Śmietnisko > Off Topic

Czy rząd rujnuje kraj?

<< < (77/120) > >>

xantinos:

--- Cytat: [CIALO] Rainbow Child w Lutego 17, 2016, 17:30:30 ---Koneksji ... stary pochodzę z niezbyt zamożnej rodziny, za to idąc na studia poszedłem pracować dla prodemokratycznej pozarządówki. Poznałem ludzi, oni zauważyli że jestem rozsądny. Założylem na X lat działalność dzięki której odłożyłem sobie dość dużo kasy ... siedzisz i memlesz jęzorem i jesteś jak krokodylek - duża gęba do gadania, małe rączki do roboty to jesteś młodym możliwe, że zdolnym i pracującym przez X lat w mcdonaldzie (też roznosiłem ulotki, pracowałem jako kelner czy barman - bardziej podajnik piwa). Praca nie hańbi. Chcesz poznać ludzi, to wyjdź ponad przeciętność i się wykaż.

Za odzyskanie wolności chcesz czek? Ci, którzy byli obrotni po 89 się ustawili. Miałem przyjemność poznać jednego z założycieli firmy, która handluje do dziś elektroniką i jest znana. Z rozmową z ich kolegami koleś odmrażał sobie 2 lata na początku lat 90 tych dupę na bazarku wciskając ludziom np używane lodówki. Można? Można tylko rusz dupę.

Chcesz mieć pracę po studiach? To idź na takie po których praca jest. Np to co Qlek kończył czy ja. Dostosuj się do rynku i walcz. Ale wiem ... złe komuchy zabrały Ci możliwość rozwoju.

Dwa ... tu już .. sorry Doom ale nawet nie chcę nawet cenzurować ... ZNASZ TY KURWA CHOCIAŻ JAKIEGOŚ UBEKA czy po prostu przeczytałeś mema zrobionego przez gimbusa na kwejku.

--- Koniec cytatu ---
zdziwił byś się ilu i to niektórych znaczących sekretarzy też paru ....
O mnie się nie martw ja sobie radze ciekawy czy ten twój znajomy bez znajomości i łapówek był sobie w stanie załatwić co chciał.
Gówno prawda po prostu kombinował i oszukiwał zwykły kawał cwaniaka jakich masa na rynku, a nie pracowitego człowieka.
pamiętam rok 89 bo w 91 skończyłem szkolę, wiec nie pierdol mi jak to było cudownie bo mnie rozczulasz.
kasę robili tylko cwaniacy,mafia i cinkciarze.
Większość zawodów była hermetyczna żeby otworzyć działalność musiałeś mieć wejścia i układy nikt uczciwie niczego się nie dorobił chyba, że garba.
Prodemokratycznej poza-rządówki ? czyli wlazłeś kolego w układy z państwowymi środkami i ciągnąłeś całymi garściami.
O pracy po studiach mnie nie rozbawiaj bo to można miedzy bajki wsadzić.
Możesz prawo skończyć z nagrodami i wyróżnieniem, a nie dostaniesz aplikatury jak nie masz rodziny w branży i tak jest w wielu zawodach zmarnowane 5 lat.
Wolność gospodarcza to puste frazesy w realiach PRL bis. Spróbuj wygrać przetarg publiczny :) ale bez znajomości i łapówki itd.
Żyjemy chyba w innych światach i opisujemy inne realia.

[NAUKE] Son of Rainbow:
Wiesz co EOT bo nie chce mi się już dyskutować z radiomaryjnym oszołomem. Organizacje pozarządowe są w większości organizacjami niepolitycznymi i w takich też byłem, niezawisłymi. Jeśli już występują w drodze konkursu zadań publicznych o jakąś dotację realizują ją często lepiej i zawsze taniej jak urzędnicy. Tak czerpałem środki z pieniędzy publicznych jednak NGO robią to non profit chłopaczku z wypranym mózgiem.

Bardzo nie lubię szkalowania ludzi, którzy empatycznie robią coś pro bono dla innych. Nie chce mi się już udzielać w tym temacie, jesteś tak przesiąknięty jadem ... EOT

Dux:

--- Cytat: xantinos w Lutego 17, 2016, 17:45:26 ---Możesz prawo skończyć z nagrodami i wyróżnieniem, a nie dostaniesz aplikatury jak nie masz rodziny w branży (...)

--- Koniec cytatu ---

Tu akurat Ty pierdzielisz głupoty (nie tylko tu zresztą). Fakt, aż tak dobrze jest dopiero od "reformy Ziobry", czyli coś od około 2005 r. Ale od tego czasu o tym, czy zdasz, czy nie zdasz na aplikację (przynajmniej adwokacką, radcowską i notarialną) decyduje tylko test jednokrotnego wyboru. Do tego test przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Tu się nie da zakombinować z odpowiednimi pytaniami dla odpowiednich osób, czy z nieuwzględnieniem jakiejś odpowiedzi, skoro pytania i odpowiedzi na nie przychodzą "z góry". Tak samo egzamin końcowy (radcowski, adwokacki, notarialny) jest państwowy.

xantinos:

--- Cytat: Dux w Lutego 17, 2016, 18:02:17 ---Tu akurat Ty pierdzielisz głupoty (nie tylko tu zresztą). Fakt, aż tak dobrze jest dopiero od "reformy Ziobry", czyli coś od około 2005 r. Ale od tego czasu o tym, czy zdasz, czy nie zdasz na aplikację (przynajmniej adwokacką, radcowską i notarialną) decyduje tylko test jednokrotnego wyboru. Do tego test przygotowywany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Tu się nie da zakombinować z odpowiednimi pytaniami dla odpowiednich osób, czy z nieuwzględnieniem jakiejś odpowiedzi, skoro pytania i odpowiedzi na nie przychodzą "z góry". Tak samo egzamin końcowy (radcowski, adwokacki, notarialny) jest państwowy.

--- Koniec cytatu ---
Super powiedz mi taką rzecz jest 10 miejsc i 20 kandydatów 10 z koligacjami 10 bez, którzy dostana się na miejsca po zdanym teście ?
oczywiście nie masz dostępu do swojego testu po ocenie jak mniemam :) tylko do wyniku pkt ?

Dux:

--- Cytat: xantinos w Lutego 17, 2016, 18:06:44 ---Super powiedz mi taką rzecz jest 10 miejsc i 20 kandydatów 10 z koligacjami 10 bez, którzy dostana się na miejsca po zdanym teście ?
oczywiście nie masz dostępu do swojego testu po ocenie jak mniemam :) tylko do wyniku pkt ?

--- Koniec cytatu ---

Super, jakbyś znał temat, a nie czerpał wiedzę z głupot wypisywanych w internecie, to byś wiedział, że obecnie nie ma czegoś takiego jak ilość miejsc na aplikacji. Jest tylko próg punktowy. KAŻDY, kto ten próg punktowy przekroczy dostaje się na aplikację. Kompletnie nie ma znaczenia ile osób ten próg zdobyło. Nawet początkowo rady miały z tym spore problemy, bo liczba aplikantów potrafiła wzrosnąć wielokrotnie w porównaniu z poprzednimi naborami. Rady, które za starych "dobrych" czasów miały na danym roczniku kilkunastu czy tam trzydziestu aplikantów, nagle w pierwszym roczniku dostały nawet 150 aplikantów. Głowili się mocno jak to u siebie upchać (kwestia np. lokali do szkoleń) ale jakoś sobie poradziły.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej