Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje

Jak to jest i było w C0ven (było: [VIDE] Virtual Democracy - rekrutuje!!!!)

<< < (47/61) > >>

Tloluvin:

--- Cytat: Larving w Lutego 14, 2012, 10:27:35 ---O pomyśle takim słyszałem w studiu AT i miałem nadzieję, że skoro o takim problemie wspominają, to mają zamiar coś z tym zrobić.
--- Koniec cytatu ---
Chyba mi umknelo, wiec musze zapytac czy mozesz opisac szczegoly tego pomyslu o jakim slyszales


--- Cytat: VonBeerpuszken w Lutego 14, 2012, 10:32:57 ---Dodawanie struktur jako "przynęt" niewiele zmieni
--- Koniec cytatu ---
Mysle, ze to zalezy od przynety. Jakby taka przyneta dawala w jakis sposob iski, to by sie zmienilo.
Nie pamietam juz jak od strony mechaniki jest rozwiazana sprawa ulepszenia systemow zeby byly lepsze raty/anomalki, ale jakby takie ulepszenie bylo wzglednie tania, ale niezalezna i relatywnie latwa do zniszczenia struktura dla kilkunastoosobowego gangu BSow z max kilku godzinnym RF to bylby to dobry sposob na wymuszenie bitki


--- Cytat: VonBeerpuszken w Lutego 14, 2012, 10:32:57 ---Małe sojusze i tak nie bedą w stanie rywalizować z powerblokami, gdyz te po prostu rzucają x-dziesiąt superkapitali i reinforsuja system w ciagu kilku minut... więc czy bedzie to trwało 10, czy 15 minut nie bedzie miało dla nich kompletnie znaczenia.
--- Koniec cytatu ---
Niby tak, ale  :P
Ile mozna przerzucac te x-dziesiąt superkapitali z jednego konca mapy na drugi zeby odzyskiwac kontrole nad systemami. Zwlaszcz w sytuacji w ktorej chwile po wycofaniu tych x-dziesieciu superkapitali po odzyskaniu terenu znow jest on przejmowany.
Aby temu zapobiegac potrzebne byloby rozdrobnienie supercapitali po calym swoim terenie, ale wtedy mogloby sie okazac, ze jak idzie jakas wieksza inwazja to ciezko zebrac odpowiedniego bloba po flota jest porozrzucana po calym terenie powerbloku
Mogloby sie wiec okazac, ze powerbloki do odzyskiwania terenu nie wysylaja bloba superow tylko konwencjonalna flote, a rownie dobrze mogloby sie okazac, ze stwierdzaja, ze jak chca im zabrac ten jeden system to niech zabieraja byly nie petali sie dalej  ;)


--- Cytat: VonBeerpuszken w Lutego 14, 2012, 10:32:57 ---Cały czas mówimy o "zmuszaniu" do walki... prawda jest taka że jak ktos nie chce walczyć to żadną siła go do tego nie zmusisz...
--- Koniec cytatu ---
Ja to doskonale wiem, ze nie da sie zmusic ludzi do czegos czego nie chca, ale to zmuszanie jest takie w " ". Bo sprowadza sie nie do tego by wymusic walke, tylko do tego by nie podjecie walki wiazalo sie z jakimis kosztami. Wtedy kazdy ma wybor.
Moze podjac walke i ryzykowac strate tylu iskow w statkach, ficie, implantach itp, albo nie podjac walki i ryzykowac strate iskow w strukturach, logistyce itp.
Jedni wybiora to inni to, ale w obu przypadkach ponosza jakies ryzyko. Skonczylyby sie wtedy sytuacje, ze jak przylatuje wrogi gang mozna isc na piwo bo przeciez i tak nic nie zrobia.

Jonas:
Przeczytałem wszystkie twoje wypowiedzi, ze zrozumieniem niektórych było ciężko, ale to inna bajka. I z twoich postów wyłania się dwojaki obraz superów. Z jednej strony bloby SCków rfujące wszystko na prawo i lewo, i nie dające maluczkim żadnych szans obrony, kontry, itd. co jest złe - zgadzam się całkowicie, potrzebne są tu zmiany w systemie sova w ogóle oraz w mobilności i liczebności SCków (ale ten temat zahacza o minsy wypadające z ratów w dronkowie, boty, makra i inny szajs, o którym możnaby dyskutować jeszcze przez 30 stron).
Z drugiej strony supery dropowane na konwencjonalne gangi, co jest be. No i pewnie jest, ale tu już problemem nie są liczby superów, mechanika ich działania, czy jakieś ograniczenia możliwości roamowania, bo taka zabawa wynika wprost z tego, że ktoś chce się tak bawić. Oni mają super, chcą je dropnąć na twojego BCka, to dropują. Równie dobrze można mówić o rzuceniu smartkujących BSów na gang fregat, rzucenie 100 ludzi przeciw 20 itd. Nierówność walk w eve wynika z tego, że ten drugi ma możliwość i ją wykorzystuje i nieistotne jest w jaki sposób (póki zgodny z regułami) tą przewagę uzyskuje. Można mówić, że to nie fair, to złe itd. ale to niczego nie zmieni. Niestórzy chcieliby, aby eve działała na zasadzie ustawki. "My wystawiamy 30 osoby armor gang, wy wystawiacie 30 osobowy nano, spotykamy się w systemie xxx o godzinie 20ET, kto pierwszy odwarpuje przegrywa." Ale ta gra tak nie działa. Każdy uprawia takie PVP na jakie ma ochotę i na jakie pozwala mu mechanika i dostępne zasoby. Można sobie ponarzekać, ale zmienić tego nie zmienisz. CCP raczej też nie, bo wtedy sandbox to będą mieli tylko jak sobie do ogródka wyjdą z łopatką i wiaderkiem.
Jestem jednak wszystkimi rękami i nogami za dodaniem większej ilości "powodów do walki" w 0.0 dla mniejszych jednostek niż powerblocki, dodanie sensu w lokalnych walkach między korporacjami i alliansami zamieszkującymi 0.0, no i zrobienie czegoś z botami i taśmową produkcją superów (zmiana w FW też by się przydała dla wzmocnienia możliwości pvp na tym terenie). Ale osobiście na żaden z tych elementów nie mam pomysłu, który byłby dobry do wszystkiego, a kłócenie się nad takimi detalami jak to robicie od paru stron nie ma specjalnego sensu. Szczególnie, że całą parę pakujacie w przegadywanie się niczym dzieci w przedszkolu, a żaden z tych pomysłów i tak nie dotrze tam gdzie powinien, bo raczej nikt swoim pomysłów nie postuje na forum oficjalnym eve.

VonBeerpuszken:
Jonas, nie zrozumiałeś mnie do końca, ale to jak wspominałem już wcześniej, nie zawsze udaje mi sie napisać co myślę  :P
Nie chce ograniczać dropowania superów/kapitali na gangi BC, ani mnie to ziebi ani grzeje, jedynie śmieszy..ale każdy bawi sie jak umie, jeden ma radoche z zatłuczenia młotkiem komara, inny woli pójść z nożem na niedźwiedzia  :P a jeszcze inny zajebutać przysmak sprzed nosa tego niedźwiedzia.
Wspominałem o tym ot tak przy okazji.
Tloluvin, myślę że jak powstałyby strutktury które mogłyby zostać zniszczone przez gang BCków to nikt by se nimi tyłka nie zawracał, może gdzieś na totalnym zadupiu gdzie nikomu sie nie chce lecieć z roamem... sam wiesz jak jest, człowiek jak wie że może coś łatwo stracić, olewa to.
Taka struktura musiałaby być łakomym kąskiem dla przeciwnika, a co za tym idzie droga lub przynosząca takie zyski które by równoważyly ew. straty w jej obronie. Wszystko by było ok gdyby wiadomo było że bedzie ona atakowana przez flotę subkapitalową której można sie przeciwstawić...ale... znając życie zainteresuje sie tym ktoś, kto dropnie 30 SC i załatwi to w 5 minut, bo nie będzie sie chciało lecieć 30 systemów i strzelać godzinę. A jeśli by miała być warta utraty kilku superów musiałaby generować takie zyski że postawienie jej i ew. strata superów musiałoby sie zwrócić po np. dwóch tyg... a jeśłi generowałaby takie zyski..pomyśl ile by superów nagle pojawiło sie w grze... pewnie zagmatwałem, ale mam nadzieję że w miarę wiadomo o co mi biega  :P
I możesz mi wierzyć, są tacy co potrafią przerzucić taką flote z krańca kosmosu do krańca bo ktoś stacklował Nyxa  :) Piloci SC i Tytanów to bardzo znudzeni piloci  :P

EDIT: takie strukturki zdeka "wymuszające" walke już są - SBU. Przykład pierwszy z brzegu - Outbrake jak się nudzi wrzuca SBU do systemów EE i -7- i czeka na "floty obronne"... tamci nie bacząc na nic lecą w te pędy i dają się masakrować  :P

Dormio:
No i masz Ci babo placek - chwilę mnie nie było a tu 2 strony...  :(

--- Cytat: Nitefish w Lutego 14, 2012, 09:29:43 ---@Dormio - uwierz mi, że wielu pilotów specjalizuje się w pewnych shipach i jeśli znasz ich po sąsiedzku to możesz na 90% powiedzieć co mają. Poza tym wystarczy czasami zauważyć 2 wrogie shipy i wiadomo jaką lecą formacją.
A dodatkowo... jak przeglądasz kb sąsiadów to wiesz czym kolesie latają i wiesz, że pan X na 90% killsów jest cynabalem albo siedzi zawsze w falconie.

Mija jakiś czas, korpy się przemieszczają, spotykasz starych znajomych w innym miejscu Eve i zazwyczaj info z poprzedniego razu jest nadal aktualne. To ile korpów znasz na wylot zależy od doświadczenia, wylatanych godzin i ogólnego ogaru.

--- Koniec cytatu ---

Ależ ja Ci wierzę i to naprawdę szczerze. Mnie samego najczęściej można zobaczyć w Dominixie.  :P
Z tym, że lokal nie powie Ci w czym ja siedzę, ale pozwoli przyjąć ZAŁOŻENIE, że lecę tym co zazwyczaj. Tak ?

Skanując (czy to kierunkowym, czy sondami) wiesz, że tam jest ktoś w KONKRETNYM typie i klasie shipa. Przy sondach informację o tym, że ktoś w systemie jest masz po pierwszym skanie. Co prawda nie wiesz kim on jest, ale skoro KAŻDY jest celem, to co to za różnica ? Potrzebujesz więcej danych by podjąć decyzję o ataku ?

Nie ma shipów w przestrzeni = wszyscy siedzą albo na stacji, albo system jest pusty. Proste.

Swoich rozpoznasz łatwo choćby poprzez proste wprowadzenie znaku specjalnego obowiązującego dla każdego shipa w swoim korpie.

Ja rozumiem, że czasem skanowanie trwa długo, a sondy w przestrzeni to ostrzeżenie dla wszystkich. Jeśli jednak po drugiej stronie masz na tyle kumatego typa by "pamiętał" Waszego scouta, to istnienie locala jedynie utrudni Wam jego namierzenie.
Z pewnością brak lokala wprowadza element niepewności i zwiększa znaczenie tych wszystkich, którzy umieją skanować, ale sam powiedz - dlaczego gang ma się składać jedynie ze scouta (który zna wszystkich krewnych królika w okolicy), FC (który zna wszystkich znajomych królika w okolicy) i umiejących wciskać F1-8 ?


--- Cytat: SokoleOko w Lutego 14, 2012, 09:54:32 ---RED - ludzie, z którymi walczymy o nasz pocket. Wiemy czym latają, mają jeden setup, wiec skoro widzimy na localu redów, to wiemy co mają.
ORANGE - aktualny silny przeciwnik lokalny.

--- Koniec cytatu ---
Ustawiasz nie na podstawie tego co się dowiesz z locala, doświadczeń z walk, obserwacji, etc. Local nie ma tu nic do rzeczy.


--- Cytat: SokoleOko w Lutego 14, 2012, 09:54:32 ---Zwróć uwagę, że oprócz standingu jest możliwość kliknięcia na profil gościa na localu i od razu znasz jego corp/ally. FC i scoutów ludzi z Syndicate mamy rozpracowanych, wiemy czym latają nasi sąsiedzi. Przykładowo - jeśli zobaczymy Agony, to na 75% będą siedzieć w swoich Tweed-catach, co akurat nam bardzo nie pasuje :P

--- Koniec cytatu ---
Tak, to faktycznie przydatna funkcja. Działa w obie strony.  :P >:D


--- Cytat: SokoleOko w Lutego 14, 2012, 09:54:32 ---Oczywiście, że to wszystko jest zgadywanką, ale na zasadzie "educated guesses" a nie "kobiecej intuicji".

--- Koniec cytatu ---
I ponieważ jest zgadywanką, to dlatego local powinien istnieć ? Przy skanowaniu i sondowaniu mam rozumieć, że zgadywanka jest już be ? Czy może to jednak na zasadzie "a jak scout się pomyli i tam jest cała flota schowana ?"

EDIT:

--- Cytat: VonBeerpuszken w Lutego 14, 2012, 13:01:03 ---Taka struktura musiałaby być łakomym kąskiem dla przeciwnika, a co za tym idzie droga lub przynosząca takie zyski które by równoważyly ew. straty w jej obronie.
--- Koniec cytatu ---
Znaczy się coś co np. daje local instaintel właścicielom sova ?

Larving:
Tloluvin dokładniej nie jestem w stanie przybliżyć niż napisałem w jednym ze swoich postów. Dyskusja odbywała się w studiu AT w czasie ostatniego turnieju pomiędzy meczami. W skrócie dyskutowali na temat zastoju w walkach mniejszych gangów i było pytanie prowadzącego co zmienić. Jeden gość podał pomysł możliwości stawiania przez małe atakujące gangi strukturek wpływających czasowo na system w którym są postawione, aby obrońcy, jeśli się nie zbiorą mieli kary w systemie przez jakieś czas. Pomysł w studiu się spodobał i zaczęli wymyślać co takie modułki mogły by robić, a podsumowaniem było stwierdzenie, że temat jest warty poważniejszego przeanalizowania.


Dormio, prosta sprawa, w dużych systemach nie widzisz na skanerze kto jest w przestrzeni. Jak nie będzie lokala ani żadnego narzędzia go zastępującego scout będzie tracił kilka min na warpowanie i sprawdzanie skanerem pokładowym czy w ogóle coś jest w systemie. Parokrotnie wydłuży to więc czas potrzebny na scoutowanie i na znalezienie bitki, przez co jeszcze więcej osób zniechęci do latania PVP, a i tak już większości dzisiaj się nie chce latać parę h szukając bitki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej