Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

[Polityka] Północny wschód czyli "Tańczący z Niedzwiedziami"

<< < (161/202) > >>

SokoleOko:

--- Cytat: sneer w Maja 26, 2011, 15:29:49 ---żebym ja tak sokole w każdej sytuacji miał tyle entuzjazmu
zdradź jak to robisz pls

--- Koniec cytatu ---

Idziemy w straszny offtop - może to wydzielić?

Eve jest fajnym "narzędziem" - sposób użycia zależy od nas samych. W Cartelu zawsze miałem poczucie bezcelowości - oczywiście, był fun, były kille, były wygrane epickie bitki, ale to kompletnie nie miało żadnego znaczenia. Tutaj jest odwrotnie - mniej skilla, fun... też jest, tylko nieco inny, więcej frustracji, gdy w ciągu 24 godzin spada Ci trzeci ship między innymi dlatego, że lagu logistyki źle pracują. Ale za to mam poczucie, że zmieniam mapę Eve.

Dalsze dwa pomysły to działania na bardzo małą skalę. Trzeci... chyba zbyt ambitny, za stary jestem :P


--- Cytat: Nitefish w Maja 26, 2011, 15:40:01 ---Być może wreszcie się zorientowałeś, że latanie na kerberów jest nudne. Mówiłem Ci nie raz o tym, że złapanie carriera ze spuszczonymi gaciami na anomalce to nic ciekawego, a na pewno nie buduje skilla.
To tylko nic nie znaczący numerek na kb, którym nie ma się co szczycić.

--- Koniec cytatu ---

Fakt, pierwsze 20 carrierów na anomalkach to był fun. Potem zawsze liczyłem na n00bspawn i to były akcje, które do dziś pamiętam :)

sneer:
spora część pilotów Cartelu ze mną włącznie miała takich kampanii kilka i uciekła od nich :)

Nitefish:

--- Cytat: SokoleOko w Maja 26, 2011, 15:54:42 ---Eve jest fajnym "narzędziem" - sposób użycia zależy od nas samych. W Cartelu zawsze miałem poczucie bezcelowości - oczywiście, był fun, były kille, były wygrane epickie bitki, ale to kompletnie nie miało żadnego znaczenia. Tutaj jest odwrotnie - mniej skilla, fun... też jest, tylko nieco inny, więcej frustracji, gdy w ciągu 24 godzin spada Ci trzeci ship między innymi dlatego, że lagu logistyki źle pracują. Ale za to mam poczucie, że zmieniam mapę Eve.

--- Koniec cytatu ---

Moim zdaniem tu się mylisz. Bez urazy ale jesteś nic nie znaczącą mrówką tkwiącą aktualnie w NC. To, że do nich dołączyłeś niczego nie zmieniło. To, że od nich odejdziesz niczego nie zmieni. Jak odejdziesz to będą Cię być może pamiętali nieliczni, z którymi jakoś bliżej latałeś.

Bezcelowość... hmm.... my latamy bo lubimy zabijać innych bez względu na to kim są. Lubimy sprawdzać nowe zagrania, zwiedzać nowe rejony czy zabijać czymś innym niż do tej pory.
Znajdujemy się w nowych sytuacjach, przychodzą do nas różni ludzie z których nieliczni zostają prawdziwymi bufonami tworzącymi później aktywnie korporację.

Czy to jest bez celu, dla mnie nie.

Doom:

--- Cytuj --- Trzeci... chyba zbyt ambitny, za stary jestem
--- Koniec cytatu ---
Xeo strzeż się. Konkurencja dla C0venu nadciąga ;) :P ;D

SokoleOko:

--- Cytat: Nitefish w Maja 26, 2011, 16:10:27 ---Moim zdaniem tu się mylisz. Bez urazy ale jesteś nic nie znaczącą mrówką tkwiącą aktualnie w NC. To, że do nich dołączyłeś niczego nie zmieniło. To, że od nich odejdziesz niczego nie zmieni. Jak odejdziesz to będą Cię być może pamiętali nieliczni, z którymi jakoś bliżej latałeś.

--- Koniec cytatu ---

Oczywiście.

Z tą bezcelowością chodziło mi o to, że nie ważne co osiągnęliśmy jako Cartel, nie mieliśmy na nic wpływu. Nie licząc walk o G-0, nie było żadnej konsekwencji.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej