Eve Online > Total Noob Questions

TNQ - Inne

<< < (139/151) > >>

Doom:
Asag Twoja postawa niebezpiecznie zbliża sie do miejsca w którym będę musiał interweniować. Dostałeś odpowiedź:
- nie można zrobić tego jak to sobie wymyśliłeś
- bonusowo dostałeś rady jak problem obejść.
Cała reszta to Twoje uparte twierdzenie że ludzie w swej złośliwości nie chcą zdradzić Ci sposobu na zrobienie tego jak Ty chcesz żeby się dało zrobić, czym jak widze wkurzyłeś już conajmniej 3 osoby.

Osobiście uważam że da się to zrobić. Exportujesz plan do pliku edytujesz plik z palca wpisując do niego co chcesz. Próbujesz importować plik, w przypadku errora ponownie otwierasz plik i prubujesz znaleźć skill który dałeś do skilowania przed jakimś który jest dla niego niezbędny na dzień dobry i znowu...
Myślę że straconych paru godzinach jednak zgodzisz się z nami odnośnie tego jak to należało zrobić.

Odnośnie produkcji... widziałem kilka poradników na ten temat, ponadto to jest akurat łatwe do ogarnięcia.
Podstwowe skille masz w sekcji industry (około 1/3 z nich to produkcja bezpośrednio) resztę tego co potrzebuje char znajdziesz bez problemu patrząc na bpo / bpc na którym ma pracować i tego nawet nie potrzebujesz szukać w eft ponieważ baza bpo jest już w evemon

Asag:
I właśnie o taką odpowiedź mi chodziło, po prostu da się/nie da się. Szkoda tylko że ludzie tutaj próbują być bardziej pro niż potrzeba i zamiast udzielić prostej odpowiedzi robią kilkupostowe wywody nie na temat.

Goomich:

--- Cytat: Pol Kent w Maja 09, 2012, 11:40:21 ---Qee..??? Mona ile czasu zajęło Ci ogarnięcie EVEMona ? 5minut ? Nauczyć obsługi EVEMona ??  ???

--- Koniec cytatu ---

Tyle mniej więcej czasu bedzie miał, gdy doda sobie jakiś statek i mu wyjdzie, że ma sillować kruza na 3. :P

Nawet dodanie skilli z certyfikatów wywołało u mnie pewien... niesmak.

kdebIV:
Witam, ostatnio zacząłem się interesować EVE (chyba wiadomo z jakiego powodu). Niestety (albo stety) jest to ogromny świat i nie wiem czy w ogóle się za niego zabierać, więc mam do was prośbę żebyście napisali mi czy gra ma szanse mnie zainteresować. Nie interesuje mnie w ogóle PVP i nastawiałbym się na spokojna grę solo (kopacz czy jakieś misje solo pve?), najlepiej bez corp (ewentualnie w małej). Dzięki za pomoc.

GlassCutter:

--- Cytat: kdebIV w Maja 11, 2012, 01:06:27 ---Witam, ostatnio zacząłem się interesować EVE (chyba wiadomo z jakiego powodu). Niestety (albo stety) jest to ogromny świat i nie wiem czy w ogóle się za niego zabierać, więc mam do was prośbę żebyście napisali mi czy gra ma szanse mnie zainteresować. Nie interesuje mnie w ogóle PVP i nastawiałbym się na spokojna grę solo (kopacz czy jakieś misje solo pve?), najlepiej bez corp (ewentualnie w małej). Dzięki za pomoc.

--- Koniec cytatu ---

Cytując klasyka:

--- Cytuj ---Klepacze misji – gracze którzy przyszli z WoWa i nikt im nie powiedział że Eve to gra pvp i ekonomiczna, a misje są bajecznie nudne i bez sensu. Ich główną umiejętnością jest cierpliwe klepanie tej samej misji po setki razy, co normalnego człowieka doprowadza do rozpaczy już po trzeciej powtórce. Żyją w przekonaniu, że żeby zacząć pvp muszą mieć super wymaksowany statek którym wszystkich powalą. Dlatego przez pierwsze 3 lata gry klepią w kółko te same misje, a potem w swojej błyszczącej bestii próbują coś zabić i giną na pierwszej bramie w niebezpieczną przestrzeń z ręki kilku n00bów w małych złomach złożonych za pół-darmo w pół godziny. Wtedy klepacz misji załamuje się psychicznie i wraca do WoWa. Niektórzy klepacze nawet nie próbują takich wycieczek tylko zapętlają się w klepaniu misji dla samego klepania, co prawdopodobnie jest odmianą autyzmu. Ludzie dobrej woli poświęcają od czasu do czasu statki w samobójczych atakach na misjyjne żniwiarki, by wyrwać tych nieszczęśników z choroby. Taka terapia szokowa, choć bolesna, jest jedyną nadzieją klepacza misji na opamiętanie i zachowanie zdrowia psychicznego.

Górnicy – duchowa elita Eve. Prawdopodobnie wszyscy rekrutują się z buddyjskich zakonów w Tybecie. Osiągnęli tak wysoki poziom duchowego rozwoju i tak daleko wyzbyli się niskich pragnień, że potrafią odnaleźć szczęście we wpatrywaniu się godzinami w laser górniczy ryjący identyczne, szare skały. Nie tylko uwolnili się od pragnienia przemocy ale też od chciwości, bo kopanie jest tak naprawdę jednym z mniej dochodowych zajęć. W Eve największą cnotą jest cierpliwość a górnicy mają jej pod dostatkiem - więc gdyby tylko zniżyli się do zwykłych zajęć takich jak PvP czy handel, niewątpliwie byliby mistrzami - ale po co?

--- Koniec cytatu ---

Ludzi aspołecznych, również w tej grze, jest cała masa więc nie byłbyś jedyny.. Z gier w tematyce 'kosmicznej' jest jeszcze star trek online (chyba jeszcze to to działa?), poza tym cała masa single playerów. Chociaż wydaje mi się że produkcje wowopodobne byłyby odpowiedniejsze :P

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej