Eve Online > NoobGarten

Jak najlepiej poznac EvE na traialu?

<< < (6/9) > >>

korpusz:
Panowie zeszliscie z tematu.

Sprawa jest prosta kazdy w EVE znajdzie cos dla siebie mimo tego, ze chodzi tu glownie o gre umyslow, a nie "mych i skrotow klawiaturowych". Mamy tu nawet dosklonaly przyklad mark24 ogolnie EVE nie lubi ale gra bo moze grindowac skille  nie bedac w grze, co z tego, ze gry nie odkryje z tej lepszej strony, mu sie podoba i to sie liczy ;)

Ellaine:
Jak offline, to nie grindowac :)

Voulture:
Mozna wsiasc w riftera i poleciec do lowsecow. Rifter nowo rozpoczynajacej gre osoby ma dzialka t2 i mwd. Wiecie jak wygladal kiedys start? Bo dniu gry mogles marzyc, by sfitowac frejke w sprzet t1, teraz macie 800k sp jak na dloni, ktora pozwala wam na samym starcie wlaczyc sie realnie do gry. Tym glupim riftere jestes w stanie piracic. Nie bede wspominal o stabberze, ktorym mozecie latac w 3-4d i ktory wg mnie jest jednym z najciekawszych cruzow. Nowy gracz w eve dostaje teraz niesamowite mozliwosci, moze naprawde duzo, wystarczy sie postarac.

NIe bede jednak ukrywal, ze latanie solo moze nie byc najlepsze, bo trzeba wziac pod uwage umiejetnosci gracza, dlatego wlasnie polacam drugi wariant rozwoju.

Eve to gra mmo, nieukrywajmy, ze najlepsza rzecza to zgarniecie kumpli/ dolaczenie do sojuszu/ szkolki whatever i rozpoczac latac na pvp w 3-4 osoby. 3 dniowa postac we frejce tacklujacej (rfiter np ;p) bedzie niezwyke przydatna osoba i to poczuje. Podstaw mozna nauczyc sie bardzo szybko i pod koniec triala buszowac swoim cruzem z odrobinka pewnosci. Checi i pomysl. NIc wiecej, naprawde. Eve jest inna, nie wystarczy duzo razy klikac myszka, trzeba myslec, starac sie i organizowac... i grac w ludzmi.

Rhovana:

--- Cytat: Sotharr w Kwietnia 21, 2007, 21:08:40 ---Jeden sie chwali, że wylecial kiepsko sfitowanym pancernikiem, nie majac pewnie jeszcze sensownych skilli na niego, i ubiło go stado fregat. A drugi, że "praktycznie" ubił vagasa, ale naprawde (zapewne teoretycznie) to nie. Jedyne, czego to dowodzi to to, że blob > solo oraz że funkcjonuje zasada "kamień, nożyczki, papier" i można wstrzelić się w odpowiedni fit, zeby pokonac teoretycznie silniejszego przeciwnika.
Nie wystarczy wyskillowac statku, trzeba zrobic to dobrze. Jesli ktos zamiast skilli i sensownego sprzetu ma checi, to jest to prosty sposób na wracanie do stacji w podzie. To jest podstawa, a taktyka walki to już wyższa warstwa, od której zależy sukces.
Wystarczy przypomnieć sobie pierwszą wojne BoBa z Goonsami. Ci drudzy mieli mnóstwo statków i chęci, ale nie uchroniło to ich przed rozniesieniem na strzępy.

Rifter Rifterem, ale w spotkaniu z Wolfem czy Jaguarem ma niewielkie szanse. (Tak wiem, jest filmik, gdzie rifter/kilka rifterow/cokolwiek rozwala wolfa/jaguara/cokolwiek).  ;D

--- Koniec cytatu ---

Ja nie wiem co starasz sie udowodnić, że jesteś wiekszym noobem niż jesteś naprawde czy tylko udajesz takiego średnio rozgarniętego. Za krótko latasz na pvp i gówno za przeproszeniem g... widziałeś wiec zastanów sie nastepnym razem zanim zaczniesz pisać takie pierdoły.

Tak jak Voul napisał EvE to mmo i najlepiej wychodzi zabawa w teamie...

Dla mnie EOT

Xarthias:

--- Cytat: Sotharr w Kwietnia 21, 2007, 21:08:40 ---Jeden sie chwali, że wylecial kiepsko sfitowanym pancernikiem, nie majac pewnie jeszcze sensownych skilli na niego, i ubiło go stado fregat.

--- Koniec cytatu ---

Przyleć swoim - sfituj go "porządnie", a ja wystawie przeciw Tobie kilka osób z mojej korporacji (takich grających mniej niż dwa miesiące). Zobaczymy, co to znaczy "porządnie" sfitowany bs przeciw fregatom.

Krzyczysz, że zaraz flejm będzie, a sam go prowokujesz, intncjonalnie czy nie, obrażając wszystkich wokół.
Co do Twojej wiedzy o PvP to n/c... Wróć do tego wątku za rok, to sam będziesz się z siebie śmiał.
Spróbuj najpierw pvp, potem się o nim wypowiadaj.
EOT

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej