Śmietnisko > Off Topic
Śmieszne rzeczy
Khobba:
--- Cytat: Ptysiu w Listopada 26, 2010, 16:18:02 ---Khoba, ja jednak widzę różnice między karaniem, zresztą słusznie gościa, który zarysował ci auto i spieprzył, a donosem na podstawie widzimisie, za coś, za co można skazać nawet załogę niejednego posterunku policji w tym (i nie tylko) kraju. Jeśli ktoś popełnił przestępstwo "X", niech odpowiada za przestępstwo "X", nie "Y".
--- Koniec cytatu ---
Siur, ale niestety często jedno "donoszenie" bywa mylone z drugim i oba rodzaje traktowane są jako frajerstwo. Na to chciałem zwrócić uwagę (no i oczywiście trochę potrollować :P )
[VIDE] Herezja:
Ja osobiście przeżyłem takie donosicielstwo.
Dewotkom nie podobało się, że budujemy i naprawiamy zdewastowany budynek obok ich bloku i zaczęły bezpodstawną nagonkę na nas (nas czyli moją rodzinę i mnie).
Efektem powyższej nagonki i pisania donosów była śmierć mojej matki na skutek wylewu krwi do mózgu i znacznego pogorszenia i tak już złej kondycji mojej siostry.
Powinny być jakieś łatwo dostępne i dotkliwe sankcje wyciągane od osób piszących donosy (zaznaczam one się nie kryły z tym co zrobiły i do dnia dzisiejszego uważają się za pokrzywdzone bo nikt jednak nie uznał ich racji).
Ptysiu:
--- Cytat: Herezja w Listopada 26, 2010, 17:39:48 ---Ja osobiście przeżyłem takie donosicielstwo.
Dewotkom nie podobało się, że budujemy i naprawiamy zdewastowany budynek obok ich bloku i zaczęły bezpodstawną nagonkę na nas (nas czyli moją rodzinę i mnie).
Efektem powyższej nagonki i pisania donosów była śmierć mojej matki na skutek wylewu krwi do mózgu i znacznego pogorszenia i tak już złej kondycji mojej siostry.
Powinny być jakieś łatwo dostępne i dotkliwe sankcje wyciągane od osób piszących donosy (zaznaczam one się nie kryły z tym co zrobiły i do dnia dzisiejszego uważają się za pokrzywdzone bo nikt jednak nie uznał ich racji).
--- Koniec cytatu ---
Takie rzeczy są na porządku dziennym. Mnie osobiście na szczęście nigdy to nie spotkało, natomiast członków mojej rodziny i znajomych - owszem. Przy tej okazji dowiedziałem się nawet, że można kogoś pozwać bez materiału dowodowego i nawet zostać skazanym przez sąd pierwszej instancji (na szczęście uniewinniony przez sąd apelacyjny). Nie mniej, chyba każdy wyobraża sobie jakie to uczucie odstać list oznajmiający, że idzie się siedzieć, a na dodatek trzeba wypłacić wielotysięczne odszkodowanie.
Inny, kuriozalny przykład podam (w końcu topic to "Śmieszne rzeczy ;)): Mój kolega z liceum, mając lat 17 został zaczepiony w biały dzień przez starsze małżeństwo oskarżające go o oszustwo. Miało ono polegać na tym, jakoby miał sprzedać temu państwu lodówkę, otrzymać pieniądze, a wspomnianego sprzętu AGD nie dostarczyć. Pewnego pięknego dnia zapukał do niego policjant w tejże sprawie. Gdy tylko powiedział o co chodzi, matka mojego kolegi wyrzuciła go za drzwi. Na odchodne policjant miał powiedzieć: "Niech pani zapyta syna gdzie ukrył te lodówki, może pani chociaż powie". Był to na szczęście koniec w tej sprawie, jako iż w dniu i godzinie, podczas której miał dokonać tego czynu był... W szkole na lekcjach, co potwierdzili zgodnie uczniowie, nauczyciele... I obecność w dzienniku. Wspomniany kolega kończy obecnie prawo :D.
Tak więc niewiele trzeba naszemu wymiarowi sprawiedliwości, by w ruch puścić kamienie młyńskie rzetelnego dochodzenia ;).
Kara Mon:
Niestety u nas malo kogo obchodzi czy winny czy niewinny , jak jest oskarzony to jest bankowo winny . Zamiast udowadniac wine oskarzonemu to oskarzony musi udowadniac swoja niewinnosc, ot taki urok PL :P
Doom:
A gdzie stare dobre "nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani"?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej