Eve Online > NoobGarten

Pytania początkującego o start w grze.

<< < (22/29) > >>

Shiro:
@Aeny

Nie neguję celu UA i nie uczęszczałem, więc nie będę również twierdzić, że nie nauczacie świetnie. Kiedy jednak słyszę "idź do UA" na forum, na chatach in-game, w rozmowach prywatnych, kiedy to słyszę lecąc rifterem po 00, kiedy ktoś mówi mi, że lepiej będzie jak wyjdę z E-uni i dołączę do UA, a wreszcie kiedy słyszę, że brak ukończonego szkolenia UA sprawia, że mam gorsze szanse na wejście do większości polskich korpów, to rodzi się we mnie przekora i bunt. Myślę sobie wtedy- k.wa, co to za zbiorowa paranoja.

Uważam również, że wiele rzeczy można wyczytać z googli i nie trzeba czekać w tym celu na wykład w korpie szkoleniowym. Problem w tym, że nie każdy zada sobie ten trud, bo lubi mieć informacje podane na tacy.

Doom:
Już Ci tłumaczę:
- zbiorowa paranoja bierze się z tego że wielu widziało a czasem doswiadczyło na wlasnych shipach tego co co bardziej utalentowany noob potrafi zrobić, po tym jak dano mu wiarę że coś zrobic umie
- w polskich korpach program nauczania eve - uni jest słabo znany
- w przeciwieństwie do programu UA który jest znany w tych korpach za czasów bytnosci tam korpowiczy, albo wręcz jego współtworzenia
- ponieważ program jest znany, wiadomo z grubsza czego nalezy noobka douczyć lub na uczyć od zera na podstawie licencji UA.

teraz jasne?

Kara Mon:
Shiro sam jak zacyznalem ponad miesiac jak nie dluzej zwlekalem z wstapieniem do UA bo wydawalo mi sie ze wszystko wygoogluje . Problem jest takiz e wiekszosc dostepnych tekstow i poradnikow jest malo zrozumiala dla czlowieka kompletnie nowego w tym swiecie , druga najwazniejsza sprawa to praktyka. Nic nie da ci teoria jak ktos w terenie ci tego nie pokaze i nie wytlumaczy co jak dziala a praktyka samemu moze byc bardzo bolesna.


Imo kompletnie inaczej czlowiek zapamietuje rzeczy jesli o nich czyta a inaczej gdy ktos ci pokaze co masz zrobic , w zdecydowanej wiekszosci przypadkow wytlumaczenie przez kogos jest efektywniejsze niz przeczytanie tego .

Shiro:
Doom, argumenty które przytoczyłeś są całkowicie zrozumiałe, jednak moja przekorna, anarchistyczna natura sprawia, że tak nachalne naganianie przyniosło efekt zupełnie odwrotny. A sam fakt, że wybór akademii wpływa na wynik rozpatrywania aplikacji w polskich korpach, trochę mi śmierdzi wyścigiem ku karierze, na który muszę się godzić w życiu realnym- ale nie w grze video.

PS. Wiedziałem, że ten post rozdrażni kilka osób, bo na forum ciężko spotkać człowieka, który nie był instruktorem / uczniem UA:)
PS2. Początkowo chciałem aplikować do UA. Do E-uni poszedłem ze względu na Brata- będąc w innym korpie nie mógłbym się z nim strzelać w hi-sec'u:)

Edit: Kara, zgadzam się. Niektórych patentów nie nauczysz się czytając poradniki. Sam uczyłem się na błędach latając po low/00 i najcenniejszych rzeczy dowiedziałem się bezpośrednio od ludzi tam mieszkających, w tym od jednego intruktora z UA, który poświęcił mi wieczór tłumacząc jak racić w 00 i nie dać się złapać, za co bardzo mu dziękuje:) Za bardzo natomiast mnie nosiło, by siedzieć na wykładach.

Dormio:
Czyli zastrzeżeń formalnych co do sensu istnienia i "naganiania" do UA nie masz ? Zapewne tym bardziej nie masz zastrzeżeń co do jakości świadczonych przez UA szkoleń. Zgadza się ?

Czyli ujmując to inaczej namawiasz wszystkich nowicjuszy by szli trudniejszą drogą ? Znaczy się - samodzielnie googlali za informacjami nie mając pojęcia czego szukać, jaka jest obowiązująca w EVE nomenklatura, przedzierali się przez tony bezwartościowego śmiecia w postaci niczego nieuczących blogów i trollujących wypowiedzi na forumach... Oczywiście wszystko w tzw. langłydżach. Jako alternatywę proponujesz im korpy szkoleniowe w langłydżach, które nie gwarantują im, że nie będą musieli przechodzić okresu próbnego. Czy dobrze rozumiem ?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej