Eve Online > NoobGarten

Jak się gra noobom?

<< < (5/10) > >>

Ezachiel:
Morphite => ok 30-40 mil / h solo lub w obstawie

pmb:
A czy takie podejście do PvP go nie zabija?
Czy ludzie walczą w obliczu możliwości utraty całego statku czy raczej wygląda to na wieczne uganianie się za szybko zwiewającym przeciwnikiem?

Piszecie, że 'na szczęście to nie WoW'. Ale czy PvP jest w ogóle zabarne kiedy zmiata cię pierwsze kilka salw i po ptakach?
Grałem troche w DAoC, healerem, schodziłem natychmiast jak tylko się ktoś orientował w mojej roli. Mimo, że nic nie traciłem to i tak było wkurzające, bo 15s. PvP i potem 15 min. czekania na następne starcie nie było za fajne. Teraz dokładając do tego utratę wszystkiego lub prawie wszystkiego jakoś nie zachęca.
Jak sobie z czymś takim radzicie?

A co wymyślili żeby zdjąć kogoś w bezpiecznych strefach? Będę wiedział czego unikać :P

P.S.
7 godzina pracy... niedługo do domu hyhy

Ellaine:
To nie jest utrata wszystkiego tylko statku ktorym lecisz. Jesli jestes przygotowany do wojny, masz kilka statkow zapasowych. Jesli nie jestes zbyt bogaty, latasz tanimi statkami, ktorych tracenie w ilosci kilka dziennie nie zabije Twoich finansow. Co wiecej w wiekszosci korpow zajmujacych sie powazniej pvp, dostaniesz je za darmo, bo oplaca im sie sfinansowac dziennie strate ilustam fregat czy cruzow T1 ale miec w gangu 1 tacklera/zwiadowce/ati-support wiecej. Spora czesc korpow i sojuszow finansuje lub dofinansowuje tez powazne statki, jak battleshipy i sprzet T2, szczegolnie jesli idzie o pokrycie strat, co jest wazne w duzych bitwach, gdzie umiera sie losowo i masowo i koniecznosc finansowania tego

edit, nie skonczylem zdania;

...z wlasniej kieszeni zniechecalaby ludzi do uczestnictwa w duzych bitwach. W malych i srednich starciach, Twoje przezycie bardziej zalezy od Ciebie i refundacja nie jest juz regula.

Ogolna zasada kiedy lecisz na PvP jes "fly best You can afford to loose" w przeciwienstwie do "Fly best You can afford". Oznacza to ze lecisz sprzetem ktorego strata nie pozbawi Cie mozliwosci dalszej zabawy i szybkiego powrotu na front. Jesli ciagle umierasz bo dopiero sie uczysz albo przeciwnik jest za dobry, zasada ta oznacza dla Ciebie latanie w tanich fregatach T1 (koszt straty rzedu 200 tysiecy). Jesli jestes bogaty albo wlasne i Twoich dowodcow umiejetnosci zapewniaja Ci bardzo zadkie straty, oznacza to wypchane sprzetem T2 command shipy etc (koszt straty rzedu 200 milionow). Jesli jestes WIELKIM LATAJACYM EGO typu "You will never brake my tank", latasz czyms czego strata zakosztuje Cie kilka miliardow.
Trzezwa ocena ryzyka i mozliwosci finansowych gwarantuje ze nigdy nie bedziesz plakal po swoim statku ani narzekal ze takim tanim szrotem nic nie mozesz zrobic.

Najwieksze i najbolesniejsze straty maja ludzie ktorzy z zalozenia unikaja PvP. Leca sprzetem wypchanym do granic mozliwosci, wychodzac z zalozenia ze NPCe ich nie rusza a wrogow nie spotkaja. Kiedy drugie założenie pada, typek konczy bez swojego ciulanego 2 miesiace Navy Ravena i rzeczywiscie ma problem.

Ezachiel:
Cytat :
" Gdyby każda kula zabijała matki nie nadążyły by z rodzeniem dzieci "


Stracić statek można wszedzie, nie miejsca gdzie nie funkcjonują zasady open-PVP*. Tylko nie wszedzie sie opłaca atakować i nie wszystko się opłaca atakować.
Z tym finansowaniem to jest róznie. Zwykle korpy preferuja metode polegajaca na umozliwnieiu zarobienai na statek i fit do niego zamiast refundowaniu czy stawianiu statku. Sa wyjatki od tego i sa wyjatki nawet w tym zakresie.
Reszte ci napisała elleine. Powiem ci tylko w skócie, ze gang liczacy 3-4 statki moze zniszczyć industrial wiozacy zaopatrzenie dla korporacji w tym np kupe modułów t2 wartych konkretna kase, i jesli odzyskacie czesc takiego ladunku np ze skillpackami, bpo, bpc, modulami t2 rare mineralmi itp to moze sie okazac ze nagle jestes bogatszy o 500 mil :D



* nie dotyczy serwera testowego, tam jest zakaz open-pvp

MightyBaz:
dobrze gada...tak jest :D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej