Eve Online > NoobGarten
Jak się gra noobom?
Ichneumon:
Edmund nie ma takiego corpa jak Chartrouse , moze miales na myśli Chapterhouse ?? ;D
pmb:
No nie no nie róbcie z nas pederastów ;)
Nie po to się płaci xxx kasy za mmo żeby grać samemu. Ci co tak robia niestety zupełnie mijają się z jakimkolwiek zdrowym rozsądkiem.
EVE ma jak dla mnie optymalną mechanikę treningów - jak nie jestem online to nie zarabiam ale sie ROZWIJAM, co jest IMHO piekielnie istotne, bo granie w jakiekolwiek gry oparte na levlowaniu powodują, że z ilością mojego czasu szybko zostaję z tyłu za ludzmi z którymi grać od 0 zaczynałem. Szczerze mówiąc zawsze mnie to irytowało, bo oni już biegali na moby (dla mnie za silne) a ja spędzałem czas na próbie doganiania.
Gra ma nie tyle zabijać czas, bo to można uzyskać np. spaniem. Jak dla mnie musi dawać satysfakcję i rozrywkę. A nie wiem jak Wam ale mi jednak największą satysfakcję sprawiają grupowe walki.
Co mi nasuwa pytanie: jak tu wygląda pvp dokładniej? Niestety kiedy grałem to byłem tak zajęty kopaniem i npcami, że nie udało mi się dłużej postrzelać do żadnego gracza :P. W innych mmo wyglądało to jakoś tak - szukamy przeciwnika, osaczamy my jego albo on nas, nawalanka trwa 0.5-10 min, ktoś ginie, respawn i zaczynamy od początku.
Kluczem jest respawn. Budzisz się ze stuffem w takim czy innym miejscu, tracisz albo i nie troche kasy, może dostajesz czasowo jakieś ograniczenia żeby nie móc tak z miejsca wrócić do walki ale mija minutka, dwie i jesteś znów w pełni sprawny bojowo.
Jak to wyglada w eve?
I 2 sprawa: czytając forum odnoszę nieodparte wrażenie, że kopanie traktowane jest nieco pejoratywnie. Ja to rozumiem, spędziłem w belcie wystarczająco dużo czasu żeby się znudzić ;). Ale męczy mnie od wczoraj - skąd w takim razie bierzecie np. bistot na produkcję czegoś lepszego? Czy inne cenne rudy? Czy po prostu kupujecie gotowe produkty zamiast produkowac?
Cholernie mnie ciekawi jak teraz wygląda gameplay a siedzę w robocie, mam troche luźniejsze dni i czas na nakręcanie się na eve :coolsmiley:, jak trolluję to napiszcie, przestane ;).
Xarthias:
Zagraj a na większość pytań dość szybko sam sobie odpowiesz. :)
Pvp - cóż... Respawn tak, w pewnym sensie, przedmioty nie :P
W sensie jak ktoś ci statek rozwali, to ewentualne pozostałości po nim może pozbierać ten kto ma najbliżej (ten kto został na placu boju). A jak jeszcze kapsułke ci trafią, to budzisz się w klonowni... Tracąc wszystko co miałeś na statku i implanty na dodatek.
To, na szczęście, nie wow czy inne tego typu duperele, gdzie śmierć co najwyżej może zirytować jak kichnięcie. Tu można stracić ciężkie pieniądze jak się "nie powiedzie" w walce :P
Ezachiel:
@ Ichneumon - Chapterhouse - masz racje.
PMB -
PvP w EVE ... hmm, no nie jestem specem w tym temacie ale dzieli sie to chyba na 3 rodzaje :
- low security "piracenie" : zwykle na styku SL 0.5+ i 0.4- na gate stoi kilka statkow bojowych ktore staraja sie przechwycic i zniszczyc kazdy wchodzacy i wychodzacy z systemu statek. Walka to jest od 1 v 1 do 10 v 1 zwykle atakowane sa statki bez obrony, transportowe. Ostanio powstała odmiana tego sportu i mozna stracic statek w tzw. bezpiecznej przestrzeni :D
- 0.0 - no tu panuje zasada nbsi zwykle, co sie tlumaczy non-blue => shot it ! Czyli jak polecisz do 0.0 na terytorium jakiegos korpa lub sojuszu i nie masz z nimi standingu ustawionego na plus to cie zestrzela. Generalnie jest to raj dla PVP bo użądzane sa wyprawy na tereny "wrogich" sojuszy gdzie walki wygladaja zwykle 5-10 v 3-20 lub sa to pojedyncze akcje w specjalnych statkach gdzie sie ofiere tropi lub zastawia pulapke i czeka az cos sie nawinie do rozwalki.
- low sec - PvP - atakowane sa statki bojowe przygotowane do walki z npc np na beltach i w wejsciu do komplexu, bezradne w walce pvp, zwykle sa to tzw ganki 1-3 statkow v jakies carebears .. :)
Odmiana PvP sa wojny pomiedzy korporacjami, wtedy mozna aktakowac przeciwnikow w calym imperium, low sec i 0.0. walki sa rozne, zwykle sa to bojowe patrole polujace na pojedyncze statki lub slabsze grupy. Dosc czesto tez takie gangi sa doskonale zgrane i wyekwipowane co pozwala im nawiazac walke nawet z silniejszym liczebnie przeciwnikiem i wygrac.
Straty i wygrane w EVE liczy sie ISK, kazdy statek, modul itd zniszczony w walce ma swoja wartosc, - przegrywa ten kto traci wiecej .
W trakcie walki PVP trzeba liczyc sie z całkowita utrata statku i sprzetu na nim zainstalowanego, a i dosc czesto moze byc potrzebny klon + zestaw nowych implantów. Walka jest szybka, w ukladzie kiedy do walki przystepuje po kilka statków z kazdej strony "primary target" opuszcza univerusm eve dosc szybko i z przytupem w rozblysku explozji rozrywajacej kadlub statku :D
Statek mozna ubezpieczyć, osprzet nie. Aby zabezpieczyc swoje SP trzbe miec aktywnego klona odpowiedniej klasy, w razie smierci postaci bez odpowiedniego klona traci sie chyba 10% posiadanych SP ( nie sprawdzałem :D )
Co do kopania, stało sie to bardziej " wymagajce" zajecie, powstaly nowe statki przeznaczone wylacznie do tego celu, specjalne lasery górnicze o ogromnej wydajnosci ( 300-400 m3 / minute i wiecej ). Sa ludzie ktorzy traktuja wykopki jak swoje hobby a sa tacy ktorzy z tego zyja. Dobry górnik potrafi zarobic od 5 mil/h do 40-50 mil/h kopiac rózne skałki.
Ellaine:
Duze dochody z kopania to teraz juz tylko na kilka kont, bo ceny najlepszych mineralow bardzo spadly po Revelations.
Do pvp dochodza jeszcze wojny terytorialne w 0.0, gdzie przepychanka polega na stawianiu i usuwaniu wrogich, bardzo mocnych (w porownaniu ze zwyklym statkiem czy nawet kilkudziesiecioma zwykltymi statkami) stacji. Moga trawac kilka miesiecy ciaglych przepychanek, polowan, oblezen, blokad, sabotazy, wojny propagandowej, wywiadu i dyplomacji, az ktoras strona nie bedzie juz miala kasy. logistyki lub morale zeby siedziec na danym obszarze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej