Eve Online > NoobGarten
Powracające pytanie o rasy...
Straszny:
eee
nie wiem o co Wam chodzi - end-game to nie wyskillowany ceptor przecież ... albo troche inaczej rozumiemy to pojęcie... ???
chyba mylicie pojęcie z tym że po prostu postać w eve jest w stanie już efektywnie grać z innymi, a to nie jest jeszcze end-game.
to że możesz grać jak równy z równym po pół roku/roku z charem 5letnim nie oznacza end-game dla mnie, dalej twierdze ze w EVE nie ma czegoś takiego. Zawsze są nowe dziedziny w których jest sie noobem, nawet w obrębie samego PVP trzeba 5-6 lat żeby de facto zakończyć większość specjalizacji (chyba z 7-8 na wszystkie pvp będzie bez tytkow).
Ezachiel:
--- Cytat: Scaryman w Kwietnia 03, 2009, 10:27:55 ---eee
nie wiem o co Wam chodzi - end-game to nie wyskillowany ceptor przecież ... albo troche inaczej rozumiemy to pojęcie... ???
to że możesz grać jak równy z równym po pół roku/roku z charem 5letnim nie oznacza end-game dla mnie, dalej twierdze ze w EVE nie ma czegoś takiego. Zawsze są nowe dziedziny w których jest sie noobem, nawet w obrębie samego PVP trzeba 5-6 lat żeby de facto zakończyć większość specjalizacji.
--- Koniec cytatu ---
sluchaj, ja bym powiedział że BuFu robi end-game w EvE, to samo pewnie pare innych korpów. To się nazywa task end-gamowy, czyli statki teh II z odpowiednim, zoptymalizowanym fitem i zabawa w 0.0 w utrzymanie sorva. W EvE to jest własnei imho end-game. End game w EvE można też nazwać np manipulacją cenami w jita, czy innym hubie, ale to inny rodzaj gry - ekonomiczna. Dalej, budowanie stacji i tytanów to też swoisty end-game.
Dla mnie end-game to takie zadania gdzie musi współdziałać grupa graczy posiadajacych odpowiednie doświadczenie ( SP ? Skill ? Wallet ? ) w celu osiągnięcia wspólnego celu, przy jednoczesnym założeniu wykozystania adekwatnego ekwipunku i zasobów ( sprzet i skille ) do uzyskania tego efektu.
Ellaine:
Nie pisałem że cep to end game tylko że da się zakończyć skillowanie i zacząć zbierać itemki :) Żeby tego cepa nie tracić wystarczy nie wylatywać nim ze stacji. W ten sposób po kilku latach klepania misji możemy być szczęśliwymi właścicielami super wypas statku który trzymamy w stacji żeby zachować standardy WoWa (tj że super itemków się nie traci tylko się nimi napawa).
A serio to end game to właśnie wojna terytorialna w 0.0. Im bardziej "własne" i większe terytorium tym lepiej.
pi_vo:
--- Cytat: Scaryman w Kwietnia 03, 2009, 09:38:25 ---Jedną z różnica z tamtymi grami jest to ze tu nie ma czegoś takiego jak end-game w rozumieniu WOW czy WARH, nie da sie zakończyć skillowania postaci i tylko potem dobierać najlepsze itemki. Możesz maskować kolejne statki, ale nigdy nie skończysz rozwoju chara.
--- Koniec cytatu ---
Zdaje mi się, że to największa zaleta Eve. Gra się nie nudzi, zawsze jest coś nowego. Jednak ja end-gam'u nie kojarzę z nabiciem postaci do ostatniego lvl'u (których akurat w eve nie ma) tylko z horyzontem możliwości, które są w moim zasięgu. Z tego co wyczytałem w postach wyżej tym przykładem może być budowa stacji przez korporację - jest to jakiś cel, który ciężej osiągnąć, skupia wokół siebie dużą ilość graczy i wychodzi poza "standardową" rozgrywkę. Jeżeli portfel/stan postaci pozwala mi skupić się na takim celu bardziej niż na własnych profitach to jest to dla mnie właśnie end-game.
Dzięki za posty, kupa ciekawych informacji :]
Nawigacja
Idź do wersji pełnej