Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

[Polityka] Chaos na południu - 25.07

<< < (118/371) > >>

Kira Korpii:
No i tu sie scieraja te definicje, bo dla mnie sama umiejetnosc gry pvp na wysokim poziomie i organizacja to status magicznego "elite". Czy sytuacja jest trudna czy nie to jest tez pojecie wzgledne. Bo moim zdaniem taki DS czy PL atakujac wieksze floty (czy to ladnym gangiem drejow czy ahacow) czesto ma wieksze szanse i to nie wazne czy z pozycji liczb sytuacja wydaje sie trudna... po prostu umieja grac :)
A dolaczenie do bloba tez nic nie zmienia. PL ostatnio tez nie walczy samo sobie, a w moich oczach nie traci ;p
I tu sie pojawia problem BUFU raz jeszcze - wiadomo ze oni graja od zawsze oportunistycznie, tylko czy to do konca tak zle? Pewnie troszke tak wizerunkowo(who cares?), ale to nie ma wplywu na status elite czy tez jego brak ;)

Orli1983:

--- Cytat: Herezja w Września 23, 2010, 02:53:54 ---Nie chce aby to co napiszę było odebrane jako Flame ale ... czy naprawdę osoby z Against Polish Authorities i BUFU nie mogły przyłączyć się do obrony -A-, lub choć być neutralnymi?

--- Koniec cytatu ---

A.P.A było tylko rentierem AAA- a  kiedy PL stawial sobie posy w 46 i latal tytanami u niemozliwiajac uzywanie 3 systemow za ktore APA placilo, AAA stwierdzilo ze to jest problem APA- A umowa byla troche inna co do obrony posow itp. Fakt AAA samo ma gromne problemy Ale mogli postapic inaczej.

A druga sprawa to jak pomoc komus w obronie kto wogole - na poczatku sie nie bronil- AAA oddalo Teneryfe w zasadzie bez walki poza 1 potyczka o C3.

[mod]Dopisz sobie nicka, korp i ally w profilu. M.[/mod]

Chupacabra:

--- Cytat: Herezja w Września 23, 2010, 02:53:54 ---ps. Zastanawiam się ilu przeciwników liczbowo przypada na jedną osobę z -A-?

--- Koniec cytatu ---

Spoko Herezja wystarczy dla wszystkich :P

A Chłopcy z piaskownicy i inni zawodowcy są tacy pro bo trzymają się z daleka od takich zadym, i przede wszystkim wiedzą, którą stronę konfliktu wybrać, żeby móc się potem szczycić wszechwiedzą i elitarnością :)

sc0rp:
hmm BUFU jak zawsze staje po stronie silniejszego, bo to najlepsze dla korporacji - jak ktos wspomnial to polityka. APA - to tylko zbieznosc nazw z AAA. A czemu zdecydowali sie stanac po stronie init to by trzeba ich zapytac z dotlana wynika ze poprostu zostali na tych samych terenach co przed wojna.

Nitefish:
Niby ma tu być o chaosie na południu a cała strona o BUFU :)

Eh... co do elitarności i innych takich określeń to śmiesznie się to czyta w sumie. Jak byliśmy w Atlasie to byliśmy źli, bo to z dupy alians. Jak siedzieliśmy tam do końca mimo oczywistego upadku to wszyscy się śmiali z failowego Atlasu mimo, że jak na brak LS i tak się długo utrzymał w obliczu inwazji wielu sojuszy.

Teraz jesteśmy z IT i też jest źle, już się nie można przypierdzielić że IT failuje ale jest źle bo bijemy kogoś kto jest słabszy. Jak PL klepie słabszych albo ma w gotowości hot drop z matek - jak by coś nie poszło - to są elitą :P

Teraz będzie kolejnych kilka miesięcy kto jest bardziej pro - czy ten kto się broni czy ten kto atakuje. Może ten, kto zdecyduje się pomóc atakowanym zostanie nagle bardziej pro?

Osobiście mam to w dupie. Z mojego punktu widzenia BUFU szuka zawsze miejsca z easy money i dobrych opcji na bitkę. To jest fajne bo nie marnuję czasu na pierdoły.
Roamujemy w stain, roamujemy na północy, wszędzie gdzie jest okazja i gdzie mamy bliżej. Mamy taką możliwość i to jest zajebiste.

Co do AAA to teraz chyba mamy sytuację gdzie wszyscy się z wszystkimi biją - choć głównie z AAA. Sojusznicy z bitwy za 30 minut już przestają być sojusznikami i można się z nimi klepać. Dzięki bliskiemu NPC space jest to idealne miejsce na długotrwałą wojnę. Moim zdaniem nawet jeśli w końcu AAA space została zaorane to nikt tego nie weźmie albo AAA za chwilę sobie to zdobędzie z powrotem.

A tutaj znowu wszyscy jęczą, najpierw jęczeli że im na południu nudno i nie mają się z kim bić. Potem mieli z kim, ale jęczeli że źle bo siła ich. Wygrali i było fajnie, teraz znowu mają z kim i jęczą. Tak źle i tak nie dobrze.

Zamiast się cieszyć, że nie mieszkamy na północy w mega naplandzie to marudzicie. Zauważcie, że zgodnie z komentarzami ludzi wszyscy są zadowoleni: AAA jest zadowolona bo ma cel i fajnie im się walczy, SE i Coven też może się postrzelać, BUFU podobnie... tylko po co te dziwne osobiste wycieczki?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej