Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

[Polityka] Chaos na południu - 25.07

<< < (153/371) > >>

sc0rp:
@Chupacabra


--- Cytat: Doom w Października 11, 2010, 11:14:21 ---Chupa jemou chodziło o to że jak zglanujecie PL to reszta ich sojuszników zwieje, a nie że wtedy wasi sojusznicy znowu zaczną walczyć...

--- Koniec cytatu ---

dokladnie oto mi chodzilo zbijecie PL, to reszta sama ucieknie.

Chupacabra:
Dark Flonoe to ja pomyślałem o tym, że jeszcze 2 lub 3 takie bitwy i ci co teraz siedzą cichutko, głęboko pochowani w swoich norkach wyjdą i chwycą za broń i pokażą, że Południe potrafi. Takie asekuranctwo, żeby w razie czego nie dostać batów i nie być przegranym, ale jak szala zwycięstwa zacznie się przechylać w naszą stronę to pewnie powiedzą, że oni zawsze wiedzieli, i jak się przyłączą to tylko dzięki nim południe się obroni:)


ale ja polityką się nie zajmuje, cieszy mnie tylko, że po chwilowym zastoju, znów jest dużo funu i ammo wietrzeje z hangaru w zawrotnej ilości. I oby tylko ono znikało z Naszych hangarów.

Daniarel:
Jeszcze daleko Wam do witania się z gąską :) więc nie ma się co podniecać zbytnio, żebyście później, "moralnie" nie posypali się jak domek, jak przegracie  kilka razy.
PL ogłosiło zresztą zwycięstwo:) fajne posty na KUGU, Anton pisze ze Wy trzymaliście pole, Shadoo odwrotnie :D. Także zepnijcie poślady 4 krotnie po tym sukcesie :)

Striker:
Nom, masz Dan racje. Do odwrocenia trendu jeszcze daleko. Systemu na dluzsza mete i tak nie obronimy raczej bo jest on w srodku wrogiego bloba ale jesli tylko zadamy hostom takie straty jak wczoraj to i tak bedziemy bardzo do przodu. Tak czy siak dotychczas walki w ktorych bralo udzial PL konczyly sie dla nas, za kazdym razem, przegraną. Ich floty abaddonow są zdecydowanie groźniejsze niz armor hace. Stad mozna sie cieszyc z pierwszego zwycięstwa i z liczb, ktore wystawilismy.

Co do postów Shaddo na SHC - wrócili jak my szlismy spac  a -A- polecialo do domu, wiec trudno mowic o tym ze trzymali pole, ktore juz dawno bylo zlootowane.

Chupacabra:
Jedno jest pewne, nie ważne kto wygrał rzeczywiście, z punktu strategicznego, politycznego itd, dla mnie i zapewne dla tych którzy byli tam wtedy na gridzie wygrało to, dlaczego jesteśmy w tej grze. PVP.

Jak jutro skopią nam dupy w takiej samej wyrównanej bitce, ze znośnym lagiem, to tez wrócę do domu z bananem na ustach.

Powiedz co może być piękniejszego niż wydok i kilka jampów od domu pole walki?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej