Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

DELVE Megathread

<< < (48/96) > >>

Ellaine:

--- Cytat: Hastrabull w Lutego 05, 2008, 10:37:16 ---Albi, z toba nie dyskutuje, bo ty jestes kompletnym fanatykiem goonsow i stworzyles sobie jakas niezla wizje wielkiego zlego potwora, ktory chce zjesc ci cala gre :)
--- Koniec cytatu ---
W sumie nie jestem fanatykiem Goonsow, znam goonsow z dawnych czasow i na podstawie wlasnych starych doswiadczen postrzegam ich jako niezbyt groznego ale zabawnego peta RA. Bawi mnie konfrontacja tej wizji z dzisiejsza rzeczywistoscia. Kiedys zawalcze z Goonami znowu to odświeżę sobie spojrzenie na nich :)

edit

Nie mam nic do BoBa jako BoBa. Robi to co powinien. Po prostu mam swoją teorię na możliwe ścieżki historii w strategicznych grach MMO i nie zgadzam się z twierdzeniem że "Nie da się zawojować wszystkiego". Ani z "Gdyby BoB zawojował całe 0.0 to w sumie przecież nic by się nie zmieniło i dalej Eve byłaby spoko". Nie uważam też żeby zawojowanie wszystkiego było przejawem jakiejś złośliwości czy złych intencji i wrogości wobec CCP i Eve community. Zakończenie gry jako zwycięzca jest naturalnym ostatecznym celem każdego, choć dla większości zupełnie niemożliwym do realizacji. Gdybym mógł podbić galaktykę za pomocą grupy afkujących noobków zebranych w CBC, to bym to zrobił. Pykamy sobie, bawimy się i realizujemy mniejsze cele tylko dlatego, że w tej chwili nie jesteśmy jeszcze gotowi kontrolować nawet paru regionów.
Jednocześnie, takie zakończenie (czyjeś zwycięstwo) jest naturalnie zupełnie nieporządane dla wszystkich oprócz zwycięzcy.

Ajrunia:
I znowu fanatycy z obu stron.

Kurde, co jest?

Koalicja (czy kolacja??!!) nie moze zrozumiec, ze aby odtrabic zwycieztwo to trzeba troszeczke wiecej niz kilku bitew i straconych posow? Pszczolki, wezcie cos na uspokojenie i bierzcie sie do roboty, a nei tylko bzykacie.
Naprawde myslicie, ze juz jest po sprawie i ze BOB traci sily? Jak slusznie ktos zauwazyl w BOB sa gracze, ktorych wallety niejednokrotnie przekraczaja wartosc walletow calkiem sporych aliancow, a ISK = shipy.
Jak utrzymacie tempo to moze za pare tygodni/miesiecy bedzie efekt w postaci zdewaluowania wartosci BOBa do malego i wrednego corpa PvP. Ale poki co to zycze wytwalosci w claimowaniu domu wroga, bo dom nie tak latwo claimowac (co Mass boys? :-) ). Tak wogole to trzymam kciuki za was bo milo jest jak cos wielkiego w grze sie dzieje.
Drugim powodem trzymania za was kciukow jest to, ze jestescie kolegami RA, ktorzy sa kolegami MASS, a z tymi z kolei ja jak i cale c0ven mam porachunki osobiste (trzeba umiec trzymac jezyk za zebami jak jedynym co sie potrafi powiedziec sa kretynizmy, za ktore w RL dostalo by sie w ryj). Tak wiec jesli by wam sie nie udalo to oznaczalo by, ze nie dostane satysfakcji z pierwszej reki :-)

No i BOB. Widze, ze tu tez neizla dawka endorfiny codziennie podawana calemu sojuszowi. Teraz wiem na co ida te wszystkie ISKi, na czekolade pewnie (ta pobudza wydzielanie sie endorfiny)!!! Kurde ja wiem ze BOB to wielka maszyna, zgrana, i bogata jak cholera (no chyba ze isk za $ sprzedaja :-] ). Duzo BOB osiagnal. Pewnie jeszce osiagnie. Ale kuzwa, czy naprawde odpowiedzia na kazda wtope musi byc "MY TAKL CHCIALISMY!!"
Tak trudno jest powiedziec, ze w pewnym momencie dostalo sie zadyszki i trzeba bylo na moment sie zatrzymac, ze co prawda dajemy poki co rade, ale trzeba przyznac ze przeciwnik cisnie jak cholera?
Nie! Zamiast tego: "My to zaplanowalismy mniej wiecej prezed wejsciem Revelations..."
A prawda poki co wyglada tak, ze ktos sie mocno zdziwil, ze bitwy zaczynaja przybierac wyrownane wyniki (przynajmniej w capsach) co oznacza, ze ktos odrobil lekcje...

Mam wrazenie, ze obie strony staraja sie tu ( i na innych forach) przedstawic sytuacje z gry tak, jakby opowiadali ja ludziom, ktorzy nigdy w EvE nei grali i ktorym mozna wcisnac kazdy kit...

Dla jasnosci, ja nie jestem zwolennikiem zadnej ze stron, mimo, ze po ostatnim weekendzie nieco dalej mi do RA :-)

No to dawac mi tu teraz karme, bo mi e-peen urosl za bardzo :-)

Ajrunia:
P.S.

To g***o prawda, ze BOB juz wygral w EvE. Ja gram w EvE nadal, a zasada jest taka, ze w gre ktora ktos juz wygral sie nie gra tylko zaczyna sie nowa gre. Gra wygrana = gra skonczona. A my chyba wszyscy nadal gramy, nie?!

cthsqd:

--- Cytat: Hastrabull w Lutego 05, 2008, 10:54:22 ---moge tylko zaproponowac, abys przeczytal calego posta ze zrozumieniem, a potem pisal. dziekuje :)

--- Koniec cytatu ---

przeczytalem i widze ze starasz sie przeforsowac pozytywny obraz zlej sytuacji :) dobrze ze sie bawicie, wygrywacie bitwy przy przewadze liczebnej koalicji, ale nie zmieni to faktu ze bob chcial wiecej, wcale nie skonczyly mu sie cele, tylko w koncu dostal po nosie bo sie ludzie ockneli i zebrali w kupe.

Hastrabull:

--- Cytat: cthsqd w Lutego 05, 2008, 11:12:30 ---przeczytalem i widze ze starasz sie przeforsowac pozytywny obraz zlej sytuacji :) dobrze ze sie bawicie, wygrywacie bitwy przy przewadze liczebnej koalicji, ale nie zmieni to faktu ze bob chcial wiecej, wcale nie skonczyly mu sie cele, tylko w koncu dostal po nosie bo sie ludzie ockneli i zebrali w kupe.

--- Koniec cytatu ---

Czy rozmawiales z kims z Boba, ze tak twierdzisz, czy to tylko twoje osobiste przemyslenia?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej