Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

Jak to jest i było w C0ven (było: [VIDE] Virtual Democracy - rekrutuje!!!!)

<< < (43/61) > >>

VonBeerpuszken:
Dodawanie struktur jako "przynęt" niewiele zmieni. Małe sojusze i tak nie bedą w stanie rywalizować z powerblokami, gdyz te po prostu rzucają x-dziesiąt superkapitali i reinforsuja system w ciagu kilku minut... więc czy bedzie to trwało 10, czy 15 minut nie bedzie miało dla nich kompletnie znaczenia. Moim zdaniem, co by nie zrobił z mechanika sova, na dzień dzisiejszy niewiele to zmieni. Mały sojusz albo nie bedzie w stanie wystawic odpowiedniej floty, albo bedzie sie bał, bo sąsiad ot tak dla zabawy może zrzucic na nich x-dziesiąt superkapitali i pozamiatane.
Inna sprawa że bronic struktury sie nie opłaca, lepiej niech przeciwnik zreinforsuje, a po wszystkim sie to po prostu naprawi.
Chyba że CCP zlikwidowałoby mechanike reinforsa... ale tu znów wchodza powerbloki z flotami superów. O wrzasku graczy juz nie wspominam  ;)
Przy współczesnej mechanice sova, po prostu nie opłaca sie bronić, łatwiej jest oddać a potem na własnych warunkach podjąć walke o odbicie.
Wedle mnie jedyną metoda na zwiększenie ilości walk subkapitali to w jakis sposób ograniczenie możliwości superkapitali, czy to mobilnych czy możliwości atakowania struktur...
Swoja drogą zlikwidowanie reinforsa tez niewiele zmieni - dla przykładu, mam struktury w systemie, wpada x-dziesiąt superow i zaczynaja niszczyc, zanim mój sojusz pozbiera flotę która może się przeciwstawić, wróg juz będzie w drodze powrotnej. Oczywiście pod warunkiem że wogóle kogokolwiek zbierze, strefy czasowe sie kłaniają.
Cały czas mówimy o "zmuszaniu" do walki... prawda jest taka że jak ktos nie chce walczyć to żadną siła go do tego nie zmusisz... spróbuj wsadzić pirata do Hulka  :P
Dla przykładu - CVA nie jest silnym sojuszem, juz o sile flot kapitalowych nie wspominając... swego czasu Raiden próbował wciągnąć nas w walki kapitalowe atakując sov... efekt? Floty bomberów ze strony CVA  :P na nic sie nie zdały wysiłki ze strony dowództwa Raiden.

Larving:
VonBeerpuszken jak dla mnie to mocno przesadzasz z superami. O ile rzeczywiście są realnym problemem gry powodującym, że powerblocki są totalnie nie zagrożone, o tyle w codziennym życiu bywalców 0.0 aż tak bardzo nie przeszkadzają. Na roamach BUFU drop superów zdarza się raz na kilkanaście jak nie kilkadziesiąt wypadów i może się mylę i ktoś mnie poprawi ale wydaje mi się, że inni polscy gracze też za często poza bitwami o sova nie spotykają superów.
Masz całkowitą rację, że nie zmusi się do bitwy kogoś kto się bić nie chce, ale można wprowadzić rozwiązania karzące ludzi za nie przyjęcie bitki. W czasie AT wspominano np o modułach które po rozstawianiu blokowały by do czasu zniszczenia dostęp do anomalek, czy zmniejszały by status rozwoju systemu (im dłużej by stały nie zniszczone tym więcej by zabrały). Można tak samo wprowadzić moduły czasowo wstrzymujące wydobycie urobku z moonów, zakłócające działanie upgradów stacji, wstrzymujące czasowo działanie custom office, czy nawet, skoro tyle tu o tym pisaliśmy, wprowadzające delay na localu lub w inny sposób go zakłócające. Oczywiście powinny być to moduły nie za duże, nie za drogie i nie za ciężkie do zniszczenia. Ot takie przeszkadzajki z którymi musiały by się liczyć osoby przeczekujące hostowy gang na stacji i dające satysfakcję roamującym gangom, że cokolwiek mogły zrobić.

SokoleOko:
W Crucible dodano nam taką strukturkę, czyli POCO.

Efekt jest taki, że opłaca się atakować struktury tylko tych organizacji, które na 100% mają prime time identyczny z Twoim. W innym wypadku spędzisz kupę czasu waląc w coś co nie daje killmaila, a termin RF ustalany jest arbitralnie (inaczej niż z POS-ami), więc jak wypadnie w środku nocy w tygodniu, to dupa blada - nie zbierzesz ludzi a oni sobie spokojnie to naprawią.


--- Cytat: Larving w Lutego 14, 2012, 10:47:54 ---VonBeerpuszken jak dla mnie to mocno przesadzasz z superami. O ile rzeczywiście są realnym problemem gry powodującym, że powerblocki są totalnie nie zagrożone, o tyle w codziennym życiu bywalców 0.0 aż tak bardzo nie przeszkadzają.

--- Koniec cytatu ---

Niestety, nie przesadza. Z doświadczeń ostatnich paru tygodni mam smutny dość wniosek, że gówno da się zrobić w NPC space bez superów, skoro każdy najbardziej gówniany alians w okolicy ma tytka albo i dwa, a do tego jeszcze czają się Nyxy.

W skali aliansów wystawiających 30 osobowe floty jeden super przekreśla całą "potęgę militarną", którą budujesz.

Larving:
Będąc w Curse nie dostawaliśmy dropów superów, w Venal też nie dostajemy. Albo mamy farta albo okolice Syndicate są tak spaczone.  Co do POCO to nie jest to taki typ struktury o którym pisałem. To jest kolejny element przekazywania w ręce graczy ekonomii eve. Custom office jest za pancerny, żeby go się opłacało zbijać przelatującym gangiem, przez reinforce timer, mało kiedy się go da dokończyć a ammo na jego zbicie pewnie by więcej kosztowało niż cały moduł jest wart.

VonBeerpuszken:

--- Cytat: Larving w Lutego 14, 2012, 10:47:54 ---VonBeerpuszken jak dla mnie to mocno przesadzasz z superami.

--- Koniec cytatu ---
Nie przesadzam - jak podawałem w przykładzie Raiden i CVA... Raiden wprowadził sie na jakiś czas w sąsiedztwo Provi, CVA nie było w stanie nic zrobić żeby Raiden nie zrzucał dziesiątek superów na łeb, dochodziło do tak śmiesznych sytuacji że na dwa BSy spadało 30 SC i 5 Tytanów... widziałem i policzyłem dokładnie  :P. Potem historia powtarzała się z Pandemikami. Wpadali, 5 minut, system w reinforsie, my naprawiamy, wracają, 5 minut, reinfors... i tak w kółko Macieju aż sie im znudziło. Próby sprowokowania do walki doprowadziły do walki nerwów, komu pierwszemu się znudzi.
W takiej sytuacji jak CVA jest większość mniejszych sojuszy, bez kolegów z flota superów  nie zrobi nic, jedynie może się chować po stacjach z nadzieją że Barbarzyńcy sobie pójdą  :P
Nie twierdzę że całym złem są superkapitale, wiadomo że młotek którym zatłuczono na śmierć nie jest zły tylko człowiek go trzymający. Myślę że sporo zmieniłoby wprowadzenie niemożności atakowania struktur przez wszelki drony i fajtery, nie tylko z superkapitali ale dla równowagi też z subkapitali, ot żeby RPG trzymało się kupy. Gdyby główną siłą przy walce o sov stały się Dredy i BSy, być może wojny zmieniłyby trochę swoje oblicze, i każdy by znalazł w nich swoje miejsce.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej