Autor Wątek: Idziemy do woja  (Przeczytany 39268 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

[I-DEA] Squilo

  • I-DEA
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Respect: +5
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Squilo
  • Korporacja: LOST IDEA
  • Sojusz: C0VEN
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #70 dnia: Marzec 15, 2015, 21:03:00 »
0
Moj pluton juz jest po certyfikacji. My tu zabezpieczamy cwiczenie ;)

Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalka


MuadDib

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 52
  • Respect: +16
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Muad-Dib
  • Korporacja: TSNK
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #71 dnia: Marzec 15, 2015, 21:05:27 »
0
PRIV;-)
"...za sprawe mojej Ojczyzny w potrzebie krwi własnej ani zycia nie szczedzic"

"Bóg stworzył Arrakis by ćwiczyć wiernych nie należny sprzeciwiać się woli Boga"-Usul Paul Muad'Dib

"Dowódca wojskowy który nie wykorzystuje okazji jest winny przestępstwa równoznacznego z otwartym tchórzostwem"

Jakub Trokowski

  • Pod-pilot
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 488
  • pr0 jammer
  • Respect: +68
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jakub Trokowski
  • Korporacja: CCDM
  • Sojusz: Templis CALSF
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #72 dnia: Marzec 15, 2015, 21:32:21 »
0
Drwią? Ty chyba masz manie prześladowcze..
Też tak niektórych posty odbieram: jeśli ktoś określa jakąś postawę (zaryzykowanie życia dla ojczyzny) jako "głupią", to "drwina" jest delikatnym określeniem.

Ja nawet bym i zrozumiał że ktoś jest gotów chronić tylko najbliższych, ale jeśli jakiś obcy jest gotów ryzykować dla Was i Waszych bliskich, to może choć jakiś szacunek by okazać, co?

Chrzestny

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 12
  • Respect: +2
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Chrzestny
  • Korporacja: Inquisition Cowboys
  • Sojusz: brak
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #73 dnia: Marzec 15, 2015, 21:40:00 »
0
The Thin Red Line  :)

Pokazałem swój punkt widzenia. Jak ktoś ma inny to ma do tego prawo jak i ja.

Pozdro

Jan Morgenstern

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 133
  • Respect: +251
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jan Morgenstern
  • Korporacja: Beyond Divinity Inc
  • Sojusz: Shadow Cartel
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #74 dnia: Marzec 15, 2015, 22:19:02 »
0
Squilo poczatki mojej kariery juz po slużbie zasadniczej to jak znajomy musial sam napisac "kwit" o zwolnienie do cywila bo policja zlapala go jak prowadzil po pijanemu. Samo to jest zle ale kwit zanosil do pułkownika, którego policja budziła w jego BMW bo był tak pijany, że zasnął na skrzyżowaniu na czerwonym świetle.
Z drugiej strony to się i tak już poprawiło. Końcówka w wojsku to bowódca baterii alkoholik. Ale pan kapitan miał plecy. Z tym, ze armia zmieniała się i pan kapitan przestał być dowódcą baterii, dali go do sztabu na stanowisko, na którym nie mógł w sumie nic spieprzyć i wkrótce się go i tak pozbyli tak, że nawet nie dosłużył do emerytury i bardzo dobrze.

Poruszyłeś inną sprawe, która mnie też wk... czyli jak się MON obszedł z zawodowymi szeregowymi aby broń Boże żaden nie dosłużył do wczesnej emerytury... tak jakby wczesna emerytura naliczana od uposażenia starszego szeregowego była tak super, że ludzie masowo by na nią przechodzili. I jak fajnie jest podpisać kontrakt a potem ktoś wprowadza zmiany po kilku latach. O to można się wkurzać ale nie o ustawę o rezerwie. Zwłaszcza, że ludzie związani z wojskiem wiedzą jak NSR wygląda i jak wygląda sprawa jakiejkolwiek mobilizacji i uzupełnień.

Większośc moich znajomych nadal służy. Teraz są porozrzucani po różnych jednostkach. I róznie to u nich wygląda, są jednostki gorsze i lepsze. Ale od czasów kiedy ja służyłem zmieniło się na lepsze i to bez porównania. Od sprzętu do mentalności choć armia zawsze będzie armią i tego się nie da wytłumaczyć ludziom, któzy w armii nie byli. I to nie dotyczy tylko polskiej armii ale każdej armii na świecie! Znajomi amerykanie, z którymi latam to np w większości Marine lub eks marine. Jak sobie pogadaliśmy to tam też jest z czego pośmiać się, gdyby to czasem nie było tragiczne. Ale większość żółnierzy, podoficerów, oficerowie i nawet znaczna część wyższych oficerów jest ok i są bardzo kompetentni z dużym doświadczeniem i wiedzą. Dla ludzi, którzy myślą, że wojsko to matoły - mielimy dowódcę baterii, który w pamięci potrafił obliczać nastawy do strzelania.

A na poprawę humoru https://www.youtube.com/watch?v=OrBlkXMfCHo . Sarkazm gości i ironia lvl 6 :D

FITTIpalti

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 527
  • Respect: +141
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: FITTIpalti
  • Korporacja: Beach Boys
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #75 dnia: Marzec 16, 2015, 10:15:03 »
0
Może ktoś pociągnie temat ? fajnie się to czyta...
I've... seen things you people wouldn't believe... Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched c-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those... moments... will be lost in time, like tears... in... rain. Time... to die...

Soulscream

  • Ancient Troll
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 1 988
  • Respect: +417
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: nie ma
  • Korporacja: j/w
  • Sojusz: j/w
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #76 dnia: Marzec 16, 2015, 10:37:16 »
0
Ja tak się zastanawiam czemu Ci co twierdzą, że ten kraj im nic nie dał nie myślą np o pobranej nauce w tym kraju, jednak jakimś szczęśliwym i w miarę spokojnym życiu. Nie mamy sytuacji jak w Rosji czy na Ukrainie. Nie mam inwazji emigrantów z południa, jednak wszędobylskie media straszą nas demonami z każdej strony. Spędziłem na emigracji ponad 5 lat i stwierdzam, że zachód europy nam polakom jednak nie wiele oferuje. Rozumiem stabilne życie finansowe, jest to bardzo ważny czynnik, ale czy kosztem poczucia bycia obywatelem kategorii B to rekompensuje ? Nie sądzę . Jest ciężko bo jesteśmy wciąż w systemie przejściowym z Państwa totalitarnego do nowoczesnego, gdzie otacza nas beton z obu stron, jesteśmy narodem cwaniaków i kombinatorów, ale wciąż jesteśmy narodem.

p.s Warszawo oddaj cegły ze Szczecina ! :-P

sztosz

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 212
  • Respect: +104
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bartosz Nowak
  • Korporacja: Agnosto Ethnos
  • Sojusz: Honey Badger Coalition
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #77 dnia: Marzec 16, 2015, 10:51:21 »
0
Ale wszystko co było do napisania zostało napisane. Kto chce umrzeć to sobie umrze w imię wartości jaki uznaje, czy to za flagę, czy za ojczyznę, czy za co tam sobie wymyślą. Ci co wolą się zaopiekować rodziną, spakują manatki i w spokoju, gdzieś z dala od tej burdy będą się rodziną opiekować. Jak będą mieli pecha i emocjonalnie skrzywione dziecko, to będą musieli się co najwyżej temu dziecku tłumaczyć dlaczego zamiast dać się zabić w imię abstrakcyjnych idei takich jak patriotyzm i ojczyzna, woleli się zaopiekować nie abstrakcyjnym tworem takim jak własne dzieci, czy szerzej ujmując - rodziną. I tyle.

W sierpniu 44 też było sporo młodych ludzi którzy chcieli walczyć w imię... sam już nie jestem pewien czego. Co z tego ci młodzi ludzi mają? Grób i pamięć... tylko co Ci z pamięci o Tobie jak leżysz w grobie? Pomijam już te 38 tys. do 65 tys. martwych cywili, czy pół miliona ludzi którzy zostali ze swoich domów wypędzeni precz, bo była jednak inna sytuacja i chodzi mi tylko o ocenę tego co ci młodzi ludzie z tego teraz mają.

Nie ma się co oszukiwać, wojny są tylko i wyłącznie przez takich pojebów jak Ci co chcą walczyć. Nie mówię tu tylko o polakach którzy chcą walczyć. Mówię tu o całym świecie. Niech nikt nie ma złudzeń, że idzie do wojska po to, żeby bronić ojczyzny. Bo jak jakiemuś wariatowi na wysokim stołku się ubzdura że chce wojny to ta wojna, kurwa, będzie. Dostaniesz rozkaz i masz go wykonać. Prostym przykładem jest III Rzesza, w 39 prawie cały naród niemiecki był przekonany, że Polska jest agresorem, bo niemiecka machina propagandowa była doskonała w tym co robiła.  I wcale nie twierdzę, że z Rosją problemu nie ma. Tylko jak już koniecznie chcecie walczyć to idźcie po rozum do głowy, urwijcie głowę temu szaleństwu. Jak chcecie zabijać, to zabijcie prowodyrów w garniturach na wysokich stołkach, wojna szybko się skończy.

Soulscream

  • Ancient Troll
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 1 988
  • Respect: +417
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: nie ma
  • Korporacja: j/w
  • Sojusz: j/w
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #78 dnia: Marzec 16, 2015, 10:58:08 »
0
Nikt nie chce najeżdżać Rosji o_O. My mówimy tu o wojnie defensywnej, gdzie jesteś najeżdżany.

sztosz

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 212
  • Respect: +104
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bartosz Nowak
  • Korporacja: Agnosto Ethnos
  • Sojusz: Honey Badger Coalition
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #79 dnia: Marzec 16, 2015, 11:16:29 »
0
Ale jakie ma znaczenie czy to jest wojna defensywna czy ofensywna? Wojna jest dlatego, że ktoś w jakimś państwie sobie ubzdurał że chce wojny. Więc skoro on chce, to setki tysięcy ludzi zaczną do siebie strzelać. Gdzie tu sens, gdzie logika. Czemu zamiast odstrzelić jednego czy kilku pojebów i ich obstawę, wolicie strzelać do ludzi którzy najechali twój kraj tylko dlatego, że dostali taki rozkaz od tych pojebów a są albo za głupi, albo zbyt tchórzliwi, albo tak do cna zmanipulowani, że wydaje im się, że to oni bronią swojego kraju. Co z tego, jak dojdzie do wojny, to my będziemy bronić się? Ludzie będą ginąć, bo inni ludzie dali im taki rozkaz. A jedynym sensownym rozwiązaniem jest odjebać wszystkich tych którzy właśnie te rozkazy wydają.

Dux

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 999
  • Respect: +216
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bubu Talib
  • Korporacja: V O O D O O
  • Sojusz: KUTANG KLAN.
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #80 dnia: Marzec 16, 2015, 11:20:19 »
0
Nie ma się co oszukiwać, wojny są tylko i wyłącznie przez takich pojebów jak Ci co chcą walczyć. Nie mówię tu tylko o polakach którzy chcą walczyć. Mówię tu o całym świecie.

No tak, najlepsza recepta. Pozbyć się armii, pozbyć się broni i nawet jak gdzieś się pojawi jakiś pojeb, co będzie chciał prowadzić wojnę, to nic mu z tego nie przyjdzie, bo nie będzie miał w kim walczyć. Wkroczy do jednego kraju i nic. Wkroczy do drugiego też nic, zajmie cały kontynent a wszyscy dalej będą go mieli w dupie.
A jak się okaże, że ma zryty beret równie dobrze co taki Kim, to wszyscy potem ochocza pójdą tańczyć w paradach na jego cześć i będą śpiewać mu pieśni. A jak się pomylą i wyślą ich za karę do jakiegoś obozu pracy, to wszyscy karnie pójdą, bo wódz zawsze ma rację.
Jakież to szczęście z takiego rozwoju wydarzeń. Bo gdyby wcześniej pojawiły się jakieś pojeby od walki, to byłaby wojna...

Cytuj
Czemu zamiast odstrzelić jednego czy kilku pojebów i ich obstawę, wolicie strzelać do ludzi którzy najechali twój kraj

Gdyby to było takie proste to wojen nie byłoby w ogóle.
Jeden na wszystkich, wszyscy na jednego :P


FITTIpalti

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 527
  • Respect: +141
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: FITTIpalti
  • Korporacja: Beach Boys
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #81 dnia: Marzec 16, 2015, 11:54:15 »
0
Tymczasem w Polsce:
W październiku 2013 r. w VIP-roomie restauracji "Sowa i Przyjaciele" odbyło się spotkanie zorganizowane przez Ryszarda Kalisza z okazji narodzin jego syna. Uczestniczył w nim m.in. Aleksander Kwaśniewski. Z ustaleń "Gazety Polskiej" wynika, że jednym z wątków rozmowy były kulisy odwołania gen. Janusza Noska z funkcji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. "Kalisz opowiadał o nieprawidłowościach w wojsku przy przetargach zbrojeniowych, o których dowiedział się Nosek. Według niego to właśnie ta wiedza doprowadziła bezpośrednio do jego odwołania z funkcji" - twierdzi rozmówca "GP", który zna treść nagrań.

I've... seen things you people wouldn't believe... Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched c-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those... moments... will be lost in time, like tears... in... rain. Time... to die...

sztosz

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 212
  • Respect: +104
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bartosz Nowak
  • Korporacja: Agnosto Ethnos
  • Sojusz: Honey Badger Coalition
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #82 dnia: Marzec 16, 2015, 12:16:52 »
-1
Gdyby to było takie proste to wojen nie byłoby w ogóle.

To napisz mi co w tym jest takiego trudnego proszę :) Bo co, bo to misja samobójcza? Przecież idąc na front, nie idziesz z przeświadczeniem że przeżyjesz? To lepiej jest zginąć na froncie, niż zastrzelić jakiegoś oficjela przy okazji ale coś zmienić?

A może Ci chodzi o zaplecze logistyczne i odpowiedni wywiad? :) W dzisiejszych czasach uważasz, że to naprawdę jest problem? :)

A co do najlepszej recepty to nie odwracaj kota ogonem. Tu nie chodzi o to, żeby likwidować armie, bo wiem że tak się nie da. Tylko o to, że problem jest z całą ludzkością i chorym poczuciem konieczności posiadania coraz to więcej, czy to jedzenia czy pieniędzy czy ziemi. Wraz z debilnym przekonaniem, że ja wiem lepiej, mój bóg istnieje i masz w niego wierzyć, bo twój bóg jest gorszy albo wcale go nie ma, moja drużyna jest najważniejsza, a Tobie wpierdolę tylko dlatego, że lubisz inną drużynę.

Cały, kurwa, problem polega na tym, że to ci wydają rozkazy sami niczym ważnym nie ryzykują, a ogłupione masy, mimo że krytykują te rozkazy, to i tak robią swoje. Jak poszedłem do woja to byłem w wielkim szoku. Kilkadziesiąt osób bez mrugnięcia okiem, bez chwili zastanowienia wykonuje najróżniejsze głupie polecenia. Prawie całą unitarkę trwało, zanim Ci ludzie zrozumieli, że można mieć tego faceta w dupie bo i tak, tak naprawdę gówno może zrobić. Że cały autorytet polega na tym, że on się nazywa Sierżant jakiś tam, a my Szeregowy jakiś tam i nie ma zupełnie nic innego co by dawało mu jakąkolwiek realną władzę nad nami. I tak jest na całym świecie, ludzie zamiast pomyśleć robią to co jakiś inny człowiek (bez realnej władzy) im każe bo tak. Ludzie są po prostu głupi.

A najbardziej mnie wkurwia cały ten patos. Jacy to wielcy bohaterowie są na wojnach. Bohater to jest strażak, który uratuje dziecko z pożaru. A nie człowiek który na rozkaz zabija innych ludzi.

Qlko1

  • ZBJ
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 546
  • Respect: +255
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: ZOMO Zenek
  • Korporacja: Corp dla nowych
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #83 dnia: Marzec 16, 2015, 12:17:22 »
0
Ja tak się zastanawiam czemu Ci co twierdzą, że ten kraj im nic nie dał nie myślą np o pobranej nauce w tym kraju, jednak jakimś szczęśliwym i w miarę spokojnym życiu. Nie mamy sytuacji jak w Rosji czy na Ukrainie.
Pobrałem naukę, spłacam podatkami, nie wyjechałem za granicę zaraz po otrzymaniu dyplomu.
Na system emerytalny też niestety płacę, niestety, bo wiem, że ja nie doczekam się emerytury, nie będzie komu pracować na mnie. Poza wolnością ten kraj nie oferuje zbyt wiele. Urząd Skarbowy zabija przedsiębiorczość (czasem popychając ludzi do samobójstwa), ZUS marnuje pieniądze ubezpieczonych budując kolejne pałace i świętując, rząd marnotrawi masę pieniędzy. Posłowie wybrani przez durny naród otwarcie kradną (totalnie bez konsekwencji). Nepotyzm przybiera po prostu absurdalne rozmiary.

Ja też kiedyś tak miałem jak wy. Honor, ojczyzna, obowiązek. Brzmi dumnie, patetycznie, a później zorientowałem się, że naiwnie (nie zamierzam nikogo obrażać, moja opinia i moje wnioski). Moja pokrętna logika doprowadziła mnie do jednej myśli: "Warto bronić SWOJEGO INTERESU".

Obrona państwa przeżartego korupcją i nepotyzmem, państwa niezdolnego do zabezpieczenia mojej starości (mimo comiesięcznych potężnych składek z mojej strony), państwa niezdolnego do zagwarantowania mi sprawnej podstawowej opieki medycznej ZA KTÓRĄ KURWA PŁACĘ, obrona takiego państwa zwyczajnie nie leży w moim interesie. No bo co, położę do tej gry własną głowę, żeby za 50 lat usłyszeć, że mam zdychać w ubóstwie?

Pojawił się jeszcze argument, że w 39 przelewali za kraj krew moi przodkowie, czy to nie wstyd i hańba tego nie szanować. Uważam że wstydem i hańbą byłoby popełnić ten sam błąd co oni. Bo historia pokazuje, że lepiej siedzieć cicho i współpracować, za 50 lat historię się w podręcznikach wygładzi. Za to obywateli będzie o kilka milionów więcej, a miast zrównanych z ziemią/zdewastowanych przez okupanta mniej.

Azbuga

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 530
  • w poszukiwaniu idealnego statku do solo :)
  • Respect: +112
    • Zobacz profil
    • teaching by touching
  • Imię postaci: Azbuga
  • Korporacja: teaching by touching
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #84 dnia: Marzec 16, 2015, 12:32:38 »
0
ha! qleczko! jak  miło obserwować jak z wiekiem ci się zmieniają różne poglądy :)
Some Men Just Want to Watch the World Burn

Dux

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 999
  • Respect: +216
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bubu Talib
  • Korporacja: V O O D O O
  • Sojusz: KUTANG KLAN.
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #85 dnia: Marzec 16, 2015, 13:48:04 »
0
To napisz mi co w tym jest takiego trudnego proszę :)

Problem techniczny to raz. Głowę państwa nie da się wyeliminować ot tak. Szczególnie takiego, co samo ma rozbudowane służby specjalne.
Weź też pod uwagę, że eliminacja taka, że po niej będzie jasność, że ktoś delikwentowi w zejściu ze świata pomógł, przyniesie skutek raczej odwrotny od zamierzonego. Jego następca będzie się chciał za taki numer odegrać i będzie w tym miał wsparcie większości społeczeństwa, któremu bynajmniej nie będzie się podobać, że ktoś im wodza odstrzelił. W każdym razie jeśli taki kraj dążył do wojny (a przynajmniej jego przywódcy), to po czymś takim bardziej możesz się spodziewać intensyfikacji działań w kierunku takiego konfliktu niż ich wygaszenia.

Dwa (o ile jednak jesteś w stanie wykonać powyższe zadanie) to kwestia, kiedy można podjąć decyzję o zastosowaniu takiego środka? Od razu kiedy tylko podjęto wiadomość, iż dany kraj wśród wielu opcji dalszych działań rozważa również konflikt zbrojny, czy też dopiero wtedy, kiedy się ma pewność, że konflikt jest nieunikniony? W pierwszym przypadku możesz odstrzelić kogoś, kto w ostatecznym rozrachunku nigdy nie podjąłby decyzji o otwartym konflikcie, a może nawet nigdy go nie brał pod uwagę, bo informacje wywiadu były blednę (w drugim przypadku też można się pomylić, ale o taką pomyłkę jest już trudniej). W drugim przypadku jest już najczęściej za późno. Pewność wybuchu wojny możesz mieć dopiero wówczas, kiedy agresor do wojny jest gotowy. A gotowy jest wtedy, kiedy jest odpowiednio zabezpieczony tak militarnie i gospodarczo, jak i propagandowo (przynajmniej w odniesieniu do własnego społeczeństwa). A wtedy zmiana władzy niczego nie da, bo na wakat na górze i tak zostanie powołany lub wybrany w wyborach ktoś, kto będzie chciał kontynuować dotychczasową politykę (przynajmniej jest to najbardziej prawdopodobna opcja). Państwo to przecież nie jeden człowiek i nawet systemu autorytarne wymagają całej rzeszy przybocznych wodza, którzy zapewnią mu wykonywanie efektywnie jego polityki. Tacy ludzie zadbają po jego śmierci, by swoje interesy (zbieżne z ich byłym wodzem) były nadal realizowane. W zasadzie w takim wypadku bardziej prawdopodobnym jest dojście do władzy jeszcze większego jastrzębia niż pacyfisty.
Inaczej mówiąc i tak źle i tak niedobrze.

Do tej pory w historii sprawdził się tylko jeden model zapobiegania wielkiej wojnie - militarne odstraszanie. Nikt normalny nie zaatakuje kogoś, co do kogo ma pewność, że odda mu mocniej, albo przynajmniej w taki sposób, że zada atakującemu wyjątkowo dotkliwe straty (dobra, pomińmy Japonię i USA w II WŚ). Z całą pewnością zapowiedziami wielkiej emigracji w kombi cywili i oficerów żadnego potencjalnego agresora zniechęcić się nie da (btw. też uważam, że polityka kadrowa w stosunku do szeregowych i wywalanie 32 latków po 12 latach służby, ba na ich miejsce powołać np. jakiegoś 35 latka, to polityka debili).
W obecnym wypadku może to oznaczać nową zimną wojnę, ale chyba to niezbyt wygórowana cena pokoju.

Jeden na wszystkich, wszyscy na jednego :P


GlassCutter

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 879
  • Respect: +732
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: GlassCutter
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #86 dnia: Marzec 16, 2015, 14:00:56 »
0
Z tym eliminowaniem ludzi na górze to chyba w historii nie było jeszcze przypadku żeby to skończyło się dobrze.. Syria, Ukraina anyone?
Keeping points on you noobs!


Bo EVE to szit

Pol Kent

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 1 101
  • Respect: +93
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ramani Rydiks
  • Korporacja: NPC corp
  • Sojusz: -
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #87 dnia: Marzec 16, 2015, 14:11:47 »
0
Jak poszedłem do woja to byłem w wielkim szoku. Kilkadziesiąt osób bez mrugnięcia okiem, bez chwili zastanowienia wykonuje najróżniejsze głupie polecenia. Prawie całą unitarkę trwało, zanim Ci ludzie zrozumieli, że można mieć tego faceta w dupie bo i tak, tak naprawdę gówno może zrobić. Że cały autorytet polega na tym, że on się nazywa Sierżant jakiś tam, a my Szeregowy jakiś tam i nie ma zupełnie nic innego co by dawało mu jakąkolwiek realną władzę nad nami. I tak jest na całym świecie, ludzie zamiast pomyśleć robią to co jakiś inny człowiek (bez realnej władzy) im każe bo tak. Ludzie są po prostu głupi.
No tu jest mały haczyk na wypadek W. Haczyk nazywa się sąd polowy/wojenny. Poczytaj sobie w wolnej chwili jak francuskie dowództwo wojskowe ratowało sytuację podczas I WŚ jak doszło bo buntów w wojsku. Znacznie szybciej możesz przekonać kilkadziesiąt osób i uzmysłowić im że sierżant może im...niż zrobić to samo z tysiącami czy dziesiątkami tysięcy. Przy tysiącach szansa ze znajdą się tacy którzy wykonają najgłupsze rozkazy idące z góry jest pewnością.

sztosz

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 212
  • Respect: +104
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bartosz Nowak
  • Korporacja: Agnosto Ethnos
  • Sojusz: Honey Badger Coalition
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #88 dnia: Marzec 16, 2015, 15:15:10 »
0
I to o czym piszesz to jest największy absurd całej tej armii. Dobrze że przywołujesz I wojnę światową. Jak to do kurwy nędzy jest możliwe w cywilizowanym społeczeństwie, że ludzie wyżynają się nawzajem tylko dlatego że jakiś skurwiel z gwiazdką czy belką na ramieniu ich do tego zmusza? Gdyby ci ludzie nie byli zmuszani do walki, co pokazuje chociażby to, że walczące strony potrafiły jakoś wspólnie razem spędzić boże narodzenie, to by te wojny szybciutko się skończyły.

Piszesz o tym, jakby sąd polowy/wojenny był rzeczą dobrą. Jakby to, że ktoś każe Ci ginąć na froncie bo ma takie widzimisię było rzeczą dobrą. Przecież historia pokazuje mnóstwo przykładów tego jak dowództwo mordowało własnych żołnierzy przez swoją głupotę i niekompetencję. I taki jełop z gwiazdką każe iść na pewną śmierć, sam popijając herbatkę w sztabie. Potem durnemu społeczeństwu się wmówi, że byłeś bohaterem. Ciekawe czy jak będziesz umierał to będziesz to robił z patriotyczną pieśnią na ustach ku chwale ojczyzny to robił. Ciekawe czy twoja żona i dziecko, będą radośnie świętować pełni dumy twoją śmierć, bo przecież patriotycznie złożyłeś ofiarę na ołtarzu ojczyzny.

Takie pierdolić o patriotyzmie i obowiązku wobec ojczyzny to może chyba tylko ktoś kto nie ma pojęcia o wojnie, ktoś kto się z tym nigdy nie spotkał i za dużo durnych filmów naoglądał. Bo to fajnie jest pogadać, ale zderzenie z rzeczywistością bywa brutalne.

Jan Morgenstern

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 133
  • Respect: +251
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jan Morgenstern
  • Korporacja: Beyond Divinity Inc
  • Sojusz: Shadow Cartel
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #89 dnia: Marzec 16, 2015, 15:24:09 »
0
Sztos nikt na wojne nie idzie przekonany, że zginie. O czym Ty wogole piszesz? Nie ma róznicy pomiędzy wojną obronną a zaatakowaniem kogoś? Jakieś dziwne prawdy historyczne wymyślasz też. Niemcy w 1939 roku nie zaatakowały Polski dlatego, że społeczeńśtwo wierzyło w to, że Polska jest agresorem choć Niemcy robili prowokacje tylko społeczeństwo dało się ogłupić, że są nadludźmi, że im się należy więcej i  że trzeba zdobyć przestrzeń życiową. Podczas II wojny światowej gdyby inni myśleli jak Ty to dziś Ty byłbyś abstrakcyjną ideą ;p

Qlko1

  • ZBJ
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 546
  • Respect: +255
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: ZOMO Zenek
  • Korporacja: Corp dla nowych
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #90 dnia: Marzec 16, 2015, 15:35:33 »
-1
tylko społeczeństwo dało się ogłupić, że są nadludźmi, że im się należy więcej i  że trzeba zdobyć przestrzeń życiową.
Poparcie partia nazistowska miała stosunkowo niewielkie. Dowód na to że społeczeństwo wspierało wodza to starannie wykreowane propagandowe filmy z tego okresu. Hitler miał tak samo wielkie poparcie społeczeństwa jak Stalin. Tak naprawdę robotę odwalał aparat bezpieczeństwa III rzeszy.

Podczas II wojny światowej gdyby inni myśleli jak Ty to dziś Ty byłbyś abstrakcyjną ideą ;p
Z powodu powstań, ruchów oporu  i innych chwalebnych inicjatyw w zemście eksterminowano dość ludzi, by dziś abstrakcyjną ideą były miliony obywateli. Gdyby inni myśleli jak on, to może stalibyśmy tam gdzie dziś stoi Francja. HGW więc nie ma co gdybać.
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2015, 15:51:30 wysłana przez qlko1 »

sztosz

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 212
  • Respect: +104
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bartosz Nowak
  • Korporacja: Agnosto Ethnos
  • Sojusz: Honey Badger Coalition
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #91 dnia: Marzec 16, 2015, 16:01:27 »
0
@Dux: Odjebać "wodza" i całą jego klikę należy już jak do tej agresji dojdzie. A jak to nie zadziała, to jeszcze raz i tak do skutku. Bo te skurwysyny które wydają rozkazy, dlatego je wydają, bo dla nich wojna jest tylko słowem i kilkoma liniami na mapie, a nie namacalną tragedią, zniszczeniem, pożogą i umarłymi ludźmi. Dla nich tysiące poległych to jest statystyka, to jest konieczność. Tylko że tym wszystkim skurwysynom którzy mogą coś zrobić jest wszystko jedno czy będzie wojna czy nie. Liczy się tylko kasa. Dlaczego np. ten "najbardziej demokratyczny" kraj na świecie wpierdala się wszędzie tam gdzie jest kasa, a nie zrobi porządku w Korei Północnej? Bo na Korei Północnej nic nie zarobi.

@Jan Morgenstern: Proszę pokaż mi gdzie napisałem, co było powodem agresji w 39? Ja napisałem, że społeczeństwo niemieckie jak i prości żołnierze byli przekonani, że działania zbrojne w sierpniu 1939 są bezpośrednio odpowiedzią na agresję zbrojną ze strony polski i to jest fakt. Akurat o Republice Weimarskiej jak i genezie II wojny światowej wiem naprawdę dużo. Sam osobiście uważam, że momentem przełomowym był 29 sierpnia 1938 kiedy Chamberlain i Daladier powiedzieli Hitlerowi że jak chce Sudetenland to niech sobie bierze. Gdyby nie to, to żadnej wojny by nie było. Nawet z Czechami, bo może Hitler miał swoje ambicje, ale generalicja niemiecka nie była głupia i nie pozwoliła by na wyczerpującą wojnę w sudetach mając w 38 przeciwko sobie dobrze wyszkolone czeskie dywizje... ale to temat na inny wątek. Na tą osobistą wycieczkę o mnie jako abstrakcyjnej idei odpowiem tylko, że to jest durna demagogia. Nie znasz mnie, nie wiesz skąd pochodzę, ale na siłę próbujesz doczepić się tych "abstrakcyjnych idei" bo normalnej odpowiedzi na to nie masz.

Filip Bonn

  • TS
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 014
  • Respect: +211
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Filip Bonn
  • Korporacja: The Scope
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #92 dnia: Marzec 16, 2015, 16:21:23 »
0
Gdyby inni myśleli jak on, to może stalibyśmy tam gdzie dziś stoi Francja.

Raczej nie tam gdzie francja a tam gdzie dziś stoi Ukraina albo Białoruś. Pisalibyśmy cyrylicą, gadali po rusku a cała wschodnia połowa Polski nie były by pewna czy tak w zasadzie czuje się Polakami czy Rosjanami. Na Ukrainie mają jebaną wojnę domową przez to, tutaj przynajmniej mamy klarowną i silną tożsamość narodową.

Nie ma co gdybać czy powstania były potrzebne czy nie, do tej pory spierają się o to historycy którzy zjedli zęby na zgłębianiu tematu.

Dawniej ludzie walczyli bo nie mieli gdzie iść, nie mieli kombi, nie mieli kart kredytowych, nie znali języków bo nawet nie każdy chodził do szkoły i nie mieli internetów żeby wygooglować sobie gdzie wyjechać. Znali tylko jedno życie, życie tutaj i wiedzieli, że jak się nie pójdą na wojnę i nie wygrają to wojna przyjdzie do nich i do ich bliskich. Więc uważam, że wcale nie umierali za 'za nic'.

Dziś wszystko wydaje się łatwiejsze, mamy dużo więcej niż miał nasz pradziad (każdy ma przysłowiowe już kombi) i mamy dzięki temu wybór, którego często ludzie kiedyś nie mieli.
Wyjątek potwierdza regułę. (nie rozumiesz?) https://www.youtube.com/watch?v=eQaMFeZZKMo Kum? Kum?

Jan Morgenstern

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 133
  • Respect: +251
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jan Morgenstern
  • Korporacja: Beyond Divinity Inc
  • Sojusz: Shadow Cartel
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #93 dnia: Marzec 16, 2015, 16:40:42 »
+3
Sztos mam na to odpowiedź. Nie widzisz róznicy pomiędzy wojną obronną a napadaniem na jakieś państwo bo to ma np bbyć nasza strefa wpływu. Gdyby żołnierze państw alianckich walczący podczas II wojny światowej mieli tez opinię, że olać to oni nie będą walczyć za polityków czy za abstrakcyjne idee to o ile nie Jesteś Niemcem i jestes Polakiem Twoje szanse istenienia w roku 2015 byłyby bardzo małe. A gdybys był częścią niewielkiej populacji "niewolników", któzy być może żyliby nie miałbyś tego co masz teraz. Generalicja niemiecka dość często miała inne zdanie niż Hitler a robiła to co on kazał. Tak było w wypadku agresji na Polskę, Francję czy ZSRR. Nie próbuj tworzyć dziwnych scenariuszy, że generalicja w OKW czy OKH nie wykonałaby poleceń Hitlera odnośnie ataku na jakieś państwo.

Qlko -Hitler i jego poplecznicy mieli małe poparcie społeczne w III Rzeszy? To ja dziękuję i nie mamy co dalej dyskutować. Qlko nie wymyslaj historii. Hitler miał olbrzymie poparcie. Nie tylko z powodu działań aparatu bezpieczeństwa. O ile został kancelrzem an skutek zastraszania, itp bo NSDAP w tamtym czasie miała 30kilku procentowe poparcie to w 1938 czy 1939 roku większośc Niemców była zakochana w Hitlerze. To było już pańśtwo totalitarne ale nie zmienia to faktu, że olbrzymia większośc Niemców  wtedy popierała Hitlera. Tak samo jak pisanie o eksterminacji ludzi w ramach zemsty za działąnie ruchów oporu. Co to za brednie i jaką historię Wy chcecie tworzyć? Niemcy zabijaliby Polaków bez względu na to, czy ruch oporu istniałby czy nie bo taki był ich plan. Qlko takie odwracanie faktów i obarczanie winą ludzi, którzy bronili się jest kurestwem. Dla III Rzeszy istniały tylko 2 stany możliwe dla Polaka pod okupacja - niewolnicza siła robocza bez żadnych praw lub eksterminacja.

Dux

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 999
  • Respect: +216
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bubu Talib
  • Korporacja: V O O D O O
  • Sojusz: KUTANG KLAN.
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #94 dnia: Marzec 16, 2015, 17:28:50 »
0
@Dux: Odjebać "wodza" i całą jego klikę należy już jak do tej agresji dojdzie. A jak to nie zadziała, to jeszcze raz i tak do skutku. Bo te skurwysyny które wydają rozkazy, dlatego je wydają, bo dla nich wojna jest tylko słowem i kilkoma liniami na mapie, a nie namacalną tragedią, zniszczeniem, pożogą i umarłymi ludźmi. Dla nich tysiące poległych to jest statystyka, to jest konieczność.

No jak już wojna wybuchnie to odstrzelenie kogoś innego poza oficerami liniowymi jest delikatnie mówiąc problematyczne. Tacy to głównie w schronach siedzą, otoczeni ludźmi, co do których mają pełne zaufanie. Nie da się ich zupełnie odseparować fakt, ale taki numer jak piszesz chyba nikomu jeszcze nie wyszedł. Ani w II WŚ, ani w ostatnich lokalnych konfliktach. Saddam się chował w jakiejś norze jeszcze długo po opanowaniu Iraku, mimo że go intensywnie poszukiwali. Kadaffi też wpadł dopiero po upadku reżimu. Jeszcze dłużej się "trzymał" Osama, a Omara do dziś nie znaleźli i chyba nie mają nawet pewności, czy żyje.

Cytuj
Tylko że tym wszystkim skurwysynom którzy mogą coś zrobić jest wszystko jedno czy będzie wojna czy nie. Liczy się tylko kasa. Dlaczego np. ten "najbardziej demokratyczny" kraj na świecie wpierdala się wszędzie tam gdzie jest kasa, a nie zrobi porządku w Korei Północnej? Bo na Korei Północnej nic nie zarobi.

W Kosowie kasy raczej nie było. W Somalii też nie (choć tu sobie szybko odpuścili po Mogadiszu). W Korei nie jest problemem kasa a jej armia. Fakt, fatalnie wyposażona, ale bardzo, bardzo liczna i zindoktrynowana chyba bardziej niż japońscy kamikadze. Do niedawna niepewne w przypadku konfliktu była też reakcja Chin. Teraz by pewnie już Kimowi nie pomogli, ale za to możliwe, że Kim ma już broń jądrową i chyba jest pierwszym na świecie, który nie zawahałby się jej użyć. Wolałbym wtedy nie być w Seulu.
Jeden na wszystkich, wszyscy na jednego :P


GlassCutter

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 879
  • Respect: +732
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: GlassCutter
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #95 dnia: Marzec 16, 2015, 17:44:17 »
-1
Niemcy zabijaliby Polaków bez względu na to, czy ruch oporu istniałby czy nie bo taki był ich plan.

Moja świętej pamięci babcia którą niemcy uratowali przed dziczą ze wschodu mogłaby mieć nieco odmienne zdanie. Robisz to samo co 99% ludzi, mylisz wehrmacht z ss, mylisz normalnych ludzi, których w tej armii była zdecydowana większość, ze skurwysynami. Nie mówię że popieram agresję niemiec czy coś, ale to była normalne cywilizowane wojsko.
Keeping points on you noobs!


Bo EVE to szit

Filip Bonn

  • TS
  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 014
  • Respect: +211
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Filip Bonn
  • Korporacja: The Scope
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #96 dnia: Marzec 16, 2015, 17:51:22 »
+2
Znaczy normalny cywilizowany okupant?  ;)
Wyjątek potwierdza regułę. (nie rozumiesz?) https://www.youtube.com/watch?v=eQaMFeZZKMo Kum? Kum?

Jan Morgenstern

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 133
  • Respect: +251
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jan Morgenstern
  • Korporacja: Beyond Divinity Inc
  • Sojusz: Shadow Cartel
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #97 dnia: Marzec 16, 2015, 17:51:51 »
0
Glass idealizujesz Wehrmacht. Nie tylko SS mordowało. Wehrmacht popełnił mnóstwo zbrodni. I był posłuszną maszynką wykonującą polecenia.
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2015, 18:08:44 wysłana przez Jan Morgenstern »

GlassCutter

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 879
  • Respect: +732
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: GlassCutter
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #98 dnia: Marzec 16, 2015, 18:29:45 »
-1
Znaczy normalny cywilizowany okupant?  ;)

Z dwojga złego wydaje mi się że lepiej wyszlibyśmy na 50 latach okupacji niemieckiej niż rosyjskiej. To nie przed niemcami całe wsie topiły się w stawach, (powaga!) bo woleli zginąć tak niż spotkać wyzwolicieli ze wschodu. To nie z obawy przed niemcami kobiety na wsiach spały w polach.

Wehrmacht popełnił mnóstwo zbrodni. I był posłuszną maszynką wykonującą polecenia.

A która armia nie popełnia zbrodni? Ta która wygrała wojnę, bo jej dokonania są zamiatane pod dywan.
Keeping points on you noobs!


Bo EVE to szit

Azbuga

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 530
  • w poszukiwaniu idealnego statku do solo :)
  • Respect: +112
    • Zobacz profil
    • teaching by touching
  • Imię postaci: Azbuga
  • Korporacja: teaching by touching
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #99 dnia: Marzec 16, 2015, 18:36:56 »
0
A która armia nie popełnia zbrodni? Ta która wygrała wojnę, bo jej dokonania są zamiatane pod dywan.

This ---> historię piszą zwycięzcy

a różnice w wojnie obronnej i ofensywnej? dla szeregowego żołnierza - żadne.
Some Men Just Want to Watch the World Burn

MuadDib

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 52
  • Respect: +16
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Muad-Dib
  • Korporacja: TSNK
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #100 dnia: Marzec 16, 2015, 18:39:09 »
+1
Jak to zadne???
W tej pierwszej ginie za ojczyzne.W tej drugiej za kretyna ktory go na Nia wyslal.
"...za sprawe mojej Ojczyzny w potrzebie krwi własnej ani zycia nie szczedzic"

"Bóg stworzył Arrakis by ćwiczyć wiernych nie należny sprzeciwiać się woli Boga"-Usul Paul Muad'Dib

"Dowódca wojskowy który nie wykorzystuje okazji jest winny przestępstwa równoznacznego z otwartym tchórzostwem"

Pol Kent

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 1 101
  • Respect: +93
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ramani Rydiks
  • Korporacja: NPC corp
  • Sojusz: -
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #101 dnia: Marzec 16, 2015, 18:44:48 »
0
Z dwojga złego wydaje mi się że lepiej wyszlibyśmy na 50 latach okupacji niemieckiej niż rosyjskiej.

Z pewnością lepiej. W każdym razie ten 1 na 100 może 1 na 1000 polaków który by przeżył i dożył (lub jego dzieci) zmian jakie zaszły w Niemczech miałby dziś lepiej.
Problem polega na tym że imć pan Hitler miał zamiar planowo 90% Polaków eksterminować. A co by o Rosjanach nie powiedzieć to po II WŚ jednak masowo nas nie eksterminowali.

GlassCutter

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 879
  • Respect: +732
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: GlassCutter
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #102 dnia: Marzec 16, 2015, 18:56:40 »
0
Z pewnością lepiej. W każdym razie ten 1 na 100 może 1 na 1000 polaków który by przeżył i dożył (lub jego dzieci) zmian jakie zaszły w Niemczech miałby dziś lepiej.
Problem polega na tym że imć pan Hitler miał zamiar planowo 90% Polaków eksterminować. A co by o Rosjanach nie powiedzieć to po II WŚ jednak masowo nas nie eksterminowali.

Hitler by nie dożył 46. To że nie zajebali go przed końcem wojny wynika z faktu że szybko się połapali że ten genialny strateg sam rozpierdoli swoją armię, co mu się skutecznie udało.
Keeping points on you noobs!


Bo EVE to szit

Jan Morgenstern

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 133
  • Respect: +251
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jan Morgenstern
  • Korporacja: Beyond Divinity Inc
  • Sojusz: Shadow Cartel
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #103 dnia: Marzec 16, 2015, 19:31:17 »
0
Glass jeli nie widzisz różnicy pomiędzy planową eksterminacją a tym, że sporadycznie zdarzają się zbrodnie wojenne to o czym mamy rozmawiać? Sami Niemcy już nawet nie udają, że Wehrmacht był ok i mają muzeum zbrodnii Wehrmachtu. A to co tam jest pokazywane to tylko ułamek tego co ta "cywilizowana" armia miała na sumieniu. Zobacz jak wyglądał RFN kilka lat po wyzwoleniu przez aliantów zachodnich i jak wyglądała Polska w 1943 np... Nie widzisz różnicy? USA miało plan Marshala a III Rzesza plan eksterminacji.

sztosz

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 212
  • Respect: +104
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Bartosz Nowak
  • Korporacja: Agnosto Ethnos
  • Sojusz: Honey Badger Coalition
Odp: Idziemy do woja
« Odpowiedź #104 dnia: Marzec 16, 2015, 19:38:20 »
+1
Generalicja niemiecka dość często miała inne zdanie niż Hitler a robiła to co on kazał. Tak było w wypadku agresji na Polskę, Francję czy ZSRR. Nie próbuj tworzyć dziwnych scenariuszy, że generalicja w OKW czy OKH nie wykonałaby poleceń Hitlera odnośnie ataku na jakieś państwo.

Ja nie tworzę dziwnych scenariuszy, to ty opowiadasz wygodną dla siebie "prawdę". Pisałem że naprawdę sporo wiem, o Republice Weimarskiej i genezie wybuchu wojny, a ty mi piszesz generalizujące bajeczki dla dzieci.

Więc ta prawdziwa prawda jest taka, że już od Maja Beck mocno protestował przeciwko agresji na Czechosłowację, przede wszystkim ze strachu przed wypełnieniem gwarancji ze strony UK i Francji. Halder będący w konspiracji z Beckiem ustalił z OKW że odstanie informację o rozkazie Hitlera o ataku na Czechosłowację 48h przed oficjalnym jego wydaniem, był przecież szefem OKH. W razie informacji o ataku od Haldera, Witzleben dowodzący Wehrkreis III (okręg obronny z siedzibą w Berlinie) miał pojmać Hitlera, wzmocnić jego siły miał Brockdorff dowodzący garnizonem w Poczdamie, a w razie odsieczy SS ze strony Monachium Hopner miał pod sobą dywizję pancerną w Turyngii. A w razie czego był jeszcze Brauchitsch który dowodził w tym czasie I. Armeekorps. Żeby, kurwa jego mać, było jeszcze śmieszniej to Beck był w kontakcie z Downing Street i jasno i wprost poinformował o planach generalicji i prosił, żeby UK i Francja wyraziły stanowczy sprzeciw przeciwko planom Hitlera.

I co?

I gówno. Chamberlain i Daladier (pod wpływem Chamberlaina) powiedzieli Hitlerowi, że ich gwarancje Czechosłowacja może sobie w dupę wsadzić i niech zabiera w pizdu ten Sudetenland. Chamberlain ubzdurał sobie, że przecież nikt tak naprawdę nie chce doprowadzić do wybuchu nowej wojny, więc Hitler na pewno też nie. Jebany skurwysyn miał gdzieś to co mówili mu doradcy, w dupie miał to, że do szef Sztabu Generalnego III Rzeszy (do 18 sierpnia) sam zrezygnował ze stanowiska i ostrzegał Brytyjski rząd przed Hitlerem.

Tak więc, w pełni świadomy tego co piszę winię Chamberlaina i Daladiera o II Wojnę Światową, bo mogli jej zapobiec gdyby tylko ruszyli głowami zamiast być zapatrzonymi w swoje widzimisię. A Ty, Janie, zamiast "wiedzieć lepiej" poczytaj może trochę Historii, bo z niej można się naprawdę wiele nauczyć.

@Dux: Chociażby na podstawie tego co napisałem wyżej, można śmiało wysunąć tezę, że jednak żadne totalitarne państwa nie są tak bardzo zindoktrynowane, jakby tego co poniektórzy chcieli. I tak jak na przykładzie Becka widać, że często niewielka pomoc z zewnątrz potrafi rozjebać chory system od wewnątrz. Tylko, jak widać na przykładzie Chamberlaina, tym skurwysynom w garniturach nie zależy.

Dlatego uważam, że jeżeli tylko mamy kogo chronić to lepiej tego kogoś chronić z daleka od wojny, niż dać się zabić w imię głupiej decyzji kogoś kto stoi wyżej mnie w hierarchii rządzenia.

 


SimplePortal 2.3.3 © 2008-2010, SimplePortal