Eve Online > NoobGarten

Jak się gra noobom?

<< < (6/10) > >>

Yogos:
Jak wygląda PVP  ? Wygląda szybko misiek, zazwyczaj trwa niecałą minute. Czasem są to walki ciut dłuższe. Ale uwierz mi niektóre potyczki będziesz rozpamiętywał tygodniami.
Czy noob może zacząć szybko PVP  i być skuteczny ? hehe jasne że może ale widzisz moc a robić to 2 różne rzeczy. Jak nie masz kogoś kto ci powie co i jak to będziesz za każdym razem dostawał w.ierdol i  to z powodu złego fitu. Potem mniej więcej poznasz itemy zakumasz co się w grze mniej więcej dzieje i dopadnie cię frustracja bo nie będziesz mógł się zfitować tak jak chcesz. Bo do T2 potrzeba SP a te lecą pomału i tego nie przyśpieszysz. EVE to nie jest gra w stylu biore mieczyk i zapieprzam bić doświadczenie. Tu nie ma czegoś takiego że chinol robi postać 2 tygodnie gra 18h na dobe i sprzedają ją na maksymalnym lvl z rare itemami. Tu żeby postać wymiatała potrzeba czasu i tego nie zmienisz. Wielkość tej gry polega na tym że jak sie zbierze do kupy 3 noobków i jeden koleś który gra dłużej i troche shipów przetracił to są w stanie lecąc w  cruzach za 5 mln pozamiatać shipa który z fitem jest 300 mln i ma samemu 3x tyle SP co gang .  I tyle.  Swoje trzeba wyskilować hehe. A czy warto ? Widzisz jest od groma osób które grają już ponad 2 lata i im się nie znudziło więc one chyba uważają że warto  8)

Wojak:
Masz całkowitą rację pmb mimo wielu fajnych ludków jeszcze wiecej jest niefajnych traktujących zajęcia innych ( in-game ) z góry i z pozycji szczeniaka popisującego się nowym komunijnym zegarkiem ze stoperem przed pierwszoklasistą. Dlatego jeśli zamirzasz kopać, produkować klepać misje to lepiej się nie przyznaj bo dostaniesz od razu etykietkę nooba czy carebarowego misia i będziesz naznaczony do piątego pokolenia włącznie  ;) . Doprawdy dziwne zachowanie bo właśnie na tym polega atrakcyjność tej gry że mimo tak ogromnej liczby graczy każdy znajdzie dla siebie miejsce coś przyjemnego do robienia gdyby nie to..... to pewnie raz dwa zrobiłby się z EVki kosmiczny klon WoWa ( choć nie grałem więc mogę kłamać )

MightyBaz:
mnie ta gra bardzo odpowiada bo jest duzo mozliwosci,w dodatku z przyzwoita oprawa graficzna.

nie ma takiej gry na rynku, inne pozycje space opera sa tylko na single.

jedyne co moze zniechecac, to poziom skomplikowania ...nie da sie ukryc ze pierwsze wrazenia to "tabelkowatosc" - cokolwiek chcesz robic otwierasz jakas tabelke, klikasz na jakas ikone...nawigacja na poczatku jest trudna. Potem dochodzi mnogosc skili, nie wiadomo, ktore na poczatku, co do czego przydaje sie. Czy jak zatrzymam skila to trace na tym czy nie...itd

Jak juz uporamy sie jako tako, to powstaje problem jakim statkiem z jakimi modulami, a tych jest z metra.

Zagubienie gracza powoduje, ze nie bardzo wie co moze robic...latac? skad ma wiedziec gdzie robic misje czy wogole je  robic...


Podpowiem wam - jedyna recepta na ta noobowska chorobe to albo wejsc na kanal Polish i pytac ludzi, ktorzy odpowiadaja setny raz na to samo pytanie, czasem sa zlosliwi...albo szukac korporacji, ktora wam rzeczywiscie pomoze, mam na mysli takie korpy, ktore chetnie przyjmuja swieze osoby...

Puenta jest prosta to jest massive multiplayer on line game , co oznacza gre, w ktorej samotny gracz jest skazany z gory na niepowodzenie - z reguly takie osoby po trialu zniechecaja sie i rezygnuja.

Zatem polecam Wam wejscie do jakiejkolwiek korporacji...jesli chodzi o nasza korporacje czasem robimy wyjatek, ale dla osob ktore graly wczesniej w role playing games... lub takich , ktore nie baly sie regionow w 0.0 security.

Jesli sami nie wiecie co ze soba zrobic, powody moga byc naprawde rozne , to gadajcie z Xarthiasem - on stworzyl specjalizowany corp wylacznie dla noobow i pewnie was przyjmie bez zadnych problemow.

tak czy siak , albo tak czy owak...gra jest naprawde swietna, pomimo ze gram w nia naprawde dlugo i czasem mam jej serdecznie dosc...ale na rynku nie ma dla niej alternatywy - przynajmniej dzisiaj - a latanie w podartym  podkoszulu z toporem w reku na jakims smoku  jakos mnie nie fascynuje :tickedoff:

Ezachiel:
Ellaine z tymi fregatami T1 to nie mów nikomu, napisałem poradnik jak efektywnie fitować i co robic ma pilot uzywajacy do walki fregat - czyli, noob albo ktos bez bogatego wojka ktory mu zfinansuje zakup statkow po 200 pare mil z fitem i zostalem zflamowany za to ze namawiam ludzi do zlego, ze uzywanie tego typu statkow jest wrecz szkodliwe dla interesu obronnosci sojuszu itp.

Rhovana:

--- Cytat: Ellaine Tash-Murkon w Marca 06, 2007, 16:27:18 ---Najwieksze i najbolesniejsze straty maja ludzie ktorzy z zalozenia unikaja PvP. Leca sprzetem wypchanym do granic mozliwosci, wychodzac z zalozenia ze NPCe ich nie rusza a wrogow nie spotkaja. Kiedy drugie założenie pada, typek konczy bez swojego ciulanego 2 miesiace Navy Ravena i rzeczywiscie ma problem.

--- Koniec cytatu ---

Nie rozumiem dlaczego ciebie boli tak Navy Raven, co drugi topic o nim coś piszesz niedobrego i że ludzie co nim latają to musza sie pocić na niego i cudować. Wyobraź sobie że tak nie musi być, a navy raven nadaje sie na pvp bardzo dobrze, oczywiście jak masz wyskilowane conieco.  Nikt nie marudzi na Apoca Navy czy na latanie Vindycatorem tylko ty ciągle płaczesz o Ravena Navy. Jak Cie boli że taki dobry to zamiast marudzić wyskiluj, kup i lataj :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej