Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

Inwazja na -A- rozpoczeta?

<< < (73/117) > >>

Trefnis:
moze i nie znam ale czytac potrafie, nie chce mi sie szukac ale sam na tym forum napisales ze sie wynosisz z polnocy bo farmic nie mozna

edit:

a co tam masz:


--- Cytuj ---no co?
musialem sie przeniesc z kerbirka w jakis spokojniejszy region (a zawsze mnie latanie abaddonem krecilo)

PS h%& mnie strzela na tych sanshowych tracking dirsuptorach...... guristasowe ecm nie byly takie wkurzajace

PS2. nie nie bede latal caldari!
--- Koniec cytatu ---

garnoo:
taaa, malenka czesc rozmowy wytargana z kontekstu...
pewnie nie zauwazyles posta na ktoryym pisalem do sokolego ze zartuje (tak, wiem - bez kontekstu lepiej ci pasowal)

Goomich:
W ramach inwazji na -A- mieliśmy dziś śliczną bitkę w Tribute. :)

Najpierw wskoczyliśmy baddonami na bandę geddonów -A- pod jakimś POSem i nawet dobrze się walczyło, ale White Noise'i zdecydowali się popsuć zabawę i wpadli z paroma superami.

-A- zwiali do POSa i nim zdążyliśmy ich dobrze posmackować odwarpowali w stronę H-W. polecieliśmy za nimi, w ruch poszły bańki, wskok i zaczęła się prawdziwa zabawa. Było dobrze, geddony nawet ładnie pękały, ale kiedy zacząłem się martwić o to, że braknie mi cap boosterów - boom headshot.

Strata mojego baddona tak zasmuciła FC, że chwilę potem (srsly, nie zdążyłem nawet zadokować w stacji, która nie była obstawiona nawet przez jedną dyktę) nakazał reszcie przeskoczyć z powrotem do D7, co dało wrogólcom wolną rękę w wyru... naszych carrierów.

Ktoś zaczął planować krwawą zemstę za pomocą SBków, ale FC kazał wsiadać w carriery i przygotować się do skoku. Wskoczyliśmy tuż obok wielkiej, czerwonej bańki, a mnie nawet bumpnęło w jej stronę, za co zostałem nagrodzony ksywą PRIMARY. W tym miejscu chciałem podziękować remote repom, lagowi, temu, że nikt nie pomyślał o "BAMP BAMP BAMP HIM", koledze, który był szybszy w zaoferowaniu FCowi frakcyjnego EAMNa oraz sobie, za wrzucenie wolnych SPków w carriera 4. :D Good job!

Tak więc jak zapewne domyślacie się, doczłapałem jako tako do force fielda i doczekałem się nadejścia kawalerii. Wrogowie wycofali się na z góry upatrzone pozycje (300km nad wieżą), a my zajęliśmy jej naprawą. Ta w podzięce cały czas do mnie nawalała.
Teraz jak każdy porządny pilot archona trolluje na forum zamiast triagować.  >:D

Rabbitofdoom:
No teraz zobaczymy ile DRF ma tak naprawde supercapsow i czy sa w stanie bronic sie na dwa fronty. Jesli beda w stanie je przezucac dostecznie sprawnie albo utrzymac ich dosc na obu frontach zeby robily za I win button to w sumie bedzie GG jesli chodzi o 0.0 chyba ze CCP faktycznie walnie superblooba solidnie nerfbatem.

Z innych ciekawostek to Raiden stawia SBU w provi. Z tego co slyszalem wiekszosc mieszkancow dostala propozycje nie do odrzucenia albo zostaja rentierami albo wypad do hiseka.
W delve siedza evoki z zamiarem zajecia tamtejszego sov space. Czyli na dobra sprawe tylko space stainwagonu nie jest jeszcze oblegany przez DRF. Biorac pod uwage ostatni update mittaniego ktory trodno nazwac inaczej niz wlazeniem w d...pe DRF to mozna powiedziec ze prawdopodobienstwo tego ze cale 0,0 znajdzie sie pod kontrola jednego power bloku jest calkiem realne. Nie zdziwie sie jak zobaczymy supercapsy drf w esoteri w okolicach pazdziernika konca wrzesnia jesli wynajma PL do orania naszych stacji w US TZ.

VonBeerpuszken:

--- Cytat: Rabbitofdoom w Sierpnia 20, 2011, 17:22:53 ---
Z innych ciekawostek to Raiden stawia SBU w provi. Z tego co slyszalem wiekszosc mieszkancow dostala propozycje nie do odrzucenia albo zostaja rentierami albo wypad do hiseka.

--- Koniec cytatu ---
Cóż... propozycja została delikatnie mówiąc, wyśmiana  :)
To prawda, na dzień dzisiejszy CVA i spólka nie jest w stanie przeciwstawić wyrównanych sił blobowi superkapitali, ale jest w stanie tępić wszelki próby osadzenia rentierów przez Raidenów. Scenariusz widzę taki - Raiden zaora kilka systemów i spróbuje osadzić swoich rentierów, których będziemy tępić na każdym kroku. Początkowo Raiden będzie robił za policję, ale po jakimś czasie wszyscy wrócą na pólnoc kerbirzyć bo znudzi im się wieczne ganianie z flotami, co by nie mówić, dość licznego sojuszu. A w Provi zyje nie tylko CVA. Rentierzy nie mogąc spokojnie farmić isków podziękują za współpracę i pójdą gdzie spokojniej i bogatsze tereny.
Morale w CVA i sojuszniczych aliansach wbrew sytuacji jest wysokie, a większośc wręcz sie cieszy, bo jest i będzie na prawdę ciekawie  :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej