Eve Online > NoobGarten
Pytania początkującego o start w grze.
Dormio:
--- Cytat: Shiro w Stycznia 26, 2011, 14:12:25 ---Sęk w tym, że od trzynastu lat używam jednej klawiatury. Do tej pory działa bez zarzutu i jestem do niej cholernie przywiązany. Nie chodzi tylko o sentyment.. Nie potrafię szybko pracować na jakiejkolwiek innej, bo te nowe mają troche inne ułożenie klawiszy, a same klawisze mają inny skok i inaczej je czuję. Trochę tak, jak podpułkownik Kilgore w "Czasie Apokalipsy", który miał swoją ulubioną deskę surfingową i bardzo cierpiał, kiedy ją stracił. Staram się dbać o moją kochaną, starą klawiaturę i nie nadwyrężać jej wdając się w potyczki forumowe zmierzające do cytowania siebie nawzajem, przeinaczania, łapania za słowka i wkładania w usta przeciwnika tego, czego nie powiedział :)
Tłumacząc w skrócie: moja Iryes jest wolnym pilotem i gwiżdże na wymogi, jakie narzuci jej polskie community. Jest takim trochę anarchistycznym włóczęgą o pirackiej, cygańskiej duszy:)
--- Koniec cytatu ---
Sęk w tym, że deska nie jest prosta, a stolarz poszedł na chorobowe i zastępujący go człowiek jak widać nie ma pojęcia co chcesz osiągnąć wiercąc dziurę obok. :P
Masz swoje zdanie i chwała Ci za to, ale nie krytykuj innych za to, że chcą ułatwiać ludziom życie. Zasadniczo w tym wypadku bezinteresownie. Anarchizm nie ma tu nic do rzeczy. Sugerowanie skorzystania z rad i doświadczenia innych to nie jest narzucanie komukolwiek czegokolwiek. Community jako takie jest tak mocno zróżnicowane, że zasadniczo niczego nie narzuca i zapewniam Cię, że jest co najmniej kilka korpów dla których posiadanie w employment tickera UA jak najbardziej NIE jest warunkiem niezbędnym do przyjęcia.
--- Cytat: Kalressin w Stycznia 26, 2011, 14:10:25 ---No bo nie wiem czy to tak naprawde ulatwia start.
Na pewno ulatwia zrozumienie zasad, ale to niekoniecznie to samo.
--- Koniec cytatu ---
No popatrz, a ja zawsze myślałem, że zrozumienie zasad przed startem ułatwia start i zmniejsza ryzyko popełnienia błędów.
SokoleOko:
Nie ma racjonalnego argumentu za tezą, że "nie przystąpić do UA jest lepiej niż przystąpić".
Eve jest bardzo specyficzną grą, z pionową "learning curve" i w dodatku zbalansowaną tak, że wszystko co fajne, zaczyna być dostępne po miesiącach grania. Nie każdy jest takim masochistą jak na przykład ja, który podchodzi do tego na zasadzie "im trudniej, tym fajniej" i sporo osób się zniechęca. Bardzo dobrze widzę to na przykład buddy invites - z jakiś 20+ triali przedłużyło grę 4, czyli mniej niż 20%.
Nic nie zyskasz na początku "kopiąc się z koniem", dlatego UA jest tak reklamowane. Weź też pod uwagę, że osoby które polecają UA nic z tego nie mają. Ja dzięki UA zostałem w tej grze i dlatego "spłacam dług" poświęcając swój czas dla młodych, tak jak ktoś kiedyś (Greg, eXegee, Aldaris Haller i paru innych) poświęcił dla mnie.
Kalressin:
I w duzej czesci masz racje, ale EVE to zabawa, a robienie bledow i uczenie sie na nich czesto jest bardziej zabawne, niz dostenie wedki w komplecie z lowiskiem w trzecim tygodniu grania.
(Jasne, ze nie dla wszystkich.)
--- Cytat: SokoleOko w Stycznia 26, 2011, 14:42:27 ---
Eve jest bardzo specyficzną grą, z pionową "learning curve" i w dodatku zbalansowaną tak, że wszystko co fajne, zaczyna być dostępne po miesiącach grania.
--- Koniec cytatu ---
Wiekszosc fajnych rzeczy w EVE jest dostepne tak mniej wiecej od trzeciej godziny grania, moze za wyjatkiem pompowania sobie ego czyims kosztem, bo do tego to juz trzeba sobie doskillowac, przygrindowac i wypelnic killboard. :P Reszta to juz kwestia skali.
Ale tak na powaznie: Do zyskania jest fun.
A to ze rozne osoby rozne rzeczy bawia to juz inna kwestia.
I prosze nie probowac mi udowadniac ze mam cos przeciwko UA, bo nie mam i nigdzie tak nie pisalem.
SokoleOko:
--- Cytat: Kalressin w Stycznia 26, 2011, 15:03:39 ---Wiekszosc fajnych rzeczy w EVE jest dostepne tak mniej wiecej od trzeciej godziny grania
--- Koniec cytatu ---
Co za populizm...
PvP (poza - polecieć do low w n00bshipie i dostać w łeb) jest dostępne od 3 godziny grania ? Wormhole? Produkcja/inwencja? Dalej wymieniać?
Nawet jeśli przyjmiemy PvE w rodzaju robienia misji za "fun", to jednak L1 wydawały mi się tak beznadziejene, żę wolałem szukać ratów na beltach w low (żeby zarobić). Dla porównania L4 (dostępne nieco więcej niż miesiącu) są ogłupiające, ale jakoś - z odpowiednią motywacją - można je zdzierżyć.
Kalressin:
W takim razie cale community EVE musi byc zlozone z masochistow co to potrafia wydawac kase i przez 6 miesiecy i spinowac shipami w stacji az osiagna wymagany poziom zajeb....i aby wreszcie sie dobrze bawic. :D
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej