Eve Online > NoobGarten

Piratem byc ?

(1/11) > >>

SOT:
Piractwo nierozłączny rozdział w świecie EVE ale czy warto?  oto pytanie
od samego początku tylko gdy zacząłem się interesowac  grą ,zastanawiałem się czy nie zostac piratem ,niby łatwy kawałek chleba itd. ale w sumie co ja mogę wiedziec na ten temat w EVE gram zaledwie 3 tyg.
może jakiś gracz z nieco..... większym doświadczeniem przytoczy plusy i minusy awanturniczej drogi ,drogi jednej z wielu jakie daje gra

Ellaine:
Są ataki samobójcze w highsecu i jest piractwo "prawdziwe", lowsecowe. Jest też piractwo ekstremalne czyli mordowanie ludzi w co slabszych sojuszch w 0.0.

Ataki samobojcze sa zajeciem dosc abstrakcyjnym i zasadniczo dochodowym. Na dluzsza mete raczej nie jest to bardzo rozrywkowe, ale pieniazki moga byc przyzwoite (zaleznie od miejsca i szczescia).

Piractwo w lowsecu rzadko jest dochodowe. Tzn - utrzymanie sie tylko z tego jest bardzo trudne (jesli cudowne wyniki w zabojstwach/stratach chcemy osiagnac przez bycie tak wspanialymi pvperami) lub raczej nudne (jesli niskie straty osiagamy przez ostroznosc i cierpliwosc  w oczekiwaniu na odpowiedni cel). W efekcie wiekszosc piratow mija sie z ekonomicznym sensem swej dzialalnosci i utrzymuje piractwo jako rozrywke, zyski ciagnac z czego innego (np eksploracji, innych postaci, time codow). Takimi lajtowymi i beztroskimi piratami jest aktualnie stado polskich korpów w okolicy Placid/Bleak Lands/The Citadel (wlasciwie sa dwa stada pirackie - bardziej od strony Placid Voodoo+CBC+Koza z piekła i drugie, powiązane z Unseen, bardziej po stronie Caldari).
Oczywiście łupy są. Bywa że jest z nich dużo kasy - no właśnie - bywa.

Z punktu widzenia zabawy - większość piratów wywalczyła swoje 0.0 i skończyła jednak w lowsecu. Jest to dużo bardziej beztroski tryb gry, bez odpowiedzialności za terytorium, martwienia się o POSy, wielkich flot, lagów, długich wojen i wielkiej polityki. Z drugiej strony nie ma też raczej tych miliardów kopanych z moonów, poczucia potęgi promieniującego od własnej cap-floty, setek killi jednego dnia w ramach dużych bitew, satysfakcji z długofalowych zbiorowych osiągnięć. Jest natomiast to co wielu pvperom odpowiada najbardziej - małe gangi, z różnym sprzętem, bardzo różnorodni przeciwnicy, wszystko to pod nosem a nie 3 regiony dalej.

Wygląda to tak, że prawie codziennie, wieczorkiem, (no, z reguły udaje się zacząć koło 23) w luźnej grupie wylatujemy sobie, szukamy celów i zabijamy je. Czasem giniemy, czasem nic się nie udaje znaleźć/złapać, ale prawie zawsze jest fajnie.

Z grubsza podobnie jak w lowsecu tylko z udziałem dictorów jest w NPCowym 0.0 jak Syndicate czy Venal, przynajmniej w tych okolicach których nie opanowały duże sojusze.

Ogólnie - warto. Ale spróbuj i 0.0 i piractwa i zobacz co Ci bardziej odpowiada.

Colonel:
w duzym skrócie mozna powiedziec ze piractwo
to profesja wymagajaca najmniejszego zaangazowania ze strony gracza...
zaangazowania w utrzymanie terytorium, wlasnych struktor (POS) czy budowanie relacji dyplomatycznych..
Jedyne co jest potrzebne to chec do polowan na innych graczy i dobre statki..
kiedy masz juz dobre statki to ich szlifowanie aby byly wymaxowane, czyli skile z nimi zwiazane na lvl5
nie mozna oczekiwac ze piractwo bedzie przynosic regularne profity,,,
...ale liczy sie przygoda  >:D
...jedyne co daje to rozrywke w postaci walk
nie sa to walki z 0.0 gdzie scieraja sie floty capital shipow ale potyczki kilku czy kilkunasto osobowych gangow, kampy na bramach czy latanie solo...
to ostatnie daje najwieksza szanse na obrabowanie kogos ..
tzn zransomowanie lub inaczej mowiac wziecie okupu za zwolnienie scramblera / disruptora
potencjalne ofiary raczej zaufaja pojedynczemu piratowi niz stadu piratow...
jesli maja cos cennego to moga wypertraktowac  swoja wolnosc.
Nie mniej jednak aby byl efekt
trzeba robic to czesto i miec nieco szczescia do spotkan z bogatymi, rozstropnymi pilotami  ^-^
sam probowalem roznych dziedzin swiata eve ale piractwo przypasowalo mi najbardziej :)
jest sporo funu...i jest on na codzien...
generalnie polecam...

Straszny:
a ja właśnie od pół roku uprawiam dochodową piratkę w 0.0 ;) .. choć przyznam że sa momenty że przynosi to za mało kasy na moje potrzeby i muszę wsiadać w Munnina i ponpcować na biednych bloodach ;) - póki miałem blisko naszych regionów stacjonowania sojusze typu IAC, BOS, póki latałem po Providence, praktycznie 80-90% dochodów miałem z czystego solo pvp, latając po świecie EVE i zarabiajac nie na ransomowaniu a na lootowaniu ubitych statków (nigdy nie biore okupu). Wypadnie fajna frakcja - jesteś 100-200 baniek do przodu, dobry loot to już 20-50 baniek. Teraz na podobne sojusze na północy troche kreują sie Pure i Majesta ("podobne" na moje potrzeby :P) , także wygląda na to że do czystego zarobku z piratki chyba znowu wrócę. Npcowanie czy anomalie to jest koszmarnie nudne dla mnie, a misji nigdy ponad L1 nie zrobiłem... przecież nie będę grał z komputerem jak mam ludzi pod ręką - do singla lepsze jest X3, a tutaj szukam jednak interakcji ;)

jak można zarabiać na piratce;
the best motyw: http://www.bu-fu.org/kb/?a=kill_detail&kll_id=11476
i rózne przykłady ładnych trafień
http://www.bu-fu.org/kb/?a=kill_detail&kll_id=14159
http://www.bu-fu.org/kb/?a=kill_detail&kll_id=14104
http://www.bu-fu.org/kb/?a=kill_detail&kll_id=11348
http://www.bu-fu.org/kb/?a=kill_detail&kll_id=10526 (tutaj za jajko było 75 baniek)

Colonel:
Lootowanie to w zasadzie produkt uboczny z piractwa :)
i faktycznie czasem dobre sianko...
ubijajac kogos na frakcyjnym ficie jest sie dziesiatki / setki milionow isk do przodu...
tylko czasem ciezko to sprzedac...
sam osobiscie stalem sie takim handlarzem z kolejka kontraktow...doszlo nawet do tego ze musialem zrobic sobie charakter (pasera) ktory caly ten bandycki "przychod" wystawia na kontrakty / sell orderuje i wozi...
z moim marginalnym sec statusem prowadzenie takiego handelku byloby ciezkie do realizacji...
chodz przyznam ze probowalem...
ale tylko do czasu az lag w tesco (Jita) ubil mi Interceptora z badziewiem na sprzedaz na pokladzie...
Od tamtej pory latajac przez hajsec raczej omijam Jita wiedzac ze nie odwarpuje przed nadlatujaca policja

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej