Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
Esoteria - 21.04.2010
Julius Septimus:
No tak, że też nie wpadłem, na to, że wszyscy kibicujacy na kugu c0venowi to tak naprawdę nasi czlokowie w przebraniach, a ta horda gości z datą dołaczenia "April 2010" i brakiem podanej lokacji to z pewnością neutralnie obserwatorzy zachwyceni postawą sys-k i z daleka ich dopingujacy :2funny:
Sammani:
Wiekszosc starszych posterow na kugu tez za sysk nie przepada. Nikt nie lubit ego typu alliancow jak scorched earth, bruce, wiDOT etc.
--- Cytat: Sotharr w Maja 05, 2010, 14:53:25 ---Ten protekcjonalny ton wywołuje u mnie jedynie uśmiech politowania. Owszem, doskonale wiem, o co wam chodzi. Nie chciało wam się walczyć o sov ani lecieć gdzieś dalej, nie mieliście żadnych celów w grze, dlatego postanowiliście zaatakować znienacka najsłabszy sojusz w okolicy, żeby powygrywać bitwy i podbudować swoje morale. W porządku, to słuszna strategia, sam wolałbym walczyć przeciwko Sys-K i wygrywać, niż zostać rozniesionym przez IT czy -A-.
Waszą umiejętność przyjmowania porażki można było zaobserwować na forum, gdy parę razy zebraliście cięgi. Więc nie wciskajcie mi tu ciemnoty o ~goodfights~. ::)
Kto zaczął wojnę o sova, ten zaczął i nawet jeśli powtórzycie swoje tezy 1000 razy, nie zmieni to faktów, że najpierw przejęliście 2 nasze systemy, a następnie stację.
Biorąc pod uwagę stan sojuszu, sytuację, w jakiej się znaleźliśmy, i warunki, w jakich walczymy, to radzimy sobie zupełnie dobrze. Świadczy o tym chociażby fakt, że nie zaliczyliśmy jeszcze failcascade.
--- Koniec cytatu ---
Reset poszedl z powodow politycznych jak podal Yogos. Nie mniej nie wiecej. Wasz CEO dostal epeena kosmicznego i zapomnial komu wszystko zawdziecza. Zapomnial jak do Maximy czy Dalilah chodzil, prosic o plusa po tym jak blobowi massow zrobil coven i se jesien sredniowiecza. Podjaraliscie sie jego przemowami i mailami "We are better than you" i walka szla wyrownanie. I tak to bylo fajne. Ally sie czegos uczylo jako organizacja oraz kazdy jego members mial okazje pokazac czy mu zalezy czy nie. Jednak jedyny powod dla ktorego szlo wam dobrze to blob i capsle pod cynojammerem w hhq. Walka jak zdjelismy wam cj i oralismy huba oraz dzien gdy atlas przylecial wam huba ratowac bo system trzymalismy od rana to tylko potwierdzaja. Ale takich walk potrzebowalo moje ally. Stopniowo traciliscie ducha do walki i cisnienie wam zaczelo przeszkadzac. Rozpad INet, "choroba" Liama i rl issues reszty grubych ryb w ally, rozpad Nitro, Unknown Soldiers dropujacy sova. To wszystko sie dzialo bez parcia z naszej strony na sova. Systemy, ktore zabralismy nalezaly do SE i zostaly wam wypozyczone. Wiec je odebralismy. Po tym najpewniej dalszej eskalacji by nie bylo, ale wasz leadership musial jakos zmobilizowac tlumy wiec straszyl sov warem, sciagnal PrimaryDOT do pomocy, az wkoncu nas zaatakowal. Stacja w 2r zostala przez nas przejeta z rak PrimaryDOT nie sysk, w dodatku w systemie bez sova. Nie planujemy pozwolic im zdobyc przyczolek w naszym regionie.
Mi osobiscie to pasowalo. I tak bez ehonoru fajnie sie strzela do liczniejszego, a slabszego przeciwnika. Czlowiek ma uczucie jakby byl 300 Spartanami walczacymi z hordami Persow. I tez mi sie nie chcialo leciec na polnoc, ginac w lagu za ego Mollego i technetium dla atlasa. I oto chodzi wlasnie, o dobra zabawe w tej grze.
--- Cytat: Sotharr w Maja 05, 2010, 15:25:18 ---No i trzeba było od razu mówić, że chcecie nas zniszczyć dlatego, że nie broniliśmy waszych stacji (na których nota bene i tak wam nie zależy) przed IT. Co zapewne skończyłoby się dla nas podobnie jak teraz. :)
Taka mała dygresja: zastanawiam się, czy gdyby -A- zresetowało c0ven za ubitego frachta, to SE w odpowiedzi zresetowałoby -A-.
--- Koniec cytatu ---
Reset poszedl za nie uszanowanie powod dla ktorych powstal Stain Wagon. Paktu militarnego o charakterze obronnym malych sojuszy z Stain, ktore nie chcialy zostac petami wiekszych braci. Skoro Twoj sojusz uznal, ze sam da sobie rade i nie potrzebuje w polityce naszego bloku to niech to udowodni. Narazie idzie to slabo.
Xeovar:
Wiesz co Sothar, z Tobą to nawet nie warto rozmawiać. Mimo tego, po raz ostatni....
Tak, nie chciało nam się lecieć ma NC. Nasza wojna była przeciwko goonom, jak się skończyła nie interesuje nas klepanie NC, które pomijając lagozę i dystansy jedyne co zrobi to skonsoliduje ich blok zamiast go rozwalić. A my wierzymy w lokalne wojny, mniejsze sojusze a nie bloby oraz to że po Dominion CCP zrobiło co mogło żeby wielkie naplandy się rozpadły a 0.0 zostało zaludnione przez dużo mniejszy organizacji które będą mogły (i będzie im się to opłacać) trzymać po 1-2 stacje.
Dodatkowo, ssiemy na wyjezdzie. To fakt. Jak i to że jesteśmy ze Stain (no teraz Eso ale to z grubsza na jedno wychodzi)
W momencie jak resetowaliśmy SYSK, nie był to najsłabszy sojusz w okolicy. Był to wielki sojusz z dużą flotą capsli, kreujący się na lidera SW i wielkiego partnera -A-/IT/Atlasa. Ze swoją polityką, sprzedaną jako polityka SW bez pytania o nasze zdanie, polityką która całkowicie miała nas w dupie. I to był główny (choć nie jedyny) powód resetu. Raz pozwoliliśmy Liamowi podjąć taką decyzję za SW bez konsultacji (atak na 49- tuż przed failem goonsow), choć już wtedy SE się na nich wypieło, ale C0ven poleciał, po to żeby doświadczyć geniuszu strategicznego i organizacyjnego Liama. Pomijam już fakt że cała ta inwazja była z dupy na wszystkich frontach.
Tak mamy epeeny wielkie jak chuj i każdy kto był w C0ven wie że potrafimy być mocno neurotyczną organizacją i często ciężką do zniesienia w sposobie obycia. Dlatego też ciężko nam się przyznać do wjeb. Co nie zmienia faktu że chodzi nam o goodfights, i ludzie szanuja wroga który nam jebnie lub przynajmniej będzie dobrze walczył. A tych wjeb o które się czepiasz dużo ostatnio nie było: http://kb.c0ven.pl/?a=battles
Woja o sov. Możesz spinować jak chcesz, możesz mi uwierzyć albo nie, ale kalendarium było takie:
1) reset od początku marca
2) akcja w HHQ po raz pierwszy 3-7 marca, obroniona przez SYSK dzięki Atlasowi (dostaliśmy wjebane)
3) przez miesiąc skirmishe. SYSK twierdzi ze liam zabronił nas bić na duża skale, my nie chcemy sovwara.
4) Skirmishe z SYSK są nudne, poza farmieniem ratterów i SYSK kampiącymi codziennie gate na a1 przez który wskakujemy nic się nie dzieje. Zapada decyzja zmuszenia was do walki poprzez odbicie HHQ i JAUD. Tutaj można polemizować czy to sov war czy nie, ale jak znasz ustalenia SE/SYSK/C0ven po zajęciu Eso to wiesz że teren od Stain do Q0OH włącznie jest terenem SE a C0ven i SYSK dostały tam systemy z sovem żeby sobie jb i cg postawić.
5) Po miesiącu okazuje się ze Liam ma was w dupie, przychodzicie prosić (za mediacją LR) o pokój. Nie oferujecie nic w zamian, nasza (oczywiście przegięta, skoro to pozycja otwarciowa negocjacji) zostaje odrzucona bez rozpoczęcia jakichkolwiek negocjacji.
5) Wpadacie na pomysł z Primary. które około 20.04 przenosi się do eso, rozpoczyna kampanie od 26.04 (wg ich KB), na dzien dobry Primary lami takeover stacji w 2r- z którego korzystamy i zamiast ich TCU staje tam SE. Od tamtego czasu RAZ (!!!) ten system próbował być odbity....Tak zajeliśmy wam stacje, ale bez jaj, kazdy widząc onlinujące się TCU o 10 rano BEZ OBSTAWY, mając 40 osób na friendly chatach by spróbował. Stacja stoi pusta od czasu zajęcia....
6) 28.04 Primary/SYSK zdejmuje nam sovy w kilku systemach bez ihubow, rozjebuje nam station services na stacji w c-pewn oraz ora dwa JB.
7) Opierając się o intel który mamy (primary ma zająć teren po nas) decydujemy się na kontratak na A1. Można polemizować czy to był prawdziwy intel czy nie, ale mając przed sobą 5k charów to lepiej było nie ryzykować i przejąć inicjatywę w tej wojnie. Po pierwszych naszych SBU w A1 SYSK/Primary probuje zaatakowac BZ, dropuja SBU, rfuja stacje (bsami..... w uz tz...) nie ruszaja posow deathstarow bo sa gunnerzy. Koniec operacji ofensywnych poza zaoraniem nastepnych 3 systemow bez IHUBa wczoraj w nocy.
Można polemizować kto rozpoczął sov wara, jednak uchyle rąbka tajemnicy - atm sov jest nie do utrzymania (z punktu widzenia kosztów w ISKach) na bazie przychodu który generuje się bez farmienia przez ludzi. C0ven ma więcej terenu niż potrzebuje dla swoich kilkuset charów, więc jak myślisz po chuj nam wasz teren ? zeby tam rentierów posadzić? To wrócimy do naplandu a przecież od tego się zaczeło....
TBH, duzo lepiej by dla nas było gdybyście się bronili i uczyli, jak na razie to jedno co można powiedzieć to to, że ktoś tam u was jeszcze ma mózg i kombinuje bo bez tego to już A1 dawno by padło. Patent z SBU podpatrzony u goonsow w 49 zadziałał i chociaż to wam na plus idzie, mimo że na pewno ktoś będzie krzyczał że to "nie fair" i "exploit". Tak długo jak to jest legalne, był to dobry ruch.
Kapral Kalam:
Pax panowie.
Fajnie nam się walczy i byle Sys-K nie zaliczyło failcascade to powalczymy jeszcze.
Jedyne co denerwuje, to jak w głupi sposób tracimy statki w wyniku no przepraszam za wyrażenie durnych decyzji naszych FC.
Natomiast uważam, że na poziom durnoty, niebagatelny wpływ ma wywiad Covenu bądź SE w Sys-K. Czasem wydaje mi się że nasi FC to wręcz agenci :) Skąd wy tak szybko warp pointy na nas macie? Płacę 0.99M isków za niki szpionów ;)
Nie uważam aby którakolwiek ze stron miała "świętą rację" w tej wojnie. Natomiast samą woję uważam za świętą tfu... świetną zabawę (w końcu po to w 0.0 chyba jesteśmy).
Co do sprowadzenia Primary to z moich obserwacji nasze dowództwo poprostu spanikowało po spadku poparcia ze strony LR.
Panowie Covenowcy, Stain Emparyjczycy (czy jak to się odmienia), o jedno proszę, przestańcie już pisać jakimi "spartanami" jesteście.
Walczycie świetnie, jesteście ekstra zorganizowani i przygotowani macie nasz szacunek (dopuki nie padną argumenty o liczbach). Nie ma co ukrywać ze dopiero przy przewadze 1,5:1 możemy coś zdziałać. Ale to było wiadome od początku, że Sys-k to nie pro PvP sojusz.
Natomiast rzucanie liczbami 5000 przeciw 2000 to statystyka. Na naszym aliansowym nie ma 300 osób nawet. W szczycie we flocie jakieś 150 Sys-K + drugie tyle ally było - no poprostu taki sojusz, połowa to jakieś alty/górnicy/handlarze/leniwe ćwoki którym sie d... nie chce ruszyć do walki albo i-net który nas pożegnał a jeszcze jest w sojuszu zdaje sie.
Wczoraj max to było 307 osób bo wielkie CTA i tak dalej. Floty są wyrównane liczebnie, dopiero jak dołączy do nas primary, a wczoraj to i LR potrzebowaliśmy.
Na początku tego konfliktu jak wszyscy myśleli, że wielcy bracia wpadną i was zaorają to porównanie do spartan było jak najwłaściwsze ale czas pokazał, że floty są wyrównane i wyciąganie tych liczb już trochę draźni.
Skupcie się na waszych innych zaletach w tym boju (których nie brakuje) a nie rzucajcie juz tym argumentem jak bardzo przewyższamy was liczebnie. Oczywiście argument o US time zone jest jak najbardziej zasadny (na szczęście dla was, a pewnie i dla nas wszystkich, Sys-K nie robi z niego użytku takiego jak by można).
I obyśmy jeszcze fajnie powalczyli bo nuda już groziłą Eso straszna a wyprawa na północ to wogóle mi się nie uśmiechała. Chwała, że znalazł się pretekst aby tam nie lecieć :)
Szacunek dla obu stron i nie próbujmy wykazywać jak to jedna racja jest lepsza od drugiej.
Z głupich wtop się śmiejmy i nie koloryzujmy bardziej niż to jest potrzebne. Jak to mówią romantyzm ulatuje z pierwszym pierdnięciem. Więc jak jest super win to po co nagle mnożyć liczbę zabitych BS'ów razy dwa czy ileś. Od razu wtedy zamiast uznania porażki zaczyna się kłótnia.
PS. Nie ładnie, że 1-go i 3-go maja tak wielu nie poszło do kościoła, oj nieładnie. Na drugi raz trzeba będzie mszę polową na jakimś posie w NIZ odprawić. Na komunię będzie Antymateria Charge L a ostatnie namaszczenie dadzą wiązki Multifrequency L.
Loc0:
Nie chcesz do GBTeam wpasc? Tak sensownie piszesz, ze bankowo bys do nas pasowal :) (na mnie nie patrz ja jestem trolem z zamilowania :D).
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej