Eve Online > NoobGarten
Jak to jest z tym handlem?
Ellaine:
Podpadli mi glownie ...
W 1 zdaniu sie nie zmiesci ;)
Jakis czas temu, w jednym z systemow Huzzah, w nieprzyzwoitych godzinach, pojawily sie ruskie POSy. Dowodztwo powiedzialo "spoko spoko, to tyklo 1, oj, 2, ojej, 3 ruskie POSy, poradzimy sobie.".
Minal miesiac walk obronnych i patrzenia jak umiera moralnie i ekonomicznie w sumie fajny alliance napierany przez ruskie ktore w 5 osob robia sobie miliard dziennie wylacznie dzieki magicznej mocy timezona. Ktore praktycznie wogole nie walcza oprocz przypadkow czarodziejskiego materializowania calych flot w ciagu minuty.
W koncu Huzzah padlo i sie rozlazlo, wiec zapisuje sie do jednej z ex-Huzzah korporacji ktora bedzie mieszkac jak najdalej od tego badziewia na drugim koncu poludnia.
Budujemy domki, rozpakowujemy walizy i gadamy sobie z sojusznikami. A tu co?
RA zbudowalo sobie 6 POSow, oj, sorry, juz 8, w najdalszym naszym systemie (zaopatrzenie - dupa. Wsparcie glownej floty sojusz - dupa. Jakastam daleka prowincja, ciezko im pomoc bo daleko). W sumie to jesli wprowadzi sie takiego POSa w reinforced to wychodzi on z niego kiedy Europejczycy pracuja a Amerykanie spia, otoczony chmurka z 30 dredow i nieprzeliczonych carrierow. Ale luzik, poradzimy sobie.
Walka z RA wyglada tak;
Dzien pierwszy - zadnego nie ma ani u nas ani u nich.
Dzien drugi - wciaz zadnego.
Dzien trzeci - nadal ani jeden sie nie pojawil.
Dzien czwarty - oj, 20 dredow wypopsowalo budujacy sie POS korporacji ktorej dyrektorzy akurat mieli przerwe. Leci flota ratowniczo-mscicielska.
1 godzina - nic sie nie dzieje
2 godzina - nic sie nie dzieje
20 godzina - dalej k* nic sie nie dzieje.
Od tego momentu ich nie lubie.
pc5:
RA to jedyny alliance do którego mog? do??czy? bez s?owa sprzeciwu i marudy. Wszystkie inne alliance ?mierdz? moim zdaniem. RA nie uk?ada si? z nikim, RA robi swoje i po 18 miesiacach wojny koalicja liczaca bodajze 10000 ludkow nie potrafila ich zniszczyc. RA juz dzisiaj jest legenda a jak czytam co pisza noobki po walkach z nimi to rece opadaja i nawet nie wiadomo czy sie smiac czy plakac. Cale szczescie ze sa jeszcze tacy 'bolszewicy' w grze a nie banda carebarow.
Ellaine:
No sa dobrzy, sa ciezcy, to dobry powod zeby starac sie ich niszczyc. Do tego pisza w cyrylicy na localu.
Co za sens nie lubic slabego, nieskutecznego sojuszu?
Zreszta, jak slaby, nieskuteczny sojusz moglby zajsc komus powaznie skore?
Niemniej - talent i strategia to jedno, a przewaga strefy czasowej sprawia, ze posrod wielu sojuszy pelnych rownie dobrych ludzi i uzywajacych rownie dobrych strategii, RA jest takie ciezkie do zdarcia. Nie ma duzej floty z koalicji 10000 ludzi ktorzy spia lub sa w pracy.
No i koalicja to jednak nie jeden sojusz tylko luzne przymierze.
Kamoris:
Jak kiepska baletnica to pzreszkadza jej spodnica :twisted: :twisted: :twisted:
Tyle w temacie plakania na strefe czasowa
Ellaine:
Ja nie mowie, ze jestem dobra baletnica. Pvper ze mnie w okolicach dna.
Ale jak zes taki sprytny, to sprobuj walczyc w wojnach, w ktorych 90% bitew odbywa sie kiedy jestes w pracy.
Albo sprobuj walczyc o complexy, ktore sa codziennie zrobione dobrych pare godzin zanim ktokolwiek wroci do domu i siadzie do eve.
A nie mozesz powiedziec, ze taka naprzyklad LV jest slaba w walce flot albo strategii.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej