Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
Proviblock kontra AAA — ciąg dalszy
SokoleOko:
Doskonałą politykę zagraniczną to my z Doomem pamiętamy z naszego lajtowego wypadu Chimery i Shocky w okolice Ziriert, gdzie wleciało CVA i uznało nas za piratów, ustawiając od razu red do obu korporacji, czym* mnie tak wkurzyli, że dziś siedzę w ally, które celem jest ubicie CVA.
*dokładnie próbą narzucenia swoich powalonych porządków w empire, gdzie obowiązują zasady NPC.
Doom:
Tia, po rozmowie dyplomatycznej Husaria wylądowała w szufladce z kolorem przeciwnym do tego jaki mieli poprzednio.
Najbardziej chore w akurat tamtej akcji było to że spadli nam na łeb jak usiłowaliśmy dorwać faktycznego pirata terroryzującego tamtą okolicę ;) :P
Literówka. :P
M.
Poprawiłem Ty terrorysto :P
Nerxes:
Kurde a tak teraz sie zastanawiam jak to mialo wygladac dla Provibloku? Ze niby zaatakuja jak ruskie walcza z GS? Przeciez ze wzgledu chociazby na polozenie AAA to jeden z najwazniejszych graczy w "superfriends" :) StainWagon potrzebowal AAA Atlas potrzebowal AAA nawet IT ich potrzebowalo :) Chyba ktos z zarzadu CVA musial przewidziec ze nikt z poludnia nie da ruskich obijac :) i cala ta "inwazja" mogla by sie udac tylko jesli GS przeszedl by do ataku i wygral... pokonal -A- :) A potem co? dogadali byscie sie z GS, zajeli jakas czesc terenu i zyli dalej spokojnie? :D No nie rozumiem tego planu nic a nic, moze czegos nie zauwazam... pomijam jakis szczegol?
MightyBaz:
Juz pisalem - dobrze sie stało, że CVA podjęło taką decyzję. Wyjdzie im na dobre, pozbędą się kerbirów, albo mało zaangazowanych członków.
A, wojna jeszcze się nie skończyła. Czas gra na niekorzyść AAA.
Znam masę ludzi z Provi i nie sądzę, by mocno sie przejmowali stratą tego, czy tamtego systemu. Nadal nie rozumiem, co w tym złego, że podejmują walkę z silniejszym przeciwnikiem i generalnie mają w dupie, czy AAA się liczy, czy nie liczy w świecie EvE. Wasze opinie równiez tego nie zmienią.
Nawet gdyby stracili w chwili obecnej kontrolę nad regionem i tak tam wrócą. Potencjalne osiedlanie się innych petów nic nie zmieni, bo będą stale nękani przez CVA. Czyli kerbiry z citizen aaa, czy inni jak sys-k nie maja co marzyć o spokojnym farmieniu isków. A, szczerze wątpie, by AAA miało ochotę angażowac znaczące siły w ten region przez następne parę miesięcy. Reasumując, CVA jest dość niewdzięcznym przeciwnikiem na dłuższą metę. Zaś słabi, strachliwi piloci już odeszli, albo zrobią to lada moment. Pozostali...będą walczyć. :sparta:
Straszny:
kurde ludzie - obudzcie się z tych fantazji - wiesz Baz co sie czyta Twój post to jeden bardziej nietrafiony od drugiego, SOV war oznacza że po rozstawieniu wszystkim itemów trzeba je zniszczyc O PORZE WYBRANEJ PRZEZ PRZECIWNIKA.
O tej porze przyleci AAA albo inna flota SUperfriends ze swoimi capitalami i super-capitalami, przyleci teraz, przyleci za rok. Provi tracicie na zawsze, tym bardziej że sami wystawicie max 100 BSow a za miesiąc nie będzie już żadnego holdersa z Wami. Czyli na obecne realia EVE siły śmiesznie małe
btw: Jescze 2 tygodnie temu twierdziłeś że CVA ma wyjatkowo duże doświadczenie w używaniu flot BSów, klasyfikowałeś siłę CVA z sojusznikami jako samodzielny super-blok.... wyszło że o współczesnym pvp nie macie pojęcia a capitalową bitwe przegraliście 150 DO ZERA. Nigdy w historii EVE żaden najbardziej lamerski failujący sojusz nie przegrał w taki sposób bitwy.
CVA za 2 miesiące będzie miała mniej niż 50% stanu osobowego i z trudem da rade większym korpom pirackim z lowseca, czym szybciej sobie to uświadomicie tym lepiej dla Was. Trzeba było negocjować z AAA....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej