Eve-Centrala

Śmietnisko => Off Topic => Wątek zaczęty przez: Doom w Luty 04, 2010, 12:16:58

Tytuł: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 04, 2010, 12:16:58
Widać mam spaczony gust ale z sf jak do tej pory najbardziej podoba mi się proza Webera, potem jest Zahn i Morgan
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ptysiu w Luty 04, 2010, 12:26:09
Wspomniana wyżej "Gra Endera", jak i kontynuacje cyklu.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Azbuga w Luty 04, 2010, 12:26:30
gra endera - nie wiem juz ile razy to czytałem :)
i diuna - cały cykl poza tymi nowymi tworami firmowanymi przez syna herberta
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Voulture w Luty 04, 2010, 12:47:10
Diuna, raczej standardowo. Gry Endera nie czytalem, widze, ze musze nadrobic zaleglosci. Oh i Neuromancer oczywiscie.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 04, 2010, 13:59:45
4. Cykl 3 tomów "ZDOBYWCY" Timothy Zahn ---> tutaj niestety nie mam 3 tomu pt. Spadek
Trzeci tom nie został u nas wydany, także pozostaje sprowadzenie go w oryginale. Ja sobie ściągnąłem przez empik, ale komuś potem pożyczyłem i mi przepadł :(
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [CBIRR] Soobocz w Luty 04, 2010, 14:07:56
Trzeci tom nie został u nas wydany, także pozostaje sprowadzenie go w oryginale. Ja sobie ściągnąłem przez empik, ale komuś potem pożyczyłem i mi przepadł :(

Tylko jest jeden problem.......... a mianowicie nie znam na tyle dobrze angielskiego aby spokojnie bez stresów czytać książkę w języku angielskim. :(
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 04, 2010, 15:34:46
Cytuj
No i oczywiście seria "STAR WARS"
No tu bym uważał. Wśród całkiem dobrych pozycji np te atorstwa Zahna, jest też kilkanaście takich za które kazdy szanujący się fan SW powinien żywić mordercze plany do autora ;)
Cytuj
Cykl ośmiu tomów "STEN" Allana Cole & Chris Bunch
Stare to? Ostatni Legion był jak dla mnie całkiem całkiem więc ciekawy jestem innych pozycji autora..
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [CBIRR] Soobocz w Luty 04, 2010, 16:26:00
"STEN" był napisany przed "OSTATNIM LEGIONEM"

Jak lubiłeś "OSTATNI LEGION" to "STEN" chyba na pewno będzie się Tobie podobać :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Straszny w Luty 04, 2010, 20:04:59
hmm to było w postaci tych dodawanych opowiadań w Fantastyce, tej najstarszej pierwszej , kurde poszukam w zbiorach, bo pamiętam treść a nie pamiętam tytułu ;)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: amra w Luty 04, 2010, 20:19:30
Ja to mialem w postaci nie grubej ksiazki formatu a5. Nabylem w malej ksiegrence na rynku w Rawiczu woj. Dolnoslaskie bedac tam przejazdem.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 04, 2010, 22:57:58
Fabuła mi sie kojaży z jednym takim paskudny rts podomnym tytułem na PC Origin Wars sie ten gniot zwał czy jakoś tak...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lastverb w Luty 05, 2010, 01:54:19
Fabuła mi sie kojaży z jednym takim paskudny rts podomnym tytułem na PC Origin Wars sie ten gniot zwał czy jakoś tak...
akurat original war byl ciekawy i innowacyjny, wyroznial sie czyms wiecej niz nowymi modelami jednostek
nie czytam duzo, ale jak dla mnie: pierwsza diuna, starfire webera/white'a, HH tego pierwszego, mimo ze przeczytalem calosc, jakos nie kusi do powtorki
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: amra w Luty 05, 2010, 01:54:41
ok, dzieki wielkie mistrzu. I juz wiem dlaczego sam nie moglem znalesc szukalem tytulu : Pierwszy dzien stworzenia  :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Straszny w Luty 05, 2010, 09:08:42
ja też dziekuje bo miałem właśnie archiwa przekopywać za tym tytułem, to była niezła pozycja.. w każdym razie wtedy  :) , bo jestem w podobnym wieku jak Kane i jak wróce sobie do książki teraz, może nie być już taka fajna  ;)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Carnuss w Luty 05, 2010, 10:20:06
nigdy nie zapomnę 2 książek
przeczytanej w podstawówce jeszcze Paradyzji
oraz kultowej dla mnie Limes Inferior Zajdla

Nick Sneer mówi sam za siebie :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Luty 05, 2010, 19:52:56
długo by wymieniać te dobre
wyraźnie najlepszej SF nie mam
ale
nigdy nie zapomnę 2 książek
przeczytanej w podstawówce jeszcze Paradyzji
oraz kultowej dla mnie Limes Inferior Zajdla
O0 mistrzowskie powieści. Jest jeszcze Cała prawda o planecie Ksi :) Cylinder van Troffa już mi jakoś tak mocno nie zapadł w pamięć. Cholernie się dziwię, że Zajdel jest tak mało znany, mimo, że jego nazwiskiem firmowana jest najwazniejsza polska nagroda fantastyczna  :-\

Wszystkie powieści Lema wgniatają mnie w ziemie.

Do tego oczywiście oczywiście Strugaccy, oczywiście Asimov - Jakkolwiek nie byliby od siebie różni w swoich stylach (Asimov vs Strugaccy), tak niezmiennie wracam do ich książek. Bardzo polecam też Briana Aldissa ("non stop", "mroczne lata swietlne" i wiele innych). No i, byłbym zapomniał, "Gniazdo światów" Marka Huberatha

@Scary - Vonnegut jest świetny, ale nie traktuję go jako autora SF. Syreny z Tytana to IMO trochę pastisz gatunku, w innych jego powieściach elementy fantastyczne grają istotną rolę, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to tylko dekoracja.

Polecam też (nie wiem, czy tłumaczonego na polski) Iaina M. Banksa. Po raz pierwszy trafiłem na jego twórczość gdy fragment "Qpy Strahu" (Feersum Endjinn) był w którejś NF w latach 90-tych.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Carnuss w Luty 05, 2010, 21:29:10
Polecam też (nie wiem, czy tłumaczonego na polski) Iaina M. Banksa. Po raz pierwszy trafiłem na jego twórczość gdy fragment "Qpy Strahu" (Feersum Endjinn) był w którejś NF w latach 90-tych.

Był tłumaczony jak najbardziej. Consider Phlebas, Use of Weapons i Player of Games na pewno. Oprócz tego o ile dobrze pamiętam Wasp Factory.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Luty 08, 2010, 23:34:29
Wiele super książek było już tutaj polecanych, od siebie dodam: Głowa Kasandry
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Striker w Luty 09, 2010, 00:10:49
Nie bede orginalny jak powiem, ze saga Diuny Herberta i Gra Endera (kolejne czesci byly juz slabe).
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: kaleba w Luty 09, 2010, 09:37:32
Ja malo czytalem niestety ale od jakiegos czasu zacząłem no i akurat seria HH mi wpadła w łay (thx zodiaq). Mnie się podobała. Ale widząc te tytuły które sie pojawiają i jakie im dajecie recenzje widze że sporo wieczorków bede mial zajętych :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: sneer w Luty 09, 2010, 11:25:17
wszelkim maniakom kopania skałek polecam cykl c.j.cherryh
najlepszy miom zdaniem cykl o wczesnej eksploracji układu słonecznego ....
czas ciążenia
układ potrójny
kupieckie szczęście
i inne ....
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Raan Kern w Luty 09, 2010, 12:45:38
Offtop

Czy wyszła już po polsku ta książka w świecie eve?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 09, 2010, 12:48:56
Jak sądzisz takie wydarzenie przeszłoby bez echa na centrali? Szczerze wątpię żeby Xart na to pozwolił >:D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 09, 2010, 12:56:07
Jak sądzisz takie wydarzenie przeszłoby bez echa na centrali? Szczerze wątpię żeby Xart na to pozwolił >:D
NA co mam pozwalać? Jeśli Panowie z Zyska mnie poinformują o dacie premiery czy coś, to na forum skrobnę na pewno... Ale jakoś specjalnie rozglądać się za tym tytułem nie będę :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Luty 09, 2010, 13:24:55
Musze przyznac , ze ten watek bardzo mi sie podoba , wiele ksiazek o ktorych piszecie nigdy nie czytalem a nawet o nich nie slyszalem jak na przyklad Ender's Game (jestem juz w polowie trzeciej czesci ;)).

Moze by  ktos lepiej oczytany pokosil sie o stworzenie
"Listy wybitnych powiesci sci-fi"
pewny jestem ze wiele osob by skorzystalo z sugestji...
wiecie z ksiazkami jest nawet gorzej niz z filmami , nie ma trailers i IMDB a recenzje (inna sprawa , ze wiekszosc jest do kitu) nie oddaja atmosfery ani klimatu.Wiem , ze bedzie to subiektywne ale jak narazie sie nie zawiodlem wiec dlaczego nie...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 09, 2010, 13:38:47
Cytuj
pewny jestem ze wiele osob by skorzystalo z sugestji...
Albo słownie wdeptało by autora listy w ziemie za nie uwzględnienie tego czy tamteg, za wysokie miejsce czegoś za niskie innego czegoś :2funny:
Mi np proza Herberta mało się podobała, a od Mesjasza cały cykl zrobił się dla mnie mało strawny, tymczasem jak widać Herbert ma tu sporo fanów, takich przykładów pewnie więcej by sie znalazło.
Tak jak jest teraz jest zdrowiej i mniej flejmogennie ;)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Luty 09, 2010, 13:57:21

Mi np proza Herberta mało się podobała, a od Mesjasza cały cykl zrobił się dla mnie mało strawny,
Czy tylko ja najpierw pomyślałem o Zbigniewie Herbercie i zacząłem się zastanawiać o jakim k&%& cyklu i jakim Mesjaszu jest mowa?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 09, 2010, 14:07:18
Czy tylko ja najpierw pomyślałem o Zbigniewie Herbercie i zacząłem się zastanawiać o jakim k&%& cyklu i jakim Mesjaszu jest mowa?
Dopisz mnie :)

Diuna fajna, ale tylko pierwsza (no, może jeszcze Dune 2 na Amigę :P ). Im dalej w las, tym bardziej drętwo się robiło... Skończyłem chyba na 5 tomie.

Z fajnych książek ostatnio przypomniał mi się jeszcze czykl Drakia (lub Draka)S.M.Sterlinga - taka trochę alternatywna rzeczywistość. Pierwsza część to bodajże Szturm przez Gruzję...

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Mooneye w Luty 09, 2010, 14:26:40
Ja ostatnio wróciłem do serii "Gateway" Pohl'a. Stare ale jare i jeśli ktoś nie czytał to gorąco polecam. 
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [CBIRR] Soobocz w Luty 10, 2010, 06:41:25
-> Saga "Sten" Alan Cole i Chris Bunch. Warsztat może nie najwyższych lotów, ale cała saga (chyba 7 albo 9 tomów) niesamowicie miodna. Kapitalne czytadło. Ciężko dostać.

Podawałem wcześniej tą sagę :)  Jest to 8 tomów. I fakt już chyba nie dostępna w Polsce
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Morbius w Luty 11, 2010, 13:48:12
może nie hard sf ale za to wybitnie ciekawy świat alternatywny i jak dla mnie genialnie napisane:
"Inne pieśni" - Jacek Dukaj
w sumie awansował dla mnie na najlepszego polskiego pisarza jakiego zdarzyło mi się czytać po tej książce. Bardzo dobry jest też "Xawras Wyżryn" i "Czarne oceany".
Ktoś wspomniał opowiadanie "Ruch Generała" - naprawdę fajne.

podpisuję się pod tym bardzo fajnie się czyta, ze wstydem muszę jednak przyznać że poza w/w i XW reszty dzieł Dukaja jakoś nie mogę przełknąć  :buck2:
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Straszny w Luty 11, 2010, 14:44:29
....z serią Diuny to myślałem że tylko ja tak mam że po pierwszej części miałem wrażenie lotu nieźle pikującego w dół... od dotknięcia geniuszu po średniawą publikacje.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Maver w Luty 11, 2010, 14:58:17
....z serią Diuny to myślałem że tylko ja tak mam że po pierwszej części miałem wrażenie lotu nieźle pikującego w dół... od dotknięcia geniuszu po średniawą publikacje.

Ja prawde mowiac juz przy pierwszej czesci chwilami sie meczylem, no ale dociaglem do konca bo jak pisalem wyzej to pewnego rodzaju jazda obowiazkowa jesli chodzi o S-F.
Kolejny byl chba Mesjasz Diuny, i ciesze sie ze nie kupilem odrazu wszystkich pozostalych czesci bo w polowie czytania odrzucilo mnie tak ze z pol roku nie dotknelem zadnej ksiazki.
Choc mam kumpla ktory przeczytal wszystko i byl zadwolony. Dla mnie to bylo zbyt ciezko strawne... naleze do osob ktore nie lubia sie meczyc przy czytaniu, wole rzeczy ktore jakos latwo wchodza do glowy i przyjemnie sie czyta.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: SokoleOko w Luty 11, 2010, 14:59:15
Diuna jest ekstra przez pierwsze ca 150 stron, czyli do momentu ataku Harkonnenów. Potem te pseudoreligijne bajania po prostu usypiają... odbicie następuje w wątku "powrotu z rozproszenia", ale nadal jest to tak mgliste, że poza pojedynczymi scenami i pomysłami czyta się to bardzo ciężko.

Dukaj moim zdaniem jest geniuszem. Szkoda, że czasem przegina ("Lodu" nie skończyłem), ale "Inne pieśni" są książką po prostu wybitną i to nie tylko "jak na SF/Fantasy", ale jako literatura po prostu. Ciekawe kiedy zostanie doceniony szerzej niż tylko przez polski światek SF.

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Morbius w Luty 11, 2010, 15:48:49
Dukaj moim zdaniem jest geniuszem. Szkoda, że czasem przegina ("Lodu" nie skończyłem), ale "Inne pieśni" są książką po prostu wybitną i to nie tylko "jak na SF/Fantasy", ale jako literatura po prostu. Ciekawe kiedy zostanie doceniony szerzej niż tylko przez polski światek SF.

heh ja bardzo chętnie zobaczę tłumacza który się podejmie go przełożyć żeby nie sknocić :) to jest moim zdaniem problem
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Luty 11, 2010, 15:49:47
heh ja bardzo chętnie zobaczę tłumacza który się podejmie go przełożyć żeby nie sknocić :) to jest moim zdaniem problem
Michael Kandel? Jak ktoś tłumaczy Lema, to i Dukajowi da radę
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: SokoleOko w Luty 11, 2010, 15:50:47
heh ja bardzo chętnie zobaczę tłumacza który się podejmie go przełożyć żeby nie sknocić :) to jest moim zdaniem problem

Źle odczytałeś akcent - chodziło o "polski światek SF", czyli docenienie przez POLSKI mainstream, nagrodę NIKE czy wciągnięcie na listę lektur szkolnych, bo "Dukaj wielkim poetą był", a "wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, musi zachwycać".  :coolsmiley:
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Maver w Luty 11, 2010, 16:22:23
Michael Kandel? Jak ktoś tłumaczy Lema, to i Dukajowi da radę

Z tlumaczeniem Lem'a to akurat jest mocno średnio. Jesli dobrze pamietam to chyba wlasnie tylko Kandel odpowiednio przetlumaczyl lemowskie AWRUK na TIKCUF (choc ruscy tez chyba cos kombinowali). Cała reszta nawet sie nie zauwazyla o co chodzi.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: magni w Luty 11, 2010, 17:05:56
[...]
3. "Placówka Basilisk" - David Weber - i cały cykl o Honor Harrington. Lubie militarną S-F
[...]
5. "Chung Kuo" - David Wingrove - umknęły mi pojedyncze tomy cyklu. Całość bardzo dobra.
                                          O Chińczykach rządzących światem. Prorocze? :)
[...]   
7. "Piąta kolumna" - S.M Stirling - a tym razem rasiści z RPA rządzą światem. Naprawdę
                                              dobra książka.
8. "Kolory sztandarów" - Tomasz Kołodziejczak - hard S-F w najlepszym stylu. Genialna.
                                           

I wiele innych tytułów ale do wymienionych wracam naprawdę często. Pozdrawiam wszystkich czytających tą literaturę.


Weber oczywiscie za swietne opisy bitew bo poza tym to pisze dosc infantylnie,
cykl Chung Kuo bardzo ciekawy, warto przeczytac a chyba malo znany u nas,
Kolory Sztandarow i ich kontynuacja (nie pamietam tytulu) moim zdaniem, must read dla kazdego fana SF
Dodam jeszcze Czarne Oceany Dukaja, interesujaca wizja przyszlosci,chociaz jak to Dukaja, moim zdaniem ciezko sie czyta
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ulf Nitjsefni w Luty 11, 2010, 20:41:40
Powiem szczerze, ja się przy Dukaju męcze... zacząłem "Inne pieśni" i nie dałem rady, może nie mój kaliber, może dzień nie ten, może zły wpływ 3 kwadry księżyca ale poddałem się. To samo miałem przy wspominanym tu "Hyperionie". Tyle, że tego dotrwałem do końca, tylko niesmak pozostał.
Co do pikowania w dół "Diuny" w kolejnych tomach. No cóż, powiedzmy, że "Mesjasz Diuny" i "Dzieci Diuny" to lekka obsuwa, ale pikowaniem bym tego nie nazwał. Tym bardziej, że Herbert w kolejnych odsłonach, zdecydowanie wrócił do formy. To oczywiście moja subiektywna opinia.
I chciałem słowo jeszcze dodać na temat książki, która może nie jest S-F w czystej postaci (chociaż I tom zawiera jej elementy), ale jest to jedyna książka napisana ostatnio, która naprawdę mnie zachwyciła. Mówię o "Pan Lodowego Ogrodu" Jarosława Grzędowicza. Dlaczego ją reklamuje? Bo według mnie jest to najlepsze polskie fantasy jakie czytałem w życiu. Ośmielam się twierdzić, że lepsze od Sapkowskiego i "Wiedźmina". Polecam wszystkim przeczytajcie i oceńcie.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Azbuga w Luty 12, 2010, 00:38:21
a co ma sie dziac :) od 2 miesiecy jest w empikach
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 12, 2010, 01:06:05
To musze zadać kilka trudnych pytań załodze tego u nas  :knuppel2:
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: sneer w Luty 12, 2010, 09:52:04
pierwszy tom był bardzo fajny
drugi zawiódł - był dużo słabszy
po trzeci nie poszedłem
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Fedajkin w Luty 12, 2010, 11:24:56
No cóż nie będę się inny... również cała saga Diuny + 3 Rody (Corrinów, Atrydów i Harkonennów) + ostatnio doczytałem Dżihad Butleriański - 1 tom super, 2 tom waliło nudą, 3 tom pierwsza połowa super, końcówka do bani...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Luty 13, 2010, 21:50:36
L. Ron Hubbard "Pole Bitewne ziemia - saga roku 3000"
?!?!?!???
tam też zły kosmiczny władca Xenu porwał superprotoplastów ludzi, wysłał ich w kosmicznych DC-3 i kazał oglądać filmy w kinach, żeby potem wysadzić ich bombami wodorowymi?
Napychaniu kabzy scjentologom mówię stanowcze nie.

ps. tak, obrzydzenie scjentologią to jedyny powód, dla którego nie będę czytał takich książek
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Kara Mon w Luty 14, 2010, 08:34:32
?!?!?!???
tam też zły kosmiczny władca Xenu porwał superprotoplastów ludzi, wysłał ich w kosmicznych DC-3 i kazał oglądać filmy w kinach, żeby potem wysadzić ich bombami wodorowymi?
Napychaniu kabzy scjentologom mówię stanowcze nie.

ps. tak, obrzydzenie scjentologią to jedyny powód, dla którego nie będę czytał takich książek

Jesli mysle o tej samej ksiazce ktora czytalem to chyba raczej jest to ksiazka o tym jak kosmici podbili ziemie zeby zorbic sobie kolonie gornicza, ludzi nawet za bardzo nie zauwazyli bo uwazaja ich za zwierzeta ktorych nie da sie nic nauczyc (ganiaja po gorach z maczugami w skorach z jeleni  :2funny: ). Przetrwali tylko dlatego ze bylo tam jakies skaldowisko odpadow radioaktywnych lub glowic atomowych (nie pamietam juz niestety) a promieniowanie powoduje wybuch mieszanki gazow ktora oddychaja kosmici. Jeden z kosmitow uwaza ze ludzi da sie nauczyc pracy, bo chce wydobywac zloto gdzies gdzie sa zloza uranu. Nie bylo to jakas super odkrywcza ksiazka ale dosc milo sie czytalo jak ludzie zaczynaja od rzucania kamieniami a koncza walac atomowkami przez pol galaktyki  :knuppel2:
Malo mnie interesuja poglady polityczne i seksualne autora  :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Aenyeweddien w Luty 14, 2010, 09:16:17
Jesli mysle o tej samej ksiazce ktora czytalem to chyba raczej jest to ksiazka o tym jak kosmici podbili ziemie zeby zorbic sobie kolonie gornicza, ludzi nawet za bardzo nie zauwazyli bo uwazaja ich za zwierzeta ktorych nie da sie nic nauczyc (ganiaja po gorach z maczugami w skorach z jeleni  :2funny: ). Przetrwali tylko dlatego ze bylo tam jakies skaldowisko odpadow radioaktywnych lub glowic atomowych (nie pamietam juz niestety) a promieniowanie powoduje wybuch mieszanki gazow ktora oddychaja kosmici. Jeden z kosmitow uwaza ze ludzi da sie nauczyc pracy, bo chce wydobywac zloto gdzies gdzie sa zloza uranu. Nie bylo to jakas super odkrywcza ksiazka ale dosc milo sie czytalo jak ludzie zaczynaja od rzucania kamieniami a koncza walac atomowkami przez pol galaktyki  :knuppel2:
Malo mnie interesuja poglady polityczne i seksualne autora  :D
Dobrze myslisz... Choc nie do konca twoj opis zgadza sie z prawda...
Bo nie wala atomowka tylko wysylaja uran na planete kosmitow i w ten sposob niszcza ja.
A na koniec jeszcze sie okaze ze kosmici sami w sobie nie byli zli (no z wyjatkami) tylko za pomoca "implantow" byli uwarunkowywani na takie a nie inne zachowania przez kaste rzadzaca.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Kara Mon w Luty 14, 2010, 09:35:50
Niestety juz tak dobrze nie pamietam, na bank na koncu wybuchlo. Imo przyjemna ksiazka gdzie tajemnica goni tajemnice, od implantow "w razie przesluchania" po cale masy pulapek i samoprzepalajacych sie obwodow gdyby ktokolwiek probowal poznac tajemnice technologii kosmitow. Nawet nudny film amerykanie zrobili z Travolta i Whitakerem w roli klingonow  ;D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Aenyeweddien w Luty 14, 2010, 14:03:47
Nawet nudny film amerykanie zrobili z Travolta i Whitakerem w roli klingonow  ;D

Klingonow ??? Chyba Ci sie bohaterowie pomylili... Tutaj nie ma klingonow a sa Psychlosi ;)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 14, 2010, 14:12:52
Obejżyj film :P
Podobieństwa są (pozatym ze w polskiej wersji ufole nazywały sie chyba Cyklokami czy jakoś tak)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Luty 17, 2010, 23:03:47
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Forever_War (http://en.wikipedia.org/wiki/The_Forever_War)
On October 12 2008, Ridley Scott confirmed that after a 25 year wait for the rights to become available, he is making a return to science fiction with a film adaptation of the book. He is currently looking for a script writer.

In March 2009, Scott confirmed that the film would be in 3D citing James Cameron's Avatar as an inspiration for doing so. "I'm filming a book by Joe Haldeman called Forever War. I've got a good writer doing it. I've seen some of James Cameron's work, and I've got to go 3D. It's going to be phenomenal."
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 18, 2010, 07:26:48
Obawiam się, że będzie to taka sama szmira jak ekranizacja Żołnierzy Kosmosu Heinlena. Z całkiem przyzwoitej książki zrobili typowo holiłudzkie mordobicie :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Luty 18, 2010, 10:29:14
Obawiam się, że będzie to taka sama szmira jak ekranizacja Żołnierzy Kosmosu Heinlena. Z całkiem przyzwoitej książki zrobili typowo holiłudzkie mordobicie :P

Zgadzam się , ze film Paula Verhoeven'a nie ma prawie nic wspólnego z książką ale zaraz szmira? To fantastyczny film przedstawiający wizje reżysera.
Książka jest zupełnie inna i tez świetna ale zupełnie inna niż film.
Jeżeli chodzi o "The Forever War" , mogę Ci powiedzieć co sadze po obejrzeniu filmu ale jak na dzisiaj mam nadzieje , ze będzie to coś na poziome Blade Runner'a albo Alien jakby nie było Ridley Scott wie jak robić kultowe filmy...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Crux w Luty 18, 2010, 11:17:40
...Ridley Scott wie jak robić kultowe filmy...
Patrz "G.I.Jane" albo "Hannibal"  :P
Im więcej kasy władują w ten film tym więcej do powiedzenia będą mieli producenci imo, a jaki poziom prezentują produkcyjniaki każdy wie.
Dopóki efekty CG będą drogie dopóty takie filmy nastawione będą przede wszystkim na finansowy zysk :-\. Chociaż może dało by się nakręcić "Wieczną Wojnę" bez wszystkich tych fx (patrz "Gattaca"), aczkolwiek efekt byłby pewnie mizerny. W każdym bądź razie trzymam kciuki :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 18, 2010, 11:35:18
Cytuj
Zgadzam się , ze film Paula Verhoeven'a nie ma prawie nic wspólnego z książką ale zaraz szmira? To fantastyczny film przedstawiający wizje reżysera.
Szmirą ten syf (a dwie następne części są jeszcze gorsze) jest właśnie dlatego że wizja reżysera jest zgodna z książką w bo ja wiem? trzech punktach?
- tytuł
- minimalna zgodność założeń ustroju społeczno - politycznego
- walka jest z robalami (przy czym już same robale mają kilka istotnych różnic)
Patrz "G.I.Jane" albo "Hannibal"  :P No dobra zrobił jeszcze "Aliena", "Bladerunnera" czy "Black Hawk Down"(chociaż ten ostatni uważany jest za zakłamany obraz USA i ich armii).
Im więcej kasy władują w ten film tym więcej do powiedzenia będą mieli producenci imo, a jaki poziom prezentują produkcyjniaki każdy wie.
Dopóki efekty CG będą drogie dopóty takie filmy nastawione będą przede wszystkim na finansowy zysk :-\. Chociaż może dało by się nakręcić "Wieczną Wojnę" bez wszystkich tych efektów (patrz "Gattaca"), aczkolwiek efekt byłby pewnie mizerny. W każdym bądź razie trzymam kciuki :)
+1
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: devilsbirth w Luty 18, 2010, 12:04:20
Pierwszy Starship Troopers nie jest zły jeśli nie patrzy się na niego przez pryzmat książki.
Wieczną Wojnę bardzo bardzo bardzo chętnie bym obejrzał, ale znając współczesne Hollywood pewnie nie będę zadowolony :(
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 18, 2010, 12:08:22
Zgadzam się , ze film Paula Verhoeven'a nie ma prawie nic wspólnego z książką ale zaraz szmira? To fantastyczny film przedstawiający wizje reżysera.
Skoro to jego wizja, to po co "kradł" tytuł? Nie mógł tego nazwać "Atak morderczych mrówek z kosmosu" czy jakoś tak? :P Jakby film nie miał nic wspólnego z książką, to jeszcze by się załapał do "średniaków", a tak...
Film jest płytki niczym kaczka szpitalna, pełen nachalnego "hamerykańskiego" patosu i ogólnie nie ma w nim nic fantastycznego (dobre efekty co najwyżej). A jak to jest wizja reżysera, to może niech lepiej zmieni ziółka, bo coś kiepskie wizje ma po tych, które brał przy tym filmie.
Nie powiem, fajnie zrealizowane sceny batalistyczne, ale nic więcej... Znam co najmniej kilka filmów z dobrymi scenami batalistycznymi, które jednak mają jeszcze coś do zaoferowania widzowi. A mając tak dobrą książkę, można było z Żołnierzy zrobić naprawdę dobry film. Nie zrobiono tego, bo reżyser miał "wizję" i dlatego to szmira.
Ridleya Scotta też nie lubię za bardzo, bo poza Bladym Runnerem to nie bardzo jest się czym chwalić.
Kultowe filmy? Kultowe czyli takie, które są adresowane do szerokiej rzeszy odbiorców. Nie znaczy to, że są dobre, a już na pewno nie są ani ambitne, ani wartościowe, bo to zbyt trudne w odbiorze. Ale nie będę krytykował filmu, który jeszcze nie powstał. Może się im uda zrobić dobry film? Szczerze wątpię, ale nadzieja pozostaje... :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Straszny w Luty 18, 2010, 12:24:10
pamiętam jak czekałem na film "Starship Troopers" i tych żołnierzy z książki... miało być niesamowite połączenie samodzielnej latającej maszyny do zabijania, praktycznie samowystarczalnych supermanów (w książce pojedyńcze plutony potrafią terroryzować całe cywilizowane planety).. dostałem piechotę z lat 50tych z troche nowszymi giwerami...

dla mnie film widowiskowy i całkiem przyjemnie sie go oglądało, ale jako zrobiony na podstawie doskonałej książki... wielki zawód...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lastverb w Luty 19, 2010, 00:15:11
wlasnie skonczylem gre endera - zaczalem dzis po poludniu chcac zobaczyc czy mi sie spodoba i nie moglem sie oderwac... zastanawiam sie nad kolejna czescia - mowca umarlych.
troopersow nie czytalem ale film mi sie bardzo podobal - nie majac porownania z ksiazka smialo stwierdzam, ze czesc pierwsza jest zdecydowanie filmem dobrym (to nie to samo co wybitnym)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 19, 2010, 00:28:39
Książkę na luzie możesz przeczytać. Film jak już mówiliśmy tak sie trzyma jej fabuły że żadnych spoilerów nie musisz się obawiać, a książka całkiem dobra
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 23, 2010, 15:50:45
Dla zainteresowanych: The Lost Fleet: Victorious is an upcoming military science fiction novel by Jack Campbell, pseudonym for John G. Hemry, scheduled to be released on April 27, 2010
Przebrnąłem przez pierwszy tom i z reszty zrezygnowałem... Fajne pomysły, wykonanie już gorsze. Podobno autor się rozkręca w kolejnych książkach, ale nie mogę się przełamać, żeby przeczytać.
A film na podstawie... Cóż, może być zjadliwy, na pewno jest tam miejsce na niezłe efekty i fajne bitki...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Blutbart w Luty 23, 2010, 16:58:58
Za Xarthem napiszę, ze przeczytałem pierwsze trzy tomy :) Podobno autor rozkręca się w dalszych... ile tych dalszych jest nie wiem.
Chyba przez Webera ciężko mi strawić inna kosmiczno-militarną s-f :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: sneer w Luty 24, 2010, 08:56:39
realna fizykę i niski poziom zaawansowania techniki // co dla mnie jest urocze // masz też w cherryh
np. ludzie z gwiazdy pella .....
ale cały cykl jest must have dla kosmicznych hardcorowców - i nie jest to bynajmniej military fiction
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 24, 2010, 09:40:25
# The Lost Fleet: Dauntless (2006)
To jest z 2006 roku???????????
To właśnie ocena poleciała jeszcze o kilka punktów w dół, bo jak czytałem, to miałem wrażenie, że zostało napisane w latach siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych, tak naiwnie miejscami jest.
I nie, to nie jest wina tłumaczenia. Tłumaczenie raczej nie zrobi ze świetnej powieści nudy, nie spłaszczy bohaterów i nie spowoduje 100% przewidywalności fabuły :)
Proste i nieco naiwne czytadełko, które oceniłbym na jakieś 4/10. Weberowi, Moon czy Cherryh do pięt nie dorasta :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Luty 24, 2010, 16:57:09
Po pierwsze zgadzam sie z ocena 4/10 , zadne to arcydzielo taki kryminal z kiosku w odcinkach , ale mnie sie podoba nie jest dla mnie nudne i z niecierpilowoscia czekam na ostatnia czesc...

Po drugie jest wiele innych do kitu ksiazek , ktore dla wielu ludzi sa interesujace

Po trzecie nikt nie jest czarno bialy w swoich zainteresowaniach (chyba , ze jest elitarysta alo to tez sztuczne) czasami lubie czytac cos lekkiego co nie zostawia prawie nic w glowie po zamknieciu okladki...

Jak chcesz cos wybitnego przeczytaj Camp Concetration T.M.Disch'a
a jak chcesz miec lektury na cale zycie to polecam Finnegans Wake    James Joyce'a ale to juz strumien swiadomosci a nie sci-fi.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 26, 2010, 16:47:14
I nie, to nie jest wina tłumaczenia. Tłumaczenie raczej nie zrobi ze świetnej powieści nudy, nie spłaszczy bohaterów i nie spowoduje 100% przewidywalności fabuły :)
Chyba zbyt dobre książki zazwyczaj czytasz. Nie zgadzam się z tą oceną.
Proste i nieco naiwne czytadełko, które oceniłbym na jakieś 4/10. Weberowi, Moon czy Cherryh do pięt nie dorasta :)
Od pierwszego tomu widać, że to czytadło (w sensie nastawione na ilość nie jakość). Dokładnie tak samo można potraktować serię HH czy Barrayar. W całym multum książek jakie Weber napisał w serii jest zaledwie kilka które zasługują na poprawną ocenę warsztatu. Szczególnie w późniejszych tytułach Weber idzie na łatwiznę i spłyca całość (np. coraz większe rakiety, coraz większe shipy, etc.). Brak tego zachwycającego kreowania świata z pierwszych tomów (i.e. wyjaśnienia żagli Warshawsky). Campbell nie jest lepszy, ale zasługuje na 5/10 (tylko jeśli Weber za HH dostanie 6/10, bo za Sarfire zasługuje na 7/10). Przynajmniej stara się budować pewne "wątki" w spójny sposób. Poza tym... powiela dokładnie ten sam archetyp = super bohater ze snów pokonuje wszelkie przeciwności (no od Honor z pewnością różni go to, że ma rozterki i nie rozumie dlaczego wszyscy patrzą na niego z uwielbieniem), co też robi np. E.Moon (i w znacznie ciekawszy sposób).

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: sneer w Luty 26, 2010, 18:02:09
chcecie charaktery wiarygodne to ...cherryh
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: MMoroz w Luty 26, 2010, 20:18:45
Xarthias a przeczytales jakos ostatnio nowa ksiazke ktora ci sie bardzo spodobala(zaskoczyla whatever ), ja czytajac "The Lost Fleet" tez bez problemu potrafilem przewidziec co i jak zaraz bedzie. Pytanie czy to ksiazka jest slaba czy my jestesmy juz tak starzy  ;) - tyle juz przeczytalismy. No bo co tam mozna zaskakujacgo jeszcze wymyslec. Osobiscie daje serii 5.5, ale dla kogos kto dopiero zaczyna z SF to spokojnie mozna dodac +2 - a i tak nie znalazlem chwilowo nic lepszego.

Od siebie dorzucilbym ksiazki A. E. van Vogt - nie wiem dlaczego ale w Polsce strasznie malo popularny.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lastverb w Luty 26, 2010, 21:34:10
Szczególnie w późniejszych tytułach Weber idzie na łatwiznę i spłyca całość (np. coraz większe rakiety, coraz większe shipy, etc.). Brak tego zachwycającego kreowania świata z pierwszych tomów (i.e. wyjaśnienia żagli Warshawsky).
ale tak bedzie w kazdej dluzszej serii, jeden nowy pomysl i wiele takich wiecej, wieksze, poprawione - nic nowego. pod tym wzgledem starfire nie rozni sie od hh - w pierwszym (czas napisania) tomie pisze o 20 superdredach jako "nigdy nie spotykanej sile ognia, nawet w czwartej wojnie miedzyplanetarnej", a pozniej we wczesniejszej (wedlug zdazen) ksiazce opisujacej ta 4. wojne floty w 1. wazniejszej bitwie siegaja 200 superdredow. tego "wiecej" sie nie da uniknac w dluzszych seriach, inaczej cale ksiazki mialy by rozmiar 20-stronicowych opowiadan - jeden czlowiek tyle nowego nie jest w stanie wymyslec.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: MightyBaz w Luty 26, 2010, 23:41:48
mam nadzieję, że książka która ukaże się niebawem w ksiegarniach empiku stanie się hitem przez wiele lat  :2funny:...oczywiście mam na mysli swoja książkę. Szczegóły wkrótce :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Blutbart w Luty 27, 2010, 01:14:08
Wiecie co do wieku... może i jestesmy starzy... Ale mnie się ostatnio spodobał Upiór Południa Kossakowskiej. Cztery nieduże ksiązeczki - niesamowite klimaty i piękno języka. Maja  potrafi operować językiem i w tych czterech książeczkach to widać i czuć.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Voulture w Kwiecień 06, 2010, 22:45:58
Okej, zeby nie bylo, ze nie mam powodu by bumpnac ten temat. Skonczylem wlasnie Gre Endera, o ktorej wlasnie z tego tematu sie dowiedzialem, i powiem, ze to zdecydowanie jedno z najlepszych sci-fi jakie kiedykolwiek czytalem. Wciagnela mnie niesamowicie, genialnie napisana, chociaz zakonczenie wojny / trzecia inwazja byla, przynajmniej dla mnie, dosc oczywista juz od pierwszego dnia ekhm cwiczen :) Bardzo podobalo mi sie zakonczenie i rozwiniecie sprawy kompletnego braku mozliwosci komunikacji miedzy rasami; sam namyslalem sie nad tym mimowonie podczas czytania wiec latwo mi docenic pomysl i spojnosc tresci. Reweacja, polecam kazdemu kto jeszcze nie mial okazji. Coz, teraz pozostaje mi tylko dorwac w swoje lapki kolejny tom, mam nadzieje, ze sie nie rozczaruje.

W miedzyczasie zas, ech tak, mam wade czytania paru rzeczy na raz, jedtem po drugiej opowiesci w Hyperionie. Poki co nic nie komentuje ale licze na dobry final ;]

Po co jeszcze warto siegnac - bez sentymentow typu "czytalem jak bylem dzieckiem" czy tez "moje pierwsze scifi". Szukam dobrych tytulow ;P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lastverb w Kwiecień 08, 2010, 10:45:41
a ja od siebie potwierdze slowa vltra - gra endera to najlepsza ksiazka o jakiej tu sie dowiedzialem, niestety kontynuacja schodzi bardzo nisko, czesc 2 juz jest calkiem inna, ale jeszcze sie ciekawie czyta. do skonczenia czesci 4 juz nie moglem sie zmusic.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: HammerSnake w Maj 17, 2010, 23:00:37
a ja od siebie potwierdze slowa vltra - gra endera to najlepsza ksiazka o jakiej tu sie dowiedzialem, niestety kontynuacja schodzi bardzo nisko, czesc 2 juz jest calkiem inna, ale jeszcze sie ciekawie czyta. do skonczenia czesci 4 juz nie moglem sie zmusic.
mhm czyli jak kupić drugą część?
Kupiłem pierwszą i właśnie żałuje ,że nie nabyłem od razu drugiej.
Z hyperionem też miałem właśnie takie odczucia .Pierwszy tom świetny ,a reszta to skok na kasę pisarza,ale przeczytać się dało.

Z nowości to mogę jak wyżej polecić Metro 2033.Grę radzę omijać szerokim łukiem(chyba ,że ktoś jest fanem fps ,ale jak już to przed lekturą) .Ciekawe czy dalsze części też przetłumaczą ,bo o ile rozumiem są 4 tomiska.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Kalressin w Maj 17, 2010, 23:22:06
Gra endera nie ma drugiej czesci.
Kropka :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Maj 17, 2010, 23:36:40
Również polecam Metro 2033 - książkę pochłania się w 2 dni ;)

A i muszę przyzbać, że dzieki grze sięgnąłem po książkę, która jest 200000x lepsza ;))

Col - z tego, co wiem, to wydane są 2 książki : 2033 i 2034.

Swoją drogą - dlaczego tylko książki SF ? a inne ? :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Maj 18, 2010, 00:07:36
Jak bym miał zgadywać to winiłbym temat wątku :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Maj 18, 2010, 09:20:13
:P

Oj to takie pytanie retoryczne było - a raczej apel o zmianę wątku na ogólną literaturę :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Lipiec 02, 2010, 10:29:35
o Philipie K. Dicku nie ma co mówić - mistrzunio ;))

jednak chciałbym przedstawić innego mistrza :D Coprawda nie jest to pełne SF, ale dość klimatyczna, mroczna wizja przyszłości :

Stephen King "Wielki Marsz" ;]
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: gregor40 w Lipiec 02, 2010, 10:40:19
Stephen King "Wielki Marsz" ;]

^^ THIS! Dawno żadna książka SK nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Ale i tak dla mnie the best jest "Bastion". 1700 stron apokaliptycznego smaczku maczkim
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Lipiec 03, 2010, 14:23:01
Nawet mam ten numer "starej" Fantastyki z tym opowiadaniem ^_^

Muszę odświeżyć pamięć :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Rabbitofdoom w Lipiec 10, 2010, 00:15:34
Stara dobra diuna. No i caly cykl o Guslarze Buczylowa.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Azbuga w Lipiec 10, 2010, 00:28:14
Piaseczniki były doskonałe :) Ojciec mi to czytał jako bajkę na dobranoc jak byłem mały, do tej pory pamiętam, bo śniło mi się po nocach.

kiedyś w Fenixie pojawiło się opowiadanie "Chłopiec i jego pies", polecam.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Sierpień 17, 2010, 22:24:12
trochę offtopicowo, ale
a) nie chce mi się zakładać nowego tematu
b) zwarzywszy na ilość powtórzeń w postach "Gry Endera"...

acha info w najlepszym wypadku z drugiej ręki (forum mojego klubu)
Cytat:  Wen
W poniedziałek, 23 sierpnia, o godz. 18.00 w warszawskim Paradox Café (ul. Jezierskiego 3/5) z czytelnikami spotka się Orson Scott Card!

Będzie to wyśmienita okazja do zadania pytania i wzięcia autografu od jednego z najpopularniejszych twórców literatury fantastycznej, autora między innymi kultowej "Gry Endera", cyklu o Alvinie Stwórcy, powieści „Glizdawce”, „Wołanie Ziemi” i „Badacze czasu – odkupienie Krzysztofa Kolumba” oraz ...wielu innych dzieł, w tym mnóstwa opowiadań, sztuk teatralnych, audycji, słuchowisk i esejów

Pisarz będzie promował powieść Ender na wygnaniu, która 24 sierpnia ukaże się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Jej akcja rozgrywa się między wydarzeniami opisywanymi w „Grze Endera” i „Mówcy Umarłych”.

Spotkanie poprowadzi Błażej Kubacki.

Informacja uzyskana z prywatnej wiadomosci z forum Paradox Café.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gaunt w Sierpień 17, 2010, 22:34:37
Moją ulubioną  jest seria Duchów Gaunta Dana Abnetta :P. W młodszych czasach byłem zajawiony figurkowymi potyczkami w klimatach warhammmera 40,000 to tez gdy dostalem książke to spodobał mi się jej klimat. Racja, jest napisana troche prostym językiem, lecz wracam do niej często czytajac najciekawsze momenty  :)
Może troche nie pod tą kategorię, ale dla mnie genialna książka była jeszcze "Sierżant"  Miroslava Zambocha. Książka z zajebistym klimatem mrocznej wojny połączonej z magią.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Sierpień 17, 2010, 23:04:29
Cytuj
Moją ulubioną  jest seria Duchów Gaunta Dana Abnetta :P. W młodszych czasach byłem zajawiony figurkowymi potyczkami w klimatach warhammmera 40,000 to tez gdy dostalem książke to spodobał mi się jej klimat. Racja, jest napisana troche prostym językiem, lecz wracam do niej często czytajac najciekawsze momenty
Prosty język to delikatnie mówiac eufemizm w przypadku Abneta i całej reszty pisarzy pracujących dla sekcji GW zwanej Black Library. Typowy stuf tworzony na zamówienie jako backgrund dla tego czy innego systemu. Niemniej jednak i ja darzę sentymentem książki spod znaku BL, ale mam pewne ALE seria o Gauncie robi sie dobra odNecropolis (3 tom) wcześniejsze opowiadania są ekhem... nudnawe? Z autorstwa Abneta niezła jest seria o Eisenhornie i chyba najlepsze co napisał dla GW - "Duble Eagel"

Hmm jakby zadać pytanie bez spoilerowania innym....
Spróbujmy tak: Czy pisząc "Sierżant" masz na myśli książkę w której podróżowanie między państwami (królestwami?)  jest "nieco" utrudnione ze względu na "nie najlepsze warunki na traktach między nimi" a czołgi sądząc po opisie to skrzyżowanie brytyjskiej mysli technicznej spod Sommy i pomysłów leonarda da vinci?
Jeśli tak to za o wiele lepsze uważam "Bez Litości" Tego autora.

No i jeszcze jedna perełka która mi sie przypomniała "Technomagia i smoki" Utkina. Świetna książka pełna humoru.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gaunt w Sierpień 17, 2010, 23:41:05
Tak Mando, mówie o tym własnie sierżancie :>. Lubie takie książki gdzie autor wymyślił od podstaw używanie magii a nie oklepane fireballe. Tam akurat magia jest genialnie połaczona z wojną :>>
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Sierpień 17, 2010, 23:44:14
Przeczytaj Bez litości może Ci sie klasyfikacja zmieni :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Sierpień 31, 2010, 19:53:26
To już ciężko dwa zdania po polsku napisać? Trzeba copypasta? :P
Old Man's War is a science fiction novel by John Scalzi published in 2005
Wojna starego człowieka - całkiem niezła, fajny pomysł, właśnie wyszła po naszemu druga część.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: future w Sierpień 31, 2010, 21:14:58

The Stars My Destination is a science fiction novel by Alfred Bester. Originally serialized in Galaxy magazine in four parts beginning with the October 1956 issue, it first appeared in book form as Tiger! Tiger! (after William Blake's poem "The Tyger", the first verse of which is printed as the first page of the novel).

"Gwiazdy moim przeznaczeniem" - jedna z pierwszych książek jakie czytałem, dość fajna, dużo ciekawych pomysłów.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Wrzesień 13, 2010, 02:16:09
Jakiś czas temu czytałem sobie TVtropes i jeden z nich nazywa się "Lensman Arms Race (http://tvtropes.org/pmwiki/pmwiki.php/Main/LensmanArmsRace)" z książek niejakiego E.E. "Doc" Smitha.
Ten wyścig zbrojeń polega na "Civilization and Boskone went from ordinary starship battles to star-powered lasers, antimatter bombs, planets used as missiles, antimatter planets, faster-than-light missiles, faster-than-light antimatter planet missiles...". Co mi przypomniało przy okazji Star Rulera, w którym Można zbudować statki wielkosci galaktyki, wożące inne statki, które tak naprawdę są rakietami... itd itp.

Tak więc: Ktoś czytał tego Smitha? Dobre? Od czego zacząć (Amazon na szybko wyrzuca 343 wyniki)?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Azbuga w Wrzesień 27, 2010, 08:01:57
przypomniała mi się ciekawa książka Pasikowskiego (tego od filmu Psy:)) - "Ja Gelerth"

zajebiście napisana i bardzo fajna poza całkowicie popsutym zakończeniem na które widać zabrakło pomysłu.

warto też przeczytać dość potworne opowiadanie "Wróciłeś Sneogg, wiedziaam" Huberatha. (Za to absolutnie nie warto zabierać się za książkę "Miasta pod skałą" tego autora)

a dla miłośników historii, marynistyki i piractwa cały cykl Patricka O'Briana zaczynający się od "Dowódca Sofie" - na podstawie tych książek powstał film "Pan i władca na krańcu świata", swoją drogą też bardzo dobry.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Straszny w Wrzesień 27, 2010, 09:19:45
Ja Gelerth była fajny, ciekawa sprawa że mało osób zna tą pozycję.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: SokoleOko w Wrzesień 27, 2010, 12:48:33
a dla miłośników historii, marynistyki i piractwa cały cykl Patricka O'Briana zaczynający się od "Dowódca Sofie" - na podstawie tych książek powstał film "Pan i władca na krańcu świata", swoją drogą też bardzo dobry.

Jak o tym mówimy, to raczej C.S. Forrester i jego "Hornblower".
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Starakopara w Wrzesień 27, 2010, 12:57:03
Ja Gelerth była fajny, ciekawa sprawa że mało osób zna tą pozycję.

to chyba jedyna książka Pasikowskiego?
mi się bardzo podobała  :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: amra w Wrzesień 27, 2010, 22:02:01
Z innej beczki, wczoraj przeczytalem pierwszy rodzial "the empyrean age" Tonego Gonzalesa, dostalem w promocji za 3.95usd. Powiem tak do rozdzialu 2 nie zabralbym sie, gdyby to nie byla ksiazka w swiecie eve ;)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Wrzesień 28, 2010, 11:07:25
Jeez, sam chcę sobie kupić tą książkę :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Wrzesień 28, 2010, 11:25:05
Druga jest podobno jeszcze gorsza.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: mkxy w Wrzesień 28, 2010, 17:46:49
Jestem ciekaw czego innego sie spodziewaliscie? Jeszcze nie spotkalem sie z zadna sensowna ksiazka ktora powstala tylko i wylacznie na podstawie nawiazania do swiata z gry. Abstrachujac troche od tematu(s-f) Baldurs Gate czytalo sie milo :) Ale ksiazka(fabula) miala mocne podstawy w sprawdzonym swiecie Forgoten Realms. Ogolnie takich projektow nie podejmuja sie sensowni autorzy wiec i efekt mierny.,
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Wrzesień 28, 2010, 20:24:57
Jestem ciekaw czego innego sie spodziewaliscie? Jeszcze nie spotkalem sie z zadna sensowna ksiazka ktora powstala tylko i wylacznie na podstawie nawiazania do swiata z gry. Abstrachujac troche od tematu(s-f) Baldurs Gate czytalo sie milo :) Ale ksiazka(fabula) miala mocne podstawy w sprawdzonym swiecie Forgoten Realms. Ogolnie takich projektow nie podejmuja sie sensowni autorzy wiec i efekt mierny.,

Timothy Zahn "Thrawn Trilogy" i zmienisz zdanie , po prostu trzeba mieć talent żeby pisać i kropka.

Znany krytyk literatury zapytany dlaczego nie pisze powieści odpowiedział :

"Tak jak chce nie mogę tak jak mogę nie chce."

ale to tak na marginesie , większość "pisarzy" wielkości Gonzalesa chce jak może...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: mkxy w Wrzesień 28, 2010, 22:01:15
Timothy Zahn "Thrawn Trilogy" i zmienisz zdanie , po prostu trzeba mieć talent żeby pisać i kropka.


Fakt swietne ksiazki, tylko nie pasuja do omawianego argumentu., Nie powstaly na motywach gry. Ksiazki i gry na podstawie SW to rownorzedne rozwiniecie filmow. Nie jak wspomniane wczesniej ksiazki, chociarz w przypadku Baldura swiat zaistnial chyba w postaci papierowego RPG, potem byly ksiazki w tym swiecie i gra pc ktora doczekala sie papierowej powiesci.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Hellelvis w Październik 19, 2010, 00:08:28
Metro 2033 :)

Jedna z lepszych ksiązek jakie czytalem. Świetnie naszkicowany świat pos-apokaliptyczny w moskiewskim metrze :D
 Zakończenie wymiata.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [CBIRR] Soobocz w Październik 19, 2010, 08:35:21
Ja tam jestem ciekawy czy wyjdzie następna cześć. Podobno jest :)
Dla mnie tez ta książka wymiata.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Październik 19, 2010, 10:56:05
Chyba nawet pisaliśmy o tym wcześniej ;))

Metro 2034 jest wydane w rosji -> teraz wszystko w rękach polskich wydawców.

Tyle, że nie bedzie to kontynuacja a jakiś inny wątek równoległy. Też się niecierpliwię ^_^
W ramach oczekiwania nabyłem sobie 'Najlepszą Załogę Słonecznego" :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gizmo79 w Październik 19, 2010, 15:50:09
A mnie właśnie zakończenie rozczarowało, książkę łykałem jak pelikan żabę, a na końcu autor zaserwował mi Grę Endera ;p
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Siri Irme w Październik 20, 2010, 13:09:05
W ramach oczekiwania nabyłem sobie 'Najlepszą Załogę Słonecznego" :D

Bardzo fajna rzecz. U mnie leży już od dawien dawna na półce :)

"Nie pasowali ani do miejsca, ani do przestrzeni.
No to kim mieli zostać, jak nie bohaterami?"
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Październik 27, 2010, 11:50:39
Dla tych co nie wiedzą BAEN jako wydawca ma pewien miły zwyczaj. Mianowicie co jakiś czas wydaje CD z pełną serią danej sagi. W ten sposób można przeczytać komplet Starfire, Honor Harrington, Dahak, Posleen i parę innych.
Wszystkie CDki są FOC w pełni LEGALNIE !

Oczywiście NIE wolno nimi handlować aczkolwiek można dowolnie dystrybuować !!!!

Dla nas są dostępne dzięki uprzejmości Szymona Sokół. Wszystkie CDki BAEN są w formie zipa ISO, oraz czytalnej przez przeglądarkę ! Wszystkie są w EN.

U Szymona właśnie pojawił się nowy CD od BAENa, ale tym razem jest to KOMPLET sagi o Vorkosiganach !!! (http://hell.pl/szymon/Baen/)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Październik 27, 2010, 12:28:53
Kiedyś miałem fajniaste e-booki Philipa Dicka... po 30 stronach jednego z nich stwierdziłem, że czytanie tekstu na monitorze doprowadza mnie do szału. Drukarka poszła w ruch.

Teraz, gdy "dorosłem" wolę zanabyć książkę (nawet używaną) a już totalnym wybawieniem jest dla mnie biblioteka ^_^. Jeśli książka jest niedostępna na naszym rynku - cóż... toner drożeje ;|

Btw. ktoś przebrnął przez cały cykl 'Fundacja' Asimowa ? (się zastanawiam, czy warto ruszać :D)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Październik 27, 2010, 12:39:41
Zacznij od cyklu o robotach, bo on stanowi tło dla Fundacji i naprawdę warto zacząć od samego początku. Ja osobiście zacząłem od "Pozytonowego detektywa", ale o ile dobrze pamiętam całość powinna być w ten czy inny sposób osiągalna w PL.

Podejrzewam, że warto również przeczytać wszystkie 3 tomy Imperium Galaktycznego, ale tych akurat nie mogłem znaleźć. Odnoszę nieodparte wrażenie, że są powiązane z cyklem Fundacji. Jak i również mam podejrzenia, że w podobny sposób co cykl robotów...

Nie mogę Ci zdradzać szczegółów, bo byłoby to nieuprzejme z mojej strony :P

Z drugiej strony Fundacja to zupełnie inny poziom i czyta się znacznie trudniej. Osobiście nie skończyłem cyklu (bodaj 3 pierwsze tomy mam za sobą), ale tylko dlatego, że miałem pod ręką inne cykle do dokończenia.

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: SokoleOko w Październik 27, 2010, 12:52:02
Polecam audiobooki - kapitalna rzecz do samochodu. No i można angielski podciągać, słuchając w oryginale.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Październik 27, 2010, 13:02:05
Hehe... też niedawno sięgnąłem po Dziedzictwo... może ktoś ma i może pożyczyć 4-ty tom w EN ? BTW Dahak jest bardzo podobny IMHO.

Mission of Honor - jestem na etapie "Chapter Thirty-Five" i muszę powiedzieć, że poziom chyba zaczyna wracać do tego co było w kilku pierwszych tomach.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Oxylan w Październik 27, 2010, 13:06:23
Metro 2033 :)

Jedna z lepszych ksiązek jakie czytalem. Świetnie naszkicowany świat pos-apokaliptyczny w moskiewskim metrze :D
 Zakończenie wymiata.


Przyznam że nie czytałem, dla fanów Metra umieszczam link do gry opartej na tej książce, może ktoś będzie mieć ochotę zagrać.
http://www.metro2033game.com/en (http://www.metro2033game.com/en)



Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: SokoleOko w Październik 27, 2010, 13:10:51
Próbowałem też audiobooków w samochodzie, ale to się nie sprawdza jeśli jest się kierowcą :P

Ja audiobooki palę na płyty CD jako mp3 i wrzucam do firmowego radia - żadne słuchawki w grę nie wchodzą.

Fakt, że to najlepiej sprawdza się na dojazdach do i z pracy (mam 25 km w jedna stronę, więc dziennie 1,5h przesłucham).
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Październik 27, 2010, 14:42:51

Przyznam że nie czytałem, dla fanów Metra umieszczam link do gry opartej na tej książce, może ktoś będzie mieć ochotę zagrać.
http://www.metro2033game.com/en (http://www.metro2033game.com/en)

2034 soon !! :D (książeczka już tuż tuż; gra ciut później ;) )
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: MGGG w Październik 27, 2010, 14:45:04
Co do Aasimowa - kurcze, czytałem to daaaaaaaawno temu, pamiętam, że pierwsze części Fundacji były nawet nawet, choć nie wszystko do końca wtedy rozumiałem (miałem 13 czy 14 lat :P). Ale im dalej w las, tym było gorzej i po kilku tomach dałem sobie spokój. Podobnie było z Diuną. Początek powalający, rozwinięcie raczej usypiające...

No u mnie z Assimovem było podobnie. Ale dwa lata temu wróciłem do Fundacji i wrażenie były mocno na plus.
Jesli końcowe tomy cyklu Diuna sa zle napisane, to znaczy ze nie czytales tego co spłodził z notatek ojca syn Herberta.
Cykl z Gigantami także należy do moich ulubionych. Nie wiedziełem, że wydali czwarty tom :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Chupacabra w Październik 27, 2010, 14:49:42
Ja audiobooki palę na płyty CD jako mp3 i wrzucam do firmowego radia - żadne słuchawki w grę nie wchodzą.

Fakt, że to najlepiej sprawdza się na dojazdach do i z pracy (mam 25 km w jedna stronę, więc dziennie 1,5h przesłucham).

To fakt są rewelacyjne! Wtedy żaden korek nie jest za długi, jedziesz i przed samym celem podróży zwalniasz, żeby dosłuchać rozdział do końca. W trasie tez Ci się nie spieszy. Rewelacyjny sposób na redukcje punktów i mandatów i święty spokój w korkach.

Ja niestety razem z żona śmigam do pracy (30km), i muszę w słuchawkach, bo każde co innego ma na tapecie:)

A propos, to rewelacyjny sposób na spokój w domu:) moja odkąd się zaraziła audiobookami chodzi po domu w słuchawkach i nie marudzi, wtedy nic jej nie przeszkadza, byle do niej nie mówić :) POLECAM!
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: SokoleOko w Październik 27, 2010, 14:54:49
Rewelacyjny sposób na redukcje punktów i mandatów

Empirycznie potwierdzone, że słuchając audiobooka da się toczyć 80 km/h na tempomacie, podczas gdy jadąc "pod" jakiś szybszy kawałek na pedał gazu upada mi cegła :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Listopad 02, 2010, 15:23:09
Janusz Zajdel - Limes Inferior

Bylo ale ksiazka jest taka dobra ze mozna dwa razy:)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Listopad 04, 2010, 13:43:01
A mi akurat Campbell kompletnie nie podszedł. Może to wina pierwszego tomu (potem się podobno rozkręca), nie wiem, nie potrafiłem się zmusić do kolejnych. Jakieś to takie... płaskie było...

Elka Moon natomiast całkiem fajna. Czytałem serie Serrano i Suiza i muszę sobie skołować kolejne.

"Giganci" są bardzo fajni, aczkolwiek przy Entoverse się nieco zakręciłem i nie doczytałem jeszcze do końca. A o piątej części to nawet nie słyszałem :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Trefnis w Listopad 04, 2010, 14:50:34
a ja raczej z pytaniem nie z tytulami
szukam czegos o wielkiej wojnie

gdzies czytalem (moze nawet ten topic ale przejzalem od poczatku i nie znalazlem)

opowiesc sie zaczynala od wojny na zwykle statki kosmiczne i przez eskalacje i postep technologiczny
doszlo do walk na gwiazdy i wycinanie calych polaci kosmosu.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Listopad 04, 2010, 14:56:10
http://www.eve-centrala.com.pl/forum/index.php?topic=7778.msg133946#msg133946
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Listopad 04, 2010, 18:07:59
Mam prośbę. Od pewnego czasu zabieram się do przeczytania Asimova, całej serii Fundacji i wszystkiego co jest związanego. Niestety, nie udało mi się znaleźć rozsądnej listy tytułów w temacie, a najchętniej czytałbym to mniej więcej chronologicznie... czy ktoś może pomóc ?

Z góry dzięki
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ellaine w Listopad 04, 2010, 19:06:05
    * Preludium Fundacji (Prelude to Foundation, 1988)
    * Narodziny Fundacji (Forward the Foundation, 1993)
          o Zagrożenie Fundacji (Foundation's Fear, 1997) (aut. Gregory Benford)
          o Fundacja i Chaos (Foundation and Chaos, 1998) (aut. Greg Bear)
          o Tryumf Fundacji (Foundation's Triumph, 1999) (aut. David Brin)
    * Fundacja (Foundation, 1951)
    * Fundacja i Imperium (Foundation and Empire, 1952)
    * Druga Fundacja (Second Foundation, 1953)
    * Agent Fundacji (Foundation's Edge, 1982)
    * Fundacja i Ziemia (Foundation and Earth, 1986)

Z Wikipedii :) W tym pod-cykl Narodziny Fundacji nie jest Assimova tylko naśladowców.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Trefnis w Listopad 04, 2010, 20:22:55
mona dziekuje kochanie :)

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Listopad 06, 2010, 15:36:00
Dzieki Albi i Khobba, wlasnie o te nie fundacyjne bety mi chodzilo, kojarzylem ze w tym samym swiecia sa i roboty i cykl Imperium tylko nie wiedzialem jak to sie ma jedno do drugiego...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: HammerSnake w Grudzień 21, 2010, 22:41:57
Przeczytał ktoś metro 2034 i mógłby się podzielić odczuciami ?
Święta świętami i większość podanych tu tytułów jest nie do zdobycia w księgarniach  >:(
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Grudzień 21, 2010, 22:44:49
Z ciekawości Młoteczku ale ... nie ma gdzieś obok Ciebie np jakiegoś antykwariatu?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 21, 2010, 22:47:07
Nie wiem jak tam u Ciebie, ale w antykwariatach u mnie to mozna dostac takie perełki jak jakieś komunistyczne prlowskie ścierwo, z żadka jakieś rarowe pozycje naukowe, cos takiego jak literatura nie naukowa tam nie trafia, lub nie jest wystawina
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Grudzień 21, 2010, 23:33:22
Nie wiem jak tam u Ciebie, ale w antykwariatach u mnie to mozna dostac takie perełki jak jakieś komunistyczne prlowskie ścierwo, z żadka jakieś rarowe pozycje naukowe, cos takiego jak literatura nie naukowa tam nie trafia, lub nie jest wystawina

Zdarzało mi się kupować perełki, nie tylko wśród książek ale czasem i komiksów. Dodatkowo kiedyś sam sporo książek oddałem.

Ps. Napisz co Cię interesuje to może się wymienimy bo po co u mnie ma zbierać kurz jakaś książka jeśli kogoś innego ona ucieszy (sporo książek po moich rodzicach mi zostało do których nigdy nie zajrzę ];) bo ... nie te klimaty np.). Dodatkowo może to działać w drugą stronę przecież.

Swoją drogą co powiecie na taką właśnie inicjatywę. Wymianę nie odpłatną książek między ludźmi tym zainteresowanymi?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Grudzień 21, 2010, 23:35:41
Nie wiem jak tam u Ciebie, ale w antykwariatach u mnie to mozna dostac takie perełki jak jakieś komunistyczne prlowskie ścierwo, z żadka jakieś rarowe pozycje naukowe, cos takiego jak literatura nie naukowa tam nie trafia, lub nie jest wystawina
to słabo. ja ostatnio kupiłem "Cylinder van Troffa" Zajdla i "My"*  Zamiatina za w sumie 4 zł.



* "Nas"? Czy tego rodzaju tytuł należy odmieniać?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Styczeń 24, 2011, 16:32:50
Pochłonąłem ją dosłownie w 4 dni. Niesamowicie wciąga i jednocześnie robi w mózgu niezłą wichurę. Głuchowski przeszedł samego siebie.

Tak, tak, piszę o drugiej jego post-apokaliptycznej książce "Metro 2034" Fantastyczna koncepcja. Myślałem, że będzie to kontynuacja a otrzymujemy zupełnie inną historię z niesamowitym podtekstem. Rok po przygodach Artema, metrem wstrząśnie coś zupełnie innego, niż Czarni. Potwór nadchodzi... a może już tu był ?

Gorąco polecam!

Ninja Edit :

Przy okazji chciałbym zaproponować coś jeszcze z naszego ogródka "Głowa Kasandry" Baranieckiego. Wgniata w fotel. Każde opowiadanie w zbiorze (ja mam taki z lat 80tych) utwierdza mnie w przekonaniu, że polska fantastyka była na bardzo wysokim poziomie (a może jeszcze jest ?)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Styczeń 25, 2011, 09:42:57
Przy okazji chciałbym zaproponować coś jeszcze z naszego ogródka "Głowa Kasandry" Baranieckiego. Wgniata w fotel. Każde opowiadanie w zbiorze (ja mam taki z lat 80tych) utwierdza mnie w przekonaniu, że polska fantastyka była na bardzo wysokim poziomie (a może jeszcze jest ?)

QFT. Głowa Kasandry miażdży, do dzisiaj pamiętam tę historię.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Luty 03, 2011, 21:31:40
Ps. Napisz co Cię interesuje to może się wymienimy bo po co u mnie ma zbierać kurz jakaś książka jeśli kogoś innego ona ucieszy (sporo książek po moich rodzicach mi zostało do których nigdy nie zajrzę ];) bo ... nie te klimaty np.). Dodatkowo może to działać w drugą stronę przecież.

Swoją drogą co powiecie na taką właśnie inicjatywę. Wymianę nie odpłatną książek między ludźmi tym zainteresowanymi?

Wracam do swojego pytania i apelu do ludzi tu zaglądających.
Nikt nie jest zainteresowany wymianą książek?

A aby to nie był taki kompletny off top to od siebie dodam książkę, którą dawno temu czytałem ale chyba po nią ponownie sięgnę autorstwa Harrego Rarrisona pod tytułem "Przestrzeni Przestrzeni".

ps. Po co warto sięgnąć na początek
Gra Endera czy Metro 2033 lub może Neuromancer?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Azbuga w Luty 03, 2011, 22:43:54
próbowałem przebrnąć przez metro 2033 ale to jest gniot straszliwy :) dotarłem do jakiś 2/3 ksiązki i podziękowałem zniesmaczony.

za to trafiłem ostatnio na coś bardzo dobrego. 2 tomy opowiadań "Retrospektywa" Georga R.R. Martina. Znanego głównie z rewelacyjnego cyklu fantasy "Gra o tron" i kontynuacji. Opowiadania są w klimacie SF i kilka jest naprawdę świetnych.

Z ciekawych staroci zbiór opowiadań Krzysztofa Kochańskiego "Zabójca czarownic" - doskonałe opowiadanie tytułowe i "Łyżwiarz"

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ulf Nitjsefni w Luty 12, 2011, 19:30:32
Właśnie skończyłem Davida Webera "Rafa Armagedonu". Polecam. Zaczyna się typowo jak dla Webera - space opera. Potem jest zmiana dekoracji i akcja dzieje się na planecie na poziomie rozwoju naszego XVII-XVIII wieku. Bardzo ciekawe szczególnie dla wielbicieli marynistyki. Dawno nie mnie tak nie wciągnęła żadna nowa książka.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 12, 2011, 20:11:43
Hmm, z Twojego opisu wnoszę że już coś podobnego czytałem też Webera ;D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Mac Dercad w Luty 12, 2011, 23:39:59
Weber generalnie napisał jedną - średnią - książkę. Potem tylko zmieniał imiona postaci oraz setting i wydawał pod innymi tytułami.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Val Heru w Luty 13, 2011, 09:11:21
Weber generalnie napisał jedną - średnią - książkę. Potem tylko zmieniał imiona postaci oraz setting i wydawał pod innymi tytułami.
za to go kochamy, za space opery  8)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Mac Dercad w Luty 13, 2011, 09:17:14
Nawet te ze smokami i lokomotywami parowymi 8)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Starakopara w Luty 13, 2011, 10:37:44
próbowałem przebrnąć przez metro 2033 ale to jest gniot straszliwy :) dotarłem do jakiś 2/3 ksiązki i podziękowałem zniesmaczony.
(...)

oooo to, to, tylko że ja dotarłem do końca, ale z pewnością nie zabiorę się za Metro 2034 :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: AreQ w Luty 13, 2011, 10:56:28
za to go kochamy, za space opery  8)
Mój nick mówi że dokładnie tak jest;-)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Luty 13, 2011, 11:23:42
oooo to, to, tylko że ja dotarłem do końca, ale z pewnością nie zabiorę się za Metro 2034 :P

Przesadzacie, ale jak to się mówi de gustibus non est disputandum  :-)

Anyway bardzo fajny zbiorek wpadł mi w łapki. "Zapach Szkła" Ziemiańskiego. Niektóre teksty są naprawdę niezłe ;)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: HammerSnake w Luty 13, 2011, 13:12:45
oooo to, to, tylko że ja dotarłem do końca, ale z pewnością nie zabiorę się za Metro 2034 :P
hym a ja metro 2033 przeleciałem ,że nawet nie wiem kiedy. Natomiast 2034 starczyło mi na tydzień jazdy autobusem na uczelnie  :(
Specjalnie zrezygnowałem z tramwaju ,żeby mieć 15 minut więcej w jedną stronę :D

No ale to kwestia gustu wiadomo. Tylko bestsellery cechują się tym ,że trafiają do największego grona odbiorców. Mi tam klimacik metra bardzo odpowiadał.

Sam teraz utknąłem na 6/8 Xenocydu z Sagi Endera i nie mogę się przemóc ,żeby brnąć dalej chyba spasuje ,bo mam jeszcze 140 innych ciekawych książek na czytniku ;d.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: mkxy w Luty 14, 2011, 12:37:10
Hmm, z Twojego opisu wnoszę że już coś podobnego czytałem też Webera ;D

Masz na mysli pewnie cykl "Marsz", szkoda ze od 2005 brak kontynuacji. Za to mial czas wlasnie spolodzic taki klonik w postaci Rafy Armagedonu i to nawet z trzema kontynuacjiami.  Swoja droga ksiazka tez sporo przypomina cykl "General" Strilinga. O ile Rafa mnie zainteresowala calkiem sprawnym przebiegiem fabuly, szczegolnie z tym przeskokami po kilkaset lat, to po przeczytaniu trzech kolejnych czesci akcjia idzie juz klasycznie i strasznie slamazarnie, Nim sie zabiora do tych opcych ktorzy dali im popalic cos czuje ze bedzie kolejna 10 tomowa saga. 

Nie powiem, lubie czytac Webera, ale jakbym mial okazje to bym mu solidnie nakopal do dupy z tymi zawieszeniami fabuly. Juz pomijam aktualny cliff hanger w honorce w konflikcie z Liga ktory rokuje jeszcze jakims rokiem czekania, ale olanie cyklu Marsz, to po prostu lomot mu sie nalezy.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 14, 2011, 12:42:59
Cykl Marsz (ostatnio widziałem ze ISA przemianowała to na Imerium Człowieka) ma 4 cześci wydane u nas a całość bodajże liczy 6 tomów ale dwa ostatnie były (miały byc) pisane bez Webera. Jeśli powstały nie wiem czemu ich nie wydano, znaczy domyślam się że jakiś [...] na decyzyjnym stanowisku uznał że pewnie bardziej opłaca sie wydać jakiś zmierzch czy inne cos na podobnym poziomie niż po raz kolejny grabić sobie u czytelników olewajac zaczętą serię nie wydając pozostałych pozycji
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: mkxy w Luty 14, 2011, 13:31:41
Faktycznie wlasciwa nazwa to "imperium czlowieka". Na profilu John-a Ringo ktory byl wspoltworca tez nie widze zadnej kontynuacji. Bazuje na stronce http://www.fantasticfiction.co.uk/ Wiec czy pisal to jeszcze ktos inny? Jesli te ksiazki sa, to nie ma nic przeciwko ze beda po angielsku, tylko ze ja pierwsze o tym slysze i wszystko co znajduje konczy temat na tych pierwszych czterech czesciach.

Wlasnie z rafa armagedonu sie przelalmlem i kontynuacje po angelsku zmeczylem, nie czyta sie tak przyjemnie jak w rodzimym jezyku, ale jest niesamowita satysfakcja poslac "figa z makiem" polskim wydawca. Dobre kilka lat zbierali sie wydac ta ksiazke. Mimo mojego mlodego wieku obawialem sie czy dozyje wydan trzech nastepnych czescii, a o kolejnych nie wspomne. :D   
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 14, 2011, 14:08:16
http://www.davidweber.net/faqs/index/series:2 << tak na szybko
Plotki chodziły o tym oddzieleniu seri od webera (analogicznie do Starfire) krotko po pojawieniu się tomu IV w polsce
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 15, 2011, 14:01:33
No akurat z tego cytatu niewiele wynika. Ja czekam na kontynuację Starfire jeśli chodzi o Webera.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 15, 2011, 14:03:06
Tom piąty jak rozumiem czytałeś? Czy ignorujesz go bo Weber go nie napisał?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 15, 2011, 14:19:56
Weber nie kontynuuje już Starfire, tym się White zajmuje.
"Rafę..." dopiero zacząłem czytać, ale po tym jak ze dwa miesiące temu przeczytałem drugi tom Bolo, to na razie strasznie wtórna jest... Wolałbym, żeby tamten pomysł rozwinął zamiast nowej serii...
A ta seria "Imperium Człowieka" - mógłby ktoś przybliżyć w kilku słowach?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 15, 2011, 14:25:32
Tom piąty jak rozumiem czytałeś? Czy ignorujesz go bo Weber go nie napisał?
Masz na myśli Exodus ? Czytałem w oryginale...


A ta seria "Imperium Człowieka" - mógłby ktoś przybliżyć w kilku słowach?
W kilku słowach ciężko, ale w kilku zdaniach:
Syn imperatorowej (jeśli dobrze pamiętam), będący którymś tam w kolejce, przypadkiem rozbija się na planecie. Planetka to taka kulka błocka która wstępnie została zakwalifikowana jako nadająca się do kolonizacji, ale z uwagi na wysoko rozwinięte życie wymagająca dalszych badań. Badań oczywiście nikt nie zrobił, a po awaryjnym lądowaniu okazało się, że miejscowe formy życia są mocno agresywne.
Na planetce mieszkają humanoidy (6 kończyn + rogi) na poziomie średniowiecza. Ekipa towarzysząca księciu składa się z kompanii kosmicznych marines oraz pani antropolog, czy raczej ksenolog oraz wiernego stewarda. W kolejnych tomach poznajemy przygody księcia który eskapadę traktuje jak safari, ale przy okazji hartuje sobie charakter. W ramach eskapady dokonuje błyskawicznego rozwoju cywilizacyjnego, a koniec końców podbija miejscowy port kosmiczny i wraca do domu. W ostatnim wydanym tomie ("Nas niewielu") poznajemy losy księcia po powrocie do domu, gdzie w wyniku intrygi zostaje nowym...
dobra dalej nie spoiluję.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 15, 2011, 14:50:10
Jedni powiedzą rozbija inni powiedzą ze ląduje w promach szturmowych po tym jak jego statek po sabotażu napędu najpierw awaryjnie wyszedł z odpowiednika nadprzestrzeni i nie mogąc odlecieć z systemu zrobił kamikadze walkę z dwoma "pirackimi" krążownikami (wszystkie 3 statki w piach... eee znaczy w pył)
Dodajmy do tego że vip to czarna owca rodu panującego i istna drzazga w dupie dla eskortujących wojaków którzy zwyklych taktycznych zjadają na śniadanie (czarna owca czy nie obstawa jest z elitarnego pułku chroniącego pałac - takie quiens own w Honorce)

Seria bardzo mi się podobała chociaż jak na Webera jest niemiłosiernie krótka wszystkie 4 tomy swego czasu niosłem w kieszeniach spodni :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 15, 2011, 15:03:48
Po grzyba spoilujesz ? Nawet nie dałeś spoiler space.   ::)
Seria bardzo mi się podobała chociaż jak na Webera jest niemiłosiernie krótka wszystkie 4 tomy swego czasu niosłem w kieszeniach spodni :P
Poszukaj innych tytułów Johna Ringo, jak dla mnie mało w "Marszach" jest Webera, a sporo Ringo (wnoszę po lekturach innych tytułów).
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 15, 2011, 15:11:50
Jakoś loklni bibliotekarze za Ringo nie przepadają, cala jedna pozycja w calej sieci miejskiej jak ostatnio sprawdzałem :/
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 15, 2011, 15:26:30
A oryginały nie wchodzą w grę ?
W wersji angielskojęzycznej masz w linku jaki podawałem w tej wiadomości:
http://www.eve-centrala.com.pl/forum/index.php?topic=7778.msg138515#msg138515
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 15, 2011, 15:41:42
Nie wchodzą w grę. Czytanie prozy w innym języku niż nasz to dla mnie męczarnia (pomijam że jestem ograniczony do 3 z czego jeden jest oficjalnie martwym językiem)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Luty 15, 2011, 15:47:55
Doom pisałeś o martwym języku i zastanawiam się czy chodzi o Łacinę czy może jakiś inny język?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 15, 2011, 15:56:10
Może chodzić jeszcze o starożytną grekę. Innych martwych to raczej w naszej oświacie nie uświadczysz.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 15, 2011, 15:57:08
z greki ledwo sie śliznąłem :P
Z łaciną było lepiej, ale już mi raczej niewiele zostało z tego co sie nauczyłem jak mnie katowali pamietnikami Juliusza Cezara w orginale
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 15, 2011, 16:01:28
Ostatnio czytałem jakiegoś bloga w temacie łaciny... uśmiałem się setnie przy co poniektórych komentarzach z przykładami użycia łaciny w opisach medycznych, np. w wolnym tłumaczeniu na nasze:
"W badaniu kolonoskopią nie stwierdzono okrężnicy"
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lorgius w Luty 15, 2011, 16:16:33
U Webera najlepsze jest honorverse.  Może i niezbyt odkrywcze ale po nastym tomie dalej chce się czytać.  :)
Ciekawa była też jego trylogia dahak. Tylko że urywa się za szybko. Tak, jakby planował pisać dalej ale wziął się za inne tematy.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Luty 15, 2011, 16:56:34
Nie wchodzą w grę. Czytanie prozy w innym języku niż nasz to dla mnie męczarnia (pomijam że jestem ograniczony do 3 z czego jeden jest oficjalnie martwym językiem)

Nie wyobrażam sobie czytania Dostojewskiego i Akhmatovej , Joyce'a , T.S. Elliot'a czy Καβάφης'a inaczej niż w originale , nawet Stary Testament , książka nudna i prymitywna nabiera uroku czytana w przekładzie z III wieku (tak zwana Εβδομήκοντα).
Naprawde kazde tlumaczenie to zubozenie orginalu , sa pewne niuansy w kazdym jezyku (i w co za tym idzie w kulturze danego narodu) , ktore nie sposob oddac tlumaczeniem.
Żałuje ze nie mogę (jeszcze) czytać mojej ulubionej książki 'Manuscrit trouvé à Saragosse' w originale , zadowalam się polską wersją niestety. Podobno Francuzi nie mogli pogodzić się faktem , ze autor był Polakiem , tak pięknie mógł pisać tylko rodowity paryżanin...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Luty 15, 2011, 17:51:44
Z łaciną było lepiej, ale już mi raczej niewiele zostało z tego co sie nauczyłem jak mnie katowali pamietnikami Juliusza Cezara w orginale

"Gallia est omnis divisa in partes tres..." Skąd ja to znam :D A uczyłeś się też tego na pamięć ? masakra..

Anyway - słuchajcie, jakiś czas (parę lat wstecz) czytałem taką książkę Lema, gdzie historia osadzona była na jakiejś 'planecie' gdzie grupa ludzi poznawała tamtejszy świat.. Za cholerę nie pamiętam tytułu, ani ogólnej fabuły... jedyne co pamiętam to jakaś... fabryka i mieszkańcy, który robili się śluzowaci, jak się denerwowali (czy jakoś tak). Jeśli ktoś może mi pomóc i poda tytuł, to będę bardzo dźwięczny! Chciałbym do niej wrócić, bo może teraz uda mi się zrozumieć przesłanie :D
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Luty 15, 2011, 18:09:48
"Galia est omnis divisa in partes tres..." Skąd ja to znam :D A uczyłeś się też tego na pamięć ? masakra..

Anyway - słuchajcie, jakiś czas (parę lat wstecz) czytałem taką książkę Lema, gdzie historia osadzona była na jakiejś 'planecie' gdzie grupa ludzi poznawała tamtejszy świat.. Za cholerę nie pamiętam tytułu, ani ogólnej fabuły... jedyne co pamiętam to jakaś... fabryka i mieszkańcy, który robili się śluzowaci, jak się denerwowali (czy jakoś tak). Jeśli ktoś może mi pomóc i poda tytuł, to będę bardzo dźwięczny! Chciałbym do niej wrócić, bo może teraz uda mi się zrozumieć przesłanie :D
Eden
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Luty 15, 2011, 18:12:54
Eden

Chwała Ci !!
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 15, 2011, 18:19:48
U Webera najlepsze jest honorverse.  Może i niezbyt odkrywcze ale po nastym tomie dalej chce się czytać.  :)
Ciekawa była też jego trylogia dahak. Tylko że urywa się za szybko. Tak, jakby planował pisać dalej ale wziął się za inne tematy.
http://www.fantasticfiction.co.uk/w/david-weber/empire-from-ashes.htm ... tylko u nas pewnie pojawi sie w 2015 jak dobrze pójdzie

Cytuj
"Galia est omnis divisa in partes tres..." Skąd ja to znam  A uczyłeś się też tego na pamięć ? masakra..
Nie za to pisemny rozbiór gramatyczny pierwszego podrozdziału zajął mi coś z 10 stron wydruku...
Cytuj
Nie wyobrażam sobie czytania Dostojewskiego i Akhmatovej , Joyce'a , T.S. Elliot'a czy Καβάφης'a inaczej niż w originale , nawet Stary Testament , książka nudna i prymitywna nabiera uroku czytana w przekładzie z III wieku (tak zwana Εβδομήκοντα).
Przeczysz samemu sobie. Przekład z III wieku to już któraś kolejna generacja przekładu z języków pierwotnych. Jest sora szansa że po drodze było co najmniej wydanie w aramejskim, a może i perskim
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Vic Brunner w Luty 15, 2011, 18:21:23
Jak masz zacięcie to polecam jego nową książkę - "Peanatema"

"Peanatemę" łyknąłem w 3 dni :]
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lorgius w Luty 15, 2011, 18:52:33
http://www.fantasticfiction.co.uk/w/david-weber/empire-from-ashes.htm ... tylko u nas pewnie pojawi sie w 2015 jak dobrze pójdzie


No proszę :) Jednak jest dalszy ciąg. Nie wiem kiedy będzie po naszemu. Co prawda kolejne, nowsze części honorverse łykałem w oryginale bo na przekład nie doczekał bym się.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Stary Pierdola w Luty 15, 2011, 18:56:58
Przeczysz samemu sobie. Przekład z III wieku to już któraś kolejna generacja przekładu z języków pierwotnych. Jest sora szansa że po drodze było co najmniej wydanie w aramejskim, a może i perskim

http://el.wikipedia.org/wiki/%CE%9C%CE%B5%CF%84%CE%AC%CF%86%CF%81%CE%B1%CF%83%CE%B7_%CF%84%CF%89%CE%BD_%CE%95%CE%B2%CE%B4%CE%BF%CE%BC%CE%AE%CE%BA%CE%BF%CE%BD%CF%84%CE%B1 (http://el.wikipedia.org/wiki/%CE%9C%CE%B5%CF%84%CE%AC%CF%86%CF%81%CE%B1%CF%83%CE%B7_%CF%84%CF%89%CE%BD_%CE%95%CE%B2%CE%B4%CE%BF%CE%BC%CE%AE%CE%BA%CE%BF%CE%BD%CF%84%CE%B1)

Η Μετάφραση των Εβδομήκοντα αποτελεί τη σπουδαιότερη από τις πρώτες μεταφράσεις της Παλαιάς Διαθήκης και την πρώτη, στην ουσία, γραπτή μετάφραση από την εβραϊκή στην ελληνιστική κοινή γλώσσα.

Podkreślenie jest moje.

Stary Testament był książką świętą i tajną tylko dla żydów , w III p.n.e. wieku żydzi w Aleksandrii (tej Egipskiej) byli na tyle zhellenizowani , ze utracili możliwość rozumienia oryginalnego tekstu i z tego powodu żydowscy helleniści podjęli się pierwszego w historii pisanego przekładu z hebrajskiego na ludowa formę starożytnej greki (helleniki kini) języka używanego wówczas od Macedonii do Indii.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Luty 15, 2011, 19:02:05
Chwała Ci !!

Greg, jakieś webery i inne takie harlequiny to mnie mało interesują, ale Lema to Ci mogę z pamięci cytować :P

/me czeka na lincz

content: Eden jest o tyle ciekawy, że to, IIRC pierwsza powieść w konwencji SF Lema. O tyle wartościowa, że (jak to zwykle u Lema) poza głównym wątkiem przygodowym poruszane są nieco głębsze tematy relacji międzyludzkich, zachowania w sytuacjach kryzysowych, a także temat przewijający się w wielu jego powieściach - kompletna niemożność zrozumienia obcej cywilizacji przez człowieka. W podobnym temacie, chociaż duużo lżejsze niż powieści Lema (w sam raz do pociągu zamiast Webera ;) ) polecam "Mroczne lata świetlne" Aldissa.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Gregorius w Luty 15, 2011, 23:20:39
Greg, jakieś webery i inne takie harlequiny to mnie mało interesują, ale Lema to Ci mogę z pamięci cytować :P
Chwała Ci x2. Mnie Webber też w ogóle nie ciągnie :D


kompletna niemożność zrozumienia obcej cywilizacji przez człowieka.

O totototot :DD

/me dodaje Khobbę do listy idoli]
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lorgius w Luty 16, 2011, 00:13:58
Nie rozumiem jak jedno może wykluczać drugie.

Osobiście uwielbiam Lema i przez lata zaczytywałem się w nim, brnąc ku "cięższej" części twórczości mistrza. Za każdym razem odkrywałem zaskoczony, jak zręcznie wzbogacona jest filozofia w nich zawarta przez gry słowne, humor i deliberacje. W książkach, które wydawały mi się wcześniej nie do przejścia. Dla przykładu, "Głos Pana" był czymś takim. Totalnym zaskoczeniem dla samego siebie.

Z drugiej strony, uwielbiam czytać Webera bo to czysta batalistyka bez żadnych aspiracji z nurtu głębokiego sf, na dodatek mocno inspirowana, równie pasjonującą literaturą marynistyczną (głównie C.S. Forester). Dwa zupełnie inne gatunki w których szukam zupełnie innych rzeczy. Nie widzę więc powodu aby budować sztuczny tron, z którego można być "ponad czymś". Swoją drogą, taką literaturę też trzeba potrafić pisać. Inaczej ginie się w tłumie, podobnej tematycznie papki, nic wspólnego z ciekawie napisaną powieścią nie mającej.

A tak na marginesie. Ciekaw jestem ile w tych wszystkich tytułach, które napisał Weber w kooperacji, jest faktycznego jego wkładu własnego, a ile drugiego autora (np w Imperium Człowieka). Bo tak kiedyś zastanawialiśmy się z kolegami czy on aby nie promuje tego własnym nazwiskiem, podpisując się na okładce, kiedy główną robotę odwala ten drugi - mniej znany.

 :) smail na koniec, żeby nie było, że dymu szukam  ;)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 16, 2011, 10:22:14
No proszę :) Jednak jest dalszy ciąg. Nie wiem kiedy będzie po naszemu. Co prawda kolejne, nowsze części honorverse łykałem w oryginale bo na przekład nie doczekał bym się.
Ale to kontynuacja Księżyca buntowników, a nie honorverse.
W podanym przeze mnie linku masz na płytkach BAENu komplecik po angielsku:
http://hell.pl/szymon/Baen/Shadow%20of%20Saganami/Empire%20From%20the%20Ashes/index.htm
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: mkxy w Luty 16, 2011, 21:02:43
Ale to kontynuacja Księżyca buntowników, a nie honorverse.

Wlasnie..spotkal sie ktos z jakimis informacjami kiedy bedzie kontynuacja honorki? Bo w "Mission of Honor" jest taki clif-hanger ze az glowa boli, a tu ani sladu wyjasnienia. Fabula nabiera tempa i rumiencow a tu...  null, zero totalne zawieszenie. Jak sadzicie ile lat Weber nas przetrzyma?

W podanym przeze mnie linku masz na płytkach BAENu komplecik po angielsku:
http://hell.pl/szymon/Baen/Shadow%20of%20Saganami/Empire%20From%20the%20Ashes/index.htm

Stronka sie chyba troche zdeaktualizowala, linki martwe i wszystko stanleo na niej gdzies na przelomie 2004/2005.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lastverb w Luty 16, 2011, 21:16:41
Przeciez Mission of Honor jest z polowy tamtego roku jak szybko ma wydawac te ksiazki? Nastepna czesc (A Rising Thunder) ma wyjsc pod koniec tego/na poczatku przyszlego roku. Ale naprawde zaczal denerwowac tym, ze w ostatnich ksiazkach konczy tom tuz przed akcja, a nie tak jak w poprzednich zaraz po akcji. Poza tym chyba sam juz sie gubi w swoim swiecie.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: lorgius w Luty 16, 2011, 22:06:53
Ale to kontynuacja Księżyca buntowników, a nie honorverse.


Trochę nielogicznie się wyraziłem. Chodziło mi o to, że honorverse czytam w oryginale a dahak już niekoniecznie.

Ale naprawde zaczal denerwowac tym, ze w ostatnich ksiazkach konczy tom tuz przed akcja, a nie tak jak w poprzednich zaraz po akcji. Poza tym chyba sam juz sie gubi w swoim swiecie.


To jest faktycznie denerwujące. Robi się z tego serialowa formuła.
Musi tworzyć coraz to nowych "archenemies" aby pchać cykl do przodu. Źródło kasy w miarę stałe i pewne a nie musi się już bawić w tworzenie nowego universum. Przy tylu pobocznych postaciach, te ważniejsze doczekały się całych książek i miniserii.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 16, 2011, 22:32:46
Sie nie gubi, tylko zmienił założenia jakoś tak max 3 tomy wstecz. Pierwotnie chciał zabić Honor i kontynuację wojny dać jej potomstwu
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: mkxy w Luty 17, 2011, 07:37:22
Przeciez Mission of Honor jest z polowy tamtego roku jak szybko ma wydawac te ksiazki? Nastepna czesc (A Rising Thunder) ma wyjsc pod koniec tego/na poczatku przyszlego roku.

Skoro zrobil z tego space opere, to niech wydaje czesciej, znacznie czesciej. Szczegolnie wlasnie z tym zaieszaniem fabuly przed akcja. Wczesniej moglem przezyc ze na kolejna ksiazke przyjdzie troche poczekac, bo wlasnie konczyla sie z reguly zamknieciem watku ktory otwierala. A tu jeszcze probuje lapac pol tuzina srok za ogon i ciagnac inne cykle, crosovery w honorce. Wiec ja nie ma nic przeciwko czekaniu na kolejny tom, jesli byl skonczony poprzedni, ale to co teraz robi jest lekko mowiac chamskie. Przypomina mi praktyki naszych wydawdcow, ktorzy nie raz sobie postanawiali ze ksiazka jest za dluga i dzielli ja na pol.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 17, 2011, 08:07:55
Webera o to bym nie posądzał. Natomiast jak najbardziej posądzam Rebis o to że Misję wydadzą za rok najwcześniej, a na jej kontynuację poczekamy sobie od teraz to tak jakieś pieć lat najmarniej. Przyczyny częściowo ich usprawiedliwiają - mają coś z jednego ogarniętego tlumacza który nie odstawi szopki typu pisania że dred to pancernik, przerabiania RMN na MKM - ale nie do końca przynajmniej w moich oczach bo mimo wszystko to oni kolejkują mu robotę
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 17, 2011, 11:16:07
Stronka sie chyba troche zdeaktualizowala, linki martwe i wszystko stanleo na niej gdzies na przelomie 2004/2005.
What ? Link który cytowałeś prowadził do konkretnej płytki, na której był 4-roksiąg Dahak.
W tej chwili Szymon seeduje 24 płytki BAEN, wraz z najnowszą na której masz sagę Vorkosiganów:
http://hell.pl/szymon/Baen/

Najnowsze tytuły Honorverse są na płytce nr 22:
http://hell.pl/szymon/Baen/Mission%20of%20Honor/
gdzie znajdziesz również i crosy. Poza tym na płytce jest Imperium Człowieka (marsze J.Ringo), Starfire i coś póki co bez kontynuacji The Apocalypse Troll (bardzo mi się podobał).

A poza Honorverse polecam również Aldenatę, np.:
http://hell.pl/szymon/Baen/Ghost/
Oraz Wrota:
http://hell.pl/szymon/Baen/Hell%20Hath%20No%20Fury/
w sensie wydanych u nas po 2 tomy:
- Wrota piekieł (Hell's Gate)
- Ognie piekieł (Hell Hath No Fury)

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: mkxy w Luty 17, 2011, 12:47:55
What ? Link który cytowałeś prowadził do konkretnej płytki, na której był 4-roksiąg Dahak.

Tak wlasnie rzucilem okiem na ten link gdzie byla 4-ta czesc dahaka i wszystkie te linki tam do html/epub itp sa nieczynne.

A tak odbijajac od tematu na maj jest zpaowiedziana kolejna czesc Starfire by Steven White.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 17, 2011, 12:54:33
Ściągnij image płytki.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Luty 17, 2011, 16:52:49
Kumpel mi polecił pisarza o nazwisku (pseudonimie?) Neal Asher.
Czytam i jak na razie mi się podoba świat Polity. Trochę space-operowate ale bez przesady, a świat ma wszystko co można w SF wymyślić :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Luty 18, 2011, 21:57:45
Wersja dla leniwców: jak tam jest jakaś seria, to podaj tytuł pierwszej części
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Luty 19, 2011, 09:31:20
Z tego co się zorientowałem to wszystko co on pisze to jeden świat - Polity.
Są dwie pod-serie: Agent Cormack i Spatterjay, reszta książek (z tego co zacząłem czytać już) jest związana tylko światem.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ulf Nitjsefni w Luty 20, 2011, 11:04:05
content: Eden jest o tyle ciekawy, że to, IIRC pierwsza powieść w konwencji SF Lema. O tyle wartościowa, że (jak to zwykle u Lema) poza głównym wątkiem przygodowym poruszane są nieco głębsze tematy relacji międzyludzkich, zachowania w sytuacjach kryzysowych, a także temat przewijający się w wielu jego powieściach - kompletna niemożność zrozumienia obcej cywilizacji przez człowieka. W podobnym temacie, chociaż duużo lżejsze niż powieści Lema

W tym temacie to Lema "Fiasko" jest o wiele ciekawsze od "Edenu" ( i trochę "trudniejsze" w odbiorze).

Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Luty 20, 2011, 15:45:25
W tym temacie to Lema "Fiasko" jest o wiele ciekawsze od "Edenu" ( i trochę "trudniejsze" w odbiorze).
Si, to moja ulubiona powieść Lema (no, może na równi z "Pamiętnikiem znalezionym w wannie"). Mój egzemplarz jest tak wyczytany, że kartki ledwo trzymają się okładki :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: HammerSnake w Grudzień 14, 2011, 04:01:58
Święta, pół roku minęło i może się jakieś nowe ciekawe pozycje pojawiły? Ktoś jest na bieżąco?  :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Grudzień 14, 2011, 08:41:31
Skoro już do tego wracamy...

Ostatnio można trafić na takie tytuły u mnie z gatunku SF:

Rakietowe Szlaki 3
http://www.empik.com/rakietowe-szlaki-3-opracowanie-zbiorowe,p1045566700,ksiazka-p

Statki Ziemi
http://www.empik.com/statki-ziemi-card-orson-scott,p1045024985,ksiazka-p

Kosmiczna Burza
http://www.empik.com/kosmiczna-burza-taylor-alison-g,p1044937390,ksiazka-p

Ktoś czytał któreś z powyższych?
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 09:11:24
Święta, pół roku minęło i może się jakieś nowe ciekawe pozycje pojawiły? Ktoś jest na bieżąco?  :P
Po wakacjach ukazała się Misja Honor czyli najnowszy tom Honor Harington, z tego co się znajomy podniecał wyszła też czwarta część Eragona.
A tak jakoś troche do tyłu jestem w literaturze (bo zakładam że podręczniki do bitewniaków i rpg się nie liczą ;D )
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Grudzień 14, 2011, 09:24:57
Święta, pół roku minęło i może się jakieś nowe ciekawe pozycje pojawiły? Ktoś jest na bieżąco?  :P
U tłumacza (a może nawet w drukarni) leży następna część Wrednej (Wiedźma Naczelna czy jakoś tak się ma nazywać), ma się również niedługo ukazać początek nowego cyklu Zaginionej Floty (akcja rusza w kierunku obcych). Ma się również wkrótce ukazać kolejny tom Akademii - Omega.

(...), z tego co się znajomy podniecał wyszła też czwarta część Eragona.
Zgodnie z popularną ostatnio modą, wydano t.1.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Grudzień 14, 2011, 09:25:44
Mission of Honor fajna, wyszedł też 5 tom serii Safehold Webera, bardzo przyzwoity (chociaż Weber, swoim zwyczajem, zabił mi jednego z ulubionych bohaterów). Ta pierwsza książka jest już chyba nawet w naszym pięknym języku. W połowie marca wychodzi kolejna cześć Honorverse (ang).
Ogólnie, to nie pamiętam już, kiedy ostatnio czytałem książkę po polsku :P bo albo nie ma, albo będzie pół czy rok po premierze i mi się czekać nie chce. A ostatnio niestety głównie książki o javie i sql studiuję, nie mam za bardzo czasu na fantastykę :(
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 09:45:40
Misja fajna ale jak na Webera strasznie krótka, spokojnie by tam zmieścił anichilację jeszcze kilkuset superdredów :P Chyba jedyna zaleta tego że takie to krótkie było to to że nie rozbito tego na tomy
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Grudzień 14, 2011, 10:01:29
No to chyba nie doczytałeś do końca, bo wg mnie to początek zupełnie nowego plotu w serii (żeby nie spoilerować za bardzo - SEoM ma nowego wroga i sojusznika, a udział w zdobyciu obu mają Zilwicki i Cachat), w marcu ma być kontynuacja (en).
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 10:09:41
A detale tych zdażeń są w Bitwie o Torh drugim tomie jednego z dwóch "bocznych" cykli honorvers
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Grudzień 14, 2011, 10:21:33
Tak w ogóle, to Misja... miała się dziać 30 lat po bitwie o Manticore i śmierci Honor(!), gdzie głównymi bohaterami miało być jej dziecko (już dorosłe ofkors). Ale przez Erica Flinta, który w serii o niewolnikach "nieco" przyspieszył pewne zdarzenia i pod naciskiem fanów, Weber (obawiając się zapewne linczu :P) "ocalił" Honor zabijając MacKeona i przyspieszył akcję w Misji.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Grudzień 14, 2011, 10:52:49
O tak - w bibliotece wojskowej (jedynej zresztą biblioteką do której, co za szczęście, mam dostęp) w Siemirowicach ze space-oper militarnych dostępny jest jedynie właśnie seria HH Webera, dziewięć pierwszych książek, od Placówki Basilisk zaczynając; sam jestem po dopiero 3-ciej książce...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Grudzień 14, 2011, 10:59:29
A detale tych zdażeń są w Bitwie o Torh drugim tomie jednego z dwóch "bocznych" cykli honorvers
Odrobinę inaczej... Królowa Niewolników i Bitwa o Torch są od początku pomyślane jako nowy cykl w ramach Honorverse (EN nazwa Wages of Sin) i jak wiedzą już czytelnicy Misji wydarzenia przeplatają się z głównym cyklem (więc pozostaje otwartym pytanie czy zasługuje na miano podcyklu skoro jest związany z głównym). Dzięki zaś spoilerom Xartha jak ktoś nie czytał tych spinoffów, to wie, że jednak powinien :D

Drugi podcykl powstał jako opowiadania (spinoffy) i z czasem Weber zadecydował, że będzie tworzyć nowy cykl (Saganami: Cień Saganami oraz Zarzewie Wojny). Ten podcykl wyszedł mu niejako "przypadkiem"  ;)

Osobiście uważam, że Weber jest znudzony już głównym cyklem (albo brak mu pomysłów) i teraz skupi się na nowych podcyklach. Zapewne również będą powstawać kolejne opowiadania, a być może i powieści poświęcone dzieciom HH. Oczywiście w "międzyczasie" będzie pracował z innymi autorami nad zbiorami opowiadań (w pl wydane: Więcej niż Honor, Światy Honor, Nie tylko honor, W służbie miecza oraz czekające na wydanie w PL In Fire Forged). Ponadto są jeszcze albumy flot RMN i HRN.

Z zapowiedzi udzielanych podczas wywiadów wynika, że Weber chce zacząć jeszcze jeden podcykl (nie wiadomo jeszcze czy będzie spinoffem) o pograniczu Adermańskim. Częściowo bazuje to na entuzjastycznych opiniach o dotychczas opisywanych wydarzeniach w tym obszarze.

Poza tym wiadomo, że Weber pracuje już na kolejnym tytułem głównego cyklu Shadow of Freedom.

Jak na jednego autora to D.Weber jest bardzo zapracowany (polecam wydany w PL: Trol Zagłady)

O tak - w bibliotece wojskowej (jedynej zresztą biblioteką do której, co za szczęście, mam dostęp) w Siemirowicach ze space-oper militarnych dostępny jest jedynie właśnie seria HH Webera, dziewięć pierwszych książek, od Placówki Basilisk zaczynając; sam jestem po dopiero 3-ciej książce...
Jeśli nie masz problemu z czytaniem EN to ściągnij sobie e-booki (LEGALNIE !) (http://hell.pl/szymon/Baen/)
Poza najnowszymi jest komplet wydanych w EN tytułów Honorverse.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 11:15:53
Jak się w angielski nie za dobrze czyta to fani dokonują powiedzmy "pirackich" tłumaczeń które można znaleźć w sieci. Nigdy nie wnikałem czy te pliki to wyciekniete tłumaczenia rebisu czy faktycznie tlumaczenia fanowskie, legalności też wolałem nie sprawdzać
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Grudzień 14, 2011, 11:25:20
Akurat "Troll.." to już mocno wiekowa książka, bo z końca lat 90 :)
Weber w tej chwili pracuje nad dwoma dużymi cyklami, czyli Honorverse i Safehold.
Honorverse to cykl główny i kilka krótszych czy dłuższych dodatków, plus powieści i opowiadania Flinta, Zahna i kilku innych autorów.
Safehold to dość nowy cykl, na razie wyszło 5 części (ostatnia we wrześniu br, po polsku chyba 3 tom się niedawno ukazał).
Safehold to planeta na którą ludzie uciekli przed obcakami, którzy eksterminują każdego, kogo spotkają. W sensie uciekło kilka tysięcy osób, resztę szlag jasny trafił. Żeby obcy nie natrafili na enklawę, kolonistom wyczyszczono pamięć, narzuconą dość rygorystyczną i antytechniczną religię itp itd.
Na szczęście nie całą technologię szlag trafił, ale nie będę spoilerował, w każdym razie wybucha całkiem niezła zadyma (bitwy mamy głównie morskie przy użyciu galer, żaglowców i odprzodowo ładowanych dział :D), schizma religijna, zakazane technologie itp itd.
Weber planuje cykl na 7 tomów, ale jeśli ludzkość ma się jeszcze rozprawić z obcakami, to po 5 tomie sądząc, raczej się w tych 7 nie wyrobi :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 11:29:06
Ja żałuję ze wycofał się ze Starfire. Już pierwszy tom pisany bez niego (piąty w cyklu) pokazuje że nie wyszło to na zdrowie tej serii. (Pytanie do tych co czytali - tylko mi się kojarzy system przemieszcza devastatorów z evkowym "cyno up! jump, jump, jum"? :P )
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Grudzień 14, 2011, 11:43:21
Jak się w angielski nie za dobrze czyta to fani dokonują powiedzmy "pirackich" tłumaczeń które można znaleźć w sieci. Nigdy nie wnikałem czy te pliki to wyciekniete tłumaczenia rebisu czy faktycznie tlumaczenia fanowskie, legalności też wolałem nie sprawdzać
Ale w regulaminie Centrali się nic nie zmieniło i NIE wspieramy piractwa, right ?  ;) >:D :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 11:46:08
A poszedł mi stąd :P to nie miejsce na tą dyskusję. (że nie wspomnę o tym że pojecia nie mam jak w kontekstach prawnych wyglada własnoręczne przetłumaczenie czegoś co jest za free i udostepnienie tego też za free)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Grudzień 14, 2011, 12:11:02
A poszedł mi stąd :P to nie miejsce na tą dyskusję. (że nie wspomnę o tym że pojecia nie mam jak w kontekstach prawnych wyglada własnoręczne przetłumaczenie czegoś co jest za free i udostepnienie tego też za free)
Z grubsza masz tam i odpowiedź:
Cytuj
For all Baen Free Library CDs, zipped ISO images are provided - click on "ZIP" to download them or on the title/picture to browse contents.

If you are wondering why some numbers are duplicated, but some other numbers are missing in the names of the CDs, the answer is Because Baen made it so - I have kept their original numbering.

I am in no way affiliated with Baen. I just downloaded the images via BitTorrent (see oberon.zlynx.org or baencd.thefifthimperium.com for details) and put them here as a courtesy to those who cannot use BitTorrent. If anyone is curious about the legal status of those files, here is the appriopriate quotation from one of them:

The files on this CD are not encrypted. Jim doesn't understand the logic of making his books hard for people to read. Neither do I, though we seem to be in the minority among publishers and authors. Read them. Copy them. Give them to your friends. Dive into them like a porpoise, throw them up in the air and let them fall down on your — no, that was something different.

You're not supposed to sell the files. "Who'd be stupid enough to buy something they could have for free?" you may well ask yourself. If you do sell them, you are a Bad Person and may later exhibit signs of wanting to run for political office; but between you and me, I'm not going to come hunt you down.
Jak dla mnie - póki mówisz kto jest właścicielem praw to nie ma problemu, ale tu raczej prawnik się powinien wypowiedzieć.
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Grudzień 14, 2011, 13:02:49
Jeśli nie masz problemu z czytaniem EN to ściągnij sobie e-booki (LEGALNIE !) (http://hell.pl/szymon/Baen/)
Poza najnowszymi jest komplet wydanych w EN tytułów Honorverse.
Dobrze wiedzieć, ale żeby cała paka ZIP ważyła blisko 190 MB!?

Poza tym:

David Weber Interview - Honor Harrington & Sci-Fi Feminism (http://www.youtube.com/watch?v=rvgzfbfD6eE)

Wyłapałem gdzieś nieopodal...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 13:18:32
Tam jest dużo pozycji, częściowo chyba z grafikami
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Grudzień 14, 2011, 13:21:37
Są wielkie te pliki, ale można swobodnie znaleźć w necie same wycięte .doc lub .mobi...
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Grudzień 14, 2011, 13:36:20
Dobrze wiedzieć, ale żeby cała paka ZIP ważyła blisko 190 MB!?
ZIPy mają image CDków i dlatego tyle ważą (190MB - to jeden z mniejszych, 02-04 mają ponad 400MB, od 15 wszystkie są powyżej 200MB), a tytuły (linki) prowadzą do zawartości poszczególnych płytek i... da się przeczytać dowolną płytkę, bez ściągania ZIPa.  :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Grudzień 14, 2011, 13:38:07
Tja... W stylu lat 90, kiedy nie było AJAKSu :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 14, 2011, 13:44:47
Nie podoba się to płać rebisowi i czekaj 5 lat aż przetlumaczą kazdy kolejny tom :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Grudzień 14, 2011, 14:17:05
Tja... W stylu lat 90, kiedy nie było AJAKSu :P
Ale co byś oczekiwał po książce w wersji elektronicznej ? Nie podoba Ci się HTML, to masz do wyboru parę innych formatów (MS Word/RTF/MS Reader/Palm/RCA). Ja tez lubię narzekać...  :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Grudzień 14, 2011, 15:37:05
spodziewałem się pliku odpalonego z apletu flash, ale fajno że też lubisz ponarzekać  >:-D
Tytuł: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Grudzień 21, 2011, 12:39:48
Fundacja jest niezła, ale w tej chwili szukam książki '' Ja, robot'', także Asimova.
Tytuł: Odp: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Khobba w Grudzień 21, 2011, 13:07:31
To nie książka, tylko opowiadanie, IIRC. Było w kilku zbiorach opowiadań.

edit: pomyłka, "I, Robot" to właśnie nazwa zbioru opowiadań. http://en.wikipedia.org/wiki/I,_Robot

Za moich czasów (ze 12 lat temu), nie było problemu ze znalezieniem dowolnej książki Asimova w pierwszej lepszej osiedlowej lub szkolnej bibliotece.
Tytuł: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 21, 2011, 15:53:00
Istnieje wydanie po polsku? (wisi mi czy oficjalne czy fanowskie)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: HammerSnake w Grudzień 25, 2011, 14:24:39
Takie pytanie. Dostałem pod choinkę książkę "Fundacja" Asimova i złapałem  małego wtf widząc oczoj.... napis na okładce "część szósta".  Te poprzednie książki to skok na kasę ( ja tam dobrze widzę kilku autorów wtf?) i najlepiej sobie zacząć od Fundacji?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Grudzień 25, 2011, 23:36:21
To jest właśnie Komercha.
Pan Asimov pewnie przewraca się w grobie widząc, co w Polsce się dzieje z jego Fundacją :(

A Fundacja jest o tyle świetna, że kiedyś w ramach ''liznięcia'' spróbowałem...chyba... ''Drugiej Fundacji'' z Mułem :D
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: LosBekoczoS w Grudzień 27, 2011, 03:37:06
Nietypowo zadam pytanie mozliwe ze ktos przypomi mi co za tytul miala ta ksiazka( moja slabosc do pozyczania ludziom ksiazek zbiera swoje zniwo   >:( )

Postaram sie wypunktowac rzeczy ktore pamietam:
- Były bodajze 2 albo 3 tomy tej ksiazki
- W przyszlosci mozna modyfikowac swoje dzieci genetycznie, i pomimo watpliwosci etycznych lekarze pozwalaja na tworzenie dzieci ktore nigdy niespia ( dzieki temu sa super inteligetne itp ) operacja ta jest bardzo kosztowna.
- Jesli dobrze kojaze to dzieci te nazywano "bezsennymi" albo cos w tym stylu
- Dzieciaki(nastolatki/studenci trudno mi sobie dokladnie przypomniec) kiedy dorastaja sa otaczane coraz wieksza nienawiscia od ludzi "normalnych" tworza jakas tam organizacje.
- Wszystkie urzadzenia na swiecie napedzane sa "stozkami energetycznymi"
- Generalnie ludzkosc dzieli sie na Glosujacych i tych na kogo sie Glosuje. Wszyscy dzieki tanim sprzetom moga zyc sobie praktycznie nic nie robiac. ( ci na ktorych glosowali zapewniaja im wszystko)
- W bodajze ostatnim tomie( tego niejestem pewien ) ktos wypuszcza nanoboty rozbierajace elektronike , ludzie dostaja kuracje genowa dzieki ktorej moga zywic sie dzieki fotosyntezie..


Sorry za total chaos w opisie ale moze ktos sobie przypomni autorke i tytul ksiazek.  :)

Ok po 3 godzinach kombinowania odnalazlem :D no ale zobaczymy czy ktos zagadke rozszyfruje :D
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Calix w Grudzień 27, 2011, 09:14:20
Hiszpańscy żebracy Nancy Kress ::)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: HammerSnake w Maj 04, 2012, 22:52:52
ktoś śledzi nowości? jest coś ciekawego do przeczytania?

aa i jak oceniacie zbiory opowiadań dotyczących Honorverse?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Maj 05, 2012, 20:51:18
Zbiory opowiadań HV są cholernie nierówne, bo pisane przez różnych autorów, ale mają jedną zaletę - rozszerzają naszą wiedzę o HV, więc tak czy inaczej warto :)
Co do nowości, to niedawno (w marcu) wyszedł kolejny tom Honor, gdzie eskaluje konflikt z Ligą. We wrześniu ma być premiera szóstego tomu Safehold "Midst Toil and Tribulation" (tyż Weber), może wersja elektroniczna będzie wcześniej, tak jak "Rising Thundera".
Z innych autorów, przeczytałem sobie, z niejaką przyjemnością, "Ressurection" pióra Arwen Elys Dayton.
Czekam na "Doctor Who: Dark Horizons" - J.T. Colgan (chociaż nie zapowiada się na giganta, ale mam sentyment do tej serii).
Ciekawie zapowiada się Mongoliada, sygnowana m.in. przez Grega Beara. Pierwszy tom już wyszedł, drugi w Kindle Store pojawi się we wrześniu.
Ja generalnie przeglądam Kindle Stora z sortowaniem po dacie publikacji - tam najszybciej chyba trafiają nowości. A jak coś nie ma ebooka, to i tak nie przeczytam :P

Na koniec mam pytanko, czy ktoś może czytał coś z serii "Star Carrier" Iana Douglasa? I podzieliłby się wrażeniami?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Maj 05, 2012, 21:52:15
Ok, a prócz Honorverse wydano jakieś inne równie ciekawe military-sf w ostatnim czasie (wyłączając propozycje wyżej)?

Nadal czekam, aż w bibliotece będzie dostępny do wypożyczenia ''Honor wśród wrogów''.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Maj 05, 2012, 23:15:10
Na koniec mam pytanko, czy ktoś może czytał coś z serii "Star Carrier" Iana Douglasa? I podzieliłby się wrażeniami?

http://eve-centrala.com.pl/index.php?topic=7778.msg171335#msg171335
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Maj 05, 2012, 23:38:47
Cytuj
Zbiory opowiadań HV są cholernie nierówne, bo pisane przez różnych autorów, ale mają jedną zaletę - rozszerzają naszą wiedzę o HV, więc tak czy inaczej warto
Faktycznie część to chłam, ale kilka to majstersztyk. Np Okręt zwany Francis >:D
Z cyklu "zaraz" bo około 19 czerwca pojawi się Piękna Przyjaźń (tak w sam raz na przybycie Webera do polski :P )
Potem jest In Fire Forge
Niedługo jeszcze ma się pojawić 6 tom Starfire (pisany bez udziału babki od piątego tom = mam nadzieję że będzie trzymał poziom 4 pierwszych częśći)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Maj 06, 2012, 11:35:21
Cytuj
"A Beautiful Friendship" i "In Fire Forged" to już nie takie nowości, tylko w Polsce jesteśmy o rok za mainstreamem (na bieżącą są tylko gówna typu "Twilight" :/ ).
Mnie to strasznie wkurza, że u nas kupuję jako nowość trzecią część cyklu, a na amazonie jest ich już sześć... Wkurzam się i kupuję tam, czytam po angielsku, potem kupuję jeszcze raz po polsku i czytam to, czego nie doczytałem po angielsku
Wąskie gardło stanowią tu możliwości przerobowe tłumacza (chociaż IMO pazerność wydawnictw też jest elementem składowym problemu). Ale wolę żeby to wychodziło wolniej, a było tłumaczone przez tą samą sprawdzoną osobę niż gdyby każdy tom był tłumaczony przez gościa z łapanki ktory akurat był wolny... pamiętasz tłumaczenie Zysk'a? :P
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Maj 16, 2012, 10:45:00
"Zaginionej Floty" ja osobiście nie polecam. Podchodziłem dwa razy (najpierw en, potem pl) i dwa razy zrezygnowałem (raz po pierwszym tomie, raz w połowie drugiego). Podobno akcja "rozkręca" się około 4 tomu, ale nie będę przebijał się najpierw przez trzy gówniane, żeby to sprawdzić.
Przeczytałem całość i po przeczytaniu całości HV (PL/EN) - nie odbiega poziomem. Trzyma własne schematy podobnie jak ma to miejsce w HV.

Ok, a prócz Honorverse wydano jakieś inne równie ciekawe military-sf w ostatnim czasie (wyłączając propozycje wyżej)?
"W ostatnim czasie" to dość mało precyzyjne pojęcie, ale... Barrayar - w 2010 wyszło Cryoburn (nominacje do Hugo i Locus 2011). Jak nie czytałeś E.Moon cykli Familias Regnant i Vatta's War - może warto po nie sięgnąć - w sumie to nie są nowości, ale... podobnie J.Ringo i jego cykl Aldenata - kilka tłumaczeń ostatnio zostało wydanych, więc można po nie sięgnąć w oczekiwaniu.

Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Maj 24, 2012, 13:49:05
Weber zaczął publikować snipety z "Midst Toil and Tribulation" (szósty tom cyklu "Safehold"): http://jiltanith.thefifthimperium.com/site/book/MidstToilandTribulation/-
W każdy poniedziałek i czwartek nowy fragment.
Premiera papierowa - 18 września. Elektronicznej można spodziewać się wcześniej. ARC będzie prawdopodobnie darmowe.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Maj 25, 2012, 22:25:15
Mona - a coś szerzej? ;P

Szerzej to sie boje zaspoilerowac. Ale dobra.

24, albo 25 stulecie. Gospodarka praktycznie startrekowa: wiekszosc rzeczy mozna sobie zrobic w replikatorze. Wiekszosc ludzi ma wszczepione w mozgi implanty, bedace polaczeniem smartfona ze wszystkim. Ci ktorzy nie maja, nie moga uczestniczyc w normalnym zyciu, sa nazywani prymitywami i zyja w jakiejs dziczy (np. na Manhattanie, czy w Waszyngtonie). Oczywiscie jednym z primow jest nasz protagonista. Ludzkosc od dawna kolonizuje sobie obce planety, a od okolo stu lat toczymy, znaczy przegrywamy wojne z imperium jakichtamow. Imperium jakichtamow sklada sie z Jakichtamow, ktorych nikt nie widzial oraz gatunkow podporzadkowanych, czyli wszystkich innych w galaktyce. Na szczescie walczymy tylko z jednym z takich klientow.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: piotrektt w Maj 25, 2012, 22:37:59
ktoś śledzi nowości? jest coś ciekawego do przeczytania?

ja używam do tego celu te strony: http://en.wikipedia.org/wiki/Hugo_Award_for_Best_Novel oraz tej: http://en.wikipedia.org/wiki/Nebula_Award_for_Best_Novel
jest czytania od groma. nowego i starego :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: LosBekoczoS w Październik 12, 2012, 02:41:27
Jak to mowia "winter is coming" czas na bump tematu, moze cos "nowego" ktos wynalazl ?  :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Październik 12, 2012, 10:49:26
Co do Vernora Vinge, to zetknąłem się z książką "Otchłań w niebie" Da się czytać.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Październik 12, 2012, 16:08:51
Co do Vernora Vinge, to zetknąłem się z książką "Otchłań w niebie" Da się czytać.

Tak, to pierwszy tom Queng-Ho. Drugi też fajny, trzeciego jeszcze nie zacząłem.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Soulscream w Październik 13, 2012, 10:43:06
Takie pytanie. Dostałem pod choinkę książkę "Fundacja" Asimova i złapałem  małego wtf widząc oczoj.... napis na okładce "część szósta".  Te poprzednie książki to skok na kasę ( ja tam dobrze widzę kilku autorów wtf?) i najlepiej sobie zacząć od Fundacji?

Tylko oryginalne dziela Asimova sa warte uznania. Uwielbiam jego fundacje.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Październik 13, 2012, 16:49:01
Weber właśnie udostępnił w Baen Library ARC kolejnej części Honorverse: http://www.baenebooks.com/p-1741-shadow-of-freedom-earc.aspx
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Październik 13, 2012, 20:07:59
Ładnie.

BTW, co sądzicie nt. serii StarFire'a z Steve White'm oraz serii Dahak?
Z pierwszej mam Powstanie i Krucjatę...
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Październik 13, 2012, 20:45:31
Ładnie.

BTW, co sądzicie nt. serii StarFire'a z Steve White'm oraz serii Dahak?
Z pierwszej mam Powstanie i Krucjatę...

Dahak mi się podobał i żałowałem że nie było czegoś więcej w tym świecie. StarFire nie kojarzę z bańki musiał mi nie zapaść w pamięć.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Październik 13, 2012, 22:14:57
Dahak to o tym statku, którym okazał się nasz księżyc? Spoko, ale utknąłem w połowie pierwszego tomu (bez jakiegoś konkretnego powodu, bo książka dobra) i nie miałem okazji wrócić.
Starfire ma niezłe pierwsze 4 tomy. Potem, jak Weber odłącza się od teamu, robi się słabo.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Październik 14, 2012, 00:36:46
Tak seria Dahak to o tym statku co udawała nasz księżyc. Przeczytałem chyba całość która zostala napisana (a przynajmniej wydana po naszemu) Poziom trzyma serii Imperium Człowieka może nawet lepszy.
Starfire tomy do któych przyłozył reki Weber mi się bardzo podobaly, ten do którego nie przyłozył jakoś nie bardzo (ma być kontynuacja to może duet pisarzy się zrehabilituje) + Weber ma w planie dwie kolejne odsłony z tej serii pod swoim nazwiskiem
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Listopad 29, 2012, 23:32:40
Czytam w tej chwili "Nocny pociąg do Rigiel" Tima Zahna. Co sądzicie o jego trylogii "Conquerors"?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Listopad 30, 2012, 00:07:37
Że kogoś z amber powinno się powiesić za jajka na drucie kolczastym za nie dokończenie serii po polsku
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Phobeus w Listopad 30, 2012, 02:07:25
O, ktoś odkopał temat.

Pewnie wszyscy słyszeli lub znają: "Dune" Franka Herberta.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Listopad 30, 2012, 10:05:18
O, ktoś odkopał temat.

Pewnie wszyscy słyszeli lub znają: "Dune" Franka Herberta.

Oczywiście, że wszyscy znają ale od siebie dodam. Jedynie Dune jest ciekawe kolejne części to już są z deczka "pisane na kolanie".
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: SokoleOko w Listopad 30, 2012, 10:30:21
Dwie ostatnie, jeśli mnie pamięć nie myli, były też fajne.

Aczkolwiek z Diuny to zdecydowanie pierwsze 150 stron - do momentu inwazji.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Centurion w Listopad 30, 2012, 10:43:04
Jak kto lubi. Moim zdaniem zdecydowaniem najciekawszym tomem jest "Bóg Imperator Diuny"
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Listopad 30, 2012, 11:04:38
Niezłe. Pauzuję na Blue :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Striker w Listopad 30, 2012, 11:12:19
Jeśli chodzi o Diunę, to rzeczywiście pierwsza i dwie ostatnie części były bardzo fajne. W drugiej, trzeciej i czwartej Herbert poszedł troszkę za bardzo w rozważania filozoficzno-ekologiczne.

Miło się też czytało Ród Atrydów Briana Herberta. Dalsze części były już słabe ale pierwsza (szczególnie inwazja na Ix) była imho całkiem fajna
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Listopad 30, 2012, 12:57:48
Bo w porównaniu do serii Stalowego Szczura, Planety śmierci czy też Przestrzeni Przestrzeni jest po prostu najzwyczajniej w świecie nudna. Myślę, że to główny powód dlaczego nikt o niej nie pisze.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: VonBeerpuszken w Listopad 30, 2012, 13:06:43
Bo w porównaniu do serii Stalowego Szczura, Planety śmierci czy też Przestrzeni Przestrzeni jest po prostu najzwyczajniej w świecie nudna. Myślę, że to główny powód dlaczego nikt o niej nie pisze.
To akurat jest kwestią gustu, jak dla mnie Stalowy Szczr i reszta są zdeka prymitywne, ta trylogia urzekła mnie rozbudowanym światem i pomysłem na cywilizację jaszczurów.
Ale jak mówiłem, wszystko jest kwestią gustu  :)
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Listopad 30, 2012, 20:20:37
Czytam w tej chwili "Nocny pociąg do Rigiel" Tima Zahna. Co sądzicie o jego trylogii "Conquerors"?
"Nocny pociąg..." ma kontynuację (seria "Quadrail", 4 tomy, nie wyszły u nas). Całkiem fajne, choć z książki na książkę coraz słabsze.
"Conquerors" - jak na Zahna to dość słabe. Bardzo fajny pomysł, ale pisany chyba na kolanie i na szybko, potwornie niedopracowany. Moim zdaniem ofkors. Trzeciego tomu nie wydano u nas, bo pierwszy sprzedawał się słabo, a drugi tragicznie (coś czytałem, że poszło circa 10% nakładu). Tough luck. Doczytałem po angielsku tylko z żeby wiedzieć jak to się zakończy, bo za specjalnie pierwsze dwa tomy mnie nie wciągnęły.
Z takich "niedokończonych" serii są jeszcze "Giganci" Jamesa P. Hogana, wyszły trzy tomy, słabo się sprzedały, czwartego i piątego nikt nie zaryzykował tłumaczyć i wydawać. A szkoda, bo ta seria akurat mi się mocno podobała.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: DrackUll w Styczeń 07, 2013, 22:32:34
Wlasnie skonczylem "Piknik na skraju drogi" :) po raz kolejny.

Bracia Strugaccy to mistrzowie, przynajmniej dla mnie. Nie spotkałem się ze słabą książką ich autorstwa.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Styczeń 08, 2013, 06:29:30
Bracia Strugaccy to mistrzowie, przynajmniej dla mnie. Nie spotkałem się ze słabą książką ich autorstwa.

Piszą po prostu specyficzną prozę.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Styczeń 08, 2013, 10:03:17
A ja natomiast przeczytałem "Gwiazdę Pandory - Ekspedycja" Petera Hamiltona.
Ma kontynuację. "Inwazja" jest słabsza, ale rozwija wątki w dość nieoczekiwanym kierunku. Czekam teraz aż t.3 "Judasz Wyzwolony. Pościg" (t.4 czeka już na półce) przyjdzie mi pocztą.
Szczerze mówiąc nabrałem ochoty na Hamiltona po Pandorze, a w PL jest kilka tytułów wydane. W podobnych klimatach mogę polecić J.McDevitt (http://en.wikipedia.org/wiki/Jack_McDevitt) i cykl Akademia.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Styczeń 08, 2013, 12:16:40
Cytuj
PS. Wojna Vattów którą ktoś wspomniał fajna, ale raczej tradycyjna i ciut space operowa
A wydawana była przez tradcyjnego killera serii wszelakich zwanego "ISA". A szkoda cholera bo to w sumie pierwsza seria Elizabeth Moon która mi się zaczeła podobać i aktywnie szukałem kontynuacji po przeczytaniu pierwszego tomu.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: MGGG w Styczeń 08, 2013, 13:46:37
Ma kontynuację. "Inwazja" jest słabsza, ale rozwija wątki w dość nieoczekiwanym kierunku. Czekam teraz aż t.3 "Judasz Wyzwolony. Pościg" (t.4 czeka już na półce) przyjdzie mi pocztą.
Szczerze mówiąc nabrałem ochoty na Hamiltona po Pandorze, a w PL jest kilka tytułów wydane. W podobnych klimatach mogę polecić J.McDevitt (http://en.wikipedia.org/wiki/Jack_McDevitt) i cykl Akademia.

Przeczytałem całość. I dalej w las, tym coraz gorzej. Ale trzeba przyznać, że zagajenie fajne.

Czytam obecnie cykl Schronienie Davida Webera (tego od Starfire). Koncze czwarty tom i jest podobnie jak u Hamiltona. Pomysł fajny, ale nie zasługuje na 6 tomów po 500 stron każdy.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Luty 18, 2013, 18:50:55
Poszukuje książki, która opisuje przygody Grabarza. Kiedyś pojedyncze nowelki były drukowane w Science Fiction & Horror.
Może ktoś kojarzy autora i tytuł tych opowiadań?
Dodatkowo poszukuje jakichś lekkich książek do poczytania podobnych do "Planeta Śmierci" Harrego Harrisona. Może ktoś może coś ciekawego zaproponować?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Garw1n w Luty 19, 2013, 02:10:04
Poszukuje książki, która opisuje przygody Grabarza. Kiedyś pojedyncze nowelki były drukowane w Science Fiction & Horror.
Może ktoś kojarzy autora i tytuł tych opowiadań?

Może chodzi Ci o "Kroniki Jakuba Wędrowycza" Andzieja Pilipiuka?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 19, 2013, 04:29:02
Tam nie ma grabarzy :P
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Luty 19, 2013, 08:34:13
Pilipiuka znam a Wędrowycz był Hieną Cmentarną (lub tak go nazywali postronni czasem ];P)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Luty 19, 2013, 09:35:38
Schronienie Webera jest fajne i rzeczywiście nie zasługuje na 5 tomów po 500 stron. Bo wyszło już 7, a ja mam nadzieję na co najmniej drugie tyle :-P
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Centurion w Luty 19, 2013, 09:45:08
Nie jest fajne, 2 pierwsze tomy były fajne. Potem był koszmar męczenia się z kolejnymi dwoma, po następne już nie sięgnę.
Ten koleś ma manie pisania tasiemców, nie wie kiedy należy skończyć. ;)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Garw1n w Luty 19, 2013, 10:51:41
Pilipiuka znam a Wędrowycz był Hieną Cmentarną (lub tak go nazywali postronni czasem ];P)

Podejrzewałem, że to będzie ślepy traf :P W każdym razie założyłem, że może akurat nie kojarzysz, a pojedyncze opowiadania były drukowane w tym magazynie właśnie :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: MGGG w Luty 19, 2013, 12:49:25
Nie jest fajne, 2 pierwsze tomy były fajne. Potem był koszmar męczenia się z kolejnymi dwoma, po następne już nie sięgnę.
Ten koleś ma manie pisania tasiemców, nie wie kiedy należy skończyć. ;)

Problemem nie jest długość. Problemem jest wypalenie sie tematu. O ile pomysł sam w sobie jest świetny, to całe napięcie siada w drugim tomie jak ta laska-robot zaczyna wszystkim dokoła wyznawać, ze jest maszyną. Po tym dwa kolejne tomu nie budzą jakichkolwiek emocji, a czwarty ledwo skończyłem bo zalatywał nudą na 2AU.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Luty 19, 2013, 19:25:18
Często wracam do braci Arkadija i Borysa Strugackich. Chodzi mi głównie o dwie książki - "Fale tłumią wiatr" i "Żuk w mrowisku", świetne sf, osadzone w świecie przyszłości (oczywiście komunizm). Fabuła obu książek kręci się w okół tajemniczej rasy "Wędrowców", którzy na siłę próbują wynieść ludzkość na kolejny szczebel ewolucji. Nam się to oczywiście nie podoba :) Nie będę za dużo pisał, bo nie warto spoilerować ale polecam gorąco - jest dużo odniesień (tak jak w twórczości Lema) do ówczesnych (Strugaccy pisali za komuny) problemów społecznych, pytań o tożsamość człowieka i jak "obcy" może być naprawdę obcy.

Strugackich jak i Lema znam od dawna i na pewno czytałem Żuka. Nadal nic mi ciekawego nie podaliście.
Ostatnio czytałem "Imię wiatru"  Patricka Rothfussa, w sumie ujdzie.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ranshe w Luty 19, 2013, 20:43:43
Sagę Vorkosiganów czytał?

Jak nie czytał, to niech przeczyta (ostatnie kilka tomów nie wyszło po polsku, ale na Baenie można sobie ebooki kupić tanio), jest dużo lepsza niż jakieś tam Webery.

Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Luty 19, 2013, 20:51:01
Jak nie czytał, to niech przeczyta (ostatnie kilka tomów nie wyszło po polsku, ale na Baenie można sobie ebooki kupić tanio), jest dużo lepsza niż jakieś tam Webery.

Od BAEN'a (http://hell.pl/szymon/Baen/) akurat całą sagę Vorów masz za darmo, legalnie i w dodatku ebookowo (http://hell.pl/szymon/Baen/Cryoburn/)  >:D
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Luty 19, 2013, 21:48:25
tej sagi nie czytałem ale postaram się przeczytać to SF czy Fantasy?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ranshe w Luty 19, 2013, 21:51:10
Od BAEN'a (http://hell.pl/szymon/Baen/) akurat całą sagę Vorów masz za darmo, legalnie i w dodatku ebookowo (http://hell.pl/szymon/Baen/Cryoburn/)  >:D

Też prawda, zapomniałem zupełnie, że akurat Baen to ma do ebooków zarąbiście normalne podejście. :) Ja i tak kupiłem jakiś czas temu, bo chciałem tylko 2 bodajże, więc mimo wszystko nie uważam moich $10 za zmarnowane. :)

Herezja - SF. Dobre.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 19, 2013, 22:53:16
Cytuj
Jak nie czytał, to niech przeczyta (ostatnie kilka tomów nie wyszło po polsku, ale na Baenie można sobie ebooki kupić tanio),
Na którym tomie w końcu kończy się polskie wydanie?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ranshe w Luty 19, 2013, 23:10:34
Na którym tomie w końcu kończy się polskie wydanie?

Trochę więcej niż połowa, ostatni jest tom 8, Lustrzany taniec. Pozostałe 6 po angielsku. A w ogóle w listopadzie wyszła kolejna część, Captain Vorpatril's Alliance, której jeszcze nie czytałem, trzeba będzie nadrobić. :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Luty 21, 2013, 14:21:51
Cytuj
"EVE- Era Empyreum" jest nędznę
Ale tylko w oryginale. Dla wersji pl jest to niezasłużony komplement
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: MGGG w Luty 21, 2013, 14:47:55
Nakręcana dziewczyna

Świetna książka. Jak ktoś lubi postcyberpunka i szuka czegoś nowego i świeżego w tym gatunku to polecam tę książkę.
Jak Nakręcana wejdzie, to warto jeszcze sięgnąć po cykl hinduski Iana McDonalda (Rzeka bogów i nowsze). Świetny postcyberpunk w klimatach Indii za 30-40 lat.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Luty 27, 2013, 15:12:10
Ktoś zna jakieś dobre tytuły z podwodnym uniwersum?

Wysłane z mojego WT19i

Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Theronth w Luty 28, 2013, 01:28:15
Ktoś zna jakieś dobre tytuły z podwodnym uniwersum?

Wysłane z mojego WT19i
"Rozgwiazda" Watts'a
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Yavax Zavro w Marzec 21, 2013, 00:44:00
Już od dłuższego czasu przymierzałem się żeby tu się odezwać. Miałem napisać co bym mógł polecić do przeczytania, ale zrobię to przy nadarzającej się okazji.

Jestem po lekturze Gra Endera i mam pytanie (myślę, że nikt nie obrazi się za offtop) - czy dalsza część serii jest równie dobra co Gra Endera? Mam na myśli oczywiście książki pt. "Ender na Wygnaniu", "Mówca umarłych", "Ksenocyd" i "Dzieci umysłu". Pytam się, bo jakoś wszyscy polecacie pierwszą książkę z całej serii a o reszcie cisza. W sumie mnie samemu zakończenie tej książki wydało się trochę nijakie (nie będę tu pisał o tym bez działającego modułu [spoiler][/spoiler]) i chciałbym wiedzieć czy dalsze części są takie same.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Azbuga w Marzec 21, 2013, 00:55:45
druga część da się przeczytać. ksenocyd już bardzo słaby a reszta jeszcze gorsza niestety.

z całkiem nowych rzeczy bardzo przyjemnie czytało mi się książkę "Gamedec" w drugiej części juz autor trochę za bardzo popłynął ale pierwsza była bardzo miłym czytadłem.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Marzec 21, 2013, 00:58:36
A czytał ktoś z was może Pomnik Cesarzowej Achai?
Trylogia powiedzmy mi się podobała ogólnie, w szczegółach to uważam tom 3 gdzieś tak od połowy najpóźniej za pomyłkę. Ciekaw jestem tej pozycji...
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Yavax Zavro w Marzec 21, 2013, 01:01:05
druga część da się przeczytać. ksenocyd już bardzo słaby a reszta jeszcze gorsza niestety.
Czyli tak jak myślałem. Już końcówka pierwszej części zapowiadała przekombinowaną kaszanę.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Marzec 21, 2013, 07:55:10
Jestem po lekturze Gra Endera i mam pytanie (myślę, że nikt nie obrazi się za offtop) - czy dalsza część serii jest równie dobra co Gra Endera? Mam na myśli oczywiście książki pt. "Ender na Wygnaniu", "Mówca umarłych", "Ksenocyd" i "Dzieci umysłu". Pytam się, bo jakoś wszyscy polecacie pierwszą książkę z całej serii a o reszcie cisza. W sumie mnie samemu zakończenie tej książki wydało się trochę nijakie (nie będę tu pisał o tym bez działającego modułu [spoiler][/spoiler]) i chciałbym wiedzieć czy dalsze części są takie same.

Niestety, tylko Gra jest dobra. A szkoda

z całkiem nowych rzeczy bardzo przyjemnie czytało mi się książkę "Gamedec" w drugiej części juz autor trochę za bardzo popłynął ale pierwsza była bardzo miłym czytadłem.

Zgadzam się co do autora, nie zgadzam się co do płynięcia. Owszem, autor poszedł bardzo do przodu z dalszym rozwojem historii Gamedeca, ale mi się BARDZO podobało - zamiast pseudo-sf-kryminału jest to naprawdę dobry kawałek rozbudowanego SFa z pomysłami czasem bardzo unikatowymi. W każdym razie czytać :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Centurion w Marzec 21, 2013, 08:07:14
Cytuj
Jestem po lekturze Gra Endera i mam pytanie (myślę, że nikt nie obrazi się za offtop) - czy dalsza część serii jest równie dobra co Gra Endera? Mam na myśli oczywiście książki pt. "Ender na Wygnaniu", "Mówca umarłych", "Ksenocyd" i "Dzieci umysłu". Pytam się, bo jakoś wszyscy polecacie pierwszą książkę z całej serii a o reszcie cisza. W sumie mnie samemu zakończenie tej książki wydało się trochę nijakie (nie będę tu pisał o tym bez działającego modułu [spoiler][/spoiler]) i chciałbym wiedzieć czy dalsze części są takie same.

Kolejne tomy są po prostu zupełnie inne. Ten 1 to była głównie akcja + pokazanie skrzywionego rozwoju dzieciaka. Następne są imo bardziej podobne do książek Lema, jak ktoś lubi nudę i pitolenie o szopenie z 0 ilością akcji i wydarzeń to będzie dla niego. ;)

Jak ci się podobał 1 tom Sagi Endera to polecam Sagę Cienia - cała w stylu Gry..., jeden warunek - umiejętność oddzielenia wydarzeń z książki z wiedzą jaką posiadasz o historii świata. Card tam ostro pojechał z wydarzeniami i nie każdy to trawi :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Grudzień 29, 2014, 13:32:06
A czytał ktoś z was może Pomnik Cesarzowej Achai?
Trylogia powiedzmy mi się podobała ogólnie, w szczegółach to uważam tom 3 gdzieś tak od połowy najpóźniej za pomyłkę. Ciekaw jestem tej pozycji...

<necro mode>

Pomnik dzieje się 1000 lat później, a Ziemcy są wśród nas. Znaczy wśród tamtych. Trochę boli brak starych bohaterów, a jak nie lubisz książek, w których Polacy rzondzom, to możesz mieć mały zgrzyt zembuff. Ogólnie solidne 4 minus.

</necro mode>

Do posłuchania (tylko przez następne 3 tygodnie) "Dobre Omeny" Pratchetta.

http://www.bbc.co.uk/programmes/b04knthd
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 29, 2014, 14:51:01
Od czasu napisania tego posta przeczytalem już 3 tomy, czwarty na czytniku jest w kolejce zaraz za opowieściami z meekheńskiego pogranicza któych drugi i jak dotąd ostatni tom własnie kończę
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Goomich w Grudzień 29, 2014, 15:26:43
Czwarty już w ebooku?

edit: yup 8)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Pynio w Grudzień 29, 2014, 16:22:17
Ja dodam od siebie (może była): Isaac Asimov: Ja robot. Genialna książka, proszę się nie odnosić do filmu. Ogólnie Asimov jest genialny. i Wszystkie książki Dick'a. Jednak "Ja robot" - mistrzostwo.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ghash w Grudzień 29, 2014, 19:44:47
Kiedyś, dawno temu, gdy nic Dick'a nie czytałem, zażyczyłem sobie coś przez niego napisanego (w domyśle s-f).
Dostałem 'Głosy z ulicy'.

Ostatnio wpadły do mnie 2 książki Marka Orłowskiego, 'Samotny krzyżowiec'. Nie mam pojęcia co to, ale zacznę wciągać zaraz po skończeniu 'Syna' by Jo Nesbo.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Grudzień 29, 2014, 20:42:46
Na pewno nie Tolkien :P
Z ostatnio przeczytanych, w pamięć zapadła mi tylko trylogia Długiej Ziemii Pratchetta/Baxtera... Generalnie wychodzi coraz więcej crapu, a coraz mniej wartych uwagi pozycji. :(
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Pol Kent w Grudzień 29, 2014, 22:13:26
Generalnie wychodzi coraz więcej crapu, a coraz mniej wartych uwagi pozycji. :(
Nie prawda. To po prostu Ty masz za sobą już tyle książek że coraz trudniej Cię czymś zaskoczyć, wciągnąć, zainteresować.
Robisz się starym ramolem, który już prawie wszystko ma za sobą.  ;D
Tytuł: Odp: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Grudzień 30, 2014, 11:55:57
Nie prawda. To po prostu Ty masz za sobą już tyle książek że coraz trudniej Cię czymś zaskoczyć, wciągnąć, zainteresować.
Robisz się starym ramolem, który już prawie wszystko ma za sobą.  ;D
Hmm... coś w tym jest :P
Choć ja wolę określenie, że robię się bardziej wymagający :D

PS. "Nieprawda" :P
Tytuł: Odp: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Grudzień 30, 2014, 12:34:57
Czystki wykonane. To teraz jest wątek dyskusyjny, w wątku głównym tutaj:
http://eve-centrala.com.pl/index.php?topic=7778.0

W wątku głównym proszę nie dyskutować - tylko wrzucać tytuły książek. Jak są jeszcze jakieś bezsensowne duble (bo sensowych dość dużo zostawiłem) w głównym wątku to zgłaszajcie, poprawię.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Marzec 12, 2015, 17:19:03
Zmarł Terry Pratchett. Nie będzie więcej świata dysku :(
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Marzec 12, 2015, 18:20:20
[']
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Larving w Marzec 12, 2015, 18:24:19
Nie do końca wiadomo czy nie będzie. Już od jakiegoś czasu pisać pomagała mu córka i były na ten temat plotki, że to ona przejmie cykl, zwłaszcza, że Pratchett zostawił kupę notatek i pomysłów.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Marzec 12, 2015, 19:46:56
Według doniesień które dotarły do mnie córka miała robić gry w świecie dysku.
Ponieważ eee.... adaptacja książki w formę gry (jaki jest odpowiednik słowa ekranizacja dla tej czynności???) nie zawsze sie udaje, ale np swiad dysku to genialny materiał na przygodówki jak pokazały discworld 1,2 i Diskworld Noir, stawiam że panna raczej wykorzysta te materiały w ten sposób. Chociaz kto w tych czasach robi przygotówki :/ pewnie potencjał pójdzie sie jebać spalony na jakies bezmózgie klony gods of war czy podobnych smieci
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: ManganMan w Październik 05, 2015, 10:58:02
Szkoda że temat zmarł, bo David Weber wraca z nowym tytułem: Hell's Foundations Quiver (seria Safehold):
http://www.amazon.com/gp/product/B00TOA8L26?ref_=pe_174190_151535090_nrn_title&redirect=true&pldnSite=1
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Październik 05, 2015, 12:10:04
O dobrze wiedzieć że Safehold się rozwija :)
Neal Asher też pisze nowe rzeczy, wydaje teraz Dark Intelligence - nowa historia, w tym samym świecie.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Październik 05, 2015, 12:15:07
Może coś dodacie od Siebie odnośnie tych książek? Davida Webera oczywiście kojarzę ale tylko z gry o tron.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Październik 05, 2015, 12:38:55
@Mangan w polsce za rok jak nie za dwa wiec o czym pisać...

@Herezja - Schronienie to cykl przerabiający scenariusz "złe wredne obce wyrezały ludzkość, ale została jedna staranie ukryta kolonia, której nie znaleźli" Cykl opowiada o tym w co zmienił sie projekt jak przywódcom misje pierdolnęła we łbie sodówka. W duzym skrócie hibernowanym kolonistom zrobiono pranie mózgu, cofnięto ich do średniowiecza (aby obcy jesli by sie zapuscili w okolice nie wykryli transmisji i emisji energetycznych). Administracje przerobiono na istoty półboskie, a kolonistom  z wypranymi mózgami zaszczepiono religię o nich opartą. Byli ludzie w administracji którzy protestowali. Okazało się że administrator koloni nie pozbył sie wszystkich zabawek technicznych i na okopanych na jednym z kontynentów buntowników spuścił pociski kinetyczne z orbity, a reszcie planety przedstawił to jako coś w rodzaju rebeli porównywalnej do tej jaką w bibli przeprowadził Lucyfer. Długo się tym nie cieszył, bo jeden z ostatnich wolnomyuślących ludzi i jednocześnie mąż przywódczyni rebeliantów podziękował administracji koloni za to idąc na jakieś zebranie razy z kieszonkową atomówką.
Tu mamy mniej wiecej skonczony prolog.  Główna treść zaczyna się jak agent pozostawiony w.... uśpieniu budzi się kilkaset lat później aby wykonać zemstę zza grobu buntowników. Zemsta ma polegać na wyrwaniu ludzi ze szponów tej pseudoreligii tak na początek, a w dalszej perspektywie odbudowaniu potęgi ludzi i spuszczeniu wpierdolu obcym. Zabawa idzie w oparciu o geopolityke Schronienia (nazwa planety) i ukształtowaniu jednego z królestw na coś w rodzaju Wielkiej brytani u szczytu potęgi i tego dlaczego mimo że mała rządziła na morzach i oceanach. Generalnie sporo niezłego tekstu do czytania
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Filip Bonn w Październik 05, 2015, 12:44:06
@Mangan w polsce za rok jak nie za dwa wiec o czym pisać...

@Herezja - Schronienie to cykl przerabiający scenariusz "złe wredne obce wyrezały ludzkość, ale została jedna staranie ukryta kolonia, której nie znaleźli" Cykl opowiada o tym w co zmienił sie projekt jak przywódcom misje pierdolnęła we łbie sodówka. W duzym skrócie hibernowanym kolonistom zrobiono pranie mózgu, cofnięto ich do średniowiecza (aby obcy jesli by sie zapuscili w okolice nie wykryli transmisji i emisji energetycznych). Administracje przerobiono na istoty półboskie, a kolonistom  z wypranymi mózgami zaszczepiono religię o nich opartą. Byli ludzie w administracji którzy protestowali. Okazało się że administrator koloni nie pozbył sie wszystkich zabawek technicznych i na okopanych na jednym z kontynentów buntowników spuścił pociski kinetyczne z orbity, a reszcie planety przedstawił to jako coś w rodzaju rebeli porównywalnej do tej jaką w bibli przeprowadził Lucyfer. Długo się tym nie cieszył, bo jeden z ostatnich wolnomyuślących ludzi i jednocześnie mąż przywódczyni rebeliantów podziękował administracji koloni za to idąc na jakieś zebranie razy z kieszonkową atomówką.
Tu mamy mniej wiecej skonczony prolog.  Główna treść zaczyna się jak agent pozostawiony w.... uśpieniu budzi się kilkaset lat później aby wykonać zemstę zza grobu buntowników. Zemsta ma polegać na wyrwaniu ludzi ze szponów tej pseudoreligii tak na początek, a w dalszej perspektywie odbudowaniu potęgi ludzi i spuszczeniu wpierdolu obcym. Zabawa idzie w oparciu o geopolityke Schronienia (nazwa planety) i ukształtowaniu jednego z królestw na coś w rodzaju Wielkiej brytani u szczytu potęgi i tego dlaczego mimo że mała rządziła na morzach i oceanach. Generalnie sporo niezłego tekstu do czytania
Doom, krótko - warto?
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Październik 05, 2015, 12:46:54
Mnie sie bardzo podobało, więc nie siląc się na obiektywizm powiem że tak
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Qlko1 w Październik 05, 2015, 13:19:37
@Mangan w polsce za rok jak nie za dwa wiec o czym pisać...
Fakt, że sci-fi trochę trudniej się czyta w wersji angielskiej, ale od czego jest kindle z porządnym słownikiem :)

Serii safehold nie ruszałem, dzięki za cynk.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Październik 05, 2015, 13:33:48
Moja angielski nie dość dobra nawet do takiego czytania. Prostsze krótsze teksty jakos czytam, ale knigę wielkości typowego tomu safehold to wole poczekać aż Rebis wyda
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Qlko1 w Październik 05, 2015, 13:51:10
Moja angielski nie dość dobra nawet do takiego czytania. Prostsze krótsze teksty jakos czytam, ale knigę wielkości typowego tomu safehold to wole poczekać aż Rebis wyda
Ja zacząłem jakieś 4 lata temu od Hobbita (świetna pozycja na początek). A potem od książki do książki i ani się obejrzysz i czytasz już wszystko.

Chociaż niektóre fragmenty Honor Harrington wspominam jako hardcorowe :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: sztosz w Październik 05, 2015, 17:43:02
Ja zacząłem czytanie po angielsku od Fallouta i Fallouta 2 ;) Potem były tony różnej maści dokumentacji technologicznych, wpisów na blogach etc. Mając co prawda za pasem kilka semestrów filologi angielskiej :P, mogę śmiało powiedzieć, że po polsku dobrze się czyta polską beletrystykę sci-fi, ale amerykańska jednak często wypada lepiej w oryginale. Nie znam niczego co by lepiej się czytało po polsku, chociaż sporo pozycji czyta się porównywalnie dobrze. Ale to tyle tytułem wstępu. Wiecie co mi najwięcej dało jeżeli chodzi o rozumienie języka pisanego? :) Oglądanie filmów po angielsku z angielskimi napisami, serio, spróbujcie :)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Październik 05, 2015, 18:48:30
Książki to jedna z lepszych metod nauczenia się języka i ze słownikiem szybko będziesz brykał, sam się nauczyłem bardzo dużo na Police Quest 1 (320x200 4color CGA jak ktoś wie co to znaczy) :D

A safehold warty przeczytania, dobrze się czyta, ale realnie nie spodziewam się żeby storyline kiedyś doszedł do spuszczania wpierdolu obcym, po 5ciu tomach ledwo zaczynali "wyjaśniać sprawy" sobie nawzajem na planecie ;)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Październik 05, 2015, 19:32:34
Dobra dobra. David niczego nie wyklucza, a jak go o to zapytałem w Lublinie to powiedział że widok głównego... "bohatera" na mostku flagowej jednostki ludzkiej floty atakujących home system obcych jest nader atrakcyjny ;)
Niestety wspomniał też że ma inne projekty -_- Dlatego np W starfire wciąż brakuje co najmniej dwóch tomów opowiadających o tym co Kociambry nazwały Wojnami Wstydu, a Imperium człowieka kończy się na czterech tomach, a [tu wstaw kolejną jego serię]
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Soulscream w Październik 05, 2015, 21:38:00
Książki to jedna z lepszych metod nauczenia się języka i ze słownikiem szybko będziesz brykał, sam się nauczyłem bardzo dużo na Police Quest 1 (320x200 4color CGA jak ktoś wie co to znaczy) :D

Ja wiem i napiszę Ci za to a wal się, musiałeś mi przypomnieć jak stary jestem.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: MGGG w Październik 05, 2015, 22:45:24
A safehold warty przeczytania, dobrze się czyta, ale realnie nie spodziewam się żeby storyline kiedyś doszedł do spuszczania wpierdolu obcym, po 5ciu tomach ledwo zaczynali "wyjaśniać sprawy" sobie nawzajem na planecie ;)

Weber mówi, że to ma być saga opowiadająca losy kilku pokoleń bohaterów. Na pierwsze przeznaczy 8 tomów  :)
Sam cykl, mimo że ma bardzo dużo nawiązań historycznych (wręcz kalek) jest baaaardzo miłą odmianą od kolejnego czytadła o "wielkich okrętach przemierzających czarną pustkę"
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Lipiec 11, 2016, 22:03:06
Nudzi mi się na urlopie i z nudów czytam stare topicki... chyba jednak zbyt pochpnie odrzuciłem opcję zamordowania kogoś w wolnym czasie, byłoby ciekawiej :P
(http://i1.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/000/028/432/ThreadNecro.gif)
Na tego rocznym Pyrkonie pogadałem troche z Weberem
- Safehold - Weber chce obalić Kościół i odkryć przed ludzmi prawdę. Koniec serii. Kontynuacja jeśli będzie ma startować z poziomu "wróciliśmy w kosmos, budujemy duzo tytanów, mothershopów + support i lecimy spuścić Gaabom wpierdol". Natomiast planowane 8 tomów już jakis czas temu zostało uznane za szacunek zanizony
- Starfire - 5,6 i jak na razie 7 tom to projekt którego Weber dogląda ot tak sobie, ale w miarę możliwości pilnuje aby zgadzała się technika itp (seria HH nauczyła go pilnowania takich drobiazgów. Doszło do tego że ma kilku czarnuchów którzy pilnują zgodności i jak ma naowy pomysł dzwoni do ich szefa i mówi że dla tej frakcji, dla takiego czasu wymslił cos takiego "jak sądzisz oni mogli to opracować z techniką w tym momencie?". Rzeczone czarnuchy na codzień są wydawcami Saganami Tactical Simulator) W planie jest opisanie w świecie Starfire obu Wojen Wstydu (ludzie przeciw Kociambrom i być może Rigelianie też się załapią na to wznowienie prac)
- Dawno w tym topicu zapomniana seria Imperium Człowieka - dowiedziałem się czegoś w sumie zabawnego - Ringo jako mało znany pisarz zgłosił się do BEAN z pomysłem na książkę. Weber go poparł i coś co miało iść do śmieci przynajmniej w tym wydawnictwie trafiło do robienia zakontraktowane na dwa tomy z Weberem jako mentorem i moderatorem Ringo. No to zaczęli pisać. Zrobili pierwszy tom, w którymś momencie pisania drugiego doszło do rozmowy w stylu że Ringo coraz bardziej wdrożył się w pisanie, coraz lepiej mu idzie itp, tylko dlaczego taki markotny jest. "Bo widzisz kończymy drugą książkę, a to dopiero połowa historii którą wymyśliłem jako tom pierwszy..." Pogadali o tym co by jeszcze miało być itp a potem Weber zadzwonił do wydawnictwa zapytał czy pamiętają ten kontrakt na dwie książki S-F. Jak potwierdzili to zapytał czy mogą sprawdzić czy nie da się tego zmienić w kontrakt na 4 książki. Po sprawdzeniu okazało się że mogą więc za poręczeniem Davida (ponownym) zmieniono kontrakt. W kwestii kontynuacji Weber mówi że Ringo nie daje rady ze swoim tekstem, Ringo mówi że Weber nie daje rady ze swoim i obaj trzymają się tej wersji. Ale pomału praca się posówa
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Lipiec 12, 2016, 11:54:22
- Dawno w tym topicu zapomniana seria Imperium Człowieka - dowiedziałem się czegoś w sumie zabawnego - Ringo jako mało znany pisarz zgłosił się do BEAN z pomysłem na książkę. Weber go poparł i coś co miało iść do śmieci przynajmniej w tym wydawnictwie trafiło do robienia zakontraktowane na dwa tomy z Weberem jako mentorem i moderatorem Ringo. No to zaczęli pisać. Zrobili pierwszy tom, w którymś momencie pisania drugiego doszło do rozmowy w stylu że Ringo coraz bardziej wdrożył się w pisanie, coraz lepiej mu idzie itp, tylko dlaczego taki markotny jest. "Bo widzisz kończymy drugą książkę, a to dopiero połowa historii którą wymyśliłem jako tom pierwszy..." Pogadali o tym co by jeszcze miało być itp a potem Weber zadzwonił do wydawnictwa zapytał czy pamiętają ten kontrakt na dwie książki S-F. Jak potwierdzili to zapytał czy mogą sprawdzić czy nie da się tego zmienić w kontrakt na 4 książki. Po sprawdzeniu okazało się że mogą więc za poręczeniem Davida (ponownym) zmieniono kontrakt. W kwestii kontynuacji Weber mówi że Ringo nie daje rady ze swoim tekstem, Ringo mówi że Weber nie daje rady ze swoim i obaj trzymają się tej wersji. Ale pomału praca się posówa
Ale jeśli dobrze pamiętam seria obecnie ma 4 tomy...
... dobrze pamiętam:
Cytuj
Books in the series (https://en.wikipedia.org/wiki/Empire_of_Man)[edit]
March Upcountry (2001)
March to the Sea (2001)
March to the Stars (2003)
We Few (2005)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Lipiec 12, 2016, 11:57:07
Nom.
To jest pierwszy tom wedle Ringo :P
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Dormio w Lipiec 12, 2016, 12:47:38
O.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Marzec 30, 2017, 22:04:10
Niestety po angielsku, ale większości z was to nie przeszkadza z tego co wiem - bardzo dobra cena za tyle tytułów:
https://www.humblebundle.com/books/horus-heresy-warhammer-book-bundle
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Filip Bonn w Marzec 31, 2017, 07:46:10
W życiu nie czytałem książki po ang. ale to jest chyba dobry moment.
Poza tym tak dawno nie robiłem niczego pierwszy raz...  :'(
 >:D
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Marzec 31, 2017, 07:58:57
Ja czytywalem artykoly np w White Dwarf ktore byly defacto opowiadaniami. Z tacji mjego ogarniania angielskiego niezbyt to libie, ale na plus dla GW mozna dac ze ich autorzy pisza dosc prosto
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Qlko1 w Marzec 31, 2017, 08:16:09
Dziś kupię paczkę, dzięki Doom.

Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [.BSI.] Dheedee w Marzec 31, 2017, 18:53:26
Cytuj
W życiu nie czytałem książki po ang. ale to jest chyba dobry moment.
Poza tym tak dawno nie robiłem niczego pierwszy raz...  :'(

Heh ja ostatnio przez Prospero Burns zasiedziałem się w kiblu w robocie że ledwo potem wstałem z tronu i ni jak nie szło wytłumaczyć że to przez niewinnego ebooka...;)

BTW To co pisze Dan Abnett to zasadniczo można brać w ciemno, Graham Neil jest półkę niżej ale tez daje radę...

Ja jebie ale byłoby zacnie gdyby wrzucili takiego bundla z Duchami Gaunta...
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: niofi w Kwiecień 28, 2017, 09:44:55
Dla mnie the best jest "Bastion". 1700 stron apokaliptycznego smaczku.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [WILD5] Gagat w Kwiecień 28, 2017, 11:16:42
Ten od Kinga?

Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xeovar w Kwiecień 28, 2017, 13:53:17
Warto by dodać co nieco z nowszych rzeczy:

Seria The Expanse - 6 książek atm i serial. Serial mocno zmienia kolejność pokazywania tematów (choć na razie jestem na 5 tym odcinku więc do końća nie wiem). Książki super, serial sam nie wiem jeszcze, opinie raczej dobre.

Neal Stephenson - Seveneves - ciekawa książka o ziemii po ELE - Extinction Level Event. Czyta się trochę jak kronikę i nie każdy lubi Stephensona ale spoko.

Blake Crouch - Dark Matter - zeszłoroczny hit SF, całkiem spoko, mają to ponoć filmować.

Ian Douglas odgrzebał i ponownie wydał swój cykl Warstrider, wydając do niego ostatni tom: The Ten Billion Gods of Heaven
Zaczyna się od mechów, kończy na niezłych pomysłach wokół mocno odległej przyszłości i tego co może wyrosnąć ;)

No i na koniec, wrócę do polskich autorów: Michał Cholewa i jego cykl Algorytm Wojny. Aktualnie 5 tomów (Gambit, Punkt Cięcia, Forta, Invit i Echa), hard SF o nadal podzielonej ludzkości po wojnie z AI. Mi się bardzo podobało.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ulf Nitjsefni w Kwiecień 28, 2017, 22:08:47
The Expanse - książki nie czytałem, ale serial bardzo mi przypadł do gustu... ma lepsze i gorsze odcinki, ale ogólnie bardzo realna wizja przyszłości naszej w kosmosie.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Kenny w Maj 29, 2017, 11:46:23
Stephen King "Wielki Marsz" ;]

Żadna książka SK nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak ta.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Azbuga w Maj 29, 2017, 21:33:54
Dla mnie the best jest "Bastion". 1700 stron apokaliptycznego smaczku.

czytało się przyjemnie ale na końcu miałem wrażenie że to książka o niczym - po prostu bohaterowie nie mają żadnego wpływu na to co się dzieje... z apokaliptycznych o wiele bardziej podobał mi się "gwiazdozbiór psa". a "wielki marsz" to jedna z najlepszych książek w ogóle.

Nie wiem czy wcześniej ja czy ktoś inny wspominał ale "inne pieśni" dukaja to dla mnie numer 1 jeśli chodzi o książki.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Trogos w Maj 30, 2017, 12:24:36
A ja polecę książki Janusza Zajdla, nieżyjącego polskiego pisarza fantastyki socjologicznej, naukowej. Gwarantuję zadowolenie z czytania zwłaszcza dwóch pozycji: Paradyzja i Limes Inferior.
Inne też są świetne.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ulf Nitjsefni w Maj 30, 2017, 22:37:18
Limes Inferior wspaniałe! "My czwartacy, my czwartacy, nikt nie goni nas do pracy!!" :D Do dzisiaj zapamiętałem:D  Od niego również "Cylinder van Troffa" polecam. 

Ja chwilowo znowu wędruje z Czarną Kompanią. Kto nie czytał niech się poprawi. Polecam mocno.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Qlko1 w Czerwiec 03, 2017, 09:46:00
Ja chwilowo znowu wędruje z Czarną Kompanią. Kto nie czytał niech się poprawi. Polecam mocno.
Ja na tej samej zasadzie raz na 2/3 lata wracam do wojen husyckich z Reinmarem z Bielawy  :D
Wciąż mało znana pozycja, a moim zdaniem najlepsza, którą popełnił (gbur) Sapkowski.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Czerwiec 03, 2017, 09:47:27
Mi jakoś wybitnie nie podeszło zakonczenie trylogi.
Generalnie cały trzeci tom i koncówka drugiego :/
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Filip Bonn w Czerwiec 04, 2017, 06:26:25
Popieram
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ulf Nitjsefni w Czerwiec 04, 2017, 10:40:51
Trylogia husycka jest dobra. Nie jakaś genialna , ale dobrze się czyta. Z resztą co wyszło genialnego ostatnio? Chyba, że to mój starczy wiek daje o sobie znać i za chwilę palnę tekst " za moich czasów to dopiero książki wydawali, nie to co teraz". Prawda jest taka, że po "odkryciu" 3 lata temu Achai to nic mnie nie zachwyciło od tamtej pory.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Filip Bonn w Czerwiec 04, 2017, 10:44:37
3tom baardzoo słaby
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Czerwiec 04, 2017, 11:00:13
Ulf na mnie np zrobił bardzo duże wrażenie cykl Stalowe Szczury Michała Gołkowskiego. Sam autor też robi wrażenie jeśli na konwencie człowiek zdoła się dopchać na jego prelekcje, albo aby pogadać osobiście
Drugim z polskich autorów jest Tomasz Kołodziejczak i jego cykl Ostatnia Rzeczpospolita, bardzo mi się podoba jego pomysł na to.
Kołodziejczak napisał też cykl Dominium Solarne, o ile wiem bardzo chwalone, ale jakoś jeszcze się za to nie zabrałem

PS
O ile Achaja miała kiepskie zakończenie, to Pomnik całościowo oceniam pozytywnie. Jeśli nie czytałeś jeszcze też polecam
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [WILD5] Gagat w Czerwiec 04, 2017, 11:25:35
dla mnie trylogia sapkowskiego to mistrzostwo świata, od początku do końca. Z polskich bardzo mi się podobała seria Wegnera, północ-południe itd. Szczególnie dwa pierwsze tomy
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Ulf Nitjsefni w Czerwiec 04, 2017, 20:49:57
Kiepskie zakończenie (ostatni rozdział w sumie) to miał właśnie Pomnik Cesarzowej. Miałem łzy wściekłości w oczach za takie zakończenie. 9/10 książki genialne i takie kiepskie zakończenie. Masakra.

Tomasz Kołodziejczak - Dominium Solarne czytałem całe, plus ten tom opowiadań "Głowobójcy" dziejący się w universum również. Najlepsze hard s-f w polskim wydaniu jakie można znaleźć.

Ostatnia Rzeczpospolita? Chodzi o te książki "Biała Reduta", "Czerwona mgła" (nie jestem pewien czy to było opowiadanie czy osobna ksiażka. Jeśli o to chodzi to również bardzo wysoko oceniam. Elfy w Rzeczpospolitej walczące magią z balrogami. Ostre :D
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Czerwiec 04, 2017, 21:14:02
tak własnie o to z elfami mi chodziło
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Jakub Trokowski w Czerwiec 04, 2017, 21:18:59
Tomasz Kołodziejczak - Dominium Solarne czytałem całe, plus ten tom opowiadań "Głowobójcy" dziejący się w universum również. Najlepsze hard s-f w polskim wydaniu jakie można znaleźć.
Hmmm... będę musiał sprawdzić.

Ja niedawno odkryłem cykl "Algorytmy Wojny" Michała Cholewy (4ry książki + zbiór opowiadań) - właśnie SF po polsku, polecam.
Ale na pewno będę wracał do - jeszcze wychodzącego - cyklu "Pola dawno zapomnianych bitew" Roberta J. Szmidta: naprawdę konkretne SF, które nazwał bym "mądrą space operą".
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [BCPM] Moon Rabit w Czerwiec 08, 2017, 14:13:30

Neal Stephenson - Seveneves - ciekawa książka o ziemii po ELE - Extinction Level Event. Czyta się trochę jak kronikę i nie każdy lubi Stephensona ale spoko.


Co do książki czytałem, fabuła może być ale kwestie naukowe i techniczne stoją bardzo nisko bliżej tu do fantasy ;)
W kolejność od najbardziej rażących.

1. Użycie paliwa chemicznego do napędu rakiet, w obliczu ELE każdy rozsądny spróbował by impulsowego napędu jądrowego techniczne możliwy od od ponad 50 lat prace wstrzymane z powodu  traktatu o zakazie testów jądrowych na ziemi, w powietrzu i w przestrzeni kosmicznej z 1963. * kto by się przejmował małym opadem radioaktywnym  skoro mógł by uratować miliony ludzi :)

Porównanie:
Saturn V                 masa startowa     3,350 t na LOW*(300km)  dostarczy    130 t
Impulsowy napęd   masa startowa   10,000 t na LOW*(300km)  dostarczy 6,100 t

2. Sposób rozwalanie księżyca nie trzyma się kupy ;)

I kilka mniejszy o których szkoda gadać ;)
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: nofti w Lipiec 07, 2017, 09:11:44
"Placówka Basilisk" - David Weber. Niesamowicie podobają mi się militarne S-F.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Lipiec 08, 2017, 09:10:17
To space opera jest :P
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Xarthias w Lipiec 24, 2017, 11:06:25
To space opera jest :P
Fajna jest, a military czy opera to już trzeciorzędne :P
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Grudzień 05, 2017, 08:55:24
Jesli poza mna i Dormiem sa tu jacys fani prozy Richarda Morgana to ten news jest dla was
http://antyweb.pl/altered-carbon-modyikowany-wegiel-zwiatun-netflix/
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: [VIDE] Herezja w Grudzień 05, 2017, 09:27:44
Zwiastun serialu jest mało ciekawy, bardzo chaotyczny i nie przemyślany. Poza wzmianką o przenoszeniu jaźni z ciała do ciała praktycznie nic więcej sensownego nie pokazuje. Zlepek wyrwanych z kontekstu wydarzeń.

Co by nie był to offtop.
Ja co parę lat wracam do serii Planeta Śmierci Harrego Harrisona.
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Listopad 07, 2018, 22:14:13
Są tu jacys fani Warhammera 40k i audobooków? Jeśli tak to proszę. Niestety po angielsku...
https://www.humblebundle.com/books/voices-from-the-worlds-of-warhammer-audio?linkID=&mcID=102:5be31f02cfc760936c4cbdd2:ot:56de7fc0733462ca89654fec:1&utm_source=Humble+Bundle+Newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=2018_11_07_voicesfromtheworldsofwarhammeraudio_bookbundle&linkID=&utm_content=hero_image
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Soulscream w Listopad 08, 2018, 10:44:15
ucz się jezyków synku
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Doom w Listopad 08, 2018, 11:08:24
Po pol litrze bylem w stanie dogadac sie po angielsku z norwegiem, 2 szkopami, ruskiem, szkotem, walijczykiem albo irlandczykiem i kims z bylej jugoslawi. Rozmowa ts. Byl jeszcze rodowity angol, ktory non stop narzekal ze nikogo z nas nie rozumie, a my nie rozumielismy tego co on gadal :P
Pomijajac moj problem z jezykami obcymi audiobookow nie slucham. Jak sie nie ma podzielnej uwagi kazda byle pierdola sprawia ze trzeba cofac nagranie szukajac miejsca ktore sie kojarzy
Tytuł: Odp: Dyskusja: Najlepsza ksiazka Sci-fi ktora przeczytales i wracasz do niej po latach...
Wiadomość wysłana przez: Zgudi w Listopad 08, 2018, 13:01:47
Nikogo nie rozumiał bo tylko on był trzeźwy. :D

A propo, dodam z mojego doświadczenia, że to prawda, że trudniej za granicą dogadać się z rodowitym angolem niż z przedstawicielem innej narodowości umiejącym mówić po angielsku. Bo po 1. nie mają tak rozbudowanego zasobu słów, 3. nie są nasiąknięci lokalnym dialektem wyniesionym z podwórka i 3. z reguły nie mówią tak szybko jak angole, przez co łatwiej ich zrozumieć.
SimplePortal 2.3.3 © 2008-2010, SimplePortal