Autor Wątek: EVE Ciekawostki  (Przeczytany 41080 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Proxima

  • Gość
EVE Ciekawostki
« dnia: Listopad 28, 2013, 14:04:55 »
-1
Postanowiłam założyć ten temat, gdyż sporo takich rzeczy na pewno jest. Mogą to być ciekawostki wszelakie. Nawet jak coś odkryjecie i nie jesteście pewni, czy inni to wiedzą, wrzucajcie!

Czy wiesz, że?

Rifter ma pojemność ładowni prawie równą dwóm tirom?
Natomiast Retriever równą 250?
A największe statki frachtowe 10.000 tirów! Czyli 333200 m2 powierzchni (zakładając, że ładownia ma 2,80, 2,70 wysokości*) Czyli 55 boisk do piłki nożnej. **

*może napisałam mało czytelnie ;p
**chodzi o to, że jak ustawicie 10.000 tirów obok siebie, to zajmą taką powierzchnię.
« Ostatnia zmiana: Listopad 28, 2013, 14:41:18 wysłana przez Proxima »

Pol Kent

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 1 101
  • Respect: +93
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ramani Rydiks
  • Korporacja: NPC corp
  • Sojusz: -
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 28, 2013, 14:11:32 »
+1
Hmmm...czy ładowności nie podaje się w m3 a nie m2 ?

ManganMan

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 903
  • I weź ty człowieku dziel czas między EVE i MwO...
  • Respect: +64
    • Zobacz profil
    • ManganMan on DeviantArt
  • Imię postaci: Rei Mangan
  • Korporacja: Pator Tech School
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 28, 2013, 14:37:19 »
0
Fajny pomysł, ale Pol Kent ma rację. Ładowność określa się w metrach sześciennych (m3) a nie w kwadratowych ;)
(btw, od biedy można użyć litrów, ale to dotyczy głównie płynów i produktów sypkich)


Cytat: SokoleOko
Eve to jest "drugie życie" :)

https://zkillboard.com/character/96923281/

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 28, 2013, 14:38:08 »
0
Panowie, a gdzie ja podaję w m2?  ::)

Ptysiu

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 715
  • Respect: +76
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ptysiu
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
  • Sojusz: YARRR and CO.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 28, 2013, 14:40:29 »
0
Panowie, a gdzie ja podaję w m2?  ::)

Proponuję w takim razie przeczytać swój post jeszcze raz.
"Twoja stara jest tak gruba, że zamyka stałkę jednym jumpem." - Trol Anonim

Trial 21 dni:

https://secure.eveonline.com/trial/?invc=80cbb5d1-2816-4276-8507-098de6f39fda&action=buddy

ManganMan

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 903
  • I weź ty człowieku dziel czas między EVE i MwO...
  • Respect: +64
    • Zobacz profil
    • ManganMan on DeviantArt
  • Imię postaci: Rei Mangan
  • Korporacja: Pator Tech School
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 28, 2013, 14:41:10 »
0
Panowie, a gdzie ja podaję w m2?  ::)
Podpowiedź:
Cytuj
Czyli 333200 m2 powierzchni


Cytat: SokoleOko
Eve to jest "drugie życie" :)

https://zkillboard.com/character/96923281/

Jabolex

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 550
  • Respect: +190
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Jabolex
  • Korporacja: Bane Heavy Industries
  • Sojusz: LAWN
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 28, 2013, 14:41:46 »
-1
Orbitując na ciasnej orbicie (ale mi się napisało) z włączonym MWD nasz pilot nigdy nie puści pawia, ani nawet nie zakręci mu się w głowie.


Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 28, 2013, 14:43:14 »
0
Cytuj
Czyli 333200 m2 powierzchni

POWIERZCHNI

a nie przestrzeni  :P

Z resztą napisałam już jaśniej...  ::)

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 28, 2013, 14:46:14 »
0
Orbitując na ciasnej orbicie (ale mi się napisało) z włączonym MWD nasz pilot nigdy nie puści pawia, ani nawet nie zakręci mu się w głowie.

Jak piszesz serio, to podaj liczby. A jak sobie jaja robisz, to za kare oblicz przeciążenie ilu G (chyba G), ma pilot przy ciasnej orbicie (1500m) i prędkości 2000 m/s  :P

PS: Kto pierwszy obliczy dostanie mufinkę czekoladową w nagrodę ^^

ManganMan

  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 903
  • I weź ty człowieku dziel czas między EVE i MwO...
  • Respect: +64
    • Zobacz profil
    • ManganMan on DeviantArt
  • Imię postaci: Rei Mangan
  • Korporacja: Pator Tech School
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 28, 2013, 14:54:22 »
0
POWIERZCHNI

a nie przestrzeni  :P

Z resztą napisałam już jaśniej...  ::)

Joł ja tu napisałem 100% neutralny statement a tu już mnie szufladkują. Kobiety...  ::) :P


Cytat: SokoleOko
Eve to jest "drugie życie" :)

https://zkillboard.com/character/96923281/

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 28, 2013, 15:06:08 »
0
No coś ty... :D Ja nie szufladkuję. Po prostu napisałam mało czytelnie stąd wasz błąd.

A teraz, skoro uratowałam już kilka męskich dum,  :P dodam, że to 0,64 powierzchni Warszawy.

Goomich

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 28, 2013, 15:16:24 »
0
Surface the second to last frontier.

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 28, 2013, 15:21:14 »
0
Surface the second to last frontier.

Yyyy... Nie czaję. Widocznie ominęło to moje pokolenie...  ;)

EDIT
Albo muszę podnieść skilla w angielskim...

Goomich

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 28, 2013, 15:30:08 »
0
To tylko odniesienie do takiego starego serialu, pt. Star Trek.

HandEgg

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Respect: +1
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: HandEgg
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 28, 2013, 17:41:08 »
0
przeciążenie ilu G (chyba G), ma pilot przy ciasnej orbicie (1500m) i prędkości 2000 m/s  :P
http://www.wolframalpha.com/input/?i=V%3D2000m%2Fs%3BR%3D1500m%3BV*V%2FR%2F%289.80665m%2Fs%2Fs%29
172 g

Danath Riddick

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Respect: +11
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Danath Riddick
  • Korporacja: Devion Corporation
  • Sojusz: YARRR and CO
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 28, 2013, 17:45:56 »
0
Jeżeli chodzi o przeciążenia to jak wiadomo pilot EVE pływa w cieczy. Dzięki temu wytrzymuje się większe przeciążenia.

Skaza

  • 666
  • Użyszkodnik
  • Wiadomości: 56
  • Punish and Slave !
  • Respect: +32
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Grim'Harper
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 28, 2013, 17:56:05 »
-1
Cytuj
Jeżeli chodzi o przeciążenia to jak wiadomo pilot EVE pływa w cieczy. Dzięki temu wytrzymuje się większe przeciążenia.

Poważnie ? Skoro technologia dostępna w uniwersum Nowego Edenu pozwala na podróżowanie z prędkością znacznie przewyższającą prędkość światła, to z pewnością uporano się z takim drobiazgiem, jak przeciążenia związane z manewrowaniem przy dużych prędkościach. I na pewno rozwiązaniem tym nie jest podróżowanie w jakiejś pierdzielonej wannie. Ale może to wina nieuważnego oglądania trailerów, bowiem widziałem jedynie klony zanurzone w cieczach, ale żeby pilota...

Jam jest Hermes. W gniewie własne skrzydła pożerając, przez nienawiść oswojon zostałem.

Craxon Crais

  • Gość

Danath Riddick

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 60
  • Respect: +11
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Danath Riddick
  • Korporacja: Devion Corporation
  • Sojusz: YARRR and CO
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 28, 2013, 22:16:39 »
0
Poważnie ? Skoro technologia dostępna w uniwersum Nowego Edenu pozwala na podróżowanie z prędkością znacznie przewyższającą prędkość światła, to z pewnością uporano się z takim drobiazgiem, jak przeciążenia związane z manewrowaniem przy dużych prędkościach. I na pewno rozwiązaniem tym nie jest podróżowanie w jakiejś pierdzielonej wannie. Ale może to wina nieuważnego oglądania trailerów, bowiem widziałem jedynie klony zanurzone w cieczach, ale żeby pilota...

Niekiedy mimo zaawansowanej technologii najprostsze rozwiązanie jest najlepsze. Jak był wyścig o kosmos między USA A ZSRR to Amerykance zrobili długopis za grube miliony który umożliwiał pisanie bez grawitacji ( normalny długopis nie bedzie pisał bez udziału grawitacji) a ruscy wykorzystywali do tego zwykły ołówek.

Kiedyś na jakimś trailerze EVE (filmowym) widziałem jak pilot wyskakuje z kapsuły cały w jakiś lepkim gównie ale nie chce mi się tego traila szukać.

Vilendra

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 22
  • Respect: +11
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Vilendra Sharvas
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
  • Sojusz: YARRR and CO
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 29, 2013, 00:05:38 »
0
widziałem jedynie klony zanurzone w cieczach, ale żeby pilota...

Tak, pilota niestety też.
http://community.eveonline.com/backstory/short-stories/the-jovian-wet-grave/

Goomich

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 29, 2013, 02:12:48 »
0
Niekiedy mimo zaawansowanej technologii najprostsze rozwiązanie jest najlepsze. Jak był wyścig o kosmos między USA A ZSRR to Amerykance zrobili długopis za grube miliony który umożliwiał pisanie bez grawitacji ( normalny długopis nie bedzie pisał bez udziału grawitacji) a ruscy wykorzystywali do tego zwykły ołówek.

http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=fact-or-fiction-nasa-spen

[VIDE] Herezja

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 458
  • Nudno dziś ];)
  • Respect: +202
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Herezja
  • Korporacja: Virtual Democracy
  • Sojusz: C0VEN
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 29, 2013, 08:22:59 »
-2
http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=fact-or-fiction-nasa-spen

Podobnie jest z pisaniem w niskich temperaturach. Długopisem nic nie napiszesz a ołówkiem bez problemu.
Czyli wniosek nasuwa się jeden. Nie zawsze to co nowe zaraz wyprze z życia stare.

[BU FU] Karas

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 865
  • Respect: +237
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Ann Karas
  • Korporacja: Beach Boys
  • Sojusz: Cartel.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 29, 2013, 08:52:57 »
+2
Podobnie jest z pisaniem w niskich temperaturach. Długopisem nic nie napiszesz a ołówkiem bez problemu.
Czyli wniosek nasuwa się jeden. Nie zawsze to co nowe zaraz wyprze z życia stare.
wydaje mi sie, ze jednak nie przeczytales tego artykulu: ]
"mam go w kierunkowym na 1 planecie w 180*"

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 29, 2013, 09:16:52 »
0
Nie, on po prostu pisze swoje herezje i fakty mu nie przeszkadzają :D


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 29, 2013, 09:46:43 »
0
To tylko odniesienie do takiego starego serialu, pt. Star Trek.

Space, the final frontier? - To, to znam jak mantrę ;p Moja ulubiona część, z Jean Luc Picard'em. (pomijając części, gdzie był Spock, oczywiście).


Co do tej cieczy, to mi się ten pomysł tak średnio podoba.
Tzn inaczej sobie to wyobrażam. Jednak widzę to w bardziej tradycyjny sposób. Z mostkiem kapitańskim i choć minimalną załogą. Kajutami, pokojem taktycznym itp.
Z resztą tak bardziej pasuje do opowiadań. ;p
Co do Star Treka, to oni też osiągali nadprzestrzenną i warpowali. Jednak nawet nimi nie zachwiało.

Starakopara

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 29, 2013, 09:50:32 »
+1
Jeżeli chodzi o przeciążenia to jak wiadomo pilot EVE pływa w cieczy. Dzięki temu wytrzymuje się większe przeciążenia.

Ja od tej cieczy to mam zawroty głowy, euforię i problemy z poprawną wymową :P
To pewnie dlatego, że jakiś czas temu podmieniłem oryginalną ciecz na 40% roztwór C2H5OH.

o7

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 29, 2013, 10:07:46 »
0
To i tak lajcik. Byś widział tych co uszlachetniają roztwór o THC...
Sama widziałam jak flota wpadła na pasek, ostrzelała wszystkie asteroidy i warpnęła się na słońce ^^

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 29, 2013, 10:20:44 »
0
Nie, on po prostu pisze swoje herezje i fakty mu nie przeszkadzają :D
A Ty przeczytałeś ?
Np. ten fragment:
Cytuj
Pencils may not have been the best choice anyway. The tips flaked and broke off, drifting in microgravity where they could potentially harm an astronaut or equipment. And pencils are flammable--a quality NASA wanted to avoid in onboard objects after the Apollo 1 fire.
Albo jeszcze ten:
Cytuj
In 1965 Fisher patented a pen that could write upside-down, in frigid or roasting conditions (down to minus 50 degrees Fahrenheit or up to 400 degrees F), and even underwater or in other liquids. If too hot, though, the ink turned green instead of its normal blue.
Jeśli dobrze policzyłem, to działa tak mniej więcej do -45'C, mróz... ale raczej nie na skalę kosmiczną - na Antarktydzie i Syberii już może przestać działać - nie trzeba lecieć na orbitę  :P
http://www.jednostki-miary.pl/fahrenheit-a-celsjusz.html
Niemniej jednak - nie wiem gdzie tu herezja w tym co napisał Herezja ?

No i dodatkowo potwierdzenie - stworzenie długopisu piszącego w nieważkości kosztowało milion USD:
Cytuj
Paul C. Fisher and his company, the Fisher Pen Company, reportedly invested $1 million to create what is now commonly known as the space pen.

A i to jest jeszcze ciekawe:
Cytuj
According to an Associated Press report from February 1968, NASA ordered 400 of Fisher's antigravity ballpoint pens for the Apollo program. A year later, the Soviet Union ordered 100 pens and 1,000 ink cartridges to use on their Soyuz space missions, said the United Press International. The AP later noted that both NASA and the Soviet space agency received the same 40 percent discount for buying their pens in bulk. They both paid $2.39 per pen instead of $3.98.
Rozsądnie - po co wydawać kasę na wymyślanie - kupmy z rabatem zapas :)


Co do tej cieczy, to mi się ten pomysł tak średnio podoba.
Tzn inaczej sobie to wyobrażam. Jednak widzę to w bardziej tradycyjny sposób. Z mostkiem kapitańskim i choć minimalną załogą. Kajutami, pokojem taktycznym itp.
Z resztą tak bardziej pasuje do opowiadań. ;p
No właśnie nie pasuje, bo akurat to jest dość dobrze rozpisane w shortach jakie upubliczniło CCP.
W skrócie - Jove podarowali technologie "jaja", ale tylko wybrańcy mogą przeżyć stres związany z podpinaniem. Floty imperialne (i pewnie pirackie) używają jednak tradycyjnego zestawu pilot+kapitan+reszta załogi. Statki "jajkowników" są takie same jak inne ze względów ekonomicznych, a POD ("jajo") jest zarówno interface do komunikowania się i obsługi statku jak i umożliwia transfer świadomości do klona. Przy okazji było coś jeszcze o tym dlaczego widzimy wszystko z zewnątrz (perspektywa jest, bo są czujniki), dlaczego EVE "śpiewa" (znaczy się ma dźwięki w przestrzeni) i parę jeszcze innych klimatycznych tekstów.  8)
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 29, 2013, 10:28:12 »
-2
A Ty przeczytałeś ?

Owszem. I ewidentnie "nowe" okazało się lepsze od "starego" (ołówka) - wbrew temu co napisał Herezja,  a wisienką na torcie jest to, że to ZSRR kupowało amerykańskie długopisy.


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 29, 2013, 10:37:48 »
0
Owszem. I ewidentnie "nowe" okazało się lepsze od "starego" (ołówka) - wbrew temu co napisał Herezja,  a wisienką na torcie jest to, że to ZSRR kupowało amerykańskie długopisy.
W tekście nic o tym nie ma mowy, że jest lepsze, ale za to są podane dane ekonomiczne i parametry techniczne  :P

Niemniej jednak porównajmy ołówek i nieważki długopis (specjalnie dla Ciebie Sokole):
1. Nieważkość - oba działają w nieważkości => nie widzę przewagi "nowej" technologii.
2. Temperatury - drewno to doskonały izolator, a grafit to węgiel - drewno w próżni się nie zapali, podobnie jak grafit nie mam pod ręką info, a nie chce mi się szukać, ale coś mi w pamięci kołacze, że grafit - albo diament sublimuje w temperaturach rzędu 2tys, albo 4tys - wg mnie przewaga ołówka zdecydowana (długopis działa do ~200'C), a jak się zapali kapsuła to i długopis jest bezużyteczny. >:D
3. Konstrukcja - ołówek - monolityczna, ale krucha i wymaga ostrzenia, długopis - wkłady żelowe, zmieniające kolor pod wpływem temperatury (to wada czy zaleta ?  :P ) - brak info o "żywotności".

Nie wiem jak Ty ale ja naprawdę nie widzę tej przewagi, a ołówek ma jeszcze jedną zaletę - można zmazać  :P

PS
Nie jestem zwolennikiem ołówka.

PS II
W tekście napisali, że NASA wybrała długopis z uwagi na jego niepalność, a nie inne zalety.
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

SokoleOko

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 6 099
  • Respect: +839
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: SokoleOko
  • Korporacja: V0LTA
  • Sojusz: Triumvirate.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 29, 2013, 11:11:28 »
0
Dormio, zlituj się i przeczytaj ten artykuł raz jeszcze.

Dwa najważniejsze fakty.
1. Ołówek się kruszy. W warunkach nieważkości każdy śmieć lata Ci po kabinie (poczytaj sobie transkrypcję z kabiny Apollo 7 jak cała załoga goniła kuleczkę... gówna) jest to ogromna wada.
2. Niepalność - tu nie chodzi o pisanie, gdy wszystko wokół się pali tylko o to, że w kabinie wykonanej z trudnopalnym materiałów chcesz mieć jak najmniej rzeczy, które mogą się zapalić. W kosmosie problemem nie jest nawet sam ogień (jak gwałtownie będzie palić się drewniany ołówek), tylko to jak dużo tlenu zużywa i jak dużo CO/CO2 powstaje.

Argument o tym, że ołówek lepiej działa w niskich temperaturach jest lekko chybiony. W kabinie masz 15-25 stopni cały czas. Rekord zimna to chyba Apollo 13 i wtedy było to parę stopni poniżej zera. Nie jestem pewien czy korzystano z takich długopisów na zewnątrz na Księżycu, ale coś mi się zdaje że nie - ciężko pisać na papierze w takiej rękawicy, poza tym - znów kłaniają się zapisy rozmów - łatwiej było podyktować całość przez radio na Ziemię.


No sov, no blues, no prisoners taken, no fucks given...

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 29, 2013, 11:13:56 »
0
Widzieliście to? https://secure.eveonline.com/buy/ ??? ???
Konto za 1 Ojro!
Tylko dzisiaj, Black Friday!
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2013, 13:06:27 wysłana przez Proxima »

GlassCutter

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 1 879
  • Respect: +732
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: GlassCutter
  • Korporacja: Zabijaki i Pijaki
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 29, 2013, 11:17:15 »
0
Pomijając kwestie co lepsze w kosmosie ołówek czy kosmiczny długopis, pozostaje sprawa grantów, wynalazków i efektów ubocznych fazy projektowania tych długopisów. Jak każda kosmiczna technologia także to na 100% wywarło wpływ na nasze otoczenie, pośrednio lub bezpośrednio. A ołówek? Ścięli jakąś sosnę w tajdze i tyle.
Keeping points on you noobs!


Bo EVE to szit

Proxima

  • Gość
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 29, 2013, 11:34:43 »
0
A przez tą ściętą sosnę twoja praprawnuki nie będą miały czym oddychać....  :P

Dormio

  • Użyszkodnik
  • *
  • Wiadomości: 3 456
  • Mi'Sie
  • Respect: +44
    • Zobacz profil
  • Imię postaci: Dormio
  • Korporacja: Shocky Industries Ltd.
Odp: EVE Ciekawostki
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 29, 2013, 11:43:49 »
+1
Dwa najważniejsze fakty.
1. Ołówek się kruszy. W warunkach nieważkości każdy śmieć lata Ci po kabinie (poczytaj sobie transkrypcję z kabiny Apollo 7 jak cała załoga goniła kuleczkę... gówna) jest to ogromna wada.
2. Niepalność - tu nie chodzi o pisanie, gdy wszystko wokół się pali tylko o to, że w kabinie wykonanej z trudnopalnym materiałów chcesz mieć jak najmniej rzeczy, które mogą się zapalić. W kosmosie problemem nie jest nawet sam ogień (jak gwałtownie będzie palić się drewniany ołówek), tylko to jak dużo tlenu zużywa i jak dużo CO/CO2 powstaje.

Argument o tym, że ołówek lepiej działa w niskich temperaturach jest lekko chybiony. W kabinie masz 15-25 stopni cały czas. Rekord zimna to chyba Apollo 13 i wtedy było to parę stopni poniżej zera. Nie jestem pewien czy korzystano z takich długopisów na zewnątrz na Księżycu, ale coś mi się zdaje że nie - ciężko pisać na papierze w takiej rękawicy, poza tym - znów kłaniają się zapisy rozmów - łatwiej było podyktować całość przez radio na Ziemię.
SokoleOko, pls nie bądź demagogiem i sam się zlituj.  :P
Ad.1. W artykule nie napisali, że ołówek się kruszy, a jedynie, że końcówka (rysik) mechanicznego ołówka kiedy ukruszona i dryfująca w mikrograwitacji może POTENCJALNIE zaszkodzić astronautom lub wyposażeniu. Skoro każdy śmieć lata, to i długopis lata i też stanowi zagrożenie i problem ! Im cięższy przedmiot tym większe zagrożenie.
Nie pamiętam przy której misji na to wpadli, ale poradzili sobie z problemem "śmieci" instalując "wentylator" wymuszający ruch powietrza - problem z ukruszoną końcówką rysika (!) rozwiązany.

Przeczytaj raz jeszcze zacytowany fragment:
Cytuj
Originally, NASA astronauts, like the Soviet cosmonauts, used pencils, according to NASA historians. In fact, NASA ordered 34 mechanical pencils from Houston's Tycam Engineering Manufacturing, Inc., in 1965. They paid $4,382.50 or $128.89 per pencil. When these prices became public, there was an outcry and NASA scrambled to find something cheaper for the astronauts to use.

Pencils may not have been the best choice anyway. The tips flaked and broke off, drifting in microgravity where they could potentially harm an astronaut or equipment. And pencils are flammable--a quality NASA wanted to avoid in onboard objects after the Apollo 1 fire.
Napisane jest, że ołówek MOŻE NIE BYĆ, a nie, że nie jest ! Uważniej czytaj.

Ad.2. Ołówek, szczególnie drewniany żeby się zapalił musi być wystawiony na źródło ognia. Sam z siebie się nie zapali ! W kosmosie największym problemem może i nie jest ogień, ale też i nie CO/CO2, bo akurat oba gazy dość skutecznie gaszą ogień. Problem stanowi to, że pochłaniacze do CO/CO2 nie pochłaniają pozostałych i często wysoce toksycznych produktów spalania trudnopalnych materiałów. A jak się chce coś zapalić, to przy wystarczającej ilości tlenu da się zapalić i żelazo, nie wspominając o "amelinium". Ponadto problem stanowi również to, że ogień zazwyczaj POCHŁANIA cenny tlen, a nie zawsze jego rezultatem jest CO/CO2 (spalanie wodoru coś Ci mówi, a spalanie wodoru w atmosferze chloru ?). Problem jest również w temperaturach i nieprzewidywalności samego płomienia w mikrograwitacji.

Co do temperatury w kabinie i niskich temperaturach ogólnie, to nie wiem czy jest sens Twojej wypowiedzi w ogóle komentować.
A papieru chyba w ogóle nie zabierają (sam wspominałeś o palności, a mam nieodparte wrażenie, że akurat papier to jest jeszcze bardziej łatwopalny od ołówka), bo wydaje mi się, że są to raczej arkusze/panele jakiegoś laminatu albo cuś. Właśnie  z powodu palności papieru. No i skoro łatwiej podyktować coś na Ziemię, to PO CO IM DO CHOLERY długopis skoro nie potrzebują pisać ?
Brak sygnatury w ramach protestu przed czepiaczami...

 


SimplePortal 2.3.3 © 2008-2010, SimplePortal