Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
Esoteria - SW vs SYS-K - Polityka
Ian666:
--- Cytat: Venzon 2003 w Marca 09, 2010, 16:58:28 ---ale wy lubicie te numerki 3k vs 1k lol, przeciez to nic nie znaczy
od dawna wiadome jest, ze maly sojusz z duzym skillem jest w stanie pojechac bez mydla duze liczebnie sojusze
--- Koniec cytatu ---
Szkoda że nie masz pojęcia o czym piszesz. Jakiego kto ma skila ma znaczenie przy roamie a nie sov warfare (gdzie czas reakcji modułu wynosi minutę a czasem w ogóle nie ma reakcji). Gdyby skil miał jakieś strategiczne znaczenie, to duże alianse opowiedziały by się za SE/C0ven, a nie Syskami. Dzis wystarczy FC z olejem w głowie + dużo szarej masy (im więcej tym lepiej) z prawidłowo sfitowanym statkiem, która umie warpnąć na czyiś nick, odszukać kogoś na overview i nacisnąć F1-F6. Dlatego karta przetargowa Liama (ktorego mało kto tak naprawdę lubi) od początku była mocniejsza w tym konflikcie.
Możecie sobie dupić o skilach doświadczeniu, ale mechaniki czy realiów gry nie zmienicie.
Venzon 2003:
--- Cytat: Bartek w Marca 10, 2010, 01:17:50 ---Szkoda że nie masz pojęcia o czym piszesz. Jakiego kto ma skila ma znaczenie przy roamie a nie sov warfare (gdzie czas reakcji modułu wynosi minutę a czasem w ogóle nie ma reakcji).
--- Koniec cytatu ---
nie masz racji, popatrz na TRI, White Noise, Celestial Apocalypse, a szczegolnie PL, ktore potrafilo wygrac bitwe ze znacznie liczebniejszym przeciwnikiem
pod pojeciem "skill" zawieraja sie takie rzeczy jak dowodzenie, pomysl na wygrana, wytrwalosc w dzialaniach, fity flotowe, sklad floty, ogranie poszczegolnych czlonkow floty i wiele innych
wszystkie powyzsze sojusze i wiele innych pokazaly, ze mozna walczyc w liczebniejszym przeciwnikiem i nie plakac z tego powodu a wrecz przeciwnie - czerpac fun z bitew
ale rozumiem, ze jesli nie ma sie "skilla" to faktycznie zostaje tylko narzekanie na numerki
poki co sys-k i lr nie blobuja was 3 do 1 jednego wiec macie wciasz szanse wygrac umiejetnosciami
Ian666:
--- Cytat: Venzon 2003 w Marca 10, 2010, 16:15:13 ---popatrz na TRI, White Noise, Celestial Apocalypse, a szczegolnie PL, ktore potrafilo wygrac bitwe ze znacznie liczebniejszym przeciwnikiem
--- Koniec cytatu ---
Żaden z aliansów które wymieniłeś nie posiada sova i nie jest to bynajmniej ich własny wybór (bo go mieli/stracili). Na co się zdaje skil w starciu z liczbami było widać nie tak dawno w np. P-2TLL czy Y-2ANO, to co opisujesz miało miejsce jeszcze rok-dwa lata temu, dziś są inne realia. PL miało niezłe bitki bo robiło hot dropy tytkami i puszczało na łeb dd za dd, po zmianach w tytanach znikneli z mapy w dużej mierze ponieważ stracili swoją główną broń, ich uber skil nie dał rady blobowi czego największa w historii tej gry wtopa z ich udziałem w Y-2 jest dobitnym przykładem.
Venzon 2003:
--- Cytat: Bartek w Marca 10, 2010, 16:31:26 ---Żaden z aliansów które wymieniłeś nie posiada sova i nie jest to bynajmniej ich własny wybór (bo go mieli/stracili). Na co się zdaje skil w starciu z liczbami było widać nie tak dawno w np. P-2TLL czy Y-2ANO, to co opisujesz miało miejsce jeszcze rok-dwa lata temu, dziś są inne realia.
--- Koniec cytatu ---
faktycznie dzis sa inne realia, i faktycznie zaden z wymienionych sojuszy nie utrzymal sova bo zostal przejechany w koncu walcem bloba, skill traci swoje znaczenia przy zdecydowanej przewadze przeciwnika
to co chce wykazac to fakt, ze mozna zdecydowac sie na walke z liczebniejszym sojusznikiem i nie miec pretensji o walke z blobem
mimo wszystko nowa mechanika bardzo faworyzuje obroncow (wiele RF timerow, mozliwosc ustawiania RF na odpowiedni TZ), wiec zabranie wam sova nie bedzie az tak prosta sprawa jak to sie komus moze wydawac - jeden fail atakujacych i zabawa zaczyna sie od nowa
poki sys-k i lr walcza sami to nie macie sie czego bac, przeciez nie wystawia bloba 400 osob a wy sami z SE powinniscie miec ponad 200 we flocie
Ezachiel:
Ja moze mało jestem ograny obecnie, ale przychylam się do zdania Venzona. Same liczby to za mało.
Potrzebny jest skill, i nie mówię tu wcale o ilości SP. Potrzebna jest kooperacja w grupie. Głowacz-FC ktory wie co chce osiagnąc i to potrafi osiągnąć operując tym co ma.
Potrzeba też wygrać z asetami przeciwnika, czyli zniechęcić pilotów męcząc ich małymi romami by sobie polecielic do empire. Wygrać z morale. Wygrać psychologicznie etc ... na końcu dopiero jest SOV, bo co z tego ze ma SOV jak nie moze go wykozystać ? :knuppel2:
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej