Autor Wątek: CartelDOT - co to właściwie było?  (Przeczytany 25989 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[BWTF] Savannah Kado

  • BWTF
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 53
  • Burn the boats
  • Respect: +5
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Savannah Kado
  • Korporacja: Blackwater Task Forces
  • Sojusz: C0VEN
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #175 dnia: Kwiecień 27, 2017, 13:03:42 »
0
Alez ty masz bol dupy...jakbys sie chociaz ujawnil a tak to tylko zwykly troll

steven0ise

  • Gypsy style
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 54
  • Respect: +23
    • Zobacz profil
    • PROJECT HAVEN
  • Imię postaci: steven0ise
  • Korporacja: Project HAVEN
  • Sojusz: no handlebars.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #176 dnia: Kwiecień 27, 2017, 13:46:39 »
+5
A może jeśli są chętni to spróbujmy znów coś stworzyc. Tzn na zasadzie, wezmy się i zrobcie to :)

Wysłane z mojego Nexus 5 przy użyciu Tapatalka

Ja też się dopisuję. Mamy małą ekipę, bo może 10 aktywnych osób, ale dużo chęci i energii (jeszcze)

A teraz wracając do CartelDOT. Latałem tam, i to był mój najlepszy czas w eve. Mikker i Knyper naprawdę dobrze FCowali. SokoleOko i Zsuriam byli zapleczem i roamowali mniejszymi gangami. Kontent był i to duży. Zdechło to jednak po opuszczeniu praktycznie w jednym momencie gry przez Mikkera, Roninka i Knypka. Ja też przestałem grać kilka miesięcy po tym fakcie głównie z spraw, jakie miałem w RL.

Po powrocie do gry w połowie ubiegłego roku zaczepiłem się o BUFU. Miniony są naprawdę Ok i reprezentują obecnie najwyższą klasę PVP w polish community. Ich problem IMHO polega na tym ze nie rekrutują nowych graczy i nie mają zaplecza do zarabiania dla nowych i starych graczy. Ja tam zawsze miałem alta do zarabiania więc bardzo mnie to nie bolało ale myślę że dla wielu osób był to problem.

Sam od początku startu z własnym korpem dostałem tyle bluzgów od wielu osób, że nawet mi się nie chce o tym pisać. Byli w nich także znajomi z którymi latałem w starych czasach którzy mi pisali że im się żal robi jak widzą moje PVP na YT i nigdy nie wsiądą w nic poniżej cruze size (tą osobę kilka dni potem widziałem jak spadła w frejce t1 i desce t2).  Wiele osób pisało mi również jak się gra żeby był FUN. Złote rady... bo każdy jest najmądrzejszy w tej grze i się mu nie przegada.

Obecnie siedzę w LOWSEK, ponieważ daje mi to:
- łatwą logistykę
- dużo osób do zabijania w okolicy kilku jumpów
- możliwości podciągnięcia umiejętności latania w małej grupie gdzie jednak trzeba myśleć co się robi
- alt korp w milicji pozwala na zarabianie porównywalnie do 0.0

Wcale jednak nie uważam że LOWSEK jest UBER. Problemem jest to że każdy ma swoją wizję EVE i wiele z tych osób próbuje wmawiać innym że ich wizja jest jedyną słuszną drogą.
Chodzi przecież o to aby każdy się dobrze bawił. Wszelkie więc dyskusje o tym że to jest lepsze niż tamto i odwrotnie jest bezsensowne i mam na myśli to że ktoś komuś wmawia jak ma
grać żeby się dobrze bawił.

[FNA] Chce Racic

  • FNA
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 44
  • Respect: +9
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Chce Racic
  • Korporacja: Federal Navy Academy
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #177 dnia: Kwiecień 27, 2017, 13:55:14 »
-2
Alez ty masz bol dupy...jakbys sie chociaz ujawnil a tak to tylko zwykly troll

nie mam ziom zupełnie - pisze tylko co o tym myśle możesz się nie zgadzać
ja już skonczyłem swoją przygodę z ludźmi grającymi na tym poziomie szczęśliwie, teraz jestem zadowolony i mam fun.
W tą grę z POlakami nie pograsz  ;D, może za 5 lat jak c0ven wyewoluje i będzie miał trochę szczęścia do kierownictwa i
jak ludziom czerepy z ruskiej wódki odparują.

[BWTF] Savannah Kado

  • BWTF
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 53
  • Burn the boats
  • Respect: +5
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Savannah Kado
  • Korporacja: Blackwater Task Forces
  • Sojusz: C0VEN
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #178 dnia: Kwiecień 27, 2017, 14:09:43 »
0
Dobra kocur skoncz juz tego trolla bo to temat o cartelu a nie covenie...

Jakub Trokowski

  • Pod-pilot
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 508
  • pr0 jammer
  • Respect: +68
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jakub Trokowski
  • Korporacja: CCDM
  • Sojusz: Templis CALSF
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #179 dnia: Kwiecień 27, 2017, 20:55:03 »
0
Przyznam, że jak Was czytam to przypomina mi się, że sam jakieś dwa tygodnie temu pomyślałem czy nie założyć na centrali tematu z pytaniem w stylu "czy była by chęć zrobienia ally pvp, do startowania w turniejach". Tak: jest to inne pvp, ale jeśli coś takiego by powstało w EU TZ, to ja chętnie pomogę tyle ile mogę (nie prowadziłem korpa). O ile będzie dla mnie miejsce w składzie. (Pomiędzy turniejami na roamy itp, oczywiście, też bardzo chętnie.)

Xeyo

  • ΞVΞ
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 160
  • (>_<)○------(^o^)○
  • Respect: +48
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Xeyo
  • Korporacja: project HAVEN
  • Sojusz: No Handlebars.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #180 dnia: Kwiecień 27, 2017, 21:07:54 »
-1
Tyle chetnych, ale zero konkretow =)

Wiec ruchy panowie... Wild Pinky Minions Beach Cartel. [WPMBK] ©®™ sie sam nie otworzy.

[WILD5] Sindri Egdald

  • WILD5
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Respect: +6
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Sindri Egdald
  • Korporacja: Call of the Wild
  • Sojusz: The Minions.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #181 dnia: Kwiecień 28, 2017, 00:28:56 »
0
Weźcie sie i zróbcie coś

MiltisUmbrae

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 198
  • Respect: +45
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: MiltisUmbrae
  • Korporacja: Project HAVEN
  • Sojusz: Did he say jump?
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #182 dnia: Kwiecień 28, 2017, 00:56:53 »
0
A jakich konkretów chcecie ?

Corp jest, jak wiadomo ally z jednym corpem też się zdarzały i osiągały niemałe sukcesy (Outbreak).
Żaden z nich nie był jednolity narodowościowo.

Steve miał pomysł, zaprosił mnie do pomocy przy realizacji. Przez jakiś miesiąc czy półtora było nas dwóch aktywnych w corpie.
Teraz jest nas 10. Siedzimy w low (siseide) w amarr/minmatar FW, mimo zaledwie 10 aktywnych osób w corpie, jesteśmy drugim corpem w ally pod względem liczby killi. Z naszego domu mamy wjazd do 3 różnych nullseców w odległości - 5,8 albo 13 jumpów.
Jest gdzie i do kogo strzelać, i w razie czego jest też gdzie zarabiać na to strzelanie - generalnie zauważam nawet jakiś syndrom mordercy u nas w corpie - "kurde zrobiłbym jakieś iski ale nie mam kiedy bo ciągle latam na pvp" i to można usłyszeć w różnych wersjach od każdego xD


Generalnie - jak ktoś faktycznie chce - zapraszamy, jak będzie dość osób, ja nie widzę przeszkód, żeby założyć jednocorpowe ally i mordować wszystko dookoła i wygrywać turnieje ;)

Ghash

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 58
  • Respect: +28
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bianca Ravencroft
  • Korporacja: The Scope
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #183 dnia: Kwiecień 28, 2017, 01:17:23 »
+1
Star Wars Mud PL

...po trzecie, tłumaczył, rżnięcie drewna pomaga mu podczas wymuszonego przysłuchiwania się dyskusjom o polityce i religii, albowiem zapach świeżego wióra łagodzi odruchy wymiotne

Percival Schuttenbach

Filip Bonn

  • TS
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 045
  • Respect: +218
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Filip Bonn
  • Korporacja: The Scope
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #184 dnia: Kwiecień 28, 2017, 13:03:19 »
0
Ghash i DheeDhee dwie osoby które zabiją każdy offtop na centrali  ;D ;D ;D
Wyjątek potwierdza regułę. (nie rozumiesz?) https://www.youtube.com/watch?v=eQaMFeZZKMo Kum? Kum?

[FNA] Chce Racic

  • FNA
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 44
  • Respect: +9
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Chce Racic
  • Korporacja: Federal Navy Academy
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #185 dnia: Kwiecień 28, 2017, 19:17:25 »
0
no właśnie - każdy po 10 latach znalazł sobie swoją niszę i co najwyżej będzie próbował ciągnąć innych w swoim kierunku - co sie stało to się nie odstanie. gg pl.comunity & elite ceo`s fc`s :) - pozostała emigracja niedobitków do goonswarmu.

Tloluvin

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 445
  • Respect: +28
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Tloluvin
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #186 dnia: Kwiecień 28, 2017, 21:48:43 »
+2
Jak czytam ten wątek to zastanawiam się czy na podstawie EVE ktoś napisał kiedyś jakąś pracę z psychologii. Przecież tu jest tyle fascynujących tematów.
"Termin "troll" bywa nadużywany na dyskusyjnych forach internetowych. Niektóre osoby mianem tym określają dyskutanta, który przedstawia zagadnienia dla kogoś niewygodne lub za trudne do merytorycznego, szerszego omówienia"

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #187 dnia: Kwiecień 30, 2017, 12:08:37 »
0
Jak ktoś napisał, Złota Łopata... aż zmusiło mnie to zresetowania hasła i zalogowania się :)

Śledząc dyskusję, napiszę od siebie trzy rzeczy:

1. Wprawdzie moja aktywność w Eve przez ostatnie 3 lata była raczej niska, ale mam wrażenie że dziś o wiele trudnej działać w stylu CartelDOT - ludzie są bardziej zorganizowani, mają więcej SP, FC grają bezpieczniej - czyli nie podejmują rękawicy nie wiedząc czy wygrają.

2. CartelDOT był dla mnie świetnym doświadczeniem i czymś co mnie do Eve naprawdę przykuło. Dobre kilka lat potem spędziłem na pogoni za czymś podobnym, próbując nawet sił z własną korporacją i aliansem. ALE - przykład v0lty nauczył mnie, że polskie community niestety ma za duże tendencje odśrodkowe.

Już tłumaczę. V0lta za czasów WarGoda (czyli moje pierwsze 2 lata, z przerwą na reaktywację PBN) robiła dokładnie to, co CartelDOT. Różnica polegała na tym, że pomimo rzucania do walki naprawdę drugich setupów (w porównaniu z Drake Gangiem), wszystko odbywało się tam w absolutnym spokoju. Przez cały pobyt w v0ltcie pamiętam JEDNĄ dramę, a dla porównania poziom dram w PBN w pewnym momencie spowodował mój przeskok do BUFU w ramach CartelDOT. Okazuje się, że można mieć epickie bitki i mega-wysoki poziom pilotów bez ani jednej "kurwy" i "rage" na TS.

3. Nic nie trwa wiecznie. Ludzie przestają grać, zmieniają się okoliczności. Sztuką jest szybkie rozpoznanie, że "tu i teraz" trafiło się na bardzo układ, o który warto dbać. Zdecydowanie takiego myślenia zabrakło w CartelDOT.

Fajnie, że ktoś jeszcze myśli nad budową takich organizacji - trzymam kciuki :) Ja po ponad 8 latach w Eve jestem już emerytem. Cenię sobie teraz możliwość lajtowego pogrania na opach zapowiedzianych 3 dni wcześniej, choć skręca mnie gdy muszę grać więcej niż przez 2 godziny non stop. No, ale czego oczekiwać, gdy mój RL wygląda zupełnie inaczej niż w czasach... CartelDOT ;)


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

[WILD5] Gagat

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 369
  • Respect: +69
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Gagatek Bimbrownik
  • Korporacja: Call of the Wild
  • Sojusz: The Minions.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #188 dnia: Kwiecień 30, 2017, 12:48:53 »
0
Jak ktoś napisał, Złota Łopata... aż zmusiło mnie to zresetowania hasła i zalogowania się :)

Śledząc dyskusję, napiszę od siebie trzy rzeczy:

1. Wprawdzie moja aktywność w Eve przez ostatnie 3 lata była raczej niska, ale mam wrażenie że dziś o wiele trudnej działać w stylu CartelDOT - ludzie są bardziej zorganizowani, mają więcej SP, FC grają bezpieczniej - czyli nie podejmują rękawicy nie wiedząc czy wygrają.

2. CartelDOT był dla mnie świetnym doświadczeniem i czymś co mnie do Eve naprawdę przykuło. Dobre kilka lat potem spędziłem na pogoni za czymś podobnym, próbując nawet sił z własną korporacją i aliansem. ALE - przykład v0lty nauczył mnie, że polskie community niestety ma za duże tendencje odśrodkowe.

Już tłumaczę. V0lta za czasów WarGoda (czyli moje pierwsze 2 lata, z przerwą na reaktywację PBN) robiła dokładnie to, co CartelDOT. Różnica polegała na tym, że pomimo rzucania do walki naprawdę drugich setupów (w porównaniu z Drake Gangiem), wszystko odbywało się tam w absolutnym spokoju. Przez cały pobyt w v0ltcie pamiętam JEDNĄ dramę, a dla porównania poziom dram w PBN w pewnym momencie spowodował mój przeskok do BUFU w ramach CartelDOT. Okazuje się, że można mieć epickie bitki i mega-wysoki poziom pilotów bez ani jednej "kurwy" i "rage" na TS.

3. Nic nie trwa wiecznie. Ludzie przestają grać, zmieniają się okoliczności. Sztuką jest szybkie rozpoznanie, że "tu i teraz" trafiło się na bardzo układ, o który warto dbać. Zdecydowanie takiego myślenia zabrakło w CartelDOT.

Fajnie, że ktoś jeszcze myśli nad budową takich organizacji - trzymam kciuki :) Ja po ponad 8 latach w Eve jestem już emerytem. Cenię sobie teraz możliwość lajtowego pogrania na opach zapowiedzianych 3 dni wcześniej, choć skręca mnie gdy muszę grać więcej niż przez 2 godziny non stop. No, ale czego oczekiwać, gdy mój RL wygląda zupełnie inaczej niż w czasach... CartelDOT ;)

coś w tym jest, na opach z v0lta jest spokój i ludzie raczej się śmieją niż spinają. Herbert nawet założył kanał na tsie, jakby ktoś kiedyś ponownie nie staklował nyxa, żeby się schował tam przed Vurionkiem ehehehe. No cóż, różni ludzie, różne obyczaje ;]. Polacy to ogólnie taki trochę wkurwiony naród ;]. Chyba nic na to nie poradzimy.

[BU FU] Karas

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 883
  • Respect: +239
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ann Karas
  • Korporacja: Beach Boys
  • Sojusz: Cartel.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #189 dnia: Kwiecień 30, 2017, 19:22:04 »
0
Ja tam lubie taka 'lekko' nakrecona atmosfere, bo fajniej mi sie w czyms takim lata. Lubie, jak kazdy we flocie wie co ma robic i po prostu to robi, bez ciaglego pilnowania. Floty Voltowe sa luzne, bo to zazwyczaj sa egzekucje, na palcach 1 reki moglbym wymienic sytuacje, ze tera op podjal walke z rowna lub silniejsza flota.

Skirmish wymaga mocnego zaangazowania wszystkich czlnkow floty w rownym stopniu. Nie chwalac sie, np dzis polecielismy w 3 statki. sromena, scytaNI i cepa. Przez 1,5h intensynego latania, zabilismy kilkanascie statkow i zdecydowanie wiekszosc z nich to nie byly raciarki. Ale nie o tym. Pic polega na tym, ze wystarczyloby aby choc 1 znas spadl i reszta nic by nie zrobila. Takie floty lubie najbardziej. Wszyscy na mega spince wykonali swoja robote, do thery wrocilismy na wpol wypaleni i na resztkach strukty.

Wlasnie takie latanie daje mi najlepszego banana na ryju, emocje, spina i naqrwianie z lazora.

http://i.imgur.com/zHXAJsV.png
http://i.imgur.com/wM3k3j3.png

Tak wiec kto co lubi.

"mam go w kierunkowym na 1 planecie w 180*"

sneer

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 767
  • retired
  • Respect: +63
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Sneer Quen
  • Korporacja: Outbreak
  • Sojusz: Outbreak.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #190 dnia: Kwiecień 30, 2017, 19:49:05 »
0
a w OB kto był z królików ten miał i jedno i drugie
bo FCowanie Zarathustry było spokojne a bitki zdecydowanie nie były egzekucjami
różni ludzie , różne style
emocje są ok ale kurwy i rage w słuchawkach generalnie nie pomagaja innym którzy tego słuchają
mnie nadmierne nerwusy zawsze męczyły
Sneer Quen

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #191 dnia: Maj 01, 2017, 00:06:06 »
0
Nie mówię o roamach v0lty, tylko o sytuacjach, w których mieliśmy 30-40 osób w shipach T3 na pimpie i braliśmy na twarz gangi liczące 100+, wsparte capsami. To, że nikt nie tracił głowy i na TS był spokój, powodowało że można było się skupić na maksymalnie efektywnym działaniu, przywożąc 100+ killi bez jednej straty. WarGod nigdy nie podnosił głosu i potrafił 1,5 godziny poczekać "na jeszcze jednego Guardiana", gdy była taka potrzeba.

Dla porównania, żeby nie było że jestem hipokrytą, w NOWAY (tym moim ally) zdarzało mi się disbandować floty, które nie sformowały się odpowiednio szybko (w poniżej 30 minut) i potrafiłem dostać totalne emo w przypadku grubszego faila... choć granicy wylogowania się w czasie floty nie przekroczyłem. No, ale to było ZANIM poznałem WarGoda.


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

[FNA] Chce Racic

  • FNA
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 44
  • Respect: +9
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Chce Racic
  • Korporacja: Federal Navy Academy
Odp: CartelDOT - co to właściwie było?
« Odpowiedź #192 dnia: Maj 01, 2017, 03:58:48 »
0
smętu smętu a tu nowa wojna właśnie wybucha
https://redd.it/68bnd9

"DEATH TO THE PANDEMIC GAIJIN!!!"  ;D

https://www.youtube.com/watch?v=5iEpE53-n2s&feature=youtu.be
sprawa jest mega poważna  :D

 


SimplePortal 2.3.3 © 2008-2010, SimplePortal