Eve Online > NoobGarten

Facion warfare misje

<< < (2/9) > >>

Kara Mon:
oplaca sie, znajomy w jeden wieczor latajac solo jest w stanie zarobic na 2 miesiace gry (oczywiscie mowie o ilosci LP, trzeba pozniej jeszcze z dzien poczekac zeby sprzedac to co sie zarobilo), tylko ze on ma prawie na max wyskilowanego bombera wiec idze mu gladko, czesciej mozna teraz spotkac duety bomber + cos co "tankuje" czyli jakis vigil, ishkur, albo interceptor.

100% misji jest w low sec, szykuj sie na latanie 10-15 j od agenta na teren misji, wszystkei sa na "wrogim" terytorium , po dominion nie mozna sobie wybiewrac misji jaka sie chce wiec moze sie nam trafic na jakims zadupiu gdzie slonce motyka podparte wiec jest spokoj ale moze trafic sie gdzies w systemie bardzo zaludnionym jak np Kourmonen albo Kamela , tam wykonanie misji jest trudniejsze bo w momencie rozpoczecia zaraz na nia warpuje jakis cep albo imperial slicer.

Ropoczecie misji automatycznie uruchamia w systemie beacon ktory powoduje ze kazdy moze tam doleciec, nie trzeba skanowania ani zadnych takich glupot po prostu wlatujesz i juz widzisz ze albo ktos robi albo probuje robic misje w danym systemie.

Wszystkie sa typu kill, wszystkie sie blitzuje (jesli nie robisz blitza znaczy ze robisz cos zle), nie rosnie SS, nie ma bounty za raty, jedyny sens strzelania do wszystkiego na misji jest wtedy gdy zbierasz "blachy" (czyli niesmiertelniki) na ktorych ostatnio tez da sie zarobic z uwagi na duzy ruch w LP store. Najlzej chyba maja caldari bo raty gallente raczej nie sa zbyt grozne, Minmatar maja trudniej bo amarskie latajace trumny maja neutralizery. Wszystko polega na tym zeby rozpoznac co gdzie i kiedy bedzie strzelac do ciebie na misji i w ktora strone nalezy leciec bomberem i jaki dystans trzymac.

Co do straty statkow, 1 zrobiona misja = wartosc 1 bombera (mniejwiecej , szacuje ze 45 m kosztuje  :P) wie cjak zrobisz jedna a na drugiej sie rozpadniesz to nic nie zarabiasz i nic nie tracisz.

Milicja to nie jest high sec pvp, przed takimi walkami chronia frakcyjne raty latajace obok concordu (nie uzywaja scrambli wiec jak wiesz co robisz mozna tez robic roamy po high  :knuppel2:), 99% walk odbywa sie w low.

Wstepujac do milicji szykuj sie na to ze bedziesz mial utrudnione latanie po polowie empire (do milicjantow minmatar i gallente strzelaja na terenach amarr i caldari, i odwrotnie)

JJackal:
Ok to jeszcze jedno pytanie

Jeżeli jestem w korporacji w tej chwili w  której nie za bardzo  są chętni do takich rzeczy .

to z tego co się orientuje musiałbym wyjść z korpa zrobić własnego i dołaczyć do milicji( bo chyba nie może np. 4 z 20 być w milicji a reszta nie)

Goomich:
Co mnie powstrzymuje, żeby jednym charem wziąć misję, a drugim, będącym we wrogiej milicji, polecieć i zblicować? Poza tym oczywiście, że mi się nie chce.

Kara Mon:
teoria mode on*

1 bierzesz misje postacia minmatar
2 lecisz do systemu z misja, "stawiasz" beacon
3 wlatujesz amarskim milicjantem i zaczynasz strzelac do ratow
4 wpada matarski milicjant zeby "uratowac" biednego sojuszniczego misjonarza przed zlym i neidobrym amarem ktory go wygonil z misji

teoria mode off*

Nic cie nie powstrzymuje ale powyzszy scenariusz moze byc prawdziwy, do tego niestety nie mozna wymagac by kazdy w milicji chcial chocby przeczytac co do niego piszesz, rozni ludzie lataja i potrafia czasem strzelic do swoich bo maja OV do bani ustawione i strzelaja bo "byles gcc" przez neutralnego alta-logistyka

Palpalaine , niestety zeby robic misje dla milicji musisz byc albo w npc corpie milicyjnym ( 24th Imperial Crusade albo Tribla Liberation Force, caldari i gallente nie znam) albo w korporacji ktora jest w milicji

JJackal:
Ok dzięki za info

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej