Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

Czwarta Wielka Wojna o Esoterie

<< < (62/259) > >>

Egzarcha:

--- Cytat: bosik1 w Listopada 05, 2012, 13:24:40 ---Wtrącę się, bo to jojczenie jest z lekka bez sensu. (...) "-A- is shit"

--- Koniec cytatu ---

Kolega mocno się napracował, przpisując słowo w słowo propagandę HBC/CFC. Mogłeś się w sumie ogrraniczyć do tych dwóch zdań. ;)


Tyle tu bzdur, iż się zastanawiam czy my aby od pół roku mieszkamy z 3A. Przez cały okres naszej współpracy, jesteśmy naprawdę dobrze traktowani. O czym może też zaświadczyć RA oraz Nulli. Tylko nie chcą i trudno się dziwić. Sami najpierw schowali się pod spódnicę -A-, aby następnie odpuścić sobie całkowicie walki. ;) Zamiast propagandy proponuję garsć faktów: KB.

---> KLIK! <---
(to tylko lipiec)



--- Cytat: Dux w Listopada 05, 2012, 16:08:37 ---Szczerze mówiąc całkiem niedawno wielu było przekonanych, że "ruscy" z dronkowa to się dopiero na Jita zatrzymają, a skończyło się jak się skończyło. Pewnie i na testów w końcu pora przyjdzie ;)
--- Koniec cytatu ---

Otóż to, gramy dalej! :)

Jabolex:

--- Cytat: Egzarcha w Listopada 05, 2012, 16:26:21 ---Tyle tu bzdur, iż się zastanawiam czy my aby od pół roku mieszkamy z 3A. Przez cały okres naszej współpracy, jesteśmy naprawdę dobrze traktowani.

--- Koniec cytatu ---

Z tego co czytałem APA też było dobrze traktowane.
https://eve-centrala.com.pl/index.php?topic=8530.595
Szukaj wszystkiego z "APA", a następnie zdejmij różowe okulary.
A drugiej strony może AAA się zmieniło, a może TEST się zmienił.

BTW WhiteCat wygląda że to forum jest przeżarte propagandą HBC/TEST już od 2010 roku, fiu fiu.

bosik1:
Propaganda propagandą, ale sam byłem w -A- i sam widziałem jak to wygląda, jaki mają stosunek do szeregowców, zwłaszcza że w ich flotach jeśli nie jesteś w stanie latać idealnie sfitowanym statkiem danej doktryny, nie masz co liczyć na pokrycie kosztów. Jak zasugerowałem że mógłbym polecieć w jakimś tacklującym albo supportującym statku, bo CEO rzucał się że mam za mało kili to mnie wyśmiali. W teście jest po prostu dużo lepsze podejście do newbie, -A- uważa się za bandę elitarnych graczy, którzy nie potrzebują nikogo poza sobą, z jakim skutkiem sami widzimy. Tak naprawdę TEST był moim pierwszym i jedynym sojuszem nullsecowym póki nie zająłem się zbieraniem intela w -a-, i nie miałem pojęcia jak wygląda życie w innych sojuszach, ale -a- zostawiło u mnie nieprzyjemny posmak wywyżaszania się nad śmiertelników ( czytaj goonów, TEST, etc.). Po prostu mam wrażenie że jeśli Lee i jego podwładni się jakoś nie zreformują i otworzą na jakiś nowy system, czeka ich szybka i brutalna śmierć, lub wygnanie w ostępy lowseca, bo po patchu na fw nie ma co liczyć.

Nie pisze tego żeby sojusz reklamować, bo nie ma po co, ale spójrz na mape i się zastanów. Jeśli bylibyśmy tacy beznadziejni jak -A- to na pewno nie doszlibyśmy tam gdzie teraz jesteśmy. Różnica jest taka że TEST zachęci cię żebyś wsiadł do tego nędznego riftera i chiciaż próbował się na coś przydać, kiedy, -A- wyświadcza ci łaskę że wogóle możesz dostąpić zaszczytu latania w ich flotach. Test dostarcza mięso armatnie, pandemicy capitale, i wszyscy są szczęśliwi. Chciałbym zobaczyć jak -A- formuje koalicje która byłaby w stanie komuś zagrozić. A mieli szanse, widać brakowało im rozumu, dyplomatów, albo obu tych czynników.
A na ich kb żal jest patrzyć, kiedyś widziałem jak nabijali sobie kile, chyba ze 3 strony + na jakimś jednych charze tylko po to żeby podbić kb. Nie znasz starego powiedzienia -A- "Killboards are green", nawet po masakrze w k-6 ich kb był zielony, "nie wiedzieć czemu".  Aktualnie na szczycie ich kb widze 2 rokhy en garde, na którym udało im się whore. Dziwnie często się im to zdarza.

Może ci to śmierdzieć propagandą, ale pisze tu fakty z życia, i inni członkowie sojuszu mogą ci to zaświadczyć. To że niektórzy podchodzą negatywnie do wszystkiego co napisze gość który ośmieli się nazwac członkiem testu jest nazywane propagandą, bez żadnych kontrargumentów, jest z lekka żałosne. Byłeś kiedyś w teście żeby powiedzieć że to co mówie jest kłamstwem?  Że nie traktujemy naszych pilotów jak bandę żołnierzy w armii, którzy muszą się bezwarunkowo podporządkować swoim panom, bo inaczej kick?  Jasne, mamy zasady, bo bez zasad wszystko by się rozleciało, ale żadnych drakońskich ograniczeń. Nie masz humoru na pvp, nikt cie nie zbije, ale niech na twoim kb będzie pare kili albo deadów na miesiąc żeby było widać że chociaż próbujesz, nikt nie lubi j4g, więc jak widać że gość raci 24/7, przez pół roku mając negatywny kb, coś jest nie tak to taka osoba zwykle wyleci, przynajmniej w ENL-I, jasne, mamy bande gnoi, łajz wszelkiego kalibru, żydów nie przejmujących się wojnami,  jak każdy duży sojusz, ale tu przynajmniej da się spokojnie grac, bez obaw że nagle będę musiał ewakuować cały sprzęt, bo moi włodarze nie są zadowoleni z mojej aktywności w pvp.  TEST ma opinię jaką ma ale o dziwo zamiast tracić sojuszników, ich zyskuje, ciekawe dlaczego?

Tim:
Ale się fajny topic zrobił E:
Ja chciałbym jeszcze do ogniska dorzucić od siebie kłodę taką, że gdyby TEST (i GS w sumie też) nie bazowały na społeczności "pozaevkowej" to nie byłyby takie duże.  8)

Egzarcha:
Fakt, floty są dedykowane. I nikt z tego powodu nie robi problemów. A już tym bardziej nie wyzywa na aliansu na lewo i prawo. ;) W nich samych za bardzo się do tej pory nie udzielaliśmy, więc nie będę czarował na tematy, o których za dużo nie wiem. Ale do większości z nich można się spokojnie dołączyć. Nikt nie robi problemu, wyrzutów czy chorych komentarzy. Oczywiście trzeba się dostosować: fit, ts, flota. O opisywanych przez Ciebie sytuacjach ani nie słyszałem, ani się nie spotkałem.

Natomiast w kwestii tematów poza flotowych, mówię z 6 miesięcznego doświadczenia. Bez problemu idzie się dogadać. Pomagają się rozwijać, wspierają. Są elastyczni. W kwestiach finansowych (i powiązanych), oferują naprawdę uczciwe warunki.

Oprócz głównego aliansu, jest jeszcze np En Garde. Alians będący zapleczem tego głównego. Nie musisz spełniać wyśrubowanych warunków, aby się z nimi bawić.

Link do kb umieściłem w kontrze do twierdzenia, iż -A- nie dba o sojuszników. Że zostawia ich na pożarcie. Kb świadczy, że tak nie jest. Delve to nie jedyny tego przykład. Łatwo to sprawdzić, wystarczy chcieć. No chyba, że -A- jest dogadane z CFC/HBC, aby się im podkładali. Albo jeszcze lepiej, to są ich alty!  :D


--- Cytat: bosik1 w Listopada 05, 2012, 18:56:53 --- To że niektórzy podchodzą negatywnie do wszystkiego co napisze gość który ośmieli się nazwac członkiem testu jest nazywane propagandą, bez żadnych kontrargumentów, jest z lekka żałosne. Byłeś kiedyś w teście żeby powiedzieć że to co mówie jest kłamstwem?
--- Koniec cytatu ---

Wskaż mi akapit, gdzie wyraziłem się negatywnie o TESTach (o wyzywaniu już nie wspominając).  Mówisz rzeczy, które z naszego doświadczenia nie mają oparcia w faktach. Przypisujesz -A- i jego członkom wszystko co najgorsze, wyzywasz od gówien. Serwisy i publiczne fora, są pełne rage'ujących kolesi, wyzywających ten alians od najgorszych. Skoro -A- jest takie straszne, czemu ludzie nie opuszczają tego sojuszu? Nawet w obliczu klęski. Może realia są dalekie, od obrazu malowanego przez hejterów. ;) Zresztą my, jako PMC, będziemy mieli kolejne miesiące, aby się o tym przekonać.

Mniej rage'a, więcej Slayer'a!  :)


Koniec OT z mojej strony. Wracamy do bohaterskiej obrony Eso, które  (jak czytałem) klasycznie została olana przez Wielką Politykę. :P

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej