Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
[Polityka] Północny wschód czyli "Tańczący z Niedzwiedziami"
SokoleOko:
Moment, powoli.
Front generalnie stanął na granicy Tribute i Vale. Trwa czyszczenie zaplecza, co jednocześnie całkiem wygodnie zbiega się z oczekiwaniem na nerf JB. Nam się nie śpieszy, można złapać oddech zanim przyjdzie do szturmu na Fortress Tribute.
CATfrcomCheshire:
w sobote po poludniu ma byc podobno jakas duza bitwa z supercapslami, pewnie jakies "waskie gardlo" wychodzi z ostatniego RF, czy cos w tym stylu :)
Rabbitofdoom:
A nie wychodzi ktoras ze "stolic" z RF przypadkiem?
sc0rp:
Wywiazala sie bitka w 3G-LHB miedzy nc a wszystkim co sie rusza na wschod od Tribute, nie mam pojecia o co poszlo (pewnie NC znow blysnelo afaik stracili tytka i matke) moze Sokoleoko opisze. W kazdym razie o 17.30 EVE Time dostalismy Broadcasta, ze trzeba NC dupe ratowac. VFK (stolica Goonow) byla z jakiegos dziwnego powodu niesamowicie zalagowana najpierw postac mi wchodzila do gry dobre 5min a pozniej nie zaladowaly sie wogole chat, standingi, bookmarki i kontakty (CCP fail) - w systemie nie bylo wiecej niz 100 osob. Inni ludzie zglaszali podobne problemy w zwiazku z czym zbieranie sie trwalo dluzej niz zwykle. Jak sie zebralo 200 osob to zostal umowiony meeting system i... system mial CJ /fail
Jak juz sie udalo doleciec do wlasciwego systemu to zaczela sie zabawa w podchody, DRF/PL i spolki bylo 800 z czego naliczylem iirc jakies 45 tytanow i matek tyle ze mi sie liczyc nie chcialo(nas 220 + mm/rzr jakies 130). Co jakis ich SC dostal d/c to juz na nim siedzielismy i probowalismy go ubic, dwa razy nam uciekl, za trzecim razem dykty sie sprawily, wszystko szlo dobrze az zawolal kolegow i musielismy wycofac sie na z gory upatrzone pozycje a przed wychodzeniem rakiem zdarzylismy odstrzelic dreda, a nasz FC jak to ostatnio ma w zwyczaju dostal z DDaya.
Z subcapslami DRF (bez PL) spotkalismy sie na gate, strzelalismy sie z nimi az wiory szly ;) , nadlecialo PL nadal bylo milo i fajnie (no moze po za lagiem) i moze nie tak jak wczesniej bo przywiezli ze soba z dobre 20 dykt i kupe hicow. Tak sie strzelalismy az wrzucili nam na leb bloba sc/tytkow i znow trzeba bylo z opresji wychodzic rakiem (remote ecm burst to jest gorsze od ddaya w lagu). http://eve-kill.net/?a=kill_related&kll_id=9774970 kb jest strasznie zwalony (o 17:30 to przyszedl broadcast wylecielismy z godzine pozniej) - nie liczac nawet straty tej matki i tytka to sadze ze finalnie bylismy w plecy w isk eff.
Wracajac do domu przetrzebiona flota spotkalismy sie z ncDOT/Ev0ke i byla to bitka jak sprzed czasow jak zaczeli sie kumplowac PL poprostu bylo super :] zadnego metagammingu zadnych "dirty tricks" tylko dwie floty spotkaly sie na gridzie i zaczelismy wojowac. kb: http://eve-kill.net/?a=kill_related&kll_id=9776216 Obie strony walczyly do konca a wlasciwie do momentu az alpha byla za mala aby przebic sie przez logistyki. GF :]
edit: KMy tradycyjnie splywaja
edit2:
Jako ciekawostka ostatnie lossy z obu stron przyjely pokazny dmg nim padly ;)
- ncDOT/Ev0ke - 158,916 dmg http://eve-kill.net/?a=kill_detail&kll_id=9776292
- Goony - 237,051 dmg http://eve-kill.net/?a=kill_detail&kll_id=9776682
SokoleOko:
Z fragmentarycznych informacji - NC rzuciło bloba supercapsów na flotę PL i/lub DRF, Ci zadzwonili po posiłki, wrzuciliśmy naszą flotę subcapitalową system obok, wskoczylismy i związaliśmy walką przeciwnika na gejcie, podczas gdy reszta tłukła cynojammer. Ten padł po jakiś 45 minutach, wtedy wrzuciliśmy co tylko się dało.
NC straciło Erebusa, niestety chyba nie wygenerował się mail (jest fotka wraku), Wywernę, trochę capitali oraz całą flotę subcapitalową. Potem - jak już pisał wyżej Dark.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej