Eve Online > NoobGarten
Co dalej?
Yogos:
Misje ... :storm:
Kara Mon:
sam jestem dosc nowym graczem (3 miesiace i odrobina gry) i doddam troche od siebie.
l4 nie jest do zabawy tylko do zarobienia na statki do tracenia w pvp (oczywisnie nie na wszystkie da sie na l4 zarabiac sensownie ale na cos kosztujacego 100m mozna spokojnie stracic 2-3 sztuki w tygodniu)
jezeli interesuje cie pvp droga otwarta przed toba i imo nie ma znaczenia ile masz sp, nawet postac ze stazem 2 tygodni we fregacie moze sie przydac bo moze sie zdazyc ze przez 15 sekund swojego zycia w bitwie uniemozliwi ucieczke jakiemus tlustemu bs-owi.
Daj sobie spokoj z tech 3 cruiserami, biorac pod uwage koszty i czas potrzebny na trening do poziomu sredniego (3-4 lvl skili) to przeznaczajac kase oraz czas na bs-a bedizesz mial swietna maqszynke do robienia hurtem l4 i jeszcze zostanie czasu oraz pieniedzy na cos do pvp.
Jezeli chodzi o statki pod pvp to duzy/drogi statek = duzy problem , i stopieni utrudnien rosnie wraz z rozmiarami statku, im wiekszym okretem latasz tym wiecej chetnych zeby cie zestrzelic, takze problemy z lprzemieszczaniem sa (inaczej jest we fregacie a inaczej w bs-e gdy trafisz samotnie na kampe na bramie)
lepiej zaczynac od mniejszego sprzetu (tak jak ci sugeruja, fregaty, interceptory) bo na nie trzeba znacznie mniej czasu do treningu zeby wyposazyc w jakis przyzwoity sprzet no i latwiej jest gdyz malo kto bedzie zawracal sobie glowe tristanem latajacym gdzies wokolo gdy przed nosem ma np brutixa.
Sam na starcie juz myslalem o tym kiedy wsiade w t3, pozniej planowlaem jak najszybsze dojsice do Hac-ow, pozniej plan sie zmienil i chcialem latac bc/command shipami a w tej chwili trenuja sie interceptory (a zanim to nastapi latam tristanem z sensor boostem :diabeł: ) bo okazalo sie ze wiecej radosci daje mi powiedzenie "point" na voice gdy zlapie jajko niz bycie malo widocznym 1 z 30 na killmailu z zestrzelenia jakiegos drake
gdybym mial mozliwosc od nowa (nie tracac juz spedzonego czasu) wyznaczyc droge skilowania to zaczalbym wszystko od 1 rasy is kupil sie na treningu okretow od najmniejszych do najwiekszych , lepsza dobra fregata/cruiser niz przecietny battlecruiser
Kombat:
Misje Ci się nudzą bo od tego są tak jak większość sposobów zarabiania kasy w tej grze (ale nie wszystkie).
Przede wszystkim zastanów się po co robisz misje - są osoby które mogą tłuc je w nieskończoność coraz bardziej pimpując swojego cnra żeby w końcu osiągnąć poziom pimpu na tyle wysoki że warto bedzie go zgankować grupką bsów po czym taki delikwent odchodzi z gry bo źli piraci zrabowali mu wszystko a concord go nie ochronił omgrage. Ale spora część ludzi robi je dla kasy którą to kase używają do tego co ich najbardziej bawi w tej grze, np pvp.
Nie wpadnij w pułapke 'empire dwellera' któremu wydaje się że żeby polecieć na pvp musi mieć uber statek z uber fitem za pół miliarda i wszystkie skille na 5. Tacy ludzie zdechną w pierwszym low bo zleci sie chmara cruzów t1 albo innego badziewia na tłusty cel i żaden fit nie pomoże. Jak robisz misje to masz pewnie troche kasy odłożonej - kup sobie 30 rifterów z fitem pvp i polataj po low starając się coś zabić (i pewnie stracisz 29 w głupi sposób ale ile się nauczysz zanim wsiądziesz do cruza!). Albo zrób coś innego, może dokonaj jakiejś spekulacji na markecie? Nieważne co ważne żeby smakować różnych aspektów tej gry i różnych aspektów pvp (pvp to nie tylko strzelanie!).
Ogólnie obok pierwszej zasady eve (nie lataj czymś na czego strate Cie nie stać) dodałbym drugą IMO nawet ważniejszą: NO RISK NO FUN.
Soulless:
Podstawą są ludzie.
Wystarczy że znajdziesz 3-4 osoby z którymi mozna coś porobić wspólnie.
Możesz też przyłączyć się do jakiegoś polskiego corpa.
Musisz tylko wiedzieć, jak ulokować swój fun z gry.
Zrób sobie jakąs rozpiskę i knuj co z tym robić i do kogo się zgłosić.
Na przykład moja rozpiska wygląda tak:
PvE = święty spokój = 50%
PvP = 30%
Produkcja/inwencja = 10%
Zwiedzanie/wormhole = 10%
Pamiętaj, że do PvP nadaje się zwykła fregata. Solo PvP zdarza się bardzo rzadko.
Nie narzekaj na galentyjskie statki, latam Dominixem 3 lata, znam statek perfekcyjnie i niezmiernie rzadko przegrywam walki 1vs1. Rzadko tez wygrywam ;) Ale jak już pisałem solo PvP to rzadkość.
Znajdź corp operujący w lowsecu albo w 0.0.
Wbrew pozorom 0.0 jest bezpieczniejsze - jeśli szukasz bezpieczeństwa, a lowsec jest ciekawszy - jeśli chcesz sam być niebezpieczny.
Skeer:
Dodam jeszcze, że to jest MMO, więc nie jest raczej skonstruowane pod solo grę.
Np mnie w EVE trzymają ludzie w moim korpie i ally, z którymi lubię sobie pogadać i polatać. Poza tym to już dawno bym rzucił te tzw "internet spaceships", bo gram już ponad 2 lata i niewiele nowego widzę :)
Tak więc znajdź sobie korporację, polecam na początek (uwaga, product placement!) Unseen Academy. Jeśli nawet nic nowego się nie nauczysz, to zbierzesz masę kontaktów, które na przyszłość zaowocują :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej