Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

Bobici na północy.

<< < (54/133) > >>

Hastrabull:
Offtopic wyciety
prosze sie trzymac tematu

Terion:
Polakow jest wiecej - jednak jedni maja urlopy i grzeja dupska tu i owdzie, inni (w tym ja) widocznie nie moga sobie pozwolic na przysypianie w robocie w zwiazku z czym nie siedza w godzinach nocnych-wczesnoporannych.

W godzinach 18-23 raczej niewiele sie dzieje, a o jakims malym roamie czy zestrzeleniu wrogiego bc przeciez nie bedzie sie pisac. Montowac raportow "z dupy" tez raczej nikt nie bedzie wiec poza nielicznymi ktorzy naswiecaja sytuacje zostaja ogolnodostepne zrodla informacji.

Jak ktos bedzie mial czas i przeanalizuje alliancowe fora moze dowie sie czegos nowego to pewnie skrobnie.

sneer:
byłem , widziałem włąsnie się po tej nocce obudziłem

trudno to miło wspominać
wskoczyliśmy przez YAO i gotowego gatecampa ale straciliśmy tylko około 10 osób
w sumie można powiedzieć że nieźle
po 30 minutach przy posie wpadło GBC  na 300km  /w localu było jakieś 460 osób/
po naastepnych 20 skrócili dystans do naszych capsów
wiem że czerwonych capsów było około 70 - nasze ktoś gdzieś wczśniej policzył

przez 3 godziny nie udało mi się // krótkozasięgowy support // ani nic namierzyć ani wystrzelić
w pewnym momencie stałem się chyba primary  :o
ani oni mnie nie zalockowali przez 30 min ani mnie njie udało się wcześniej wywarpować
tu zacząła się katastrofa
powrót i ponowne ładowanie grida - po godzinie miałem 2 cele na overview w odległosci 300km
potem totalny desynch bo ich odległość wzrosła do 600

skoro tak to log out + restrat systemu - przez godzinę z hakiem próbowałem się zalogować do systemu bez skutku / dalej tam siedzę /

wiem że w pewnym momencie bitwa capsów szła dobrze a straty msów wyszły podczas odwrotu częściowo z powdu desynchu

co tu więcej pisać - mogła być zajebista bitwa a wyszło gorzej niż cokolwiek co w eve widziałem // do tej pory zadaję sobie pytanie co ja tam d rana robiłem//

to tak ma wyglądać ten MAX ? - zmuszenie do max bitwy i max laga gdzie przez 3 godziny nie mogę podlecieć zalockować i postrzelać
jeśli to jest fun to mam inne definicje
ale trudno skoro innym to pasuje to ja we flocie zostanę - przyleciay zapasowe shipy do latania a wallet jeszcze gruby...

p.s. idę się logować - prysnę z 2-k do reszty a potem sniadanie

CoeathalVega:
Zmuszenie?

A ktos was zmusil zeby wskakiwac?

btw relog w takiej sytuacji to najglupsze co mozna zrobic.. potem sie tylko na czarny ekran patrzysz az serwer nadgoni.


Juz pomijam, ze jak wskakiwalismy 100 bs w wasz 300 osobowy kamp w VFK i ginelismy koszmarnie, nikt na lag i desynchi z waszej strony nie narzekal, wiec oszczedz marudzenie o lagu.

Venzon 2003:
problem z BoBem jest taki, ze oni lubia tego rodzaju walki i sobie niezle radza z lagiem

az milo bylo posluchac wczoraj na tsie TWB dowodzacego cala ta zadyma, dalo sie odczuc, ze koles zna mechanike laga i ma wszystko pod kontrola

najwazniejsza komenda wieczoru bylo ustawienie siege na auto repeat :D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej