Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

[Polityka] Chaos na południu - 25.07

<< < (92/371) > >>

Venzon 2003:
bobby przestal grac jakos w trakcie wojny w provi

vilhelm:
Tak to już jest jak sojusz oparty jest na 1 osobie - gdy jej zabraknie wszystko się sypie...

Sir Falo:
Jak czytam te wszystkie bzdurne teksty "wielkich wygranych" z XIX i wszystkich komentatorów, jaka to żenua była to szlag mnie trafia. Nagle szaleja na forum jak małe koguciki i odtrąbują sukces. "RA będzie patronatem nowego ally po Atlasie" - brzmi to jak "ja Pan, wy nasi słudzy" - dajcie spokój, prosze... O tym jaki jest silny ally nie świadczy zrobienie wspólnej akcji z innym dużym ally i wynajmowaniem za grubą kase jeszcze innego (cóż, a są tacy co mają dość friendów i nie muszą za wspólną akcje sobie płacić).

Atlas zasłużył sobie na to w pewnym sensie i sam to twierdzę jako member tego ally. Od czasu jak Bobby poszedł AFK była po prostu padaka i nic konkretnego się nie działo. Wszyscy ally w końcu jakoś mogli powiedzieć "A leje na Was, nam tez nie pomagaliście". Walec który przejechał po Atlasie był budowany przez dyrków Atlasa przez długi czas - brakowało tylko paliwa, by wystartował. A czy były szanse coś zrobić w grze "super caps online"? Hmm... Czekam na tych, którzy bedą próbować walczyć z wrogiem, który ma 3-5 krotną przewagę i trzyma system w swoich rękach.
Mało kto się fatygował z pomocą (co nie dziwne w sumie) i nie ma takiego ally, który by sam był w stanie zrobić cokolwiek w takiej sytuacji, poza regularnym traceniem capsli w imie "e-honoru". Więc dajcie spokój z byciem "pro" a Atlas "lame".

Jak dla mnie decyzja o poddaniu się była jedyną możliwą. Tutaj nie liczy się "walczymy do końca, aaaaaa, zginę w imie alliancu!!!". Ludzie zbiorą graty, nie stracą zbyt wiele, rozejda się po innych ally i nie będa musiali tygodniami zbierać na nowe capsle i szipy.
A czy mnie boli upadek Atlas? Szkoda, ale nie pierwszy raz się zmienia barwy. To ma być fun, tymbardziej z ludźmi z korpa. I o to chodzi.

Frankie:
Nie sposób sie nie zgodzić z Bunakiem (nie wiedzieć czemu przeniesionym do flejma). Assety to tylko iski. Raz się je traci raz zyskuje. Warunki jakie przyjął Atlas byłyby nie do zaakceptowania dla większości ally. Czasami naprawde lepiej stracic pare (parenaście) stoczni supercapów i wyjść z tego z twarzą, niż wypiąc się na sojuszników, zrobić się petem i modlić sie przez 3 tygodnie, żeby żaden dawny sojusznik nie rozwalił tych stoczni (za czym szczerze bym kibicował). Nikt nie dziwiłby się temu jakby Atlas się poddał, czy rozwiązał, ale nie na tak upokarzających warunkach. :-[ I takie coś już zawsze będzie się ciągnać za wami. Szczerze mówiąc nie zostałbym ani dnia w corpie, którego dyrektorzy się na coś takiego zgodzili.

bunak xix:

--- Cytat: Frankie w Sierpnia 30, 2010, 14:20:55 ---Nie sposób sie nie zgodzić z Bunakiem. Assety to tylko iski. Raz się je traci raz zyskuje. Warunki jakie przyjął Atlas byłyby nie do zaakceptowania dla większości ally. Czasami naprawde lepiej stracic pare (parenaście) stoczni supercapów i wyjść z tego z twarzą, niż wypiąc się na sojuszników, zrobić się petem i modlić sie przez 3 tygodnie, żeby żaden dawny sojusznik nie rozwalił tych stoczni (za czym szczerze bym kibicował). Nikt nie dziwiłby się temu jakby Atlas się poddał, czy rozwiązał, ale nie na tak upokarzających warunkach. :-[ I takie coś już zawsze będzie się ciągnać za wami. Szczerze mówiąc nie zostałbym ani dnia w corpie, którego dyrektorzy się na coś takiego zgodzili.

--- Koniec cytatu ---

Mój post trafił expressem do flaima, moderatorzy dobrze wykonują swoją pracę, to było 2min po tym jak go zamieściłem

[mod]Za dużo bluzgów i agresji. — Soth[/mod]

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej