Autor Wątek: FAQ (czyt. Fak Ju) EvE  (Przeczytany 4654 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Qlko1

  • ZBJ
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 546
  • Respect: +255
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: ZOMO Zenek
  • Korporacja: Corp dla nowych
FAQ (czyt. Fak Ju) EvE
« dnia: Czerwiec 19, 2015, 12:01:57 »
+10
Co to jest?
Garść (w mojej opinii) najczęściej pojawiających się i najbardziej istotnych pytań wraz z osobistymi odpowiedziami.

Dla kogo?
Dla wszystkich nowych, zagubionych, niezdecydowanych i zahukanych przez pro elite uber PWN graczy.

Dlaczego?
- Bo duża część nowych pokręci się po forum, coś tam popróbuje i znika zniesmaczona.
- Bo słuchanie o ambitnych planach zawojowania galaktyki w tydzień było śmieszne tylko przez pierwsze 100 razy.
- Bo ja już kiedyś otrzymałem kilka rad i teraz Twoja kolej.
- Bo mam trochę wolnego czasu.

Jaka postać jest najlepsza?
Nie pytaj która jest lepsza. Nie pytaj czym się najlepiej lata. Prawda jest taka, że każda rasa ma swoje mocne i słabe (w danej dziedzinie) statki. Nie ma ras lepszych i gorszych. Są tylko lepsi i gorsi piloci oraz lepsze i gorsze fity (setupy) dla tych statków. Jak masz trochę w głowie, to zawsze się jakoś dopasujesz do floty. Jeśli nie będziesz mógł zaoferować statku typowo siłowego, to polecisz statkiem logistycznym, przechwytującym czy walczącym elektronicznie. Nikt nie będzie płakał. A za cztery lata to co wybrałeś nie będzie miało kompletnie znaczenia – będziesz mógł wtedy latać praktycznie wszystkim.

Podsumowując: skup się na tym żeby avatar fajnie wyglądał i znośnie się nazywał. Bo tak Cię będą wołać i widzieć przez następne lata Twojego grania. Resztę się doskilluje i w miarę potrzeb przerobi.

Co skillować na start? I na jakie poziomy?
Generalnie każdy skill za jaki się bierzesz (a który daje jakieś bonusy) warto wyskillować przynajmniej na poziom 4. Na początku, kiedy liczy się każda godzina, a przyrost możliwości wraz z każdym skillem jest ogromny, warto skillować do lvl3 (by niedługo potem doszlifować go do minimum lvl4).

Na początku skup się na rozbudowaniu skilli rasowych:
- fregatę [bojową] - na 4 + to czym ona strzela na 3 / 4. To da Tobie opcję jako-takiego latania.
Oprócz tego jest cała masa skilli supportowych - tak do strzelających modułów jak i ogólnych statystyk statków - co z tego i na ile, nadaje się na mały wykład, więc o szczegóły pytaj już w nowej korporacji, bądź jeszcze na chatach w grze.

Jaki statek jest najlepszy?
„Będę latał drejkiem, bo drejk jest najlepszy statek do pvp, widziałem killboard gościa który miał najwięcej killi w drejku” i temu podobne. Nie ma uniwersalnego najlepszego statku. Od lat idealnego statku poszukuje Azbuga (zgodnie z opisem na forum centrali  ;) ). Spytaj go, jak idą te poszukiwania.

EvE to gra w papier, nożyce, kamień, lasery. Na każdy statek jest jakaś odpowiedź (wyjątkiem są supercapitale, tam odpowiedzią jest więcej supercapitali).

O co chodzi z tym tengu?
To jeden z tych "najlepszych" statków w EvE o których pisałem wyżej. Dobry jak każdy inny.

Czy większy statek jest lepszy?
Nie ma reguły. Większe statki zazwyczaj mają przewagę tanka i DPSu, jednak tracą na prędkości, zwrotności i zdolności celnego ostrzelania mniejszego celu. Strzelanie Battleshipem do Fregaty przypomina polowanie na muchę młotkiem.

Dlaczego wszyscy odradzają mi kopanie? Przecież praktycznie nic nie trzeba robić, a ISKi same lecą.
Z tego samego powodu, dla którego nikt nie poleci Ci pracy jako ochroniarz na parkingu. Siedzisz i patrzysz w okno, kompletnie nic się nie dzieje, a forsa może i jest łatwa, ale niewielka. Nie znaczy to, że profesja górnika jest w ogóle nieopłacalna. Ale na pewno nie będzie przez pierwsze trzy miesiące, kiedy gryziesz skałki tak wprawnie jak niemowlę suchara.

Ponieważ po zapoznaniu się z taką opinią połowa nowych stwierdza „gówno wie, kopanie jest fajne” i dalej ryje skały by po miesiącu skończyć z graniem, pozwól, że przedstawię Ci garść kalkulacji.
Załóżmy, że zamierzasz utrzymywać aktywne konto kupując plexy. Koszt takiego doładowania to około 900mln/miesiąc. Powiedzmy, że kopiąc na jedno konto zarobisz 15mln/h. Po jednej nieprzespanej nocy i 2ch godzinach tworzenia tabeli w excelu doszedłem do wniosku, że wychodzisz na 0 po 60 godzinach tłuczenia Veldsparu. Jeśli będziesz kopać na 2, 3, 4 konta, będzie to samo. Dopiero 61 godzina grania danego miesiąca generuje zysk.

Kopanie jest dla ludzi, którzy mogą sobie pozwolić na alt-tabowanie cały dzień przy komputerze. Jeśli wracasz zmęczony po pracy i masz 2 godziny do dyspozycji przed komputerem, to wierz mi, nie chcesz spędzać tego czasu na najbardziej odmóżdżającym i jałowym zajęciu jakie jest dostępne w EvE. 

„Zamierzam zostać handlarzem, zobaczysz, będę tak bogaty, że za dwa miesiące kupię Twoją postać z całym inwentarzem” (naprawdę trafiłem kiedyś na takiego gościa).
Zacznijmy od tego, że życzę Ci tego z całego serduszka. Ale… powiedz mi, jakie ilości towaru możesz bezpiecznie wozić w statkach transportowych t1, t2, frachtowcu; powiedz mi, czym różni się Warrior II od Hobgoblin II; powiedz mi, dlaczego cena płyty 1600mm w wersji frakcyjnej ostatnio wzrosła; powiedz mi, dlaczego… . Nie znasz się na tym. A handlowanie towarem, na którym kompletnie się nie znasz; na rynku którego kompletnie nie znasz; za pomocą statków, których kompletnie nie znasz... to cholerni głupi pomysł.

Daj sobie na wstrzymanie, chociaż na kilka miesięcy. Poznaj grę, poznaj przedmioty, poznaj możliwości. Oglądaj killboardy by wiedzieć czym się lata. Szukaj powiązań między spadkami/wzrostami popytu i cen, a wydarzeniami, miejscami, ogłoszeniami CCP. Pytaj i dyskutuj. Zarób trochę ISKów robiąc to co wszyscy. Jeśli chcesz z handlowania uczynić źródło utrzymania, to wejdź w biznes mając 1b (to dość, żebyś miał czas nauczyć się kilku rzeczy i dość, żeby, przy odrobinie doświadczenia, coś zarobić).

Jak zarobić (skoro nie handel i nie kopanie)?
Misje dla NPC. Za pierwsze misje w samouczku otrzymasz fregaty bojowe, którymi, o ile dobrze je zafitujesz, będziesz mógł robić misje military lvl1. Poza pierwszymi zarobionymi ISKami będziesz mógł złapać też troche obycia z interface'm gry, wyrobisz sobie odpowiednie odruchy i przyzwyczaisz do tego co się dzieje na ekranie.

Jeśli będziesz zainteresowany karierą PVP, po kilku dniach warto rozejrzeć się za korporacją działającą w milicji. Tam ISKi płyną szerokim strumieniem, nawet u bardzo młodych pilotów. Jeśli interesuje Cię inna ścieżka kariery, to najlepszą drogę wskażą Ci koledzy z korporacji.

Jaką gildię wybrać?
W EvE nie ma gildii, są korporacje. Pilnuj się z tym, bo zamiast odpowiedzi dostaniesz szyderę. Nie jestem święty, ja też dorzucę kilka groszy  >:D.

Jak znaleźć fajną korporację?
Przede wszystkim nie zakładaj własnej korporacji. Jeśli się uczyć, to od najlepszych. Siedzenie we własnym smrodzie sprawi, że za 2-3 lata, kiedy dołączysz przypadkiem do jakiejś fajnej korporacji, okaże się, że nic nie umiesz.

Rzuć hasło na Polishu czy centrali. Wybierz korporacje o profilu najbardziej zbliżonym do Twojego stylu gry. A teraz selekcja:
- Unikaj strasznie nachalnych rekrutujących. Jeśli mają straszliwe ciśnienie, to może oznaczać, że w korporacji brakuje ludzi i będziesz się nudził. Szczególnie uważaj na gracza o nicku Anthar (pozdro nubie :p ).
- Wystrzegaj się korporacji młodych. Nie jest to reguła, ale często kuleje w nich organizacja i zdarza się, że nie ma komu zadać konkretnego pytania o dalszy rozwój.
- Unikaj młodych CEO kilkuosobowych corpów. Historia EvE zna masę przypadków, kiedy świeżak założył coś swojego, i on będzie teraz prezesem. Z takim szefem u steru niczego się nie nauczysz, bo czego może cię nauczyć gość, który sam nic nie wie.
- Bądź ostrożny wobec bardzo małych korporacji z długą historią. Często to trupy, które ktoś rozpaczliwie próbuje reanimować. Będą tam starzy doświadczeni gracze… którzy nie grają lub pojawiają się sporadycznie. Nic tu po Tobie. Jesteś nowy i potrzebujesz sporo uwagi w pierwszych miesiącach.
- Jak już wybierzesz te, które Cię interesują, dyskretnie poproś starszych graczy o opinie. Wiadomo, że każdy ma swoje uprzedzenia, ale jak podzielisz to co powiedzą przez 2, to do jakichś wniosków dojdziesz.

Jeśli chcesz trafić do korporacji typowo szkoleniowej: Unseen Academy, Akademia Milicyjna, Eve University (anglojęzyczna).

"Dlaczego Polacy się nie zjednoczą w jednym aliansie? Kurcze to ja taki alians założę i my im pokażemy"
Tja. Już biegniemy wszyscy żeby się trzymać za rączki i śpiewać "Boże, coś Polskę". Nie zadziała to z tego samego powodu dla którego ludzie nie potrafią się dogadać w ramach jednej wsi, ba nawet się w rodzinie nie dogadują. Podziały wynikają z historycznych konfliktów, dram, zwyczajnego niedopasowania charakterów, aktów złośliwości, złodziejstwa i długo bym jeszcze wymieniał. Wszyscy wiemy, że "Poland stronk!" brzmi pięknie. Uwierz, przerabialiśmy to już setki razy. Do dziś nie udało się nikomu i Tobie tez się nie uda.

Nie martw się. Mamy za to przepiękną tradycję zawiązywania krótkich sojuszy z tymi, których trochę nie lubimy, żeby wpieprzyć tym co to ich nie lubimy bardzo  ;D

"Kto PL?"
Odpowiedź brzmi: Pandemic Legion.

Wywieszanie w bio flag i deklarowanie, że do Polaków się nie strzela, spotka się raczej z uśmiechem politowania, niż ze zrozumieniem. Ludzie tutaj nie identyfikują się z krajem pochodzenia. Identyfikują się z power blockiem, alliansem i korporacją. I jak Ci jakiś Polak strzela do kolegi z korporacji, to się nie zastanawiasz tylko go tłuczesz.

Spotkanie dwóch Polaków na lokalu zazwyczaj ogranicza się do rzucanie krótkiego powitania, po którym zaczynają na siebie polować albo rozlatują się w swoje strony.

Nie oczekuj, że dostaniesz taryfę ulgową z racji pochodzenia i sam jej nie dawaj.

Zainteresowanych graniem w największej zorganizowanej polskiej strukturze odsyłam do aliansu c0ven.

"Co to jest 0.0?"
Nazwą "0.0" czy inaczej "nullsec" gracze nazywają wszystkie systemy, których security status jest mniejszy bądź równy 0.0. Niegdyś w EvE nie dało się podejrzeć jaki security status ma dany system nullsecowy, stąd wszystkie nazywano 0.0. Kiedy w podglądzie systemu pojawiła się ta opcja, nazwa była na tyle silnie zakorzeniona, że nikt nie szukał innej.

Jak znaleźć takie systemy? W dużym uproszczeniu, im dalej od bezpiecznych terenów High sec, tym niższy security status. Tak więc systemy "highsec" (1.0-0.5) są otoczone przez "lowsec" (0.4-0.1), a te z kolei otoczone są przez "nullsec"/"0.0" (od 0.0 do -1.0).

W odróżnieniu od Highsec i Lowsec, całkowitą władzę nad tymi systemami (i stacjami które się tam znajdują)  sprawują gracze. Wyjątkiem są NPC 0.0, gdzie właścicielami systemów i stacji są pirackie frakcje NPC. Zapuszczanie się tam na własną rękę, bez zaplecza i znajomości zazwyczaj kończy się śmiercią. Jeśli chcesz spokojnie mieszkać w 0.0, zaciągnij się do aliansu, który sprawuje tam władzę.

Czy 0.0 to end-game?
Tak. jeden z wielu możliwych. W zasadzie każde miejsce w EvE może być end-game'm. Wielu starych graczy osiada w low secu jako piraci, w high secu jako handlarze i producenci, w worm-holach jako eksploratorzy, w 0.0 jako członkowie wielkich power blocków.

Rozprawianie który rodzaj end-game'u jest lepszy można porównać do rozprawiania o wyższości jednych świąt nad drugimi.

Co to capsy?
Uogólniając, jest to grupa statków większych od battleshipa. Większość z nich posiada własny napęd skoku międzysystemowego (nie muszą używać bram między systemami).
Warto doprecyzować o jakie capsy chodzi naszemu rozmówcy. Często pod tą nazwą mogą kryć się:
- Capsy: Dreadnoughty, Carriery, Freightery/Jump Freightery, Rorqual
- Supercapsy: Mothershipy/Matki, Tytany.

Dlaczego wszyscy pierdzielą żebym sam nigdzie nie leciał bo zginę?
Głównie po to, żebyś nigdzie sam nie leciał bo zginiesz. Moim zdaniem najczęstszym powodem śmierci młodego gracza nie jest brak skilli, a brak wiedzy o tym jak zachować się w danym miejscu. Tak jak pisałem wyżej. Dołącz do korporacji, lataj z corpowiczami, ucz się od najlepszych.

Przyjdzie czas że zaczniesz latać sam. Na początku nie ma w tym zbyt wiele sensu. Najtaniej jest uczyć się na czyichś błędach i doświadczeniach.

Dlaczego lowsec nazywany jest lolsec?
Xeovar: geneza jest prosta, wzięło się dawno temu z "propvperów" śmiejących się że to lowsec to taki easy mode do pvp, baniek nie ma, jakies sentry, i w ogole co za lolsec ;)

Zapraszam do dyskusji. Dorzucajcie pytania, opiniujcie i poprawiajcie ewentualne babole. Wątek będzie rozwijany.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2015, 09:46:20 wysłana przez qlko1 »

Filip Bonn

  • TS
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 012
  • Respect: +211
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Filip Bonn
  • Korporacja: The Scope
Odp: FAQ (czyt. Fak Ju) EvE
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 19, 2015, 13:56:47 »
0
Mam prośbę do admina o "przyklejenie" tematu.

@edit - próbne pytania
Co to jest 0.0? Czy to end-game? Dlaczego lowsec nazywany jest lolsec? Co to capsy?
Dlaczego wszyscy pierdzielę żebym sam nigdzie nie leciał bo zginę?
O co chodzi z tym tengu?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 19, 2015, 14:11:37 wysłana przez [EVOLL] Filip Bonn »
Wyjątek potwierdza regułę. (nie rozumiesz?) https://www.youtube.com/watch?v=eQaMFeZZKMo Kum? Kum?

Ulf Nitjsefni

  • Świeżak
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 124
  • Respect: +43
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ulf Nitjsefni
  • Korporacja: Ministry of War
Odp: FAQ (czyt. Fak Ju) EvE
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 19, 2015, 14:32:45 »
0
Po swoich smutnych doświadczeniach z bc-kami w low-sec dodałbym punkt:

1. "Większy nie znaczy lepszy i silniejszy! I nie, posiadanie battleshipa nie czyni cię uber, pro przed którym ci śmieszni goście we fregatach padną na twarze ze strachu!"

Wyjaśnienie: na swojej pierwszej postaci, zanim UA mnie oświeciła w tej kwestii, żyłem w przeświadczeniu, że jak wsiądę już w "pancernika" to mi się nic stać nie może. Dlatego zaraz po wyskillowaniu bc-ka (tak na I i bez porządnych skilli w tanku) wpakowałem się do low, żeby tam gwałcić, palić i mordować. Jak się domyślacie szybko mi pokazano gdzie jest moje miejsce. Ship był oczywiście nieubezpieczony i kupiony za iski wygrzebane z dna portfela  ;D ;D

Jakub Trokowski

  • Pod-pilot
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 487
  • pr0 jammer
  • Respect: +66
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jakub Trokowski
  • Korporacja: CCDM
  • Sojusz: Templis CALSF
Odp: FAQ (czyt. Fak Ju) EvE
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 19, 2015, 14:58:02 »
0
Dobry temat. Niby już tu jakieś podobne są, ale wydlądają na tak stare, że je lepiej pokasować niż poprawiac.

Moje propozycje:
Jak zarobić? [Skoro nie handel i nie kopanie.]
Misje dla NPCów. Jak nie masz wogle ISKów, nakop rookieshipem na frejkę t1 + najtańszy fit i zgłoś się do agenta. (Ja tak na pierwszą zarobiłem i potem nie kopałem [znaczy raz na MoPie w UA]).
Zapewni to Tobie jakieś minimum ISKów, potem można kombinować nad innymi sposobami.

Co skillować na start? I na jakie poziomy?
Learningi.
Rasową (dla Twojej postaci) fregatę [bojową] - na 4 + to czym ona strzela na 3 / 4. To da Tobie opcję jako-takiego latania.
Oprócz tego jest cała masa skilli supportowych - tak do strzelających modułów jak i ogólnych statystyk statków - co z tego i na ile, nadaje się na mały wykład, więc popytaj na chatach w grze / korpie. Na start starczą levele 3 - na tyle szybko skillniesz że nie zaboli, a bardzo Ci pomoże.

Xeovar

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 804
  • Respect: +165
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Xeovar Stoner
  • Korporacja: Billionaires Club
  • Sojusz: C0ven
Odp: FAQ (czyt. Fak Ju) EvE
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 19, 2015, 15:06:04 »
0
Ja bym dodał do punktu: "Kto PL?"

Pomimo tych wszystkich przeciwności losu, jest jeden polski sojusz który pomimo permanentnie targających go dram, nadal istnieje, i nawet coś robi :)

Co do "Dlaczego lowsec nazywany jest lolsec?" - geneza jest prosta, wzięło się dawno temu z "propvperów" śmiejących się że to lowsec to taki easy mode do pvp, baniek nie ma, jakies sentry, i w ogole co za lolsec ;)

"C0VEN jest tak słabym sojuszem, że od 2007 non stop się rozpada i do dzisiaj mu się to nie udało."

 


SimplePortal 2.3.3 © 2008-2010, SimplePortal