Eve Online > Korporacje, Sojusze & Organizacje - dyskusje
Jak to jest i było w C0ven (było: [VIDE] Virtual Democracy - rekrutuje!!!!)
Jonas:
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---Niby racja, ale jaka krowa jest kazdy widzi. Nie trzeba byc weterynarzem by wiedziec gdzie ma leb, gdzie zad i ze mleko daje. Podobnie jak nie trzeba byc lekarzem by wiedziec, ze wymiana krwi moze skutkowac wymiana chorob, czy jak nie trzeba miec inzyniera zeby wiedziec, ze jak ktos ci z auta zdzejmie kola i spusci paliwo to sobie nie pojezdzisz itp itdZnaczy ty masz prawo, a ja nie?
Zabawne, ze oceniasz mnie w taki sposob w jaki nie chcesz by oceniano C0ven. Czyzby matka natura nie dala dosc duzych jaj by starczylo na odwage oceniania siebie i innych ta sama miarka hipokryto?
Bo przeciez nic o mnie nie wiesz. Nie wiesz co robilem w tej grze, a czego nie. Nie wiesz ile czasu spedzilem w C0venie, w ilu flotach C0venu bralem udzial itp. Widzisz tylko mojego maina, a nawet o jego doswiadczeniach nic nie wiedzac mowisz mi co ja wiem, czego nie wiem i w czym mam prawo sie wypowiadac.
--- Koniec cytatu ---
Ja jestem hipokrytą, ale to ty się chowasz za altem, więc kim jesteś? Tchórzem.
Ja odnosiłem się do osób, które w C0venie nie były, a wypowiadają się jakby znały ten allians od podszewki. To do nich ma trafić to co pisałem, że wypowiadanie się na tematy, o których wie się tylko z opowieści innych, nie jest dobrym startem do dyskusji. Ale zjawiłeś się ty, Mistrzu i musiałeś wtrącić trzy grosze. A jaka jest krowa każdy widzi, ale allians zrzeszający kilkaset osób o różnych światopoglądach, upodobaniach, możliwościach, rozwoju emocjonalnym to nie przeżuwające trawsko cielę, więc jego ocena nie jest taka prosta i jednowarstwowa.
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---Tak na wszelki wypadek na przyszlosc - w milicji tez bylem
--- Koniec cytatu ---
Mistrzu, nauczaj mnie maluczkiego. A ja ostatnio byłem w Castoramie, ale nie uważam się za inżyniera budownictwa od razu.
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---No ale nie wymagajmy od hipokrytow odwagi potrzebnej do poslugiwania sie argumentami w dyskusji
--- Koniec cytatu ---
Mów do mnie brzydko, jeszcze jeszcze.
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---Zastanawiales sie kiedys ilu aktywnych pvperow nigdy nie trafilo i nigdy nie trafi do C0venu w zwiazku z jego polityka?
[... ciach jakieś pijackie wynurzenia...]
--- Koniec cytatu ---
Ależ gorycz przez Ciebie przemawia. Czyżbyś wyleciał z C0venu za kerbirkę?
A ogólnie z twojego obrazka wyłania się piękna wizja kerbirlandu, w którym C0ven przyjmuje wszystkich jak leci, górników, producentów, anomalkowiczów, a może nawet pvperów, wszyscy żyją w zgodzie i dostatku. Utopia Ci się zamarzyła. A gdyby C0ven taką politykę prowadził, to ile miesięcy/lat miałby czekać, aż z tego całego kerbirskiego bajzlu wyłonią się te mordulce, genialni FC, stratedzy? Dlaczego to właśnie C0ven powinien dawać szansę wszystkim chętnym i z nadzieją patrzeć jak kolejne fale pvperów zasilają jego szeregi? I ile by przetrwał niż wewnętrzne dramy o poziomie znacząco przekraczającym to co było jeszcze do niedawna rozerwałyby go na strzępy.
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---Zastanawiales sie ilu jest w polskiej spolecznosci EVe takich kerbirow jak SokoleOko, ktorzy tym roznia sie od niego, ze w miejscach gdzie byli nie dane im bylo odnalezc swojej drogi w pvp i ktorzy dalej piluja asteroidy, albo po prostu odeszli z EVE z braku ciekawego pvp, a teraz mogliby byc aktywnymi bojowymi pilotami C0venu gdyby C0ven mial troche inna polityke wobec kerbirow?
--- Koniec cytatu ---
A ty ciągle swoje świetlane wizje roztaczasz. Ciekaw jestem ilu zapalonych kerbirów po wstąpieniu do C0venu nagle zostałoby zapalonymi pvperami. Jeden na dwudziestu, a może stu? Jeżeli człowiek nie czuje w sobie chęci do strzelania do innych ludzi, nawet podczas rycia skał, to z niego żadnego pvpera nie będzie i niech lepiej zostanie w empire, albo idzie do WoWa. Jeżeli twoim priorytetem jest twój wallet to żadna polityka korporacji/allianstu tego nie zmieni.
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---Nie wspominajac o tym ilu jest graczy ktorzy chcieliby sobie 2x w tygodniu poleciec na zaplanowany roam + czasem jak RL pozwoli na jakis spontan i nastepna godzinke pokerbirzyc bo na wiecej nie maja czasu.
--- Koniec cytatu ---
To mało jest w eve korporacji casualowych, w których taki gracz może się spełnić? Zapraszamy do BWC, my tu w większości tak gramy. C0ven jest sovholderem, co pociąga za sobą pewne zobowiązania, które spadają na barki szeregowych memberów. Jeżeli taki szeregowy member ma RL uniemożliwiający mu aktywnie dźwigać tych zobowiązań, to staje się on martwą liczbą w statystykach i w żaden sposób nie zwiększa siły alliansu. Na co komu staty na dotlanie 600+ jak do floty może się przyłączyć 20, bo reszta ma real, albo za mało isk na wallecie?
Zsur1aM:
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---Ale dlaczego?
Wskakujesz przez brame i brama oglasza wszystkim w systemie, ze pojawil sie nowy statek. Co w tym idiotycznego?
No moze to, ze jak ktos wskakuje pojedynczym statkiem przez WH to powinien pojawic sie na localu dopiero jak sie odezwie, albo pojawi przy innym statku czy strukturze. Mozna jednak zalozyc, ze wyposazenie nawigacyjne kazdego statku automatycznie nawiazuje polaczenie z kazda brama w systemie by sie jej zameldowac, a bramy juz dalej rozglaszaja obecnosc statku innym.
No a w WH nie ma locala bo nie ma bram ktorym statki moglyby sie zameldowac wiec nie ma kto rozglaszac ich obecnosci w systemie >:D
--- Koniec cytatu ---
Po pierwsze, nie wiem jak wy ale ja jak pierwszy raz dowiedziałem się o zasadzie działania locala to pomyślałem "WTF worst thing ever in this game" i dzisiaj po niecałych sześciu latach gry myślę podobnie. Dla mnie local i bezwzględna wiedza o tym czy jest się bezpiecznym czy nie kompletnie zabiła klimat gry, gry która rozgrywa się na ogromnej przestrzeni i raczej z definicji przestrzeń ta powinna być niezbadana i niebezpieczna.
Jeżeli chodzi o lore, to każdą mechanikę można wytłumaczyć dowolną historyjką na ten temat, ale nie o to tutaj generalnie chodzi, a o samą mechanikę która wpływa na gameplay. Wracając do tego co napisałem w poprzednim poście, rozumiem dlaczego CCP zdecydowało się na wprowadzenie locala w obecnej formie, choć mogli równie dobrze przenieść funkcje locala na poziom konstelacji, a sam local chat zostawić w delayed mode i wydaje mi się że nie stanowiłoby to przeszkody dla interakcji z innymi graczami.
Co do twierdzenia że zwolennicy takiego podejścia mają swoje 'WH', niestety samo WH mnie nie satysfakcjonuje i myślę że innych ludzi o podobnych poglądach również. Po pierwsze jestem za częściowym przeniesieniem funkcji locala na skaner, a nie samym usunięciem locala, po 2gie w WH nie ma żadnych stałych połączeń miedzy systemami co znacząco wydłuża czas i komplikuje przelot z punktu A do punktu B, tym samym możliwość atakowania innych graczy. Po 3 samo życie w WH wymaga od nas trochę wysiłku (skanowanie, posy, sprowadzanie statków ammo etc) o ile nie stanowi to żadnego problemu gdy mieszkamy wspólnie z kilkunastoma osobami (bądź kilkoma bardzo aktywnymi) o tyle mieszkając solo lub w małej grupie może być upierdliwe. Mieszkałem w WH solo 3 miesiące i generalnie brak locala bardzo mi odpowiadał, niestety cała reszta już nie tak bardzo i gdyby nie fakt że miałem w tym okresie mniej czasu na grę, pewnie bym się tam zanudził grając solo. Niestety ludzie z natury wybierają łatwe i bezpieczne rozwiązania i ten fakt od zawsze był widoczny w EVE, dlatego istniał też problem z wyprowadzeniem graczy z Hi do 0.0, podobnie jest zresztą z WH (bynajmniej było ponad 2* lata temu gdy sam mieszkałem w WH).
Myślę że nie byłoby żadnego problemu i żadnych różnic w populacji 0.0 gdyby od początku local nie był źródłem intela.
Nitefish:
@Zsur - jak byś nie miał lokala w null to ilość kamp rozrosła by się dramatycznie bo by było jeszcze łatwiej to zrobić. Za to odwrotnie by było z ochotą do latania i szukania bitki.
Imho ludzie, którzy siedzą w hi zamiast null nie robią tego bo za trudno, tylko najczęściej z następujących powodów:
- grają rzadko bo nie mają czasu, null jest dla nich zbędną komplikacją bo trzeba jakoś uczestniczyć w życiu korpa/aliansu czy opłacać rent.
- kiedyś wtopili w źle zorganizowanym korpie,
- nie mają pomysłu gdzie iść bo nie mają znajomych, nikt im nie powiedział, że w null może być fajnie, po prostu brak im wiedzy
Lokal jest fajny i uzasadniony realiami gry. Problemem obecnie są np. boty bo psują ekonomię eve, a nie to że masz lokal. Eve to nie gra o średniowieczu gdzie widzisz to co masz w zasięgu wzroku. Poza tym fajnie jest spotkać znajomych lecąc w siną dal i spontanicznie z nimi coś przedsięwziąć. Bez lokala nie było by opcji.
SokoleOko:
--- Cytat: Tloluvin w Lutego 13, 2012, 09:38:02 ---Zastanawiales sie ilu jest w polskiej spolecznosci EVe takich kerbirow jak SokoleOko, ktorzy tym roznia sie od niego, ze w miejscach gdzie byli nie dane im bylo odnalezc swojej drogi w pvp i ktorzy dalej piluja asteroidy, albo po prostu odeszli z EVE z braku ciekawego pvp, a teraz mogliby byc aktywnymi bojowymi pilotami C0venu gdyby C0ven mial troche inna polityke wobec kerbirow?
--- Koniec cytatu ---
Ach więc taką armatę szykowałeś. Niemniej, obawiam się że trafiłeś kulą w płot :)
Faktem jest, że przyszedłem do Eve z nastawieniem PvE. Trzy miesiące wystarczyły, żeby się to zmieniło i już wiedziałem, że w Eve interesuje mnie tylko PvP, a cała reszta służy wyłącznie finansowaniu PvP. Epizod górniczy zaliczyłem grając już ponad rok i wynikało to z faktu, że mój 1000-osobowy alians siedział w 4 systemach na krzyż i dopchanie się do ratów graniczyło z cudem. Więc kopałem sobie ABC nie mając żadnej konkurencji i zarabiając około 100 mil/h, kosztem jednego straconego hulka na alcie :D Ale nadal, był to tylko sposób na odrobienie strat, bo wtedy miałem nick "new week, new Vaga" :D
Ranshe:
--- Cytat: VonBeerpuszken w Lutego 13, 2012, 10:19:54 ---I myślę że to by jednak sprowokowało do częstszych bitek, bo przynajmniej jedna strona by nie znała dokładnie liczebności przeciwnika.
--- Koniec cytatu ---
Ależ oczywiście, że byś poznał dokładnie liczebność przeciwnika, bo z tym nie ma w ogóle problemu - jest skaner kierunkowy, są proby, są stacje na których możesz zadokować (albo i nie). Tylko zajęło by ci to zdecydowanie więcej czasu niż teraz.
--- Cytuj ---Teraz jest to tak, że leci 30 osobowy gang, scout raportuje 30 na lokalu, gang nie wskakuje bo... nie ma 100% pewności że wygra nokautem... bo bądźmy szczerzy, wszelkie gadki o szukaniu bitki dla samej bitki są bajką, jeśli gang nie ma dwukrotnej przewagi to nie zaczyna zabawy.
--- Koniec cytatu ---
Niezłe wykręcanie rzeczywistości. To teraz ci powiem fakt autentyczny: jeśli scout zaraportuje "30 na lokalu" (nawet przyjmując, że scout ma coś w głowie i nie raportuje friendly, więc są to same potencjalne cele), to faktycznie 30 osobowy gang do tego systemu nie wskoczy. A wiesz czemu? Bo taki raport sam w sobie jest gówno warty. I nie dlatego, że jest ich też 30.
Liczy się też setup, co ten gang robi, gdzie siedzi, kto to konkretnie jest i kogo może mieć jako backup i sporo innych rzeczy. Sama informacja ze skanera kierunkowego, że w systemie istnieje 30 statków też nie jest wystarczającą informacją. Dopiero w połączeniu z wiedzą kto, gdzie, jak i po co, ma to sens albo i nie.
Bo nie ma najmniejszego sensu wdawać się w bitkę, którą z definicji mój gang przegra mimo identycznej ilości osób we flocie. I co, takie zachowanie to też jest "bajka bo nie miałem dwukrotnej przewagi"? No wybacz, taki tekst można tylko wyśmiać.
--- Cytuj ---Po drugie, mocno podejrzewam że 98% pilotów pobawiłoby sie brakiem lokala przez pierwsze 2 tyg i wróciło do starego rozwiązania bo brak lokala byłby dla nich niewygodny. Po miesiącu od wprowadzenia takiej opcji wszystko wróciłoby do normy, jedynie mały odsetek pilotów nauczyłby sie jak z tego efektywnie korzystac i uzywałoby na codzień.
Mysle więc że wprowadzenia takiej opcji wyboru nie zmieniłoby aż tak bardzo sytuacji tej jaka jest teraz.
--- Koniec cytatu ---
Czyli jednak się przyznajesz, że tak naprawdę to jest zmiana dla ciebie i innych covertowców, a reszta może iść się paść? ;) No to okej, ale wcześniej (chociażby na górze tej strony) przedstawiałeś to jako zysk także dla innych. I pytanie ponowne - jaki to ma być dla mnie i mojego 5-osobowego gangu zysk, skoro 98% EvE oleje twoją opcję i będzie dla nich tak jak jest teraz?
Taki, że ja też mogę wyłączyć lokal, zostać covertowcem i latać solo/gangiem reconów/blackopów? To mogę robić już teraz i bez tego, lokal mi w tym nie przeszkadza. :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej