Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
[Polityka] Chaos na południu - 25.07
Ptysiu:
--- Cytat: Chupacabra w Października 24, 2010, 12:44:13 ---Zadyma jakiej dawno nie widziałem, jeżeli chodzi o laga. Problemy z lockowaniem, zacinające sie moduły itd normalka:)
Jak zobaczyłem, że staje się primary to dla świętego spokoju dałem "need shield" i w nogi:) próba odwarpa niestety skończyła się czkawką, i grid mi zamarzł. Po 5 minutach dostałem maila i insurance, zobaczyłem swojego Drejka obok jajka:) chciałem zwiać jejkiem ale okazało się, że jest przyspawane do swojej pozycji i nie reaguje na żadne rozkazy:( ale ku mojemu zaskoczeniu miałem prawie wszystkie moduły z drejka do dyspozycji i do tego zalockowane ciągle cele, no to zacząłem walić. Nie wiem czy rzeczywiście strzelałem ale moduły się uruchamiały:) Zerknąłem w Combat logi i okazało się ze moje jajko już nie żyje. Cóż ja ciągle na gridzie, no to relog w nadzieji, że wyląduje w clonownmi przesiądę się i wrócę. Okazało że przez następne 20 minut nie dało się zalogować do systemu, a jak się już zalogowałem, to nadal sterczałem jajkiem w samym środku bitwy, tylko drejk zniknął. Poleciałem do domu specjalnie nie martwiąc się jajkiem bo przecież i tak go już nie było, ale dziś nadal mam wszystkie druty w głowie i jestem nie na tej stacji co powinienem być po spodowaniu.
Jakaś Nieśmiertelna wydmuszka mi się trafiła:)
--- Koniec cytatu ---
Nie po prostu jako zombie teraz latasz :). Albo przeżyłeś własną śmierć i zostałeś wampirem, a zatem będziesz musiał odpędzać się od kosmicznych nastolatek ^^.
[VIDE] Herezja:
Ciekawa Puenta Ptysiu ];)
NightMaX:
było wsiadać w drejka i wiac w nim :)
SokoleOko:
Bzdura, jajo z modułami dreja > Drej w całości :P
Chupacabra:
mi tego Sokole nie mów, powiedz to magikom od tej gry:) Moje jajo przeżyło DT, więc już chyba sobie o mnie nie przypomną.
Nie pamiętam kto, ale w Bufu ktoś wrócił do domu shipem za którego dostał insurance:)
do dreja niestety nie dało się wsiąść :( dymił jak cholera:)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej