Śmietnisko > Off Topic
Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Doom:
Od czasu napisania tego posta przeczytalem już 3 tomy, czwarty na czytniku jest w kolejce zaraz za opowieściami z meekheńskiego pogranicza któych drugi i jak dotąd ostatni tom własnie kończę
Goomich:
Czwarty już w ebooku?
edit: yup 8)
Pynio:
Ja dodam od siebie (może była): Isaac Asimov: Ja robot. Genialna książka, proszę się nie odnosić do filmu. Ogólnie Asimov jest genialny. i Wszystkie książki Dick'a. Jednak "Ja robot" - mistrzostwo.
Ghash:
Kiedyś, dawno temu, gdy nic Dick'a nie czytałem, zażyczyłem sobie coś przez niego napisanego (w domyśle s-f).
Dostałem 'Głosy z ulicy'.
Ostatnio wpadły do mnie 2 książki Marka Orłowskiego, 'Samotny krzyżowiec'. Nie mam pojęcia co to, ale zacznę wciągać zaraz po skończeniu 'Syna' by Jo Nesbo.
Xarthias:
Na pewno nie Tolkien :P
Z ostatnio przeczytanych, w pamięć zapadła mi tylko trylogia Długiej Ziemii Pratchetta/Baxtera... Generalnie wychodzi coraz więcej crapu, a coraz mniej wartych uwagi pozycji. :(
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej