Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

[Polityka] Chaos na południu - 25.07

<< < (233/371) > >>

triii:
Tez bylem, miód piłem i do covenu strzelalem ;) Lag znośny, o dziwo jeśli sie nie zadokowało to wsyzstko działało dobrze. Bitka pod gejtem wysmienita, tylko cieżko bylo sie zoriętować ile naszych  ile wroga. Jak na walki blobów których nie cierpie - nawet dobra zabawa ( zdazylem obiad zrobic, zjeść i po piwo skoczyc )
Widac coraz wieksze zgranie w walce w Init, szczególnie teraz renterzy nie sa zlewani ale brani do flot i mogą sie wykazac. To tylko jedna bitwa wiec o losy wojny mogą sie zmienić, czy walec zostanie zatrzymany  zobaczymy, bądź co bądź miła odmiana od strzelania do krzyzykow i szukania pew pew 1 na 1.
Mam nadzieje że znerfia dreja - bo walki teraz sa za bardzo przewidywalne.
Do zobaczenia na polu walki

Striker:

--- Cytuj ---Mam nadzieje że znerfia dreja - bo walki teraz sa za bardzo przewidywalne.
--- Koniec cytatu ---

Wy też uzywacie drakow i jakos gorzej wam to wychodzi, co bylo widac wczoraj. Poza tym jest kilka mozliwosci skontrowania drakow, wystarczy sprobowac.

Natomiast rzeczywiscie, opcja z blobem supercapsow pod cynojammerem działa. Jedynie pare carrierow, ktore odeszly od glownej grupy dalo sie zabic. No nic, zobaczymy jak sie dalej ofensywa potoczy.

Z innych newsów, Circle of Two sie rozpada. Czesc korpow leci na polnoc, czesc do Stain :)
A no i polatalismy sobie wczoraj wspolnie z Twinkym i jego NCdot.

[VIDE] Herezja:
Czyli można powiedzieć, że i NC powoli widzi szanse dla siebie na południu (co widać po włączeniu się do wczorajszej walk) lub ... po prostu nudno było i zadymy szukali ];)

Julius Septimus:

--- Cytat: yalien w Listopada 30, 2010, 08:30:52 ---Mam nadzieje ze obroniona stacja to pierwsza oznaka konttrofensywy.
--- Koniec cytatu ---
Trzymajmy się jednak realiów - różnica pomiędzy bronieniem się 150-oma capsami w cynojamowanym systemie przeciwko przeciwnikowi mniej licznemu o dobre 50%, a zaatakowaniem czegokolwiek jest wręcz kolosalna. Z zaciekawieniem śledziłem wczoraj raporty z pola bitwy i dziwiłem się czemu SW/-A- nie rzucają swoich capsów (nie wpadłem na to, że jest cynojammer ;p ), bo jeśli się choć trochę w liczbach orientuję to wystawienie takiej floty capsowej jak init. wczoraj w systeie bez CJ byłoby po prostu samobójstwem.

Do tego widać na KB, że SW&co. jakoś specjalnie spięci nie byli - c0ven ledwo ponad 50 osób; NC. przyleciało się pobawić, ale bez spinki; BE i CS w ogóle nie było itd.

Założę się o sporą kwotę ISK, że GE- do końca roku będzie w rosyjsko-polsko-brazylijsko-jakichśtam rękach.

Zwłaszcza, że jeśli nic się pod tym względem nie zmieniło od czasu gdy nie jestem w c0ven, to taka bitka jak jak wczoraj (wycięcie subcapitali wroga mimo bloba capsów samymi subcapitalami w niedowadze liczebnej) jest raczej boostem do morale i chęci dalszej walki niż zniechęceniem.


Poza tym bardzo mi się podoba polityka jaką południowcy uprawiają względem mniejszych tworów. Jak EVE długie i szerokie wszystkie powerblocki skupiają się na posiadaniu jak największej liczby rozdętych alliansów w styly sys-k czy init. traktując mniejsze sojusze jak nic nie warte, sprawiające tylko kłopoty śmieci. Jeśli jednak dobrze rozumiem politykę SW to korzystając ze swojego PR jako elity wśród space holderów starają się oni zbudować przyjazne i/lub sojusznicze relacje właśnie z takimi tworami jak BE, CI, DNS, RL, RC itd. które może nie przylecą flotą 100 ahc'y jak to ostatnio robił sys-k, ale każdy ich pilot jest na wagę złota i nie trzeba ich niańczyć, bo mimo małego kalibru świetnie sobie radzą.
Wydaje mi się to bardzo fajne pod takim polityczno-roleplayowym względem (kto nie wolałby być ziomem z NC., BE czy CI niż z sys-k albo IT) a przy tym niezwykle mądre i skuteczne :)


PS. trzymam za Was kciuki - pokażcie tym wszystkim blobom gdzie ich miejsce :)

yalien:
Witam,

Co do morale to akurat malo mnie interesuje morale cO/-A-/Stein a bardziej Init&Sk-a. A wczorajsza bitka zapewne podniosla je na pewno. Oczywiscie mozna flamowac laga czy tez dysproporcje sil. Wazne ze system obroniony a przeciwnik oposcil pole bitwy.
Co do stosunku sil obu stron: to 300 osob Stein/-A-/cO to chyba nie do konca prawda. W pewnym momencie doliczylem sie 400-450 przedstawicieli przeciwnika aczkolwiek moglem sie pomylic w kalkulacjach bo local szalal od 900 do 1150.
Jesli  chodzi o capsy na cynojamerze to warto powiedziec tak: kazda taktyka prowadzaca do sukcesu jest dobra. Jak juz wspominalem wczesniej taka taktyka na jaka pozwala mechanika gry i sprawnosc serwerow.

Bitka byla przednia tak czy siak a fanu duzo. Poza miejscem bitki glownych flot duzo zabawy na planetach gdzie odwarpowywaly statki z glownego pola walki. Skilowalismy kilkanascie biednych duszyczek szukajacych chwili wytchnienia :P. Poza tym lag w systemie poza glowna bitka byl znosny. jakies 2-5 minut na salwe ...

Co do sojuszy, itp to pozwole sobie miec wlasne zdanie. Nie mam nic personalnie przeciwko c0 i Steinowi ale uwazam ze pomoc -A- to blad. Doczekamy jeszcze czasow kiedy obecny sojusznik spusci im manto przy nadarzajacej sie okazji. Czuje to przez skore i przypomina mi to chodowanie pijawki na wlasnej krwi.

Z punktu widzenia rentiera duzy sojusz to potencjalnie spokojne miejsca do kerbirki. Nie kazdy lubi codzienne uprawiac pvp. Ja tam lubie postrzelac tez do krzyzykow. Male sojusze z malymi terenami to brak tego spokoju.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej