Autor Wątek: BOB sie bawi  (Przeczytany 9126 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

roofi

  • Gość
BOB sie bawi
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 01, 2006, 12:40:16 »
Cytat: "LosBekoczoS"
Huzzah zajmuje sie pvp + odrobina produkcji :D z wyraznym nastawieniem zeby sie postrzelac bo to przeciez zabawa wlasnie najwieksza w eve...


chyba ciut wi?cej ni? odrobina produkcji z tego co si? dowiedzia?em  8)

Folko

  • Gość
BOB sie bawi
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 03, 2006, 03:47:02 »
Cytat: "roofi"
Cytat: "LosBekoczoS"
Huzzah zajmuje sie pvp + odrobina produkcji :D z wyraznym nastawieniem zeby sie postrzelac bo to przeciez zabawa wlasnie najwieksza w eve...


chyba ciut wi?cej ni? odrobina produkcji z tego co si? dowiedzia?em  8)


Kazdy sojusz w 0.0 musi zajmowac sie produkcja, inaczej nie ma z czgo utrzymac czlonkow.

Inna sprawa to ISS - nie dosc, ze zdradliwi, to jeszcze tacy jacys... no nie wiem - niezorientoani w swiecie? Leci taki pancernik na autopilocie, miga mi na czerwono overview - i nie wiadomo czy pastwic sie i pewnie rozwalic jakiemus chlopaczkowi pierwszy okret, czy puscic wolno...

Asmodeus

  • Gość
BOB sie bawi
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 03, 2006, 03:57:29 »
Kazdy sojusz w 0.0 musi zajmowac sie produkcja, inaczej nie ma z czgo utrzymac czlonkow.

Hmmm... nie mamy produkcji, zajmujemy caly region :)
Jedyne co budujemy to amunicje (i to tez raz na ruski rok - zazwyczaj ammo jest zdobyczne). Aby kase miec od czasu do czasu ktos kopie (prywatnie - nie ma u nas "mining op'ów") albo lata zabijac raty.

Jesli nie ma kasy na PvP zawsze ktos pozyczy statek lub koles wsiada do statkow t1 (cruisery czasami fregaty).

Od pol roku (tyle jestem w tym corpie i de facto sojuszu) nikt u nas nie dotykal produkcji i chyba nie dotknie - bo zabijanie daje o wiele wiecej frajdy i kasy :)

Ellaine

  • Gość
BOB sie bawi
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 03, 2006, 08:54:16 »
Prawidlowym rozwiazaniem byloby wynajecie beltow komus jak macie caly region. Ktos by sobie pokopal, wy byscie dostali kase :)

Folko

  • Gość
BOB sie bawi
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 03, 2006, 11:21:05 »
Cytat: "Asmodeus"
Kazdy sojusz w 0.0 musi zajmowac sie produkcja, inaczej nie ma z czgo utrzymac czlonkow.

Hmmm... nie mamy produkcji, zajmujemy caly region :)
Jedyne co budujemy to amunicje (i to tez raz na ruski rok - zazwyczaj ammo jest zdobyczne). Aby kase miec od czasu do czasu ktos kopie (prywatnie - nie ma u nas "mining op'ów") albo lata zabijac raty.

Jesli nie ma kasy na PvP zawsze ktos pozyczy statek lub koles wsiada do statkow t1 (cruisery czasami fregaty).

Od pol roku (tyle jestem w tym corpie i de facto sojuszu) nikt u nas nie dotykal produkcji i chyba nie dotknie - bo zabijanie daje o wiele wiecej frajdy i kasy :)


My tez nie robimy mining opow jakis ogolnosojuszowych. Jesli korporacje robia swoje wlasne to niz o tym nie wiem. Mamy jednak rozwiniety team logistyczny, zaopatrujacy linie frontu w tanie okrety. Nie wyobrazam sobie jak mozna inaczej prowadzic dlugotrwala wojne ^^

Asmodeus

  • Gość
BOB sie bawi
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 03, 2006, 13:47:25 »
Cytuj
My tez nie robimy mining opow jakis ogolnosojuszowych. Jesli korporacje robia swoje wlasne to niz o tym nie wiem. Mamy jednak rozwiniety team logistyczny, zaopatrujacy linie frontu w tanie okrety. Nie wyobrazam sobie jak mozna inaczej prowadzic dlugotrwala wojne ^^


Mniej wiecej:
Panowie wsiadamy i jazda na polnoc! Trzeba dac wpie* lokalnym. Jak juz dolecimy i powalczymy, stawiamy kilka control towerow i oslaniamy je przez jakies 4-5 godzin (az sie nie uruchomia one + bron). Nastepnie mozna sie tam logowac itp.

Amunicja leci z pierwszym rzutem w cargo bayach carrierow (jakies 2-3 ostatnio widzialem), reszta leci z drednotami ew. ze 2 industy. Jesli trzeba dosle sie jeszcze carrierami.

Po zdobyciu systemow wejsciowych (ew. stacji) robi sie 1-2 freighter OPy (15+ osob + freighter) i przerzuca statki t2/ amunicje itp.

Reszte statkow dosyla sie juz na wlasne ryzyko (scouting/male gangi/frig raidy zapedzajace sie blisko imperium itp). Transport drogich materialow (ale o malej ilosci i objetosci) mozna bez problemu przeprowadzac za pomoca covert opsow/recon shipow ew. interceptorow (ja sam wole Pilgrima).

W ostatecznosci (duzo zydu czy innych smieci do przewiezienia) leci sie razem z gangiem.

Jak do tej pory dzialalo to doskonale od kilku miesiecy. Najwazniejsze to jest zgranie (gra jest MMO a nie single) - a pozniej wszystko idzie szybko.

pc5

  • Gość
BOB sie bawi
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 03, 2006, 15:28:11 »
Cytat: "Asmodeus"
Cytuj
My tez nie robimy mining opow jakis ogolnosojuszowych. Jesli korporacje robia swoje wlasne to niz o tym nie wiem. Mamy jednak rozwiniety team logistyczny, zaopatrujacy linie frontu w tanie okrety. Nie wyobrazam sobie jak mozna inaczej prowadzic dlugotrwala wojne ^^


Mniej wiecej:
Panowie wsiadamy i jazda na polnoc! Trzeba dac wpie* lokalnym. Jak juz dolecimy i powalczymy, stawiamy kilka control towerow i oslaniamy je przez jakies 4-5 godzin (az sie nie uruchomia one + bron). Nastepnie mozna sie tam logowac itp.

Amunicja leci z pierwszym rzutem w cargo bayach carrierow (jakies 2-3 ostatnio widzialem), reszta leci z drednotami ew. ze 2 industy. Jesli trzeba dosle sie jeszcze carrierami.

Po zdobyciu systemow wejsciowych (ew. stacji) robi sie 1-2 freighter OPy (15+ osob + freighter) i przerzuca statki t2/ amunicje itp.

Reszte statkow dosyla sie juz na wlasne ryzyko (scouting/male gangi/frig raidy zapedzajace sie blisko imperium itp). Transport drogich materialow (ale o malej ilosci i objetosci) mozna bez problemu przeprowadzac za pomoca covert opsow/recon shipow ew. interceptorow (ja sam wole Pilgrima).

W ostatecznosci (duzo zydu czy innych smieci do przewiezienia) leci sie razem z gangiem.

Jak do tej pory dzialalo to doskonale od kilku miesiecy. Najwazniejsze to jest zgranie (gra jest MMO a nie single) - a pozniej wszystko idzie szybko.


I tutaj wida? co oznacza MMO. Nawet ma?a grupa da rad? zdzia?a? du?o. Bardzo wiele zale?y od ludzi, a skille, sprz?t i ca?a reszta to dodatek.