Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
DELVE Megathread
termos:
Hipokryzja, co z fleimowania jest w pierwszym cytacie, jakie inwektywy tam padają?
Drugi cytat. Tuż przed moim postem jest twój w którym jest piszesz że nie zamiezasz zażucać liderom głupoty, ja komentuje twój wpis, gdzie tu cholera jest fleim jakieś inwektywy?
Trzeci cytat. Co w opowiastkach z serii z kamerą wsród zwierząt ci się nie podoba? Co w takich historiach jest z flejmowania? Jest tam gdzieś napisane ze barany to BoB?
Więc nie zmieniaj tematu jesli czujesz sie bezsilny, nie masz już argumentów nie pisz wogule a nie użądzasz sobie osobiste wycieczki to jest właśnie rozkręcanie flejma. Twoje " O, stac cie nawet na napisanie czegos wiecej niz wypisywanie inwektyw pod adresem goonow. Brawo. " było bardziej flejmowate niż jakikolwiek inny post w tym wątku.
Co do liczb, to nie jest istotne żadne jakieś odzwierciedlenia w bitwach. Ani liczba głównych partycypantów ani nie głównych nie ma znaczenia jeśli tuż za bramą jest flota podobnej wielkości tylko czekająca aby wskoczyć gdy tylko local po drugiej stronie dropnie bo spadnie setka sojuszniczych jajek a kilka innych flot mniejszej wielkości grasuje tu i tam kasując wszystkich maruderów. Przewaga koalicji polega jeszcze na jednym - mogą sobie pozwolic na jechanie BoBa przez 23h ( +1 na odśpiewywanie zwycięstw na COAD ) na dobę systemem zmianowym.
Deaell Portt:
Heh myslalem, ze to temat o Delve a nie o kole gospodyn wiejskich ehhhmm wzajemnej adoracji. Mi to tam tito czy ktos wcisnal minus czy plus wazne, ze przeczytal co mialem do napisania i albo sie z tym zgodzil albo i nie .W zyciu tak jest, ze nie da sie tak ustawic, zeby kazdy cie lubil . Wiec po co sie tym przejmowac. Kazdy ma tu inne spojrzenie na sprawe bo z roznymi sytuacjami sie zetknal. Ja Zbuntowanego popieram w 100% poniewaz wiem jak zachowuja sie goonsi bo widzialem ich w akcji. Nie rusza mnie to, tylko budzi politowanie i tyle, a ze pozniej generalizuje i te 10%- 15% goonsow utozsamiam z wszystkimi goonami. To juz problem goonsow , ze akceptuja takie zachowanie w swoich szeregach. W normalnych aliansach za takie cos dostaje sie kopa. A, ze akceptuja bylo widac wczoraj na eve-o bo znowu zaczeli sypac zartami o zmarlym ojcu fire59 . Rozumiem, ze strata 20+ capitali boli, ale to nie upowaznia do przekraczania granicy rl life stuff/ virtual life stuff. Wiec dla mnie goonsi to dno ,dna i moglym jeszcze pare inwektyw napisac, ale po co.
Zolthar:
a ja tam moge bić każdego polaka niemca ruska to tylko kwadracik na overview nie ma koloru niebieskiego znaczy trza lać :P. Razem z RA kiedyś sie biłem przeciwko Lotkce Volterra, a teraz RA mi zabilo dreda ojeju nie mają standa do nas to mnie zbili next tajm ja zbije ich po co sie rozstrząsać nad zaszłościami :) a to że to parówy to ich problem :P
Joasia_Lodzik:
--- Cytat: regis w Lutego 05, 2008, 13:22:08 ---Pytanie jest natomiast takie. RaGoon przejmie Delve. k. Wykopią nas do NPCowych stacji. Ok. Kto zostanie tego pilnować?
--- Koniec cytatu ---
Typowe
Delve to nie jest przesiadka _do_czegoś_. Delve to jest stacja końcowa gdzie koalicja, a przynajmniej jej cześć sie osiedli na stałe (goony już maja sporo planów co będą robić tam). Nie martw się ludzie nie będą z delve wylatywać bez naprawdę solidnego powodu bo to jeden z najlepszych regionów do zarabiania isków.
A SirMolle i jego texty typu że bob bedzie siedział w nieskończonośc w npc stacjach i przeszkadzał koalicji to sorka ale on sam w to nie wierzy. Szybko się to znudzi waszym chłopom i przeniesiecie się w inny region np na północ gdzie bedzie łatwiej zdobyc kawałek ziemi i zaczać od poczatku niż odpierniczać jakieś podchody w lesie z finkami i saperkami z npc stacji.
Wy (bob) przecież też macie jakieś swoje wizje rozwojowe, i będzie sie wam dużo bardziej opłacać opuścić Delve zachowując cześć swojej floty niż dostac kompletnego złoma (za pół roku, może dłużej), bo dzieki temu łatwiej będzie wam zacząć na nowo, np a tej północy.
Vermian:
--- Cytat: Zakrecony Termos w Lutego 05, 2008, 20:38:12 ---Co do liczb, to nie jest istotne żadne jakieś odzwierciedlenia w bitwach. Ani liczba głównych partycypantów ani nie głównych nie ma znaczenia jeśli tuż za bramą jest flota podobnej wielkości tylko czekająca aby wskoczyć gdy tylko local po drugiej stronie dropnie bo spadnie setka sojuszniczych jajek a kilka innych flot mniejszej wielkości grasuje tu i tam kasując wszystkich maruderów. Przewaga koalicji polega jeszcze na jednym - mogą sobie pozwolic na jechanie BoBa przez 23h ( +1 na odśpiewywanie zwycięstw na COAD ) na dobę systemem zmianowym.
--- Koniec cytatu ---
Trzeba przyznac ze koalicja ma ladne pokrycie stref czasowych. Niemniej spotykajace sie floty zaczynaja isc jak rowny z rownym. Te bitwy co widze obecnie to nie to samo co np. dwa miesiace temu. Zapomniales tez o innym argumencie, moze flot nie wystawiaja tak licznych ale z pewnoscia w przeciwienstwie do tego co wielu tu sadzi, to po stronie koalicji jest wieksza baza ekonomiczna. Te 25000 czy ile tam szacuja jak wykerbirzy 1/4 tego co BoB to i tak wyjda znacznie na plus. Ale to Ty powinienes podawac ten argument a nie ja.
--- Cytat: Deaell Portt w Lutego 05, 2008, 20:47:37 ---Heh myslalem, ze to temat o Delve a nie o kole gospodyn wiejskich ehhhmm wzajemnej adoracji. Mi to tam tito czy ktos wcisnal minus czy plus wazne, ze przeczytal co mialem do napisania i albo sie z tym zgodzil albo i nie .W zyciu tak jest, ze nie da sie tak ustawic, zeby kazdy cie lubil . Wiec po co sie tym przejmowac. Kazdy ma tu inne spojrzenie na sprawe bo z roznymi sytuacjami sie zetknal. Ja Zbuntowanego popieram w 100% poniewaz wiem jak zachowuja sie goonsi bo widzialem ich w akcji. Nie rusza mnie to, tylko budzi politowanie i tyle, a ze pozniej generalizuje i te 10%- 15% goonsow utozsamiam z wszystkimi goonami. To juz problem goonsow , ze akceptuja takie zachowanie w swoich szeregach. W normalnych aliansach za takie cos dostaje sie kopa. A, ze akceptuja bylo widac wczoraj na eve-o bo znowu zaczeli sypac zartami o zmarlym ojcu fire59 . Rozumiem, ze strata 20+ capitali boli, ale to nie upowaznia do przekraczania granicy rl life stuff/ virtual life stuff. Wiec dla mnie goonsi to dno ,dna i moglym jeszcze pare inwektyw napisac, ale po co.
--- Koniec cytatu ---
Goony to smack do potegi entej. Co do smierci to tragedia - jesli wycieklo przypadkiem i goony zaczely sie z tego nabijac - to bylo zle. Jesli Fire59 oglosil to na forum EvE to sam sie prosil. Wiemy jaki jest internet i ze niektorym ludziom dzieki anonimowosci kompletnie puszczaja hamulce. Jakiekolwiek publiczne forum nie jest dobrym miejscem na oglaszanie tego typu rodzinnych tragedii, nawet przy czujnych moderatorach, bo zawsze sie znajdzie ktos na tyle niedojzaly zeby sobie robic z tego jaja.
Goony moga smackowac jak banda glupich dzieciakow - glupi na pewno nie sa. Przynajmniej nie ich dowodcy. BoB zakladal ze sa glupi i ze po wyczyszczeniu przestrzeni z ich obecnosci bedzie spokoj, bo zaplakane dzieciaki rozejda sie do domu. Niestety dzieciaki sie okazaly nie byc do konca dzieciakami tylko calkiem msciwa grupa gosci gotowa pokonac przeciwnika za wszleka cene. Wyszlo na to ze przez ten czas pozornego spokoju goony zajely sie orgaznizacja zmasowanej rekrutacji w swoje szeregi i formowaniem nap-ow, ktore w pewnym momencie odwrocily losy wojny.
BoB po prostu przegapil pewien moment i podjerzewam ze wcale nie chcial go przegapic, ani cofac sie do Delve aby teraz tonac w lagfestach gdzie nawet zakladajac wyzszosc graczy BoB-a nad tymi z koalicji, to przy lagu nie jest w stanie tej przewagi wykorzystac. Im wiekszy lag tym mniej ma do gadania pvp skill i o bitwie decyduje przypadek, przerabiane w tysiacach mmorpg.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej