Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

Czy dominacja NC stanowi problem ? [PL]

<< < (37/48) > >>

sc0rp:

--- Cytat: Soulscream w Lutego 13, 2011, 22:46:44 ---DLA CIEBIE

I tu jest caly sens pogrzebany. Spinacie sie bo ludzie umieja sie bawic w inny sposob niz Wy.

--- Koniec cytatu ---
This, a do tego nieudolnie bo nieudolnie ale przeszkadzacie bawić sie innym - wiec nie kumam czemu sie Dziwisz ze ci którym przeszkadzacie walczą z wami pr0pvperami jak umieją?

Straszny:
można sie bawić na 2000 sposobów, ale ile lat grałem w EVE (4 konkretnie) to wszystko poza PVP (też przecież uprawianego na setki sposobów) jest tak koszmarnie nudne i ograniczone że to chyba żarty... na forum znalazło sie dwóch hałaśliwych careberów, którzy próbuja dorobić filozofie do tej bezdennie durnej częsci eve jaką jest w niej PVE.

Dlaczego od EVE odchodza gracze? Bo właśnie poza pvp, raz fajnym , raz wkurzającym, nie ma w tej grze nic ambitnego czy nawet średnio-sensownego. Prawie wszystkie czynności PVE w eve  można wykonać przy IQ na poziomie porażenia mózgowego, tylko formy interakcji przeciwko innym graczom wymagają tutaj serio kumatości ogólnej od ludzi i do tego po prostu jaj.

Dlaczego WoW np tak mocno związał ludzi ze sobą na tyle lat? Bo obok contentu PVP ma zróżniocowany i ciekawy content PVE, coś czego nigdy autorzy EVE nei potrafili zaprojektować i jakoś sensownie zbalansować.

@Solulscream
w zacietrzewieniu o tym pvp mylisz pojęcia, nie chodzi o to że fatalną rzeczą jest podniecanie się PVE , fatalną rzeczą jest podniecanie się PVE w EVE, która to gra ma to do dupy poziom interakcji z NPCami przy wielu popularnych MMO. Tu jest to źle zrobione.

SokoleOko:
Eve to moje pierwsze MMO i nie mam porównania, ale nie mam Eve za złe, że PvE jest do kitu, bo interakcja z żywymi ludźmi zupełnie wystarcza mi do szczęścia.

HammerSnake:

--- Cytat: SokoleOko w Lutego 13, 2011, 20:18:32 ---W Eve poza PvP nic nie ma sensu. Każda inna aktywność jest mechaniczna, powtarzalna i do bólu nudna. Bicie krzyżyków - jeśli ciekawe za pierwszym razem, potem farma. Produkcja/inwencja/PI - klikfest. Mining? To już w ogóle żart, bo minsy biorą się z Dronkowa, a nie z kopania, chyba że ktoś ma zamiar kopać velda w hisecu.

Dla mnie jest to gra pure PvP.

--- Koniec cytatu ---
No właśnie jakby ktoś mnie zapytał o mmorpg z najlepszym pvp na podstawie własnego doświadczenia wskazałby mu bez wahania eve online.
Mimo ,że do doskonałości sporo mi tutaj brakuje ,ale jednak nigdzie nie spotkałem się z taką adrenaliną przy pvp jak właśnie w evce oraz takiemu wachlarzowi możliwości udostępnionemu graczowi do staczania walki. Statek w zasadzie można fitować na kilkadziesiąt możliwości nie mówiąc o konfiguracji floty . Tudzież ile może zależeć od umiejętności jednostki we flocie ,umiejętności takiego gracza ,ile jest możliwości zastosowania różnych taktyk -teoretycznie wszystko zależy od wyobraźni fc . Oczywiście nic łatwo nie przychodzi im bardziej wymyślna zabawa tym potrzeba większego zgrania ,większych umiejętności ,doświadczania ,a czasem zwyczajnie treningu. Tak teoretycznie przyjmując co może zrobić 100 osobowa flota, która przeszła x godzin treningu jest wypchana elektroniką etc. Jest rozłożone sprawne dowodzenie etc przeciwko 100 osobowej otankowanej noob flocie której fc ogranicza się do primary ,secondary etc. Zakładając oczywiście ,że nie ma laga i można manewrować jak się chce?
Oczywiście to tak teoretycznie . Praktyka wielkich bitew stosowana w 0.0 ,słabe możliwości serwerów niestety bardzo spłycają to pvp .

Dla mnie również bardzo zastanawiające jest co ludzie widzą w kontencie pve, bo co by na patrzeć to bardziej pasjonująca jest praca babki siedzącej na kasie w biedronce od takiego minera (z całym szacunkiem dla osoby pracującej na takim stanowisku - żadna praca nie hańbi ). No cóż to chyba zwyczajnie kwestia gustu.

Jednak patrząc w szerszym kontekście  panowie ,przynajmniej moim zdaniem sandbox ma to do siebie ,że o losie gry decydują gracze.

Gdy widzę tysiące ludzi ,którzy czerpią przyjemność z uprawiania pve (jakim by one nie było ) ,a potem z obrzydzeniem patrzącymi na pvp etc.. . Następnie obserwuje "ruchy" i "dynamikę" wojen w 0.0 etc. to dochodzę do wniosku ,że core tej gry w 0.0 to nie pvp ,a zatem w ogóle w eve. Co nie znaczy ,że nie mogłoby być ,ale gracze zdecydowali inaczej . Nie mogę znaleźć żadnego sygnału wskazującego ,że celem istnienia "wielkich graczy" na mapach jest pvp . Wszystko tak na prawdę kręci się wokół isk - to jest ten magiczny core. PVP to margines. (potrzebny margines).

Soulscream:

--- Cytat: Scaryman w Lutego 13, 2011, 22:55:03 ---@Solulscream
w zacietrzewieniu o tym pvp mylisz pojęcia, nie chodzi o to że fatalną rzeczą jest podniecanie się PVE , fatalną rzeczą jest podniecanie się PVE w EVE, która to gra ma to do dupy poziom interakcji z NPCami przy wielu popularnych MMO. Tu jest to źle zrobione.

--- Koniec cytatu ---

Nie myle. PVE to nie tylko klepanie kwadracikow na paskach. PVP jest oczywiscie fajnym aspektem tej gry, ale znam ludzi ktorzy wciaz graja w te gre bo jara je ekonomiczny aspekt tej gry.  PVE jest zlozone, a CCP wciaz stara sie udoskonalic to w tej grze (ktora de facto jest sama w sobie do dupy :V)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej