Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

Bobici na północy.

<< < (61/133) > >>

Terion:
Po krotce z wczorajszej , a raczej wczesno dzisiejszej wycieczki do Yao.

Zebrala sie okolo 200+ osobowa flota bsow + support. Spodziewalismy sie dd wiec do Yao z 2R wskocyly tylko shipy ktore moga to stankowac. Jak sie okazalo nie byl to najlepszy pomysl w zasadzie ta zcesc floty czekala w 2R na lepsze czasy od czasu do czasu ktos sie przedarl do Yao.

Po chwili od wskoczenia poajwila sie flota bobikow. Obie floty byly w zasiegu okolo 1600-1800 km. Ktorys z naszych cepow podwioslowal i flota wskoczyla w zasieg - zaczela sie radosna macanka, co jakis czas cos spadalo. Wydawalo sie calkim milo i przyjemnie do chwili gdy na polu walki 1 za 2 zaczely pojawiac sie bobowe capy. Lag zaczal rowniez zauwazalnie wzrastac. W pewym momencie padl rozkaz wywarpa - pzregrupowanie.

O dziwo z naszej strony bylo bardzo neiwiele strat.

Kolejne spotkanie flot na naszym posie postawionym w reinforca - praktycznie od razu nasz odskok. W tym czasie zbeirala sie nasza 2 flota jednak lag w okolicy byl tak wielki ze praktycznbie nikt nie dawal rady doleciec 20 min skoki itd. Flota boba caly czas zwiekszala swoja liczebnosc.

W tym czasie lag juz byl na tyle duzy ze niejednokrotnia po wskoczeniu na pole walki over mi sie aldowal w momencie odskoku z pola walki.

NC kilkakrotnie probowala podskoczyc i cos poubijac - w pewnej chwili zauwazono oddalone od glownej floty boba carriera i morosa. SKok w zasieg i ostrzal. Niestety dla nas stado carrierow zdolalo go uratowac - moros przezyl w krytycznej chwili majac 30% armora.

W kolejnym skoku ostrzelalismy kolejnego dreda - ten znow zostal uratowany w chwili gdy psulismy mu strukta.

Jakos w tej chwili ktos raportowal 41 capsow i 2 msy po stronie przeciwnika obecne w walce ( nie wiem nie liczylem ale w pewnej chwili mialem z 30 dredow/carrierow + nyx na over)

Kolejny atak - nie wime jak to wygladalo calosciowo patrzac po stanie floty w ktorej bylem wychodzilo ze bob mial mneij wiecej 2:1 przewage w tym wsparcie capsow. Nie wiem czy skoczylem na zla osobe czy zassal mnie jakis babel - znalazlem sie niemal w flocie wroga - udlao mi sie zlockowac kilka celow nawet oddac 1 czy 2 salwy, jednak statek nie zdazyl nawet obracac sie w kierubnku do jakiegokolwiek wywarpa - zanim dostalem od serwera infiormacje ze opuszczam statek ;P minelo ponad 20 min patrzenia na male ognisko na pokladzie - po chwili eve sie zwiesilo. Z tego co slyszalem reszta floty okrezna droga wrocila do domu.

Dokaldnych wynikow nie jestem w stanie podac, wszystkie znaki na niebie i zieme przemawiaja ze dostalismy po dupie - wyniki mozecie sobei sprawdzic na poszczegolnych kb stron BoB i NC

Trico:
szef powiedział, że jeszcze tydzień wolnego...

mam nadzieje, że nie zmyle kolejności

po DT wyszły z reinforced 2 posy w YAO i padły, potem się opieprzaliśmy jakąś godzine czy nawet dwie
RA w tym czasie znudziło się i zwinęło jakiś obóz w CCP

około 15:15 ET przenieśliśmy się YAO do 2R- rozstawiając się na bramie wylotowej (po drugiej stronie 180 chłopa)
jak wskoczyli to się zaczęło... lag jak złapał to dotrzymał towarzystwa do końca, nie zdążyłem wystrzelić ani razu (!) bo widziałem statki które były dawno wrakami, w którymś momencie dostałem promocje na warpback point dla BSów, kilka minut po tym serwer mnie dropnął
ostatnie co widziałem... to ten pan
http://www.killboard.net/details/272000/
na overviu ;]
relog, jak wiadomo, przy bitce na 300 osób jest niemożliwy

szala przechyliła się raczej na strone koalicji, gdy nie było już jasne co się dzieje na polu Molle zarządził regrup na planecie, przeliczono naszych i cofnelśmy się do YAO

jutro trzeba się wydostać z tego gówna
a i od rana znowu jedziemy posy / czy tam do rana whatever

KKRT:
Dzisiejsza bitka w 2R- byla najgorsza bitwa w jakiej kiedykolwiek bralem udzial. Ani razu, powtarzam, ani razu! nie zaladowal mi sie grid [pomimo stania po 20-30 minut na gridzie], a lag na modulach byl okolo 15 minut. Logistyki w takich bitwach to totalne marnowanie slotow we flocie, bo nie sa w stanie nic zalockowac, a co dopiero naprawiac, baa nawet jak znajomy mial mnie w watchlist'cie to ani razu podczas 3 warpow na grid mu sie nie zaladowalem ;\, w konsekwencji przy 3 warpbacku padlem [majac 0% armora wracalem na 'bitke']. BTW broadcasty przychodzily z 5-15 minutowym opoznieniem.
Devsi z CCP powinni choc raz wziac udzial w takiej 'zabawie', to moze wkoncu jakos powazniej podeszli by do sprawy laga, a pomyslow na zmniejszenie laga jest naprawde wiele [sam mam kilka ...].

Gratki dla koalicji, ze wskoczyli i chcieli sie w tym laaaaagfest'cie bawic do konca, bo do najprzyjemniejszych to nie nalezalo ;\
BTW czy ktos moze opowiedziec jak to po stronie VFK'owiczow wygladala sytuacja z gridem? Po ilus minutach od wskoczenia do 2R sie Wam zaladowal i trzymal do konca? Bo jak wracalem na grid to dosc niezle mnie namierzano :P [mimo, ze znajomi z 'zaladowanym' gridem mnie nie widzieli].

sneer:
co tu o lagu pisać
był, jest i będzie
jak się za dużo napisze to i flejmerzy zaraz wskoczą

LosBekoczoS:

--- Cytat: Karantha w Sierpnia 11, 2008, 02:19:40 ---BTW czy ktos moze opowiedziec jak to po stronie VFK'owiczow wygladala sytuacja z gridem? Po ilus minutach od wskoczenia do 2R sie Wam zaladowal i trzymal do konca? Bo jak wracalem na grid to dosc niezle mnie namierzano :P [mimo, ze znajomi z 'zaladowanym' gridem mnie nie widzieli].

--- Koniec cytatu ---

Z tego co slyszalem wiekszosc NC miala dokladnie tak jak ty opowiedziales to starcie ie Mojzesz ktory wpadl pierwszy bily go niewidoczne targety uciekl do gate przeskoczyl do vfk sie naprawic, naprawiony chcial wrocic na pole bitwy a potem juz tylko PZU przyslalo mu lov lettera ze kasa juz na koncie....

Naprawde to co ccp robi ( FW, speed nerf) powinno byc olane i calosc dev-ow skupiona na tym zeby naprawic walki flot ( sam pamietam jeszcze czasy gdzie walka 250 vs 250 byla moze nie lag free ale lag minimum.... zlote czasy eve..... )

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej