Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
DELVE Megathread
vulor:
--- Cytat: Kombat w Lutego 01, 2008, 09:36:41 ---Jeśli BoB straci całe sov to cofnie się do stacji NPC których w delve jest zatrzęsienie. To wszycy wiemy, sam BoB to deklaruje. Co dalej się stanie to można tylko spekulować. Może się rozpadnie (ale to raczej mało prawdopodobne).
A jeśli się nie rozpadnie to będzie na tyle utrudniał życie ludziom żyjącym w delve że raczej nikt nie będzie tam na stałe mieszkał po to żeby zmusić BoBa do opuszczenia tych terenów. A bobki będą sobie siedzieć, kerbirzyć, roamować i czekać aż w koalicji której nagle zabrakło wspólnego wroga zazgrzyta.
--- Koniec cytatu ---
Sorry, ale jeżeli jeżeli te tereny sa tak zajebiste jak opisujecie, to każdy kto tylko bedzie mógł tam sioedzieć to bedzi tam siedział. I nie po to, żeby wykończyć boba, ale dla kasy.
Co wy się spodziewacie, że koalicja po zdobyciu najlepszych terenów w grze zostawi je i wróci do great wildlands?
A dla boba wycofanie się do NPC stacji, to jest ogromna przegrana, nawet jeśli przez to nie rozpadną się, to przestają być niekwestionowanym i niepokonanym liderem w EVE. Do tej pory Bob mógł każdemu innemu sojuszowi dyktować warunki. Sojusz który żyje w stacjach npc nie ma takich możliwości.
CoeathalVega:
Saturday 02 February 2008
[113 battleships destroyed] [6 battleships lost]
ja juz pakuje walizki i zabieram sie do empire jumpbridge chainem jak tylko bede mogllll AAAAAAAAAAAAAa
termos:
Co się tyczy baranów i owiec to bardzo ważne jest jak z nim wygrywają bo mogą stworzyć na niego pułapki których sam McGiver by pozazdrościł a mogą też rzucić się na niego ze wszystkich stron w liczbie kilku stad i przytłoczyć go swoja masą to nic że zginie nawet 100 jeśli 101 przyciśnie go przyciśnięta przez tysiące pozostałych żyjących i biedny lew padnie. Czy za to barany zasługują na szacunek?
Nashir:
--- Cytuj ---[113 battleships destroyed] [6 battleships lost]
--- Koniec cytatu ---
Zabicie czlowieka to morderstwo, zabicie miliona to statystyka
Glorious K/D Ratio ! :D
Ellaine:
--- Cytat: Zakrecony Termos w Lutego 03, 2008, 03:36:16 ---Co się tyczy baranów i owiec to bardzo ważne jest jak z nim wygrywają bo mogą stworzyć na niego pułapki których sam McGiver by pozazdrościł a mogą też rzucić się na niego ze wszystkich stron w liczbie kilku stad i przytłoczyć go swoja masą to nic że zginie nawet 100 jeśli 101 przyciśnie go przyciśnięta przez tysiące pozostałych żyjących i biedny lew padnie. Czy za to barany zasługują na szacunek?
--- Koniec cytatu ---
Tak.
Nie jest szczególnie heroicznym czynem jak grupa rycerzy szkolonych od dziecka, w dobrych zbrojach, na koniach bojowych pójdzie polować na chłopów, drwali, rybaków i okazjonalnych wioskowych rębajłów.
Za to ci chłopi i drwale którzy mimo klęsk i guzów idą w pierwszym szeregu zbierając swoich do walki i w kolejnych walkach próbują nadgonić różnice wyszkolenia i uzbrojenia, z gołą klatą i siekierą idą na ciężką kawalerię, to są twardziele i tacy dostają pośmiertne ordery.
I owszem, jest imponującym dziełem lokalnego książatka, nazwijmy go - Popiel, zebranie najlepszej armii i zapewnienie jej najlepszego uzbrojenia i przez lata trzymania regionu w szachu - szczególnie jeśli byli inni chętni do takiej pozycji władycy.
Ale w sytuacji kiedy już nasz Popiel siedzi oblężony w Kruszwicy i z wysokiego muru pruje z łuków i leje gorącą oliwę masakrując szturmujących, to nie jest to jakiś cud strategii.
Jeśli powstanie nie zostało zatrzymane kiedy popielowe drużyny miały największą przewagę i po kolei paliły wioski i ganiały rozproszone bandy, to znaczy że ktoś coś spieprzył, nie wykorzystał przewagi, źle rozegrał politycznie, pozwolił wrogom się zebrać, stracił sprzymierzeńców i wtopił stanice. Choć wciąż walczy z gorzej zorganizowanym i przeszkolonym przeciwnikiem. To nie jest szczególnie zadziwiające.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej