Eve Online > Dyskusje ogólne
Polski sov alliance w EVE - hipoteza badawcza
[LWLFE] Nightblue:
IMO głupota. Zbieranie ludzi tylko dlatego, że gadają w jednym języku jest bez sensu.
Jakub Trokowski:
W sumie, to nie wiem czy pytanie do mnie, bo ja zgadzam się z Filipem:
--- Cytat: Filip Bonn w Sierpnia 17, 2018, 15:55:49 ---Polski SOV powinien być w low sec!
--- Koniec cytatu ---
Po prostu "sov sojusz" i taki, "w którym JA chciałbym grać" to dwa różne sojusze. Rozumiem, że budowa czegoś własnego w nulu może być dla kogoś fajna, ale wolę sobie siedzieć te 10j od Jity i latać czym i kiedy chcę. (Nawet jeśli mi to solo pvp słabo wychodzi.)
Gaavrin:
Nie chodzi Jakub o sojusz dla wszystkich mówiących po polsku, a o polskojęzyczny sojusz z sovem. To są dwie różne rzeczy.
Pierwszy jest nie realny, drugi istniał.
A zmieniając trochę temat, to jak sądzicie, czy możliwe jest jeszcze istnienie polskojęzycznej akademii szkolącej nowych pilotów, takiej do której każda szanująca się grupa wysyła nowych i z której piloci później, wyszkoleni, idą do różnych korpów. Co wiąże się też z tym, że każdy z takich korpów miałby w takiej akademii swoich graczy jako szkoleniowców. Tak działala UA w czasach jak sam tam byłem. Dzisiaj utopia, czy kwestia spotkania się na jakimś tsie i dogadania?
Qlko1:
--- Cytat: Gaavrin w Sierpnia 19, 2018, 12:11:51 ---A zmieniając trochę temat, to jak sądzicie, czy możliwe jest jeszcze istnienie polskojęzycznej akademii szkolącej nowych pilotów, takiej do której każda szanująca się grupa wysyła nowych i z której piloci później, wyszkoleni, idą do różnych korpów. Co wiąże się też z tym, że każdy z takich korpów miałby w takiej akademii swoich graczy jako szkoleniowców. Tak działala UA w czasach jak sam tam byłem. Dzisiaj utopia, czy kwestia spotkania się na jakimś tsie i dogadania?
--- Koniec cytatu ---
1. Szybko pojawia się banda sępów polujących na ludzi na krzywy ryj, więc nikt "swoich" na przeszkolenie nie wyśle.
2. Trzeba do tego dobrego miejsca. Rainbow uważa, że to low-sec w milicji, moim zdaniem powinno to być 0.0, tak czy siak, gdzie nie siądziesz, tam zaraz pojawi się oskarżenie, że to czyjaś przybudówka.
3. Nie ma chętnych, żeby taką działalność pro publico bono prowadzić (babysitting 24h jest uciążliwy, więc trzeba zaangażowania przynajmniej 10 doświadczonych graczy, żeby się szybko nie wypalić) - kiedy eksperymentowałem z takim projektem jedynie C0ven był zainteresowany wystawieniem wykładowców do pomocy, reszta polskiego community zlała temat.
Zgudi:
Ale kiedyś jednak to funkcjonowało i to przez długie lata. Był polski sov, były organizacje szkoleniowe. A teraz "sorry, ale nie da się bo 1. bo 2. bo. 3...". Może po prostu ci którym się chciało, dawno przestali grać, a nowi wolą tylko korzystać. Wniosek: EVE umiera. :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej