Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
DELVE Megathread
Vic Brunner:
Yogos - nie neguję skuteczności Goonsów. Jednakże jak ich sposób walki jest w tej chwili siłą tak i i również może okazać się słabością - albowiem w mniejszych grupach sobie nie radzą. Jako pojedyncze osoby - są nikim. Jako samodzielny sojusz nie przedstawiają dużej wartości. Póki co jadą na sympatiach antyBoBowych i wsparciu innych koalicji. A nie daj boże jakiś konflikt powstanie wewnątrz alliancu i się rozpadnie - wtedy te korporacje znikną w tempie ekspresowym.
Latając blobami 200-300 osobowymi, które wdupiają większość przy pierwszym kontakcie z flotą przeciwnika - ciężko się czegokolwiek sensownego nauczyć.
Archen - a co Tri szuka nowego przeciwnika, że pytasz? :] Liczebność floty capsowej Goonsów jest głęboko skrywaną tajemnicą. Nawet nasze, dość wysoko postawione alty w Goomisiach nic nie wiedzą na ten temat >:D Ale moherowe staruchy szeptają między sobą, żę mają całego jednego Thanatosa :P... z lombardu...
:D
Hastrabull:
tak powaznie mowiac widzialem bodajze 12 dreadow i okolo 20 carrierow pilotowanych przez goonsow.
Yogos:
Goonsi intensywnie rozwijali jakiś czas temu floote carierów w celach logistycznych. Ich główny logistyk mocno protestował przeciw nerfom carierów w topicu dyskusyjnym o tym na forum eve-o. Jeśli ci piloci logistyczni wyskilowali sie do końca to powinni jakoś niedługo móc pilotować je na wpełni bojowo.
Na razie goonsi nie pokazują za dużo capsów bo i po co ? Mają od tego ruskich.
Ale ich FC z bliska obserwują wiele wiele operacji z użyciem capsów.
O ile zwykli membersi zachowują się jakby mieli IQ pszczoły to po ich organizacji widać że wiecheruszka ma we łbie poukładane. Ich FC pewnie się sporo nauczyli od ruskich.
Ktoś sie kiedyś śmiał ze swarma carierów. Im dłużej goonsi bedą żyć tym będzie to bardziej prawdopodobne.
Hastrabull:
Nie do konca sie z toba zgodze Yogos odnosnie tego, jak goonsi sie zachowuja we flocie.
Wielokrotnie widzialem, jak na poczatku bitwy moze nawet i udawalo im sie zogniskowac ogien na pojedynczym celu, tak po kilku minetach kazdy goon robil to, na co mial ochote. Zero koordynacji jakiekolwiek.
Vermian:
Propo liczb koalicji antybobowej i bob-a. Ktos wspomnial ze majac 300 bobow sie nie zastanawiali czy atakowac 400 goon&friends. Coz, tez bym sie nie zastanawial biorac pod uwage ze we flocie boba zwykle najgorsze t1 jakie lata to battlecruiser i regola jest to ze kazdy statek ma pelne t2 wyposarzenie. Po stronie goonow mamy czesto 1/3 albo nawet polowe t1 fregat i cruzow, a reszte BS-y (znow pelno z podstawowym t1 wyposarzeniem). Tak wiec numerek numerkowi nierowny.
Druga sprawa - killboardy. BoB owszem od groma zabija wrogich statkow zadajac straty liczbowo kilkukrotnie wieksze. I znow czesto w znacznej czesci to sa jakies frigi, cruzy czy bs-y z nedznymi t1 modulami. Co z tego ze BoB moze zabic 10 do 1 jak moze sie okazac ze ten jeden uber HAC z pelnym T2 i rigami jest wiecej wart niz 5 wrogich BS-ow. Pamietajmy ze sam dominix (kupowany w Empire) z pelnym insurancem bedzie kosztowal w momencie straty 10 baniek + powiedzmy jakies nedzne moduliki t1 ktore beda kosztowac gora 5 baniek, lacznie 15 baniek. BoB lata drozszymi cepami niz to. Ogolnie w teorii BoB moze zadawac wieksze straty a w praktyce przegrywac ekonomicznie. Takim ladnym porownaniem sa niemieckie tygrysy i amerykanskie shermany. Co z tego ze tygrys byl duzo lepszy i zabijal kilka shermanow jak amerykanie mieli ich kilkunastokrotnie wiecej i mogli sobie pozwolic na strate nawet 5 aby jednego ubic.
Co by o goonach nie mowic, sila tego sojuszu jest mocno niedoceniana, podobnie jak jego taktyka. Goony maja oczywiscie to gdzies, dla nich liczy sie to BoB ciagle sie cofa i bedzie sie cofac. Goonowe zabiegi PR i dyplomatyczne sa wrecz genialne i nie zdziwilbym sie ze fakt wystapienia MC przeciw BoB-owi w niemalej czesci powstawal przez budowanie u nich miedzy innymi postami Goonow poczucia krzywdy.
Co do tego ile EvE walczylo z BoB-em to tez trzeba podejsc z dystansem. Jak zaczynalem gre to RISE akurat bylo czyszczone z mapy, a MC tracilo swego tytana. Podliczcie sobie ile wtedy ludzi mieli wszyscy sojusznicy BoB-a. Sily byly wzglednie wyrownane (rownowaga zachwial nieco atak Tri na YW), mimo to BoB oddal mase terenow. Teraz im faktycznie sie nie przelewa, niemniej w dusze zaczeli dostawac zanim ich zaczelo prac "99,9% eve".
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej