Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
Inwazja na -A- rozpoczeta?
lastverb:
Realnie? SE na tym nie straci w ogole, w przypadku C0VEN to zalezy, z ktorej strony na to spojrzec. Jesli z tej o ktorej chcesz kira uslyszec to moze i spalenie eso jest najgorszym przypadkiem i odejdzie nawet do 40% stanu osobowego. Wszyscy wiemy jaka to jest czesc. Wartosc bojowa czy liczby we flotach nawet nie spadna bo zaloguja sie stare dziadki. Taka juz charakterystyka wagoniku.
Kolejne realne przemyslenie patrzac na to z boku (bo nie gram od dlugiego czasu): jesli DRF nie bedzie na miejscu zeby walczyc z wagonikiem po spaleniu eso to jest to najgorsza rzecz jaka moze sie przytrafic... AAA, ktore chce walczyc z SW. -A- to niestety nie jest wagonik (mimo ze kiedys chcieli/byli tak postrzegani) i tutaj mozna sie spodziewac wiekszego efektu na liczbach i sojusznikach po stracie terenu. W takiej sytuacji wojna z SW to blogoslawienstwo dla tego drugiego i kolejny kopniak dla -A-.
garnoo:
ale nawet strata tak duzej liczby raterow bylaby odczuwalna - mniejsze wplywy z podatku (btw, podatek - jak duze sa takie wplywy w porownaniu z innymi metodami 'zarobku' typu rent, moony etc?)
utrata kontroli nad eso to takze utrata moonow (na pewno cos tam jest wartego)
nie zapominajmy, ale znaczna czesc graczy oplaca konta iskami, nie kazdego stac/ma ochote wydawac PLN - czesci ludzi mogloby to utrudnic zycie
poza pozbyciem sie kerbirni (ktora sie przydaje - patrz wyzej) nie widze pozytywów z 'spalenia eso'
Goomich:
--- Cytat: garnoo w Sierpnia 28, 2011, 20:50:12 ---poza pozbyciem sie kerbirni (ktora sie przydaje - patrz wyzej) nie widze pozytywów z 'spalenia eso'
--- Koniec cytatu ---
Z 4GQ jest 14 jumpów do LGK i 15 do BZ-
PAwulonek:
[admin]Waść przypomnij sobie zasady zapodawania logów[/admin]
Reszty nie wkleie bo bedzie flame wiadomo z jakiego powodu :P
wyglada na to ze slabo z wami garnoo a o PBN sie mowi ze trup ;)
Syntion:
Przepraszam ale od czasów "goonsów" już tyle razy esoteria miała być przejęta/zdobyta/spalona/zgwałcona, że opowiadanie i nakręcanie się po raz kolejny w tym temacie na jakiś bliżej nie określony ani w czasie ani w wykonawstwie konflikt to jak słuchanie w kółko kawałów opowiadanych przez Karola Strasburgera.
Pożyjemy zobaczymy - co jak i czy w ogóle coś będzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej