1
Wsparcie techniczne / Odp: Eve nie działa
« dnia: Października 21, 2016, 22:07:48 »
atak ddos na EVE. to nie wina Twojego neta
Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.
ale chyba nie skorzystam
. Ktoś może przybliżyć temat?Napierdaczaj Velda, jest kasa, a ile przy tym funu. serio

Jeszcze tylko wyskiluję tamto, i tamto i doczytam to, a potem jeszcze wyskilluję tamto. I tak do końca przygody z EvE.PvP robi się i już, nigdy nie będziesz w pełni przygotowany, zawsze jest coś co trzeba podciągnąć.
Nie chcę Cię pouczać ale nie rób z eve gry pve siedząc za długo w hisekach kopiąc jakieś skały. Pieniądze na początek nie są problemem bo przecież nie masz czym latać ;]
Nie utknij w jakiś mentalnych kazamatach jak 90% polskiej społeczności kopiącej skały i zabijającej raty na kosmicznym wypizdowie. Jakoś zarabiać oczywiście trzeba ale
nie rób z tego sztuki dla sztuki
od tego czasu moim domem jest null - i fakt, kopię tam skały, ale zamiast je sprzedawać w zasadzie 90% idzie na reprocessing i buduję z nich stateczki
( które z niezłym zyskiem opycham:) ).Acz coraz rzadziej, bo oprócz tego jaram się od jakiegoś czasu eksploracją niczym czarownice w salem
. kupiłem sobie astero i całkiem przyjemnie mi się nim śmiga 
Na razie tylko przeglądam fora, statki i niezbędne skille, ale niedługo się za to zabiorę. jako, że zacząłem jako Gallente niejako naturalnym wyborem wydają mi się statki oparte na dronach, ale po prawdzie to wolałbym coś co przywali raz a dobrze
Ze skillami do kopania jest ten problem, ze nie maja zastosowania do czegokolwiek innego, malo tego wymaga to spedzania czasu na tej czynnosci.
Dokładnie taką samą radę dostałem 4 miesiące temu jak zaczynałem z Eve. Nie pamiętam od kogo ale jestem mu wdzięczny.
acz od czasu triala nie straciłem żadnego statku ( jedyne co to na samym początku swojej przygody zaliczyłem 3 eleganckie wtopy jako, że nie rozróżniałem high secu od low, no i nie wiedziałem o istnieniu gankerów w high).
możesz ją tylko zmielić (nie ma strat w porównaniu do zwykłej - jedyna różnica to właśnie objętość jaką zajmuje w ładowni i fakt, że zamiast 100 jednostek wystarczy 1) lub sprzedać.
. No ale przynajmniej umiem już uciekać jak się jakiś ganker/czerwony czy inne diabelstwo w systemie pojawi. No i schodzi mi dość długo do exhumeró bo po drodze skillowałem tanka t2 aby mieć jakieś szanse na zwianie gdybym jednak mimo wszystko dał się jakimś pvp-erom zaskoczyć. To co mi się jednak w Eve podoba to głębia - jak się w jakiś temat zaczynam zagłębiać - wtedy potrzeba coraz więcej i więcej info 
. oczywiście wiem doskonale że już niedługo zatęsknię za pvp dlatego wolę się zawczasu przygotować
).
