Eve Online > NoobGarten

Hi-sec vs. Null-sec

<< < (12/14) > >>

Kara Mon:

--- Cytat: Bruce Ironstaunch w Stycznia 19, 2010, 21:13:43 ---2% lowseca (Rancer, Amamake, Old Man Star jeszcze pare systemów) to takie właśnie ogromne kampy, następne 20% to tereny gdzie sporadycznie przewalają się bloby milicji albo farmione są lvl 5, reszta natomiast to żal i pustka, gdzie sporadycznie trafi się jakiś explorer, zagubiony ratter w byle czym, jakiś mission runner desperat robiący lvl 4 dla obskurnego korpa na jakimś zadupiu i ogólnie żal bieda i smutek.

--- Koniec cytatu ---

Idealny opis 0.0, tylko nalezy pozmieniac, misjonarzy na cynoalty, FW na jakis duzy alliance "Wewillpwnyourrifter". Oczywiscie npc 0.0

horax:
null - siedzę w stacji oglądam hull swojego statku i patrze na kanał intel. przyleciał host -> gang 20 x, x, x, x... eee nie chce mi sie nawet wydockować.

low - siedzę w stacji oglądam hull swojego statku i patrze na kanał intel. przyleciał zagubiony misjonarz -> gang - eee nie chce mi sie nawet wydockować.

hi - siedzę w stacji oglądam hull swojego statku i patrze na opis misji - eee nie chce mi sie nawet wydockować.

SokoleOko:

--- Cytat: Khobba w Stycznia 19, 2010, 09:42:07 ---Nie, praktyka pokazuje, że takie korpy (mieszkające w hi, wypuszczające się na pvp do low) zwykle są dość marne w pvp z racji małej praktyki, dostają błyskawicznie po dupie i wracają do hi.

--- Koniec cytatu ---

Praktyka Watahy pokazała, że jest to doskonały sposób na naukę PvP.
http://eve.battleclinic.com/killboard/combat_record.php?type=corp&name=WATAHA+Sp+zoo

Dziś dawne Wilki siedzą w 0.0 (większość w c0ven) i doskonale dają sobie radę. Trzeba tylko z góry założyć, że taki model (w hi zarabiamy, w low walczymy) jest nie do utrzymania przy rosnących możliwościach bojowych, bo coraz szybciej traci się SS-a, a odrabia się go tak samo.

Dec Apilatour:
Low można podzielić na taki bez i z milicją. Piszę o tym bo chyba nie wszyscy mieli styczność z tym w którym lata milicja i tworzą obraz tego rejonu  odbiegający trochę od rzeczywistości. Low z milicją charakteryzuję sie tym że są w nim bunkry, plexy milicyjne i od czasu do czasu pojawiają się beacony misji Fw. Te wszystkie miejsca to potencjalne punkty do  pvp. Pleksy maja tą ceche że wpuszczają odpowiedniej wielkosci szipy. Co za tym idzie, latają tutaj bardzo zróżnicowane floty. Od frejek i destrojerów, po bsy. W opini co poniektórych forumowiczów FW=blob, nie prawda, ja osobiście staram się unikać takich flot a mimo wszystko moj kb się zapełnia i jest wielu takich jak ja. Lata tutaj bardzo dużo pojedynczych celów, jak i małych gangów do 10 osób, przeważnie w nie zadużych shipach, co sprzyja bardzo ciekawym walkom. Są oczywiście systemy w których głownie walczy blob kontra blob, u nas Matar vs Amarr to przede wszystki Kamela, Kourmonen, ale jest cała masa innych  systemów w których można sobie spokojnie posolowac. W porównaniu ze zwyklym system low i 0.0 strefy walk milicji są dosyć mocno zaludnione. Czarna Kompania miała przyjemność polatać sobie po 0.0 parę razy zarówno po tym "prawdziwym" jak i npc i ilosć celów w porównaniu z tym co mamy u siebie jest zdecydowanie mniejsza, ale oczywiście mogliśmy mieć po prostu pecha.

Morbius:
to ja za radą Xartha opiszę swój obecny stan czyli życie w W-Space
Nie wdając się w szczegóły mały rys historyczny
2 lata w 0.0 było za fajne, doszedłem do etapu że miałem "druga pracę" a tu żona, inne obowiązki itp, skończyło się rokiem przerwy od eve  :uglystupid2:
Po powrocie trzeba było odrobić portfel więc zdarzyło się 2 miesiące l4 w Motsu, po których byłem bliski katatonii i skasowania konta :)
Anyway CCP wprowadziło nowy feature czyli wormhole i systemy W-Space. Co okazało się całkiem przyjemnym sposobem życia w eve dla małego korpika w którym latają tylko znajomi z RL tak jak ja znudzeni wielką polityką, z jednoczesną alergią na empire.

Życie w w-space to imho takie wash & go z tego co może zaoferować eve dla ludzi z luźniejszym podejściem.
W systemie jest null sec więc można się tu strzelać do woli, nie ma sov więc żyjemy na szpilce, mając wszystko co potrzebne czyli statki do pvp, pve, exploracji, salvagingu, miningu itd. Do tego laby, rafinki, silosy, hangary i inne duperele.
Jak wygląda standardowy dzień.
Osoba która się pierwsza zaloguje wsiada w covopsa i przeczesuje system w poszukiwaniu nowych anomalii i sygnałów. Robi opis i wrzuca bmki do hangaru. Jak zalogują się inni to zbiera się ekipę rr i leci zabijać Sleeperów. (ktoś powie że to prawie jak misje - ok ale jednak mimo wszystko bardziej ambitne SI) zbieramy loot, salvagujemy - ktoś sobie wsiądzie w barkę i leci kopać roidy albo gaz ( a mamy tu ABC w ilościach jakich w 0.0 nie spotkasz  :buck2::) Ktoś inny nastawia sobie reakcje czy inne bimbrownie do produkcji. Od czasu do czasu robi się wypad po paliwo sprzęt i inne duperele. Raz w tygodniu robi się wypad do empire zwieść urobek do Jita po czym następuje miły moment czyli wypłata isków - spora wypłata.
Jako że w-space zawsze ma wyjście do któregoś z systemów k-space zdarza się że mamy gości których witamy chlebem i antymaterią, także również pvp nie brakuje. Może nie jest tak intensywne jak w 0.0 czy low ale da się żyć. Dla mnie nawet lepiej bo small scale pvp to jest to co lubię -blob/lag battle to zuo  >:D
Minusem jest to, że w-space anomalie i sygnały respawnują się nieregularnie. Oznacza to że są dni kiedy nie starcza czasu żeby wszystko obskoczyć a innym razem system jest po prostu pusty jak portfel pod koniec miesiąca :). Co wtedy robimy - albo lecimy na pvp do low, płytkiego 0.0, albo bierzemy orkę i sprzęt i lecimy na parę dni do sąsiedniego w-space pofarmić, albo jak ludzie chcą odpocząć robimy log off na 2 - 3 dni i odpoczywamy od nadmiaru promieniowania w międzyczasie nasz system znowu obrasta w piórka. Kolejnym minusem jest to że codziennie wylot do k-space jest w innym miejscu i czasem trzeba przelecieć te kilkadziesiąt j żeby znaleźć się tam gdzie potrzeba.
Tak to mniej więcej wygląda.

PS unikalną cechą w-space jest kontrowersyjny delay na local chacie czyli nie widać luda na localu dopuki ktoś coś nie napisze tamże = perma otwarty scanner kierunkowy 360 i paranoya mode scan spam co parenaście sekund, ale to z czasem wchodzi w nawyk i nawet nie jest upierdliwe :)




Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej