Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

[Polityka] Chaos na południu - 25.07

<< < (33/371) > >>

Frankie:
Nitefish zapraszam Cię do wh polataj 1-2 tygodnie zobaczysz jak fajnie jest bez locala i o ile więcej można zrobić. Jak osoby będące w danym systemie muszą sie pilnować. Oczywiście, że dla szeroko pojętej kerberki w 0.0 brak locala oznaczałby tragedię, a większość wielkich allianców to tak naprawdę zrzeszenia kerberów, którym to nie na rękę więc pewnie tego nie wprowadzą. Lecz z doświadczenia mogę Ci to powiedzieć, że bez locala jest znacznie ciekawiej niż z nim. Co za frajda jak wszyscy o wszystkich wiedzą wszystko zanim oni przylecą. (CH rusza z orvolle a 35j dalej na localach mówią, żeby gotowali się do ucieczki i chowania w stacjach/ lub budowali bloba, którego spotykamy po 2h czekania, aż się zbierze). Nie, local to rzecz, która w dużej mierze niszczy pvp w tej grze ponieważ przy dobrych intelach (które przecież opierają się na localach) dochodzi jedynie do walk, które są z góry zaplanowane. Siły są zbierane godzinami żeby coś się stało. Nie ma praktycznie w dzisiejszym eve walk przypadkowych. Wszystko jest wiadome wcześniej (poza tym czy będzie lag czy nie który wypaczy wynik bitwy). Znasz z góry czym dysponuje przeciwnik jakie to statki, skad lecą, jak szybko itp. Bez locala nie wiesz ile ich dokladnie jest (skaner kierunkowy i proby nie zawsze dadzą ci prawdziwy obraz). Naprawde nie zawsze pójście na latwizne jest dobrym sposobem, a local z pierwotnych funkcji wymiany poglądów stał się informatorem, kto gdzie jest oraz miejscem gdzie można sobie pospamować.

@Do pana poniżej. Dopytują? Jedni na drugich jadą, że są oszustami, bo używają buga localu, a drudzy przez 30 postów mówią jaki to jest świat niesprawiedliwy i jak Ruskie są złe. Piszczą jak małe dzieci niestety tak to wygląda. Jak pare postów wyżej napisałem niech się pochwalą taktykami siłami, opiszą sytuacje a nie przez 50 postów wałkują o SBU a następne 30 o localu. To wyszło, że właściwie nic się nie dzieje ciekawego. To SBU i local są istotą "Chaosu na południu" czy jednak działania i walki sojuszy? I widze, że masz problemy z pojedyńczym kliknięciem w Enter patrząc na odstępy między linijkami (chyba za dużo planetarki i tych poczwórnych kliknięć w kopalnie...) I jak kogoś słów używasz to cytuj je, a jak tego nie umiesz robić to lepiej nic nie pisz.

akira akawa:
Egzemplarz forumowego trolla (nieświadomego) ^^
Ludzie sobie dyskutują , dopytują sie , czasami małe uszypliwosci ale generalnie ciekawy wątek o jakiejś sytuacji w świecie eve . I nagle pojawia sie ON . On który wszystkich do konta postawi , palcem pokaże, nazwie  wszystkich dzieciakami i wytłumaczy jak eve powinna wyglądać .
cytuje co lepsze kwiatki




Jak się was wszystkich czyta to jak małe dzieci.




Wydokowujecie tylko jak jest blue local, czy chcecie walczyc



A użalanie się nad sobą, że nie widać redów na localu to jedni są zli, a my dobrzy. Gm są też ludzmi mają swoje sympatie, mają swoje dziwne procedury i inne niezrozumiałe zachowania. ( /ten opis gm rządzi/)



ie wiem czy u was morale, aż tak niskie czy co, że na siłe szukacie jakiś bugów explo itp. żeby mieć czym się wytłumaczyć przed samym sobą.




a nie użalajcie się nad cholernym localem

Nitefish:
Moim daniem sytuacja w Eve nie problemem lokalu ale ludzi. To ludzie najczęściej dążą do uzyskania druzgocącej przewagi nad przeciwnikiem zamiast się nieco pobawić. Nie podejmują walki z wyrównanymi składami gangów bo to niebezpieczne, a z mniejszymi gangami bo to podejrzane.

W Eve liczba graczy zbierających kasę i skarby dla samego zbierania systematycznie się powiększa i w życiu nie namówisz ich na cokolwiek co ma coś wspólnego z ryzykiem.

Dla mnie lokal to dobra opcja na spokojne zarobienie kaski na pvp oraz na szybsze znalezienie kogoś do bitki. Tyle.
Wszystkie moje odwiedziny WH nie przyniosły żadnych super emocji pvp, być może zbyt mało razy tam bywałem.

Sam intel jest też o tyle fajny, że możesz sprowokować hostów i nie zawsze działa doskonale. Poza tym nie wiem czy chciał bym wdupić kilka razy pod rząd statek na 20 osobowym gangu hostów tylko dlatego, że nie mam lokala. W takim przypadku raczej nie ma co mówić o gf bo do walki (poza szybkim puffnięciem) nawet by nie doszło.

Co do użalania się to nie o to chodzi. Po prostu pozostaje pewien niesmak po tych wszystkich "przypadkach" oraz dyskusyjnym ingerowaniu w grę GM'ów. Wydawało mi się, że CCP zajmuje zawsze neutralne stanowisko co jest niejako jedną z fundamentalnych zasad Eve ale widocznie się myliłem.

Ciekaw jestem co zastanę po 2 tygodniowym urlopie :)

Frankie:
Ja również uważam, że GM powinni być calkowicie neutralni, ale nigdy tak nie było nie jest i prawdopodobnie nie będzie. Część z nich przecież w przeszłości grała w eve mają swoje sympatie. Jednych znają lepiej innych słabiej. Bardzo ciężko jest się kontrolować. Ale tak jest we wszystkich grach MMO. Nigdzie nie ma idealnych GMów (chyba tylko komputer jako GM byłby bezstronny).
Local ma swoje plusy oczywiście, ale też właśnie pozwala kerberzyć bez końca, ogranicza straty i ludzie graja tylko dla tego żeby więcej mieć. A tak jakby było duzo strat, ryzykowniejsze zarabianie to i pewnie itemy z tych plexów bylby znacznie bardziej wartościowe przez co fizycznie mniej czasu musiałbyś poświęcać na zarabianie, a wiecej na zabawe. I znów mi na myśl przychodzi WH, gdzie zarabia się najwięcej w eve bo "teoretycznie" jest najbardziej niebezpiecznie. Co do walki to jest sporo sojuszy, które atakują większe siły i nie maja z tym problemów. Oczywiście jak na 100 osób ktoś wysle 800 to cieżko liczyć na walkę ale 200-300 to bez problemu Ci CH czy Doom na pole walki wyleci. No niestety pety NC przy przewadze 2:1 nawet nie próbuja wydokowywać. Pewnie podobnie jest w innych częściach EVE i tu moim zdaniem ta dezinformacja spodowana brakiem localu mogłaby pomóc i doprowadzić do znacnzie większej ilości mniejszych walk. A obecnie kazdy nazbiera tyle, że i tak nie wytrzyma eve i albo ma się laga na 5m, albo system wywala.

Gregorius:
Jest w tym sporo prawdy, co piszesz.

Ja tylko obawiałbym się, że ludzie znajdą i na to sposób ;) (np. wkur*ące kwiatki z bąbli etc.). Fajnie, jakby np. TCU rejestrowały ilość aktywacji gateów w ciągu godziny czy jakoś tak. Sporo było pomysłów...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej