Autor Wątek: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]  (Przeczytany 37724 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Soulscream

  • Ancient Troll
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 2 020
  • Respect: +422
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: nie ma
  • Korporacja: j/w
  • Sojusz: j/w
Re: Odp: Nasze żenujące akcje
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 10, 2013, 15:40:26 »
+1
Toż to stare jak świat :)

P.s Generalnie CV w Polsce styl pisania CV jest tak kompletnie do dupy, że aż żal. W UK jak poszedłem do agencji pracy i porozmawiałem z laską o CV i jak to u nich wygląda. To z mojej która zajmowała dwie kartki a4 zrobiło się ich 5.  Wróciłem do Polski, zaniosłem takie CV do Polskiego pracodawcy, a On mi mówi, że to nie jest cv bo u niego musi być krótko i zwięźle... .  Ja po tych 5 latach w UK, naprawdę nie umiem już po Polsku myśleć.

Khurghan

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Respect: +26
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Khurghan
  • Korporacja: V O O D O O
  • Sojusz: KUTANG KLAN.
Re: Odp: Nasze żenujące akcje
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 10, 2013, 15:44:12 »
0
W transporcie jest jeszcze lepiej :)


Wymagania: komunikatywna znajomość angielskiego - i przychodzi Ci taki który mówi - Hi, My name is XXX i to wszystko co umie powiedzieć :D. Mieliśmy kolesia na próbnym, który w połowie dnia wstał i powiedział, że idzie przestawić samochód. Faktycznie go przestawił, ale w pracy już się nie pojawił. Do transportu trzeba mieć serce... i kochać żyć pod presją :).

No właśnie na spedytora robiłem odsiew.

GlassCutter

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 881
  • Respect: +732
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: GlassCutter
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
Odp: Re: Odp: Nasze żenujące akcje
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 10, 2013, 16:26:23 »
0
Pewnie lepsze byłoby takie (kwiatek, który dostałem w opisanej wyżej rekrutacji) -> http://i.imgur.com/FpOCnkf.jpg

To dokument napisany w OpenOffice otworzony potem w Wordzie? Dodaj warunek że CV ma być w pdf ;) Swoja drogą kto wysyła CV w formacie innym niż pdf oO

Poza tym takie rzeczy składa się w latexie i nie ma ch... w wsi żeby źle wyglądało :P
Keeping points on you noobs!


Bo EVE to szit

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 10, 2013, 16:57:12 »
0
To, że się tam formatowanie posypało - to szkolny błąd to olania. Natomiast chodzi w ogóle o formę, o pomysł. Tu kryje się dramat.


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

Okropniak

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 440
  • Respect: +33
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Okropniak
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
  • Sojusz: YARRR and CO
Odp: Re: Odp: Nasze żenujące akcje
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 10, 2013, 17:00:31 »
0
To dokument napisany w OpenOffice otworzony potem w Wordzie? Dodaj warunek że CV ma być w pdf ;) Swoja drogą kto wysyła CV w formacie innym niż pdf oO

Poza tym takie rzeczy składa się w latexie i nie ma ch... w wsi żeby źle wyglądało :P

Najlepiej jeszcze śmieszną czcionką żeby dać się zauważyć ;-)

Kurde - tak piszecie piszecie i naszło mnie że w sumie już zapomniałem jak się CV pisze. W bieżącej pracy wysłałem jakieś stare nieco przerobione plus odnośnik do certyfikatów i to było wszystko co ich interesowało (fakt - firma w Anglii tak więc mentalność inna).

W przed-bieżącej pracy do aplikacji namawiał mnie były/były szef i jak się potem dowiedziałem HR miał odgórny przykaz że mogą przeprowadzić dowolną rekrutację w dowolny sposób i wybrać dowolnego kandydata pod warunkiem że będzie to XXX.

Ale pamiętam też czasy gdy 1.5roku szukałem CZEGOKOLWIEK i naprawdę... już człowiekowi zaczynała szajba odbijać :/

GlassCutter

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 881
  • Respect: +732
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: GlassCutter
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 10, 2013, 18:33:46 »
0
To, że się tam formatowanie posypało - to szkolny błąd to olania. Natomiast chodzi w ogóle o formę, o pomysł. Tu kryje się dramat.

Nie no o formie i pomyśle to się nie wypowiadam nawet, leżącego się nie kopie :)
Keeping points on you noobs!


Bo EVE to szit

Nitefish

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 173
  • Respect: +159
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Nitefish
  • Korporacja: Beach Boys
  • Sojusz: Cartel.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 10, 2013, 21:04:57 »
0
W sumie mam taka sąsiadkę, miła laska, z którą łażę na spacery z psami. No i tak pewnego razu od słowa do słowa, okazało się że ona pracuje w firmie rekrutacyjnej.

Pomyślałem sobie, że dowiem się nieco ciekawych rzeczy bo nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie czegoś nowego poszukać... no i troszkę mnie rozpierdoliło to co mi powiedziała o tym jak szukają ludzi.

To, że wiele osób wysyła CV jak USA stonkę za komuny to jest oczywiste ale np. w takich firmach mają pewne świetne procedury odsiewu kandydatów.
Moja ulubiona to: "jeśli ktoś pracuje w firmie rok albo krócej to od razu go skreślamy". Na logikę biorąc tak jak oszukują pracownicy tak samo oszukują pracodawcy (zresztą to nie chodzi o logikę tylko o RL). Pytam się grzecznie, co w sytuacji kiedy pracownik został oszukany przez pracodawcę, np. nie płacą mu za nadgodziny, ma większy zakres obowiązków niż w umowie, ... itp.
Suma sumarum rezygnuje z pracy, która mu nie odpowiada bo został wprowadzony w błąd na rozmowie rekrutacyjnej z  przyszłym pracodawcą. Okazało się, że jest dokładnie tak jak piszecie, większość (bo nie wszyscy) rekruterów gówno wie o ludziach, o predyspozycjach jakie powinni mieć kandydaci na dane stanowisko, po prostu bębnią jakieś quizy z Bravo Girl w stylu: "Czy jeśli jeden z moich sutków jest krzywy to mogę być matką?"

Zasmuciło mnie to bardzo, bo przez chwilę wierzyłem w dobre intencje rekruterów. Tym czasem Koń jaki jest, każdy widzi :)

Ptysiu

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 725
  • Respect: +77
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ptysiu
  • Korporacja: The Eye Of Chaos
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 10, 2013, 23:40:58 »
0
W sumie mam taka sąsiadkę, miła laska, z którą łażę na spacery z psami. No i tak pewnego razu od słowa do słowa, okazało się że ona pracuje w firmie rekrutacyjnej.

Pomyślałem sobie, że dowiem się nieco ciekawych rzeczy bo nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie czegoś nowego poszukać... no i troszkę mnie rozpierdoliło to co mi powiedziała o tym jak szukają ludzi.

To, że wiele osób wysyła CV jak USA stonkę za komuny to jest oczywiste ale np. w takich firmach mają pewne świetne procedury odsiewu kandydatów.
Moja ulubiona to: "jeśli ktoś pracuje w firmie rok albo krócej to od razu go skreślamy". Na logikę biorąc tak jak oszukują pracownicy tak samo oszukują pracodawcy (zresztą to nie chodzi o logikę tylko o RL). Pytam się grzecznie, co w sytuacji kiedy pracownik został oszukany przez pracodawcę, np. nie płacą mu za nadgodziny, ma większy zakres obowiązków niż w umowie, ... itp.
Suma sumarum rezygnuje z pracy, która mu nie odpowiada bo został wprowadzony w błąd na rozmowie rekrutacyjnej z  przyszłym pracodawcą. Okazało się, że jest dokładnie tak jak piszecie, większość (bo nie wszyscy) rekruterów gówno wie o ludziach, o predyspozycjach jakie powinni mieć kandydaci na dane stanowisko, po prostu bębnią jakieś quizy z Bravo Girl w stylu: "Czy jeśli jeden z moich sutków jest krzywy to mogę być matką?"

Zasmuciło mnie to bardzo, bo przez chwilę wierzyłem w dobre intencje rekruterów. Tym czasem Koń jaki jest, każdy widzi :)

Nie tak dawno moje podanie zostało odrzucone. Na pytanie pani dokonującej rekrutacji co poszlo nie tak usłyszałem, że nie chodziło o moje kompetencje, ale o to, że... za daleko mieszkam i pewnie zmieniłbym pracę. Chodziło o odległość z mojego miasta do Katowic, do których i tak dojeżdzam kilka razy w tygodniu :).
"Twoja stara jest tak gruba, że zamyka stałkę jednym jumpem." - Trol Anonim

Trial:

https://secure.eveonline.com/trial/?invc=80cbb5d1-2816-4276-8507-098de6f39fda&action=buddy

Soulscream

  • Ancient Troll
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 2 020
  • Respect: +422
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: nie ma
  • Korporacja: j/w
  • Sojusz: j/w
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 11, 2013, 07:31:05 »
0
Nie tak dawno moje podanie zostało odrzucone. Na pytanie pani dokonującej rekrutacji co poszlo nie tak usłyszałem, że nie chodziło o moje kompetencje, ale o to, że... za daleko mieszkam i pewnie zmieniłbym pracę. Chodziło o odległość z mojego miasta do Katowic, do których i tak dojeżdzam kilka razy w tygodniu :).

Było się jej spytać czy zna pojęcie relokacja. Eh. Polska.

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 11, 2013, 08:25:12 »
0
A może się zastanówmy jak powinno naszym zdaniem wyglądać "idealne" CV w warunkach PL ?  ;)

Mnie nauczono, że poza danymi teleadresowymi powinno się tam znaleźć info o poziomie edukacji, przy czym podaje się tylko ostatnią szkołę (najwyższego poziomu) oraz kursy doszkalające/certyfikaty. Natomiast w przypadku doświadczenia zawodowego pełną listę pracodawców, wraz z zajmowanym stanowiskiem i okresem pracy. Na koniec podaje się zainteresowania i umiejętności dodatkowe. Przed moją pierwszą pracą (17 lat temu ?) standardem było przygotowywanie również listu motywacyjnego, a samo CV dłuższe jak 2 strony uznawano za zbyt obszerne.
Nie wiem, czy obecnie wciąż w użyciu jest list motywacyjny, ale w CV widzę coraz bardziej rozwlekły styl (przykład w linku), gdzie koniecznie każdy stara się podać co robił i jak robił. Nie wiem po co taka forma, bo przecież nikt z rekrutujących przy pierwszym sicie na to nie zwraca uwagi, a ewentualnie w czasie rozmowy dopytuje o szczegóły. No ale skoro CV ma być wizytówką doświadczeń, a przy okazji zaskakiwać formą  ;) ::) Co oczywiście jest szczególnie śmieszne w przypadku kandydatów dotychczas zajmujących się roznoszeniem ulotek, albo pracujących na tzw. standach (niewdzięczna robota).

A teraz w ramach porannej rozrywki przypomnijcie sobie jak wyglądają podania ludków w EVE.
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

CATfrcomCheshire

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 1 563
  • Respect: +525
    • Zobacz profil
  • Korporacja: RAVE
  • Sojusz: C0ven
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 11, 2013, 08:31:52 »
0
Najlepiej wkleic jakies fajne zdjecie, zeby zauwazyli. Ja zawsze wklejam swoje, wiec jezeli tylko rekrutuja kobiety, to zawsze dostaje to, co chce.

- Johny Bravo
Welcome to EVE. If you aren't busy finding some way to injure or at least mildly inconvenience another player, you have a lot of catching up to do.

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #46 dnia: Grudzień 11, 2013, 08:40:18 »
0
Moja poprzednia szefowa (proszę się nie śmiać - adoptowana dziewczynka z Korei, wychowana w Szwecji - obywatelstwo, mieszkająca i pracująca w UK - dzieci + mąż) strasznie się dziwiła, że w Polsce wszyscy w CV mają wklejone swoje zdjęcia, bo w UK takie zazwyczaj są odrzucane żeby nikt z rekrutujących nie był posądzony o stronniczość (rasizm, etc.), czy inne uprzedzenia.
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

CATfrcomCheshire

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 1 563
  • Respect: +525
    • Zobacz profil
  • Korporacja: RAVE
  • Sojusz: C0ven
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #47 dnia: Grudzień 11, 2013, 08:45:31 »
0
To glupie. Ja np. patrze tylko na zdjecia, tzn najpierw odrzucam wszystkich facetow, potem daty urodzenia powyzej pewnego poziomu, a potem dopiero ogladam cv, ale zaczynam oczywiscie od tych ze zdjeciami. Jezeli kandydatka bez zdjecia jest w miare mloda, i ma DUZO LEPSZE kompetencje niz ladna kandydatka ze zdjeciem, to ewentualnie zapraszam ja na rozmowe, zeby jej sie dyskretnie przyjzec - jak pasztet to oczywiscie odrzucam. Lubie pracowac w milym, inteligentym towarzystwie - wiem, ze to seksizm, ale nic na to nie poradze.
Welcome to EVE. If you aren't busy finding some way to injure or at least mildly inconvenience another player, you have a lot of catching up to do.

Proxima Alland

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 227
  • Respect: +2
    • Zobacz profil
    • Unikitty
  • Imię postaci: Proxima Alland
  • Korporacja: Deep Space Unikitty
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #48 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:07:57 »
+1
Najlepiej wkleic jakies fajne zdjecie, zeby zauwazyli. Ja zawsze wklejam swoje, wiec jezeli tylko rekrutuja kobiety, to zawsze dostaje to, co chce.

Pic or didn't happen  :P

Przede wszystkim należy piać CV i List, pod konkretną pracę. I trzeba cwaniakować. Ja dostałam pracę na Poczcie po tym jak wpisałam w CV że znam topografię miasta, że mieszkam tu od urodzenia i potrafię poruszać się po mieście. W liście napisałam jaka to praca listonosza jest ważna i odpowiedzialna i jakie to było moje marzenie. By widzieć uśmiech na twarzach ludzi gdy dostają wyczekiwane przesyłki (czy coś w tym stylu). Potem test na inteligencję, w którym trzeba pomyśleć, że pytania są ustawione tak, by odpowiedź była odwrotna niż sugerowana i że są pytania kontrolne.
I już, praca w kieszeni.
To samo tu gdzie pracuję teraz. Z całej swojej kariery wyciągnęłam i podświetliłam ładnie to co ma związek z tym, czego dotyczy nowa praca. A z reszty zrobiłam ciekawe tło dające mi doświadczenie ogólne.
(\_/)
(O.o)
(> <)This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.

Khurghan

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Respect: +26
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Khurghan
  • Korporacja: V O O D O O
  • Sojusz: KUTANG KLAN.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #49 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:10:21 »
0
To glupie. Ja np. patrze tylko na zdjecia, tzn najpierw odrzucam wszystkich facetow, potem daty urodzenia powyzej pewnego poziomu, a potem dopiero ogladam cv, ale zaczynam oczywiscie od tych ze zdjeciami. Jezeli kandydatka bez zdjecia jest w miare mloda, i ma DUZO LEPSZE kompetencje niz ladna kandydatka ze zdjeciem, to ewentualnie zapraszam ja na rozmowe, zeby jej sie dyskretnie przyjzec - jak pasztet to oczywiscie odrzucam. Lubie pracowac w milym, inteligentym towarzystwie - wiem, ze to seksizm, ale nic na to nie poradze.

Przynajmniej nie oskarżą Cię o brak parytetów ;D

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #50 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:11:23 »
0
A o dyskryminację już mogą, ale na szczęście ciężko to udowodnić w ramach procesu rekrutacyjnego  8)
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

Centurion

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 274
  • Respect: +87
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: CenturionKac
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:11:49 »
0
Oskarżą go o działanie na szkodę firmy. Zatrudnianie kobiet w PL = samobójstwo.

Khurghan

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Respect: +26
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Khurghan
  • Korporacja: V O O D O O
  • Sojusz: KUTANG KLAN.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:14:58 »
0
Coś mi się obił o uszy, ale w sumie pracowałem z ~50 kobietami w wieku... hmmmm.... rozrodczym i tylko jedna zaszła w ciążę i w dodatku nie uciekła od razu na chorobowe. Normalnie anomalia jakaś

Soulscream

  • Ancient Troll
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 2 020
  • Respect: +422
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: nie ma
  • Korporacja: j/w
  • Sojusz: j/w
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:16:19 »
0
A może się zastanówmy jak powinno naszym zdaniem wyglądać "idealne" CV w warunkach PL ?  ;)

Mnie nauczono, że poza danymi teleadresowymi powinno się tam znaleźć info o poziomie edukacji, przy czym podaje się tylko ostatnią szkołę (najwyższego poziomu) oraz kursy doszkalające/certyfikaty. Natomiast w przypadku doświadczenia zawodowego pełną listę pracodawców, wraz z zajmowanym stanowiskiem i okresem pracy. Na koniec podaje się zainteresowania i umiejętności dodatkowe. Przed moją pierwszą pracą (17 lat temu ?) standardem było przygotowywanie również listu motywacyjnego, a samo CV dłuższe jak 2 strony uznawano za zbyt obszerne.
Nie wiem, czy obecnie wciąż w użyciu jest list motywacyjny, ale w CV widzę coraz bardziej rozwlekły styl (przykład w linku), gdzie koniecznie każdy stara się podać co robił i jak robił. Nie wiem po co taka forma, bo przecież nikt z rekrutujących przy pierwszym sicie na to nie zwraca uwagi, a ewentualnie w czasie rozmowy dopytuje o szczegóły. No ale skoro CV ma być wizytówką doświadczeń, a przy okazji zaskakiwać formą  ;) ::) Co oczywiście jest szczególnie śmieszne w przypadku kandydatów dotychczas zajmujących się roznoszeniem ulotek, albo pracujących na tzw. standach (niewdzięczna robota).

A teraz w ramach porannej rozrywki przypomnijcie sobie jak wyglądają podania ludków w EVE.

A dla mnie takie CV jest bezwartościowe bo koleś może nalać co chce i mi dupę tylko tym zawracać. Dobrze napisane CV to 90% szany na zdobycie pracy. Udostępniłbym Wam pewne CV ale przyjaciel urwie mi jaja :).

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:26:19 »
0
Przede wszystkim należy piać CV i List, pod konkretną pracę.

Tak radzą podręczniki i "eksperci" (celowo w cudzysłowie), ale w praktyce oznacza to, że traci się mnóstwo czasu na przerabianie dokumentu pod konkretną ofertę. Powiedziałbym, że nie warto się tak wysilać.

To co napisał Dormio, to podejście tradycyjne. Dziś można zrobić tzw. "success CV", gdzie zaczyna się od fotki (w Polsce) i danych, po czym przechodzi się do konkretnych kompetencji popartych przykładami. Dopiero dużo dalej wrzuca się listę pracodawców, edukację i zainteresowania.

Wszystko to nie zmienia faktu, że wysyłając aplikację ma się wrażenie brania udziału w jakiejś loterii. Na byle gówniane stanowisko przychodzi o 500 CV. Nie ma żadnej informacji zwrotnej dla kandydata.

Pamiętam rekrutację, gdzieś z 2006 roku (= kompletnie inne czasy) na stanowisko zastępcy rednacza miesięcznika branżowego. Biorąc udział "z ulicy", wiedziałem ile było zgłoszeń (już wtedy ponad 700), mimo braku znajomości branży zostałem zakwalifikowany do kolejnego etapu i wyraźnie powiedziano mi dlaczego. W końcu znalazłem się w finale (3 osoby) i ten finał przegrałem - ale dostałem bardzo konkretną informację dlaczego (naczelny chciał mnie, ale zarząd wolał zatrudnić kogoś starszego). Wszystko trwało razem może 3 tygodnie. Po prostu wzorowo.

Dziś jest wolna amerykanka i targ niewolników, w dodatku na masową skalę. Każdy szukający wysyła 5-20 "cefałek dziennie". Pierwszy kontakt zwrotny następuje raczej nie wcześniej niż w ciągu 2 tygodni - zatem jeśli oddzwonią, to stanie się to po wysłaniu jakiś 100-200 ofert - a potem pracodawcy się dziwią, że kandydat nie pamięta, gdzie aplikował. Bez jaj.

W razie odpadnięcia - zero informacji zwrotnej. Ba, zero informacji, że rekrutacja została zakończona!


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

Goomich

  • Gość
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #55 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:31:07 »
+1
Jeżeli w kompletnie innych czasach, było 700, to teraz by się pewnie posrali robiąc informację zwrotną.

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:31:32 »
0
A dla mnie takie CV jest bezwartościowe bo koleś może nalać co chce i mi dupę tylko tym zawracać. Dobrze napisane CV to 90% szany na zdobycie pracy. Udostępniłbym Wam pewne CV ale przyjaciel urwie mi jaja :).
Przecież każdy leje wodę:
Przede wszystkim należy piać CV i List, pod konkretną pracę. I trzeba cwaniakować.
i cwaniakuje  ;) :P
Jak widać po treści tego wątku - dobre CV zwiększa szanse na nową pracę. Problem w tym żeby zdefiniować, to "dobrze napisane CV dające 90% szansy na zdobycie pracy", a nie dodawać do CV kolejne, nikomu niepotrzebne elementy, bo może czymś się będziemy wyróżniać.

Dziś jest wolna amerykanka i targ niewolników, w dodatku na masową skalę. Każdy szukający wysyła 5-20 "cefałek dziennie". Pierwszy kontakt zwrotny następuje raczej nie wcześniej niż w ciągu 2 tygodni - zatem jeśli oddzwonią, to stanie się to po wysłaniu jakiś 100-200 ofert - a potem pracodawcy się dziwią, że kandydat nie pamięta, gdzie aplikował. Bez jaj.
Ale tu problem w czym innym - braku jasno zdefiniowanego celu i wysyłanie na przysłowiową "pałę".

W razie odpadnięcia - zero informacji zwrotnej. Ba, zero informacji, że rekrutacja została zakończona!
Jak sam rekrutowałeś to odpowiedziałeś na wszystkie CV jakie dostałeś ? Wszystkim odrzuconym podziękowałeś ?
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #57 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:44:08 »
0
Jeżeli w kompletnie innych czasach, było 700, to teraz by się pewnie posrali robiąc informację zwrotną.

To specyfika tego zawodu, nie traktujmy tego reprezentatywnie.

Natomiast w czasach komputerów masowe wysłanie maila "Dziękujemy, ale nie wyszło - życzymy powodzenia gdzie indziej" zajmuje pewnie jakieś 2 sekundy.

Ale tu problem w czym innym - braku jasno zdefiniowanego celu i wysyłanie na przysłowiową "pałę".

Nie, naprawdę spokojnie tyle ogłoszeń znajdziesz w swojej działce. Ogłoszeń jest PEŁNO.

Jak sam rekrutowałeś to odpowiedziałeś na wszystkie CV jakie dostałeś ? Wszystkim odrzuconym podziękowałeś ?

Owszem tak - nie było ich tak wiele, żeby mnie to zabiło. Wytłumaczyłem także dlaczego nie. W jednym przypadku zostałem uznany za seksistę, bo "odrzuciłem aplikację kobiety bez rozmowy tylko dlatego że jest kobietą" (odrzuciłem dlatego, że laska nie miała żadnego pojęcia o branży).


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

Centurion

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 274
  • Respect: +87
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: CenturionKac
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #59 dnia: Grudzień 11, 2013, 09:55:40 »
0
Nie, naprawdę spokojnie tyle ogłoszeń znajdziesz w swojej działce. Ogłoszeń jest PEŁNO.
Nawet wówczas możesz zdefiniować cele i priorytety pozwalające dalej zmniejszyć ilość aplikacji jakie wysyłasz codziennie. Jak szukałem ostatnio pracy, to przez 3 miesiące wysłałem 67 CV, do wyselekcjonowanych przeze mnie firm i odbyłem ponad 20 spotkań. W dwóch wypadkach sam zrezygnowałem. Za każdym razem robię sobie arkusz, gdzie wpisuję komu wysłałem CV, gdzie mi odpowiedzieli, gdzie mnie zaprosili.

Pamiętaj, że ustawa o ochronie danych pozwala Ci w dowolnym momencie zapytać firmę, której wysłałeś CV, czy Twoja aplikacja po zakończonym procesie rekrutacyjnym została usunięta/może być usunięta z ich bazy danych.
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

Proxima Alland

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 227
  • Respect: +2
    • Zobacz profil
    • Unikitty
  • Imię postaci: Proxima Alland
  • Korporacja: Deep Space Unikitty
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #60 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:00:54 »
0
Ale co za problem zrobić rekrutację drogą mailową. Tych co odpadają w jeden worek i wysłać mail zbiorczy:
Mission Failed, You loose! Sucker! hahaha
(\_/)
(O.o)
(> <)This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.

sneer

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 767
  • retired
  • Respect: +63
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Sneer Quen
  • Korporacja: Outbreak
  • Sojusz: Outbreak.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #61 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:05:59 »
+1
jeden jedyny raz rekrutowałem ( na analityka akcyjnego do funduszu emerytalnego )
to była ...masakra
na 200 zgłoszeń tyko 20 tak na oko było do dalszej weryfikacji
ta dalsza weryfikacja na kolana nie powaliła ale 8 osób zostało zaproszonych na rozmowę kwalifikacyjną
trzeba przyznać że się niektórzy super prezentowali
ale ...
jak ocenić kogoś na podstawie półgodzinej rozmowy ?
nie da się
daliśmy pracę domową
prospekt bakallandu który był świeżo po debiucie i który ... co tu dużo mówić zachowywał się dziwnie i który do naszego portfela nie wszedł po ludzie przegieli z cenami ( rok 2006 chyba )
poprosiliśmy o wycenę , nie musiało być fajerwerków , miała być sensowna
wiem , byliśmy wredni bo to niezapłacona robota , trzeba było przeczytać 150 stron , zrobić pare tabelek , trochę doszperac w necie i przede wszystkim pomyslec słowem dzien a moze nawet dwa stracone
dosc powiedziec ze ku naszemu zdumieniu nikt tego nie przeszedl
i nie chodzi o to ze nam cos nie podpasowalo ale ze w tych wypocinach bzdury byly i razace bledy
nie zatrudnilismy w tamtej rundzie nikogo
absolwent  ( 1 z tej ósemki) poprosil o mozliwosc bezplatnego stazu , staz dostal platny bo wydawalo nam sie ze to skurwysynstwo nie placic za prace , potem 3 miesiace nad nim kolega pracowal i go douczal
po 3 miesiacach mial juz kompetencje i dostal etat
siedzi w branzy do dzis
fuks prawda ?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2013, 10:24:03 wysłana przez sneer »
Sneer Quen

Proxima Alland

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 227
  • Respect: +2
    • Zobacz profil
    • Unikitty
  • Imię postaci: Proxima Alland
  • Korporacja: Deep Space Unikitty
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #62 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:23:54 »
0
Ja nie czaję co ma bakalland do funduszu emerytalnego. I jeśli im to tak przedstawiliście, jak Ty nam, to proszę Cię, trzeba być jasnowidzem, żeby zaczaić o co chodzi  :P
(\_/)
(O.o)
(> <)This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.

sneer

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 767
  • retired
  • Respect: +63
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Sneer Quen
  • Korporacja: Outbreak
  • Sojusz: Outbreak.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #63 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:27:45 »
+1
oni wiedzieli
bakalland to spółka giełdowa ( piszę przecież że poprosilismy o wycenienie debiutanta giełdowego)
jeśli kupowałaś gdzies suszone owoce , orzechy etc to z dużą szansą wyprodukował to bakalland ;)
to raz

dwa ...w coś przecież fundusze inwestycyjne i emerytalne te pieniądze inwestują  prawda ?

Sneer Quen

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #64 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:32:09 »
0
Nawet wówczas możesz zdefiniować cele i priorytety pozwalające dalej zmniejszyć ilość aplikacji jakie wysyłasz codziennie. Jak szukałem ostatnio pracy, to przez 3 miesiące wysłałem 67 CV, do wyselekcjonowanych przeze mnie firm i odbyłem ponad 20 spotkań. W dwóch wypadkach sam zrezygnowałem. Za każdym razem robię sobie arkusz, gdzie wpisuję komu wysłałem CV, gdzie mi odpowiedzieli, gdzie mnie zaprosili.

Ale kiedy to było? Przed kryzysem?

Ponieważ - ja pisałem wyżej - dzisiaj jest to loteria, szansa na wygraną jednak rośnie wraz z liczą "wykupionych losów" (= wysłanych CV), więc pchanie hurtem jest dobrą strategią z punktu widzenia kandydata.


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

Doom

  • Wielki Inkwizytor
  • Administrator
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 7 269
  • Respect: +429
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Mandoleran
  • Korporacja: SHCK
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #65 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:32:39 »
0
Heh...
W Olsztynie pierdolenie się z CV jest zbędne... rynek pracy jest tak zjebany że w zasadzie jeśli oferta pracy wychodzi poza biuro to:
a) znajomi i krewni osób które wiedzą o wolnym stanowisku mają pracę / nie są zainteresowani / w bardzo rzadkich sytuacjach przeszkodą jest brak ich kompetencji
b) wypuszczenie oferty na zewnątrz jest wymagane z powodów formalnych bo np stanowisko jest w ramach EU dotacji
c) jeśli pierdolą w ogłoszeniu o listach motywacyjnych to znaczy że etat jest i tak zajęty przez krewnego, ale punkt b....

Z innej beczki, kumpel opowiadał mi jak raz pomagał przy rekrutacji znajomemu na staanowisku dyrektorskim (bo w przeciwnym razie groziło że ten znajomy bedzie sie w tym grzebał zamiast pójść pić z ferajną). Przebieg był mniej więcej taki:
- masz (połowa pliku cirka 200 cv)
- to ma być ostra selekcja?
- nom...
[30 minut później mój kumpel ma jedno cv tamten ze 3]
- o masz świetnego kandydata, wykształcenie pod robotę, staż pracy, kursy...
[pobierzne przjżenie CV przez dyra i papier ląduje w niszczarce]
- stary co ty kurwa odpierdalasz? lepszego nie znajdziesz na to stanowisko!
- tak, ale wiesz... ja chciałbym dalej pracować w tej firmie...

A dla mnie takie CV jest bezwartościowe bo koleś może nalać co chce i mi dupę tylko tym zawracać. Dobrze napisane CV to 90% szany na zdobycie pracy. Udostępniłbym Wam pewne CV ale przyjaciel urwie mi jaja :).
Jako że nikomu z nas tutaj Twoje jaja nie są potrzebne do życia, myślę że spokojnie możemy zaryzykować taką stratę ;)

W bitwie nie liczy się ten kto ma pierwsze słowo. Liczy się ten kto ma ostatnie.

Proxima Alland

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 227
  • Respect: +2
    • Zobacz profil
    • Unikitty
  • Imię postaci: Proxima Alland
  • Korporacja: Deep Space Unikitty
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #66 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:34:59 »
0
No widzisz, to teraz wiem :D
Ogólnie nie interesuję się, więc nie wiem.
Ale właśnie widzisz, jako gospodyni domowa Bakalland kojarzy mi się jednoznacznie :D A gdzie kuchnia a gdzie giełda ;p
(\_/)
(O.o)
(> <)This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.

sneer

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 767
  • retired
  • Respect: +63
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Sneer Quen
  • Korporacja: Outbreak
  • Sojusz: Outbreak.
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #67 dnia: Grudzień 11, 2013, 10:46:52 »
0
tamta historie pamietam juz słabo
Bakalland był oferowany chyba w okolicach 4-5 pln / papier
biuro które go sprzedawało wyceniło go jakos wyzej ( pukalismy sie w czolo bo to wygladalo na srubowanie kursu - typowy gniot sprzedazowy mocno naciagniety)
rychlo po debiucie papier byl handlowany kolo 8 pln
delikatnie mówiac w pewnym oderwaniu od rzeczywistosci
i to byl jeden z głównych trików pracy domowej
wiekszosc kandydatów tak kombinowala parametrami waluacji aby im z grubsza wyszla wycena gieldowa ( bo przeciez rynek ma zawsze racje )
niestety dobry analityk musi byc przede wszystkim obiektywny i musi umiec bronic swojego punktu widzenia
ktos kto dopasowuje sie do wycen z rynku ( pewnie 75%+ wszystkich drogo opłacanych analityków zatrudnionych przez instytucje ) nigdy nie wniesie prawdziwej wartości dodanej do zespołu i procesu inwestycyjnego

Sneer Quen

Soulscream

  • Ancient Troll
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 2 020
  • Respect: +422
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: nie ma
  • Korporacja: j/w
  • Sojusz: j/w
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #68 dnia: Grudzień 11, 2013, 11:15:14 »
0
Przecież każdy leje wodę:i cwaniakuje  ;) :P

Dlatego że nikt tego tutaj nie sprawdza. W UK przez pierwszy rok pracowałem w agencji pracy i każdy kto szukał pracy był weryfikowany i lanie wody szybko wychodziło. Zazwyczaj taka osoba trafiała do odpowiedniej półki i się o niej zapominało.

Soulscream

  • Ancient Troll
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 2 020
  • Respect: +422
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: nie ma
  • Korporacja: j/w
  • Sojusz: j/w
Odp: Horror przy szukaniu pracy. [Odp: Nasze żenujące akcje]
« Odpowiedź #69 dnia: Grudzień 11, 2013, 11:17:14 »
0
Jako że nikomu z nas tutaj Twoje jaja nie są potrzebne do życia, myślę że spokojnie możemy zaryzykować taką stratę ;)

A co z moimi potrzebami ? :)

 


SimplePortal 2.3.3 © 2008-2010, SimplePortal