Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

The minions - dyskusja

<< < (104/138) > >>

VonBeerpuszken:
Żeby nie było że jestem po którejś stronie kłótni.
Ale tak na prawdę o co chodzi? Bo już się pogubiłem.Złe duże alianse są złe bo jak wydokują to albo w ilości, albo sprzęcie w którym mają przewagę? Znowuś korporacje/alianse preferujące małe pvp też są złe bo nie podejmują walki gdy widzą że nie mają szans.
Jedna i druga strona pręży muskuły i drze łacha z tej drugiej jakie to cieniasy, szczególnie jak dostana wpierdol gdy byli przekonani że są koksami.
Chyba to rzecz naturalna że jak ktoś mnie napadnie to bronię się czym mam, a skoro mam przewagę w tym czym mam, to to te cuś wykorzystam, prawda? Opluwanie kogoś że nie pozbawił się połowy siły bo my tak chcieliśmy jest bardzo słabe...
Z drugiej strony to tez naturalne że jak widzę że potencjalny przeciwnik wychodzi z pistoletem na mój nóż to zadzieram kiecę i spierdalam z nadzieją że mnie nie dogoni. Opluwanie kogoś kto zachował rozsądek i nie rzucił się z owym nożem na pistolet że tchórz, jest tak samo słabe.
Nie wiem, ale co niektórzy powinni sobie zrobić dłuższą przerwę od gry, może myślenie wróci do normy...
Jeden lubo latać solo, inni w małych grupach, jeszcze inni zajebiście się czują jako anonimowy członek roju/mrowiska, jeszcze inny brandzluje się zerami na wallecie. Ciężko jest to zrozumieć i uszanować? Jak babcie kapciem, gra się o wiele przyjemniej gdy się to wreszcie zrozumie i wprowadzi takie myślenie w życie.

Były gracz:
Kłótnie, to się zaczną jak jakieś "premium" ammo ect wejdzie, to już ustawki w rl chyba pójdą.

[BU FU] Karas:
@VonBeer, czyli proponujesz wszystkim, aby przeszli na Twoj sposób gry. Gdzie wszyscy są zblazowani bez żadnych emocji albo interakcji robili swoje, nie wchodząc nikomu w drogę, bo broń boże ktoś się obrazi.
Dość miałka ta wizja i obym jej w eve nie dotrwał.
Moja wizja na gre to ogień z dupy, palić gwałcic i wqrwiać wszystkich, których się jeszcze da wqrwić. Bo chyba po to topimy czas w tej gówno grze, aby coś się działo, dramy, zdrady, meta gaming i raciarki za 5b.

Epickie bitwy, z których ucieka się na resztkach strukty z wypalonymi modułąmi. TO JEST SENS tej gówno gry. Ma coś zostać w pamięci, a nie chujowe rycie skał... jednej z miliarda. Później kończysz jak zaślinione warzywo i wypisujesz jakieś smutne kawałki o jednoczeniu polskiego komunity: ]

steven0ise:
Punkt widzenia zależy punktu siedzenia.

1. Nie jestem fanem BLOBów - odpowiedziałem na posta karasia co wywołało gównoburzę i furię u vuriona.
To co ciałem przekazać w tej odpowiedzi to to:

Czy to miniony same, czy CBC gdyby się oddzieliło od goonsów czy też może inne polskie korporacje z WH stosunkowo mocne w liczbach
nic nie zrobią na mapie EVE bez odpowiedniej dyplomacji i bycia częścią jakiejś koalicji. Z blobem nie da się walczyć. Napisałem tylko że ten
teren był już dawno podzielony jak miniony tam stawiały TCU. Sam miałem taką wiedzę wiec podchodziłem chłodno do tego entuzjazmu na centrali
ze polski mały sojusz ma sova.

To jest duży biznes i tyle.

2. Co do bycia Salty na niektóre osoby z minionów, tak, mam złe zdanie o niektórych ludziach bo ja zawsze się witałem na lokalu i byłem serdeczny
w zamian dostawałem tekty "kampiące gejta pedały" itp

Nie mówię że każdy bo Karaś czy Fiti trzymali gardę jak się gdzieś spotkaliśmy ale reszcie ewidentnie wzrastał EPEN agresji
Jak mieszkałem w lowsek to "umiecie tylko kampić gejta"
Ja teraz jestem w hordzie chodź prawie nie latamy na strat opy to jestem "pierdolonym blobem albo rakiem"

Co do 50 feroxów chciałem powiedzieć i powiedziełem to że to nie jest fair lecieć na 20 brutixów na snipe w 50 feroxów a nie że jestem UBER SUPER HIPER.
Żeby to przełożyć na minionowe liczby to jest 10 mininów na lokalu w statkach i przylatuje 4-5 kolesi w małym gangu. Czy wtedy mówicie że możecie lecieć tylko
w 5 osob bo ich jest 5 ? Reszta niech siedzi zadokowana? To był mój przekaz.

Jednocześnie zaznaczacie że latacie na kajcie bo anchor jest BEEE, po czym latacie na anchorze i jest OK , ale jak inni latają na anchorze to już jest F1 monkey

3. Dropienie Kapsami

Colonel stracił nyxa tylko i wyłącznie dlatego że chciał go użyć. Chciał go użyć bo miał taką potrzebę. Widocznie chciał spróbować i miał jaja na to ( F Colonel) chodź z
opisu było to głupie w chuj. Macie problem z szukaniem celi i GF, to zresetujcie Voltę i się z nią strzelajcie w thera.

Uważacie że goonsi są źli skoro dropią kapsy bo wam niszczą kontent. Otóż nie są źli, chcą użyć tych kapsów i bawią sie nimi. To jak wyskilujesz BSa to też chcesz kupić
i nim polatać. Jak nie ma okazji to lecisz na cokolwiek.

4. Polityka
Nie mam sympatii do nikogo. W praktyce ludzie się identyfikują z daną grupą i ich wrogami. Czyli goonsi nienawidzą PH i PL, Chińczyki testów , snuffów nie lubi nikt itp.
ale musicie zrozumieć że te korporacje i ci ludzie się wymieszają się jak te bloby wyginą jak dinozaury i ci którzy dziś się opluwają jutro będą latać razem.

5. Kultury osobistej nie kupisz i jak komuś słoma wystaje to widać zaraz.

VonBeerpuszken:

--- Cytat: [BU FU] Karas w Lipca 08, 2019, 17:16:32 ---@VonBeer, czyli proponujesz wszystkim, aby przeszli na Twoj sposób gry. Gdzie wszyscy są zblazowani bez żadnych emocji albo interakcji robili swoje, nie wchodząc nikomu w drogę, bo broń boże ktoś się obrazi.
Dość miałka ta wizja i obym jej w eve nie dotrwał.
Moja wizja na gre to ogień z dupy, palić gwałcic i wqrwiać wszystkich, których się jeszcze da wqrwić. Bo chyba po to topimy czas w tej gówno grze, aby coś się działo, dramy, zdrady, meta gaming i raciarki za 5b.

Epickie bitwy, z których ucieka się na resztkach strukty z wypalonymi modułąmi. TO JEST SENS tej gówno gry. Ma coś zostać w pamięci, a nie chujowe rycie skał... jednej z miliarda. Później kończysz jak zaślinione warzywo i wypisujesz jakieś smutne kawałki o jednoczeniu polskiego komunity: ]

--- Koniec cytatu ---
Kompletnie mnie nie zrozumiałeś. Proponuję żeby każdy grał jak lubi. Lubisz gwałty? Lub i gwałc co podleci pod lufy, ale nie opluwaj tych co nie lubią. Lubisz ryć skałki? Lub i ryj, ale nie opluwaj tych co uważają to za najnudniejsze zajęcie w grze. Lubisz małe pvp? Lub i lataj w małych gangach ale nie opluwaj tych co wolą być f1 ciskaczem i na odwrót. Po prostu nie znosze gdy ktoś, czy jakaś grupa ktosiów uważa że ich styl gry jest jedynym akceptowalnym a każdy kto myśli inaczej to noob, idiota i ciota.
I nie ważne czy tym ktosiem jest "mały pvper" czy f1-ciskacz czy żwirojad.
Osobiście najbardziej lubię się włóczyć solo, coś tam ubić, coś tam ukraść, jakiś okup wymusić i nie mam pretensji że ktoś jest ciotą bo w złapali mnie w dziesięciu i wysłali do klonowni. A w ogóle to tchórze bo latają w kilku...
Sorry, ale przykrą prawdą jest niestety że tu na forum, gracze bawiący się w małe pvp wiecznie patrzą z góry na całą resztę. I tak to się ciągnie odkąd pamiętam czyli od 2008 roku :)
A powodu takiego patrzenia nie mają kompletnie, sa takimi samymi graczami jak tysiące innych.


--- Cytat: steven0ise w Lipca 08, 2019, 17:21:41 ---

2. Co do bycia Salty na niektóre osoby z minionów, tak, mam złe zdanie o niektórych ludziach bo ja zawsze się witałem na lokalu i byłem serdeczny
w zamian dostawałem tekty "kampiące gejta pedały" itp

Nie mówię że każdy bo Karaś czy Fiti trzymali gardę jak się gdzieś spotkaliśmy ale reszcie ewidentnie wzrastał EPEN agresji
Jak mieszkałem w lowsek to "umiecie tylko kampić gejta"
Ja teraz jestem w hordzie chodź prawie nie latamy na strat opy to jestem "pierdolonym blobem albo rakiem"



5. Kultury osobistej nie kupisz i jak komuś słoma wystaje to widać zaraz.

--- Koniec cytatu ---
Niestety to rzadkość, niejeden pamięta pewnie moje batalie z Sokoleoko :P ale ZAWSZE gdy się spotkaliśmy na gridzie szły pozdrowienia i życzenia dobrej zabawy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej